Karro Posted November 23, 2011 Posted November 23, 2011 Birna ma ogromne szczęście że jest u Was. :) Quote
mestudio Posted November 23, 2011 Author Posted November 23, 2011 Brina ma szczęście, bo dano jej szansę. Jest piękną suczką i ma fajny charakter. Bardzo lubi ludzi. Cieszę się, że możemy jej dać odrobinę normalności. Quote
mc_mother Posted November 23, 2011 Posted November 23, 2011 mestudio napisał(a): Myślę, że te zgrubienia już będą zawsze tak wyglądały i nie zarosną sierścią. Widziałam takie u psów- niestety masz rację- nie zarosną i będą widoczne, ale to chyba nie jest takie istotne... Quote
mestudio Posted November 23, 2011 Author Posted November 23, 2011 Dla mnie nie ma to żadnego znaczenia. Mam takie paskudy, które mi się ostały po zgarnięciu z ulicy, że Brina z tymi łapkami jest przy nich jak księżniczka. Dla mnie ważne aby się to zagoiło do końca. Quote
Karro Posted November 26, 2011 Posted November 26, 2011 a ja w środku dnia zaglądam :) Co tam u Briny? Quote
Bonsai Posted November 26, 2011 Posted November 26, 2011 Kochani, mam ogromną prośbę o głosowanie w konkursie: http://www.dogomania.pl/threads/217513 Jeśli spodoba Wam się zdjęcie, to byłabym bardzo wdzięczna za głosy na zdjęcie nr 2 - Rudzika z Psiego Anioła, który całe życie służył człowiekowi, a umarł... samotny w schronisku. Nie pozwólmy by podobny los spotkał Kostka - a na niego chciałabym przeznaczyć ewentualną wygraną. Quote
mestudio Posted November 26, 2011 Author Posted November 26, 2011 U Briny wszystko dobrze. Zmieniliśmy sposób karmienia - czyli, rano dostaje suche jedzonko, a wieczorem michę ciepłego, gotowanego. Zrobiliśmy tak, ponieważ w nocy zamarza już woda w miskach i pies nie ma jak się napić po suchej karmie, a w dzień to i 5 razy mogę wymieniać wodę jakby coś się działo. Nastroje dość dobre, ale z utęsknieniem wyglądamy jakiegokolwiek sygnału o nowym domu dla Briny. Wczoraj diablica zaatakowała Pannę Fąfel (tą z podpisu naszego). Panna Fąfel w ogóle nie zna takich sytuacji i nie ma pojęcia o agresywnych zachowaniach, była bardzo zdziwiona i w pewnym momencie stanęła bokiem do Briny, najeżyła się jednak i czekała. Udało mi się opanować sytuację:-)i biedna Fąfelka umknęła do siebie. Brina chce być najważniejsza w całym stadzie i jak jestem sama to nie mogę jej wypuszczać z naszą Lady bo nie wiedziałabym zapewne, którego psa najpierw reanimować. Lady sama nie zaczepia, ale w życiu nie pozwoli sobie na żadną próbę dominacji. Quote
mestudio Posted November 28, 2011 Author Posted November 28, 2011 Cicho i pusto. Nic to, na allegro sunia miała 999 wejść i cisza. Nic się nie wydarzyło. Quote
Aldrumka Posted November 28, 2011 Posted November 28, 2011 piękna sunia, ale trzeba mieć warunki no i .... chęci Quote
mestudio Posted November 28, 2011 Author Posted November 28, 2011 Aldrumka napisał(a):piękna sunia, ale trzeba mieć warunki no i .... chęci No tak, ale ja warunków nie mam dla niej, kojec nawet jak uda się zrobić za chwilę to nie jest rozwiązanie - chociaż teren dostanie bardzo duży. Już się boję co będzie latem jak wszystkie psy będą całymi dniami szalały po ogrodzie z nami, a Brina będzie siedziała w swoim kojcu większość czasu bo okropnie poluje na wszystkie psiaki. Ona musi znaleźć dom i być tam jedynym psem tak jak rodezjan, którego mieliśmy na tymczasie. Ja większość czasu jestem tu zupełnie sama i nie poradzę sobie z Briną i całą resztą latem, kiedy wszystkie psiaki chcą być na zewnątrz, a nie grzać doopki w domu czy na słomie w budzie. Mam nadzieję, że znajdzie dom bo skoro taki rodezjan znalazł to Brina też powinna. Liczę się z tym, że teraz to wszystkim padnie na głowy i będą myśleli tylko o sobie i świętach więc do końca roku to ten domek się nie znajdzie:-). Ale może potem coś się ruszy. U nas dziś jest okropnie zimno, wieje lodowaty wiatr, masakra, nawet Brina nie miała nastroju do długich spacerów i byłą dość leniwa. Quote
