Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Plicha']Cieszę się że Brinka zdrowa i szczęśliwa :) Co do kota wchodzącego do komina to też bym chyba zawału dostała :) Widać że z taką psio-kocio ekipą człowiek nie ma szans się nudzić :evil_lol:[/QUOTE]

Ja naprawdę wpadłam w panikę, nie wyobrażam sobie co by było gdyby ten wariat tam wlazł. No wyobrażam..... bo trzeba by było kuć ściany w domku.
Z drugiej strony dowiedziałam się na co stać niektóre stwory i jakby mi zaginął to najpierw będę szukała w kominie:-).

  • Replies 1.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='mestudio']Jak widać, był jeden rozpaczliwy telefon jak okazało się, że kot nie chce wskoczyć na paletę. A ja sobie tą paletą paluch przytrzasnęłam.[/QUOTE]

A ja nadal nie wiem jak można sobie paletą palca przytrzasnąć. (pewnie tak samo jak się potknąć na płaskiej powierzchni....) :-D

TZmestudio

Posted

[quote name='mestudio']A ja nadal nie wiem jak można sobie paletą palca przytrzasnąć. (pewnie tak samo jak się potknąć na płaskiej powierzchni....) :-D

TZmestudio[/QUOTE]

Na gładkiej powierzchni najczęściej potykają się ludzie ze stwardnieniem rozsianym (sclerosis multiplex):( tzn. ci którzy jeszcze chodzą ;)

Posted

[quote name='Szarotka']Koty sa bardzo rozrywkowe :):)[/QUOTE]

Czasem za bardzo. I niestety głupawe. Ale w sumie jak ich nie lubić. Ostatnio mestudio zgłaszała zastrzeżenia do zachowania naszych kotów. To znaczy tych kotów co je ona sprowadza (czytaj - ratuje) i one potem się do mnie przyklejają.... Więc lepiej zamilknę w tem temacie.

TZmestudio

Posted

Chory kocurek nie ma na szczęście złośliwych przerzutów tylko jakieś ostre zapalenie. Muszę mu podawać zastrzyki.

Brina została zaszczepiona przeciwko wściekliźnie. Opatrzono jej znowu łapę bo jedna z odleżyn dalej nam się nie goi jak trzeba. Pani doktor dokładnie obejrzała i przepisała konkretną maść oraz codzienne zmiany opatrunku. mam nadzieję,że tym razem to się zagoi.
Brinie trzeba zrobić prześwietlenie kręgosłupa gdyż wygląda na to, że ma chore stawy. Sama się zastanawiałam nad jej sposobem chodzenia więc następnym razem pojedzie na kolejne badania i potem dostanie coś na stawy.

Pytałam o szczepienia i pani doktor stwierdziła, że w tym wieku nie trzeba szczepić, ale można. Co o tym myślicie?

Posted

A jak się nazywa maść, którą Pani doktor przepisała ?
Stosowałam u wielu psiaków maść Solcoseryl, po mega pogryzieniach, po wrośniętej obroży łańcuszkowej itd. nic nie dało takich efektów jak ta maść, goi wszystko pięknie.

Na stawy polecam ArthroVet, 60 tabletek i podaje się jedna na 20 kg masy ciała, ja płaciłam za to 37zł, jest tak samo dobre jak ArthroFlex (ten kosztuje ponad 150zł).
Mój pies miał luźny nadgarstek i staw łokciowy rozwalony całkiem, po tygodniu już normalnie biegał po tych lekach, więc z czystym sumieniem to polecam, nie trzeba wydawać 150 zł na ten droższy preparat.

Ewa, szczepienia, czyli na myśli masz wściekliznę czy wirusówki ?

Posted

Właśnie zaleciła solcoseryl.
Chodzi o wirusówki oczywiście, pani doktor powiedziała, że jeśli pies ma ponad 8 lat to nie trzeba go szczepić gdyż jest już odporny. Ja nie bardzo się znam i nie bardzo wiem co zrobić - zaszczepić za jakiś czas jednak bo oczywiście można, nie ma przeciwwskazań?
Brinka znowu troszkę przytyła, waży ponad 32 kg i chyba na tym skończymy bo jednak dość duża mi się wydaje - szeroka okropnie.

