Aldrumka Posted November 9, 2012 Posted November 9, 2012 Łezka mi się zakręciła, ale popieram stanowisko i mam nadzieję, że daleko jeszcze do takich decyzji Quote
mestudio Posted November 9, 2012 Author Posted November 9, 2012 [quote name='Aldrumka']Łezka mi się zakręciła, ale popieram stanowisko i mam nadzieję, że daleko jeszcze do takich decyzji[/QUOTE] Ja też Aldrumko, bo Brina czuje się super. Dziś o świcie obudziła mnie swoim starym zwyczajem szczekając pod oknami. Quote
Nutusia Posted November 9, 2012 Posted November 9, 2012 No, w końcu przyzwyczajenie drugą naturą nie tylko człowieka, ale i psa, jak widać :) Quote
akrim Posted November 9, 2012 Posted November 9, 2012 gudzik się odezwała na tym wątku, a gudzik ma bardzo duże doświadczenie w temacie chemioterapii. Niestety :-( i stety :p, bo dzięki niej nasza była podopieczna podhalanka Bella- też staruszka całkiem żwawo pomyka:razz: cromikowa podeślij mi konto co? Quote
mestudio Posted November 9, 2012 Author Posted November 9, 2012 [quote name='akrim']gudzik się odezwała na tym wątku, a gudzik ma bardzo duże doświadczenie w temacie chemioterapii. Niestety :-( i stety :p, bo dzięki niej nasza była podopieczna podhalanka Bella- też staruszka całkiem żwawo pomyka:razz: cromikowa podeślij mi konto co?[/QUOTE] Ok, tylko aby móc podjąć takie leczenie to trzeba mieć bardzo duże fundusze. Dla mnie są to ogromne sumy. A druga sprawa to chcę poznać opinię lekarza w tym konkretnym przypadku bo każdy przypadek jest inny, każdy pacjent jest inny. Quote
lilith27 Posted November 9, 2012 Posted November 9, 2012 [quote name='mestudio']Właśnie,my też w maju usypialiśmy naszego ukochanego kocurka z powodu licznych przerzutów nowotworowych, które wróciły rok po operacji. Ale ja nie o smutnych rzeczach chciałam pisać. Wczoraj wieczorem poszłam dać Brinie antybiotyk, spała na swojej nowej macie głęboko w budzie, włożyłam tam rękę aby pannę przebudzić i jakież było moje zdziwienie kiedy kilkanaście centymetrów od psa poczułam naprawdę mocne ciepło. Nie miałam pojęcia, że psiaki wytwarzają taką ilość ciepła. Wiem, durna baba ze mnie, ale potem jeszcze raz z niedowierzania sprawdzałam czy nie mam omamów:-).[/QUOTE] boshe...mi się z temperaturą skojarzyło czytam dalej, że jest ok w zachowaniu, ale stan podgorączkowy może mieć rana to rana....sama wiem dobrze....organizm ma podwyższoną temperaturę je ładnie? Quote
Szarotka Posted November 9, 2012 Posted November 9, 2012 Hm z tego co wiem po mojej psicy to podhalany sa b. cieple, raz, ze futro a dwa przeciez te psy sa raczej zewnatrzne to musze sie jako ogrzac. Moja Maya kocha zime;) Quote
mestudio Posted November 9, 2012 Author Posted November 9, 2012 Z Briną wszystko ok. Wcina jak szalona, dostaje antybiotyk, witaminy, tran. Obszczekuje towarzystwo i z przyjemnością spaceruje ze mną po ogrodzie. Podchodzi do ręki i wciska w nią nos aby ją głaskać:-). Quote
mestudio Posted November 10, 2012 Author Posted November 10, 2012 Wczoraj zauważyłam u Briny zwisający nadmiar skóry przy pachwinie, TZ dziś zajrzał i pojechaliśmy do weta bo miała opuchliznę. Na szczęście okazało się, że to tylko płyn surowiczo krwisty i pani go wycisnęła i dała Brinie zastrzyk zapobiegający powstawaniu dalszych obrzęków. Powiedziała, że przy tego typu zabiegach pojawiają się takie rzeczy, ale powinny zejść wzdłuż pachwiny same. Koszt zastrzyku 20 zł + dojazd. Quote
sybillas Posted November 10, 2012 Posted November 10, 2012 Te rany na pewno sie wygoją, ale co dalej? Mam ten sam problem, tylko moja suka miała operowane guzy rok temu. Teraz ma olbrzymiego guza w płucu. Czuje sie dobrze,ale......... Korzystając z okazji zapytam czy może ktoś na wątku miał psa, u którego usunięto operacyjnie taki nowotwór? A może czyjs pies był leczony chemioterapią? Quote
mestudio Posted November 10, 2012 Author Posted November 10, 2012 [quote name='sybillas']Te rany na pewno sie wygoją, ale co dalej? Mam ten sam problem, tylko moja suka miała operowane guzy rok temu. Teraz ma olbrzymiego guza w płucu. Czuje sie dobrze,ale......... Korzystając z okazji zapytam czy może ktoś na wątku miał psa, u którego usunięto operacyjnie taki nowotwór? A może czyjs pies był leczony chemioterapią?[/QUOTE] Tak, zapytaj gudzik, jej psiak miał wycinane guzy i chemię, więc dużo wie w tym temacie, wypowiadała się stronę wcześniej. Quote
Karro Posted November 10, 2012 Posted November 10, 2012 Brinka zaglądam do ciebie. Dobrze, że to "tylko" płyn ;) Quote
mestudio Posted November 13, 2012 Author Posted November 13, 2012 Brinka dostała kolejny prezent :-). Bacpani przysłała dla niej 100 zł:loveu: Bardzo dziękujemy:loveu: Quote
mestudio Posted November 17, 2012 Author Posted November 17, 2012 Przed chwilą Brinka wróciła z lecznicy, szwy zdjęte. Zdecydowaliśmy się też na polepszenie jej jakości życia w sensie poruszania się gdyż ma duże problemy ze stawami. Dostała dziś pierwszy zastrzyk z serii czterech, mają one zapobiec sztywnieniu tylnej części kręgosłupa gdyż chodzi jakby na szczudłach biedna. Koszt jednego zastrzyku 35 zł. Quote
Poker Posted November 17, 2012 Posted November 17, 2012 Odwiedzam Brinkę. Juitro wezmę się za bazarek dla niej. Quote
Poker Posted November 18, 2012 Posted November 18, 2012 skromny bazarek dla babci http://www.dogomania.pl/forum/threads/235927-Pi%C4%99kny-komplet-narzuta-i-poszwy-dla-babci-Brinki-do-23-11-godz-22?p=19986910#post19986910 Quote
mestudio Posted November 18, 2012 Author Posted November 18, 2012 Pięknie dziękujemy za bazarek dla Brinki. Quote
mestudio Posted November 23, 2012 Author Posted November 23, 2012 Brina ma się super, uparcie goni inne psy, szczególnie te, które lubią biegać po ogrodzie. Jutro drugi zastrzyk (ten na zesztywniałe stawy), kupiliśmy na zapas bo bez sensu jeździć co tydzień do lecznicy i generować koszty przejazdu. Staruszka naprawdę dzielnie się trzyma. Quote
mestudio Posted November 23, 2012 Author Posted November 23, 2012 Poker napisał(a):I wpadnie mały grosik z bazarku. Ładny mi grosik:-). Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.