Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • 2 weeks later...
  • Replies 1.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Przyjechać do nas można tylko mamy dziwny sierpień bo zjeżdżają się nam co kilka dni rodziny z całej Polski czego przez ostatnie 6 lat nie doświadczaliśmy na szczęście.
Teraz jest tak: od kilku tygodni mamy remonty - w sobotę była rodzina ze Szczecina, jutro przyjeżdżają z Gdańska, a w weekend mamy duży zjazd bo mała kończy roczek. Nie wiem jak ja to przeżyję. Od poniedziałku do soboty nie wpuszczam nikogo bo Marcin pracuje i nie poradzę sobie sama z małą i psami przy gościu szczególnie jak jest deszczowo, oprócz tego mamy agresywną sukę i zdarzyło mi się miesiąc temu, że jak była sąsiadka w domu to pies wyskoczył z kojca (180 wys.) czatował przed domem i jak wychodziłam z kobietą to suka wpadła na werandę i pogryzła sąsiadkę w biodro.
Zapraszamy w niedzielę za tydzień jak będzie Marcin. Nikt nam się nie zapowiedział na ten czas:-).

A z tą naszą agresywną suką to tragedia, naprawdę. Nigdy bym nie przypuszczała, że zrobi coś takiego jak wydostanie się z kojca i czatowanie na człowieka, który przyszedł na chwilę.

Posted

Ups, a to podstępna "żmijka", no... :( Sądzisz Ewa, że gdyby ona była jedynaczką i miała z Wami stały kontakt (w sensie, była w pełni "domowa", byłaby łagodniejsza?... Na nas jakoś wtedy nie napadła, choć fakt - specjalnie też jej w drogę nie wchodziłyśmy...
Cierpliwości do gości, urodzinowe buziaczki dla Maleńkiej - niech zdrowo i pięknie rośnie i pogody (również ducha) :)

Posted

Lady jest z nami od szczeniaka, ktoś ją zostawił na chodniku przy ulicy. Zawsze była psem kłopotliwym z ogromnym adhd - niszczyła, wyła, atakowała każdego kto do mnie podszedł jak była ze mną na smyczy. Nigdy jej nie uczyliśmy agresji,ale ona uważa, że musi nas bronić na naszym terenie. Był czas, że przegryzała kojec w szale złości, wychodziła pionowo po ogrodzeniu z kojca i musieliśmy go zamknąć od góry, teraz wyskakuje - skoczna była zawsze - a wysokość metalowych prętów to 180 cm. Mnie się nie słucha raczej, albo znikomo. Jednak jak ktoś przychodzi i jestem sama to jak widać jest ciężko. Wtedy absolutnie się nie słucha, zdarzyło się, że jak ją odprowadzałam na smyczy do kojca bo pojawili się w trakcie naszego spaceru panowie od gazu, to skubała mnie zębami z wściekłości. Wtedy nawet nie próbowałam jej odpinać smyczy bo by mnie ugryzła.Ma jakiś taki myk w głowie i nie popuści w takich sytuacjach.
Tym wyskokiem z sąsiadką mnie przeraziła, bo zaatakowała za moimi plecami, a miałam dziecko na ręku i jedynie zdążyłam kobietę wepchnąć do domu i zatrzasnąć drzwi.
Kojec zabudujemy po remoncie.

Marcina się słucha na szczęście.

Posted

[quote name='Nutusia']No to miałyśmy z Ziutką szczęście, że nas nie pożarła...[/QUOTE]

Nie, był Marcin więc była spokojna.

Ziutka podświadomie wyczuwa, że tej małpy trzeba się bać i ma rację:-), ja sama nie jestem jej pewna. Ale za to matkuje wszystkim szczeniakom i kotkom, no i naszej małej.

Posted

Mestudio żartowała pisząc o skandalu :-)

Zawsze zapraszamy w odwiedziny. Po codziennych opatrunkach i przemywaniu octoseptem jakby się rana na łokciu goiła.... Ale niestety Brina ma lepsze pomysły na okłady - z ziemi jak tylko uda się jej zerwać opatrunek.

To taka nasza zabawa - czy uda mi się dziś tak zakleić, że do jutra nie zerwie....

TZmestudio

Posted

[quote name='Szarotka']Ale ja sie absolutnie nie przejelam. Tylko chcialam wyjasnic, ze mnie zadania dopadly ;)[/QUOTE]
Tym bardziej zapraszamy. Do leciwej Pani Briny.

TZmestudio

Posted

Wydarzył się cud, jakiś pan zadzwonił w sprawie Briny. Był to jedyny telefon, jedyny odzew na ogłoszenia. Niestety wiek Briny jest już przeszkodą i pan się zastanawia, ale zapewne sprawa już przesądzona.
Niech te koszmarne upały się skończą, psiaki te stare nie wyrabiają przy tej duchocie, jest gorąco, duszno, a słońce parzy.

Posted

Cuda są po to, by się zdarzać, Ewuś ;) To już ponoć ostatnia fala prawdziwego, letniego ciepła. Ja żałuję, bo uwielbiam, ale wiem, że nie każdy dobrze to znosi... Mnie przeraża to, że dosłownie za chwilę będzie ziąb i egipskie ciemności :(

Posted

A ja nie lubię upałów, w ogóle nie lubię słońca, a zimą jakoś daję radę, ale za wielkimi mrozami nie przepadam.
Pieski za to nie czują się dobrze w te upały - Mufin, Brina, Krówka - kiepska sprawa. Nawet młodsze źle się czują.
Ja potrzebuję cudu w sprawie Kiko i panny Fąfel, cudzie gdzie jesteś?

Posted

Witam ;) Odwiedzam sunie ;)
Ja też z tych ociągających się ze wpisem na wątku, najczęściej stawiam się na bazarkach w roli podrzucającej, a w domu robota - fanty na bazarek, o właśnie mestudio ;) , z jednego bazarku nadal czeka na odbiór Twoja butelka z kotkiem.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...