lilith27 Posted November 29, 2011 Posted November 29, 2011 no właśnie słupki mam je na balkonie Quote
Lumix Posted November 29, 2011 Posted November 29, 2011 Wiem,że to nie jest łatwe mestudio mam podobny problem, ale można sobie poradzić. Ostatnia moja znajda duży, bardzo duży pies, który pogryzł inną moja znajdę jest teraz zamykany w kojcu na czas kiedy reszta (czytaj 6) wychodzi pograsować. Chociaż do reszty nic a nic nie ma, uwziął się tylko na tego jednego.mestudio napisał(a):No tak, ale ja warunków nie mam dla niej, kojec nawet jak uda się zrobić za chwilę to nie jest rozwiązanie - chociaż teren dostanie bardzo duży. Już się boję co będzie latem jak wszystkie psy będą całymi dniami szalały po ogrodzie z nami, a Brina będzie siedziała w swoim kojcu większość czasu bo okropnie poluje na wszystkie psiaki. Ona musi znaleźć dom i być tam jedynym psem tak jak rodezjan, którego mieliśmy na tymczasie. Ja większość czasu jestem tu zupełnie sama i nie poradzę sobie z Briną i całą resztą latem, kiedy wszystkie psiaki chcą być na zewnątrz, a nie grzać doopki w domu czy na słomie w budzie. Mam nadzieję, że znajdzie dom bo skoro taki rodezjan znalazł to Brina też powinna. Liczę się z tym, że teraz to wszystkim padnie na głowy i będą myśleli tylko o sobie i świętach więc do końca roku to ten domek się nie znajdzie:-). Ale może potem coś się ruszy. U nas dziś jest okropnie zimno, wieje lodowaty wiatr, masakra, nawet Brina nie miała nastroju do długich spacerów i byłą dość leniwa. Quote
Szarotka Posted November 29, 2011 Posted November 29, 2011 Lepiej by bylo Brince znalezc dom............ Quote
mestudio Posted November 29, 2011 Author Posted November 29, 2011 Szarotka napisał(a):Lepiej by bylo Brince znalezc dom............ Pewnie, że lepiej, zawsze być rodzynkiem to nie jednym z wielu:-). Brina zdecydowanie nie jest psem stadnym, a może nasze psy traktuje jak owieczki??? Quote
Szarotka Posted November 29, 2011 Posted November 29, 2011 Hm wiekszosc podhalanow jest. Niektorzy maja po 4 - 5 psow tej samej rasy i zyja zgodnie, ale jeden jest panem :):) Quote
mestudio Posted November 29, 2011 Author Posted November 29, 2011 Ale gdzie tu mówić o jakiejkolwiek rasie u tych naszych mixów???:diabloti: Brina przynależy do konkretnej rasy, a te nasze stwory raczej nie. W każdym razie w tej chwili Brina musi spacerować sama - ewentualnie z kotami - ponieważ przy każdym wspólnym wyjściu goni jakiegoś psiaka. Quote
Plicha Posted November 29, 2011 Posted November 29, 2011 Wpadłam na wizytę do Brinki, dobrze by było jakby dziewczynka swój domek miała :) Myślę że znajdzie swoje miejsce w końcu :) Quote
mestudio Posted November 29, 2011 Author Posted November 29, 2011 Jo37 napisał(a):A to niegrzeczna Brinka. Dziś jeszcze próbowałam z naszą pajacowatą Fiźką, która jest bardzo neutralna do wszystkich stworzeń na naszym terenie, ale i Fiźkę dziś pogoniła. Quote
mojamisia Posted November 29, 2011 Posted November 29, 2011 Przyszłam powiedzieć -dobrej nocki Brinka :) Ona się poczuła nareszcie pewna i u siebie i stąd to rządzenie i ustawianie ;) Czas do własnego domu Brina ! :) Quote
Szarotka Posted November 29, 2011 Posted November 29, 2011 Hm to normalne, ze stara sie byc pierwsza w stadzie:):) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.