Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

beta ata napisał(a):
Teraz dopiero zauważylam i dotarlo do mnie z cała siła, że popełniłam straszną gafę! Przepraszam! Pewnie zerknełam na ten podpis, ale nie zwróciłam uwagi, jest tyle do czytania i pisania... Przysiegam, że absolutnie nie jestem czlowiekiem zlośliwym i ta propozycja imienia była zupełnie nieświadoma i przypadkowa, a temat poznałam przed chwilą i nie zamierzam zapoznawac sie z nim bliżej ani wyrabiac sobie zdania, nie moja sprawa. (Moge tylko powiedzieć, że sama kiedyś byłam w takiej sytuacji, przybłakał sie do mnie pies, ktory wykazywał oznaki choroby fizycznej i psychicznej, zrobiłam wszystko, co mogłam, ale byłam zmuszona ostatecznie podjąć ostateczna decyzje, więc daleka jestem od jakichkolwiek przytyków, miałam okazje nie jeden raz przekonać się o twardości życia).


Nic się nie stało.

TZmestudio

  • Replies 1.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

mc_mother napisał(a):
....
Ale jak Ty będziesz budował z taką chorą ręką?


Skoro już chodzę do pracy to coś wymyślę. Niestety piła jest w naprawie i będę myślał koncepcyjnie. Chyba że wymyślę coś innego. Albo zdarzy się cud i zadzwonią z serwisu aby ją zabrać.

Dość marudzenia, jutro też jest dzień pełen niespodzianek i wyzwań i trzeba się na niego przygotować. Idę w kierunku łóżka....

Dziękuję za podane wymiary. Postaram się trzymać ich przy budowie budy.

TZmestudio

Posted

Dziś sunia czekała już na mnie z machającym ogonkiem. Ładnie zjadła śniadanko, a potem TZ ją zabrał na spacerek i sobie pochodziła, załatwiła się nawet. TZ ją wyczesał i bardzo jej się to spodobało. Trzeba jej dziś umyć oczka rumiankiem bo ma bardzo zaropiałe, brudne. Potem ją odpchlimy, jak wrócę z pracy bo teraz zmykam na 4 godzinki.

Posted

arabiansaneta napisał(a):
Na oczy polecam Dicortineff


Jeśli nie pomogą łagodne środki to weźmiemy to pod uwagę. Na razie rumianek i przemywanie.

Doraźnie poszerzę dziś wejście i zobaczymy jak się to rozwiązanie sprawdzi.

W pierwszym poście umieściłem zdjęcia z miejsca z którego ją zabraliśmy. Była tak słaba, że nie była w stanie uciekać i stanie na nogach sprawiało jej problem. W końcu zrezygnowana położyła się i z miski jadła na leżąco.
Stan w tej chwili jest już dużo lepszy, ale niestety nadal pod sierścią której ma bardzo duzo, same kości....

Dziś mestudio pojechało do pracy to będę mógł się zająć po swojemu. Co męska ręka to męska. :-D


TZmestudio

Posted

Czy Podhalany tak mało szczekają, czy tylko ta nasza Baca? W porównaniu z naszymi pozostałymi to prawdziwy gbur.
I ile razy dziennie karmicie swoje?
To takie pytanie na dzień dobry :-D

TZmestudio

Posted

Starsze psy w ogóle mniej szczekaja niz mlodsze, jest umeczona, więc nie w głowie jej marnowanie energii, nie jest jeszcze pewna swojej sytuacji, a poza tym, podhalany tak malo szczekaja ;-) :-D
Dorosłego psa można karmić nawet raz dziennie, ale całkiem dobrze tez jest dawać polowe porcji rano, połowę wieczorem. W jej przypadku, gdy jest tak wychudzona to dwa razy plus jakies dodatkowe porcje plus jakies smaczki z witaminami. Można tez dodawać glukozę do wody do picia lub do jedzenia. Bardzo, bardzo wskazane też byłoby dodawać do jedzenia łyżkę, dwie dobrego tłoczonego na zimno oleju, oliwy z oliwek, ale najlepiej oleju lnianego budwigowego, to pozwoli odbudowac niedożywiony mózg i układ nerwowy, a także bardzo szybko poprawi stan skóry i sierści. Ten olej jest drogi, ale naprawde warto, bo "czyni cuda" (u ludzi też, więc warto też dla siebie). Jeśli dacie radę z tego, co wam dotąd przesłano, to kupcie. Najlepiej w sklepie ze zdrowa żywnościa, zwróćcie uwagę, jak go w sklepie przechowuja i jaki jest termin ważniości, to jest olej nieoczyszczony, który szybko jełczeje, powinien stac w lodówce lub chociaż w miejscu ciemnym i chlodnym, znam tu u siebie sklep, w ktorym stoi w słoncu wprost przed oknem, takiego nie kupujcie. Jesli nie dacie rady, to ja kupie i prześle Wam albo kasę, ale nie teraz, za pare dni, bo chwilowo jestem na minimum, wydałam fortune na leki, moje dwie sunie potrzebuja leków, ja także i mam tez chorego ojca, słowem szpital w domu, a utrzymanie szpitala kosztuje, oj, kosztuje.