W lecznicy była wzorowa, znudzonym wzrokiem spoglądała na krzątaninę, leżała sobie spokojniutko i czekała.
Wróciliśmy do domu przed 23, a wyjechaliśmy 18:30, masakra.

Posted

No to solcoseryl jest the best, że tak powiem ;)

Mój wet, też powiedział to samo o wirusówkach.
Więc zrobiłam Aresowi dwuletnią przerwę i teraz w lipcu go zaszczepię na wirusówki znowu.
Tak więc spokojnie można sobie odpuścić, ale to też niech inni się wypowiedzą ;)

No to naprawdę niezła wycieczka, tyle godzin, rzeczywiście masakra!

Posted

Uaktualniłam finanse Briny w drugim poście, mam nadzieję, że się nigdzie nie pomyliłam w dodawaniu i odejmowaniu:loveu:.
Wcześniej tylko wrzuciłam dane z dwóch bazarków i nie podliczałam całości:razz:.

A Brina jest naprawdę duża, kawał psiaka z niej. Wczoraj towarzyszyła mi w pracach ogrodowych bo była piękna pogoda - zbierałam naniesione przez wiatry zimowe śmieci z ogrodu. Troszkę się uspokoiła z gonieniem piesków i spaceruję teraz z Jordim, małą Punią od Wandy Szostek, do tego dwie nasze sunie i Brina:-). Mam jeden spacerek mniej dzięki temu - tzn. jedną rundkę mniej w czasie spaceru.

Posted

Z tymi szczepieniami to ja też potwierdzam, że można wirusówki odpuścić, z tym że moja znajoma, która jest wetem, mówiła tak o psa o których wiadomo, że miały wcześniej szczepienia.

Posted

Właśnie dlatego się Was podpytuję.
Koniecznie musimy zrobić prześwietlenie bo jednak Brina chodzi dość sztywno i trzeba jej pomóc. Na szczęście RTG u nas to tylko 35 zł, czytałam na innych wątkach, że potrafią brać i 80.
W przyszłym tygodniu może znowu się przejedziemy do weta hurtowo. Szkoda, że mamy czas tylko o spartańskich godzinach i musimy korzystać z lecznicy całodobowej spory kawałek stąd.

Posted

Przyszłam powiedzieć Brince dobranoc :)
Świetnie ,że Brina "odpuściła" psiakom .
Jeśli chodzi o szczepienia to są dwie szkoły -mój wet. mówi żeby szczepić i naszą 11-to latkę szczepimy.Ale ona ma też nieznaną "przeszłość szczepienną" .

Posted

a ja sobie tak poczytuje co tam u Briny słychać, bo strasznie ja polubiłam z waszych opowiadań ;)

no 35 zł to bardoz mało! pozdrowienia dla puchatka i cieszę sie ze oswaja sei z innymi stworzeniami :)

Posted

[quote name='blackgerl']a ja sobie tak poczytuje co tam u Briny słychać, bo strasznie ja polubiłam z waszych opowiadań ;)

no 35 zł to bardoz mało! pozdrowienia dla puchatka i cieszę sie ze oswaja sei z innymi stworzeniami :)[/QUOTE]

Ja też się zdziwiłam, chociaż mam podejrzenia, że to taka cena specjalna bo już wcześniej coś tanio mi liczyli wizyty z Jordanem.

A Brina jest bardzo fajną sunią, jest taka skromna i wstydliwa. Dziś spacerowałyśmy po ogrodzie i sobie łaziłam zerkając czy coś tam już rośnie, a ona podeszła do mnie z tyłu i zaczęła mnie nosem szturać za rękę żebym ją głaskała.
Bardzo ją lubię i się jej nie boję w przeciwieństwie do naszej Lady prywatnej - diabła wcielonego....

Posted

U nas wieje taki lodowaty wiatr, w ciągu dnia tam gdzie świeciło słoneczko, ziemia była błotnista, a w cieniu zamarznięta, a teraz wszędzie jest zmarzlina.

Brina na spacerze. Zupełnie się wyciszyła jesli chodzi o ataki na inne psy.





Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...