mestudio Posted November 30, 2011 Author Posted November 30, 2011 Szuka dziewczyna i ma nadzieję, a raczej my mamy nadzieję, bo ona to chyba nas trochę lubi. Quote
Olena84 Posted November 30, 2011 Posted November 30, 2011 No chyba nawet bardzo;), odwiedzacza sie tez pewnie tymi atakami na inne psy, broni Was przed nimi, tak jak moja broni mnie przed co druga ciotką która do nas przyjdzie... Zapraszam przy okazji cioteczki do Arno - pięknego mix goldena w bdt u Sylwiaso, ktory zbiera na kastracje. http://www.dogomania.pl/threads/2186...8#post18107478 Quote
Cromikowa Posted November 30, 2011 Posted November 30, 2011 mestudio, odnośnie adopcji przed świętami to nie byłabym taką pesymistką, w ubiegłym roku właśnie przed świętami było bardzo dużo telefonów i sporo psiaków znalazło domki, mam nadzieję, że w tym roku sytuacja się powtórzy ;) W kwestii zachowania Briny - nasza Bella jest taka sama, ustawiła wszystkich (mamy w domu 3 psy + Bella), pierwszy poddał się Busio (samiec podhalan, 3 lata), ale on zawsze się poddaje i jest zawsze najniżej w stadzie, potem uległa Zula (do tej pory przewodnik stada, stary kundelek), na koniec - pod prawie 3 miesiącach prób - uległa i Goja (18-miesięczna podhalanaka, która od niedawna ogólnie próbuje swoich sił z innymi psami, choć z natury jest zrównoważonym psem). Najgorzej było właśnie z Goją, musiałam je izolować, bo kiedy się spotykały i jeszcze na dodatek ja byłam obok to natychmiast była awantura. Jednak istotne było to, że te ataki (czy z jednej czy z drugiej strony) to nie były ataki na zasadzie "teraz cię zjem/zagryzę!", tylko "teraz pokażę ci, że masz nie fikać!", dlatego wiedziałam że muszę dopuścić do konfrontacji, ale bez mojej obecności i one się dogadają. Tak się stało i dziewczyny spokojnie mogą przebywać razem, puszczone luzem, mogą też przebywać ze mną, ale trzeba się wtedy pilnować. One też już wiedzą, że ja im na zwary przy mnie nie pozwalam, bo jak próbowały to reagowałam stanowczo i w ramach "kary" lądowały wtedy w kojcach - szybko załapały, że pańcia nie życzy sobie awantur i teraz wystarczy, że powiem "nie wolno" jak widzę, że coś się szykuje i spokojnie się rozchodzą ;) Oby i Wam się udało do tego dojść :) Quote
mestudio Posted November 30, 2011 Author Posted November 30, 2011 Cromikowa napisał(a):mestudio, odnośnie adopcji przed świętami to nie byłabym taką pesymistką, w ubiegłym roku właśnie przed świętami było bardzo dużo telefonów i sporo psiaków znalazło domki, mam nadzieję, że w tym roku sytuacja się powtórzy ;) W kwestii zachowania Briny - nasza Bella jest taka sama, ustawiła wszystkich (mamy w domu 3 psy + Bella), pierwszy poddał się Busio (samiec podhalan, 3 lata), ale on zawsze się poddaje i jest zawsze najniżej w stadzie, potem uległa Zula (do tej pory przewodnik stada, stary kundelek), na koniec - pod prawie 3 miesiącach prób - uległa i Goja (18-miesięczna podhalanaka, która od niedawna ogólnie próbuje swoich sił z innymi psami, choć z natury jest zrównoważonym psem). Najgorzej było właśnie z Goją, musiałam je izolować, bo kiedy się spotykały i jeszcze na dodatek ja byłam obok to natychmiast była awantura. Jednak istotne było to, że te ataki (czy z jednej czy z drugiej strony) to nie były ataki na zasadzie "teraz cię zjem/zagryzę!", tylko "teraz pokażę ci, że masz nie fikać!", dlatego wiedziałam że muszę dopuścić do konfrontacji, ale bez mojej obecności i one się dogadają. Tak się stało i dziewczyny spokojnie mogą przebywać razem, puszczone luzem, mogą też przebywać ze mną, ale trzeba się wtedy pilnować. One też już wiedzą, że ja im na zwary przy mnie nie pozwalam, bo jak próbowały to reagowałam stanowczo i w ramach "kary" lądowały wtedy w kojcach - szybko załapały, że pańcia nie życzy sobie awantur i teraz wystarczy, że powiem "nie wolno" jak widzę, że coś się szykuje i spokojnie się rozchodzą ;) Oby i Wam się udało do tego dojść :) Wolałbym nie dopuszczać do konfrontacji z onkowatą. Ze wszystkimi tylko nie z nią. Brina zna pojęcie dość, bo przestaje atakować, jak drugi pies pokazuje uległość. Ale Lady (onkowata) nie zna uległości innej niż względem pana. Nie zna też umiaru. Jak wymyśli sobie że ma nas bronić, to kilka lat temu w domku wybiła szybę i wydostała się na zewnątrz po szkłach. Oczywiście w ramach nagrody pojechaliśmy do weta bo krew aż się lała. Nie sądzę aby z nią był dobry pomysł konfrontacji. Tak jak mestudio pisała, mamy nadzieję że znajdzie swój własny prywatny dom. My ją tylko przygarnęliśmy i pozwalamy dojść do siebie. TZmestudio Quote
mestudio Posted November 30, 2011 Author Posted November 30, 2011 Nie, z onkowatą nie ma mowy. To jest kawał diablicy. TZ wejdż http://www.krakvet.pl/forum/viewtopic.php?f=18&t=14399, załóż sobie konto i zagłosuj na przytulisko w Rachowie Starym, proszę. Quote
Cromikowa Posted December 1, 2011 Posted December 1, 2011 Dlatego napisałam o dwóch rodzajach atakowania "zabiję Cię" i "uważaj", w naszym przypadku miało miejsce to drugie i wtedy mozna konfrontować, jeśli u Was jest to pierwsze to oczywiście, że nie wolno tego robić, ale ja Waszych psów nie znam, opisałam swoje doświadczenia, bo pomyślałam że może coś się Wam z tego przyda ;) Quote
Szarotka Posted December 1, 2011 Posted December 1, 2011 Aldrumka napisał(a):o i Brinkę trzeba podrzucić A ile ona wazy :):) Quote
danka4u1 Posted December 1, 2011 Posted December 1, 2011 [quote name='Szarotka']A ile ona wazy :):) Szarotkę, jak zwykle- nie opuszcza poczucie humoru zwłaszcza po północy tzn po naszej północy.:lol: Tak trzymać:multi::multi: Quote
mestudio Posted December 2, 2011 Author Posted December 2, 2011 Nie wiem ile ona waży, jutro planujemy podjechanie do weterynarza więc zważymy. Ostatnie dwa tygodnie to TZ wiecznie w pracy włącznie z sobotami, jutro ma wolne, przynajmniej na razie nic nie wie, że ma jakiś nagle zaplanowany dyżur. Quote
mc_mother Posted December 2, 2011 Posted December 2, 2011 Brinka pokaż się na górze:) Oby znalazła w końcu swój wymarzony domek. Quote
mestudio Posted December 2, 2011 Author Posted December 2, 2011 Dziś Brina dała mi znać, że chyba trochę źle ją traktowano kiedyś. Dość długo sobie spacerowałyśmy w południe, kiedy weszła w końcu do kojca, to chciałam zamknąć furteczkę, ale ona znowu sobie wyszła. Ponieważ musiałam już wracać do domu (bałam się, że maluch się obudzi), to schyliłam się do Briny i delikatnie złapałam za obróżkę, chciałam ją nakierować w stronę kojca, a ona biedna natychmiast przywarła nieruchomo do ziemi, przykleiła się dosłownie i zamarła. Trudno mi powiedzieć czego się przestraszyła bo chyba nie mojej siły, której nie mam ani trochę - cienias jestem w tych sprawach. Kilka miesięcy temu, tymczasowiczka trochę wyższa od jamnika, tak mnie pociągnęła na smyczy, że wylądowałam na ziemi i to z wielkim rozmachem:-). No może usprawiedliwi mnie fakt, że psina była niezwykle silna i pięknie umięśniona. Quote
mestudio Posted December 2, 2011 Author Posted December 2, 2011 Informujemy, że Brina pochłonęła podarowany worek karmy. Zrobiła się już taka baryłkowata trochę. Widać że wydobrzała już po przejściach. Jutro w planach - zdjęcie szwów. Przy okazji ją zważymy. I poddamy osądowi ciotek i wujków czy dobrze karmimy. :-D Pozdrawiamy wieczorową porą chwilę przed snem..... TZmestudio Quote
mestudio Posted December 3, 2011 Author Posted December 3, 2011 Byliśmy u Weta na zdjęcie szwów. Zauważył, że lepiej wygląda. Waży teraz 28,7kg. To jak Aldrumka? Dasz radę podrzucić? :-D TZmestudio Quote
Karolcia_ko5 Posted December 3, 2011 Posted December 3, 2011 Ale mordka, troszkę podobna do Adasia z mojego banerka.. Quote
mestudio Posted December 3, 2011 Author Posted December 3, 2011 [quote name='Karolcia_ko5']Ale mordka, troszkę podobna do Adasia z mojego banerka..[/QUOTE] Witamy nowego gościa i zapraszamy częściej. Quote
Szarotka Posted December 3, 2011 Posted December 3, 2011 [quote name='mestudio']Byliśmy u Weta na zdjęcie szwów. Zauważył, że lepiej wygląda. Waży teraz 28,7kg. To jak Aldrumka? Dasz radę podrzucić? :-D TZmestudio[/QUOTE] To faktycznie mozna podrzucac:):) Moja Maya wazy 50 kg. i jej podrzucac nie bede :):) Quote
mestudio Posted December 3, 2011 Author Posted December 3, 2011 Ale przybrała już 4 kg. Nie wiem czy to dobrze czy za mało jak na 1,5 miesiąca pobytu u nas. Nie znam się. Zerknęłam na konto i chciałam bardzo podziękować Aldrumce za wpłatę dla Briny:loveu:. Bardzo, bardzo dziękuję. Rozliczenie na pierwszej stronie. Atak Brina się prezentuje. Quote
mc_mother Posted December 3, 2011 Posted December 3, 2011 Nooo, faktycznie jest co podrzucić:D Moim zdaniem bardzo ładnie przybiera, co zresztą na zdjęciach widać doskonale:) Nawet zastanawiałam się czy nie za dużo w takim krótkim czasie... Mestudio, Ty to chyba lepiej już nie prowadzaj tymczasowiczów na smyczy, bo jeszcze Ci się krzywda jakaś stanie :D Quote
malagos Posted December 3, 2011 Posted December 3, 2011 Dziewczyny kochane, może jest gdzieś wolny kojec dla owczarka, cudny, z dworca PKS w Myszyńcu...? Quote
Aldrumka Posted December 3, 2011 Posted December 3, 2011 Brinkę jakieś 6 kg cięższa od mojej suni, ale z podrzucanie ciężka sprawa; ciułamy dalej, więc do podrzucania będzie ten bazarek http://www.dogomania.pl/threads/218858-Prezentowo-ksi%C4%85%C5%BCkowy-bazar-ma-tak%C5%BCe-gry-pc-i-inne-do-11.12-dla-Briny!?p=18132748#post18132748 Quote
mestudio Posted December 4, 2011 Author Posted December 4, 2011 [quote name='Aldrumka']Brinkę jakieś 6 kg cięższa od mojej suni, ale z podrzucanie ciężka sprawa; ciułamy dalej, więc do podrzucania będzie ten bazarek http://www.dogomania.pl/threads/218858-Prezentowo-ksi%C4%85%C5%BCkowy-bazar-ma-tak%C5%BCe-gry-pc-i-inne-do-11.12-dla-Briny!?p=18132748#post18132748 Aldrumko, serdecznie Ci dziękujemy :loveu:. Quote
lilith27 Posted December 5, 2011 Posted December 5, 2011 czy w tym tygodniu po wtorku mogę przyjść? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.