Posted

beta ata - olej z oliwek mamy o ile dobrze pamiętam, ale sklep ze zdrową żywnością to w tej okolicy sprawa nieosiągalna, nie ma w najbliższym mieście takiego.
Co prawda TZ jeździ do pracy do Warszawy, ale z powodu czasu jaki temu poświęca nie jest w stanie poszukiwać takiego sklepu - on wychodzi z domu około 5 rano, a wraca około 20.
W poniedziałek powinny wpłynąć jakieś fundusze to wtedy zobaczymy jaką suma dysponujemy - nie ukrywam, że dla mnie priorytetem najpóźniej za 2 tygodnie jest sterylizacja suni.
Sunia dostaje jedzonko 3 razy dziennie, a jak mnie nie ma to 2 razy, zawsze jest to gotowany ryż z wątróbką z drobiu, serduszkami i dużą ilością warzyw, jak dostaje 3 razy to jeden z posiłków jest suchą karmą.
Mam nadzieję, że jej pomożemy i za jakis czas będzie piekną, starszą damą w dodatku przymilną i kochaną.
Tz wymyślił imię, ale o tym potem.:evil_lol:

Posted

beta ata napisał(a):
Jasne, że sterylka to priorytet, ale tez pies musi być zdrowy, żeby go ciąć.


Dlatego była u weterynarza i dlatego chcę poczekać jeszcze 2 tygodnie. Ma dziewczyna dojść do siebie w tym czasie.

Posted

Moja Maya nie dostaje prawie wcale suchego, wiec brawo, za podawanie "normalnego" jdzenia.

Maya uwielbia szczekac:):) mysle, ze jak sunia poczuje sie pewniej to tez bedzie wiecej szczekac.
Biafra od czasu do czasu sprzedaje na bazarkach tran rybi, ktory jest bardzo dobry dla psow. Moge sie spytac czy Jej cos nie zostalo.

Posted

W tej chwili mamy na domu tymczasowym Belusię, która jak do nas trafiła to ważyła więcej niż Wasza sunia, ale była już po 3-tygodniowym pobycie w schronisku i tam została odkarmiona. Jak do nas przyjechała to ważyła 29kg, karmiliśmy ją 3 razy dziennie, wcześniej w schronisku dostawała nawet 4 razy, bo była bardzo zagłodzona i przy większej ilości natychmiast pojawiała się biegunka. Jeśli Wasza sunia robi "ładne" qoopki to ja zalecam 3 razy, na dwa razy przejdzcie dopiero za jakiś czas i niech już tak zostanie, duże psy ze względu na ryzyko skrętu żołądka powinny całe życie dostawać jedzienie dwa razy dziennie.

Odnośnie wzmocnienia - specyfiki podane przez beat ata są świetne, ale idealną alternatywą jest dla nich tran, który można kupić w każdej aptece za dużo mniejsze pieniądze, ostatnio dla naszej Belusi kupiłam 180 kapsułek za 18zł. Dla dorosłego człowieka podaje się 4 kapsułki dziennie, ja naszej Belusi daję dwie, Wasza sunia może zacząć od jednej, a stopniowo przejść na dwie. To bardzo ważne żeby wzmocnić ją przed sterylką.

Odnośnie oczu i rumianku to ja bym poleciła raczej świetlik, bo rumianek wysusza oko, herbatka ze świetlika również dostępna w każdej aptece i kosztuje ok 2zł. Naszej Belusi też musieliśmy przemywać oczy, a teraz jest na kroplach, bo sama herbatka nie dała rady. Poza tym nasz własny pies od zawsze miał i ma problemy z oczami, więc zaufajcie, że mam wiedzę w tym temacie ;)

Co do szczekania - zapewniam, że jeszcze się rozkręci ;)

Posted

Sunia poszła dziś do innego kojca, w którym jest duża buda ze świeżą słomą. Ewidentnie nie jest to kojec dla niej ani buda na zimę, ale ma lepsze wejście i jest pod dachem. Wchodzi tam bez problemu.
Dziś TZ kupił maść tranową na odleżyny, sól fizjologiczną i rumianek, jutro kupimy wg wskazówek tran i resztę specyfików.
Pewnie jutro TZ zerknie jakie materiały ma do zrobienia budy i jak się do tego zabrać.
Jutro też odpchlimy sunię.
Będziemy jej smarować te łapeczki maścią aby jej trochę ulżyć.

Toaleta poranna i spacerki.






Posted

Byłam niedawno u suni, jest jej bardzo wygodnie teraz i dużo przyjemniej. Poświeciłam latarką do budki i sobie ładnie spała na suchym sianku. Ma mięciutko, sucho i przyjemnie. Zaprosiłam ją na lekko ciepłą kolacyjkę, zjadła ze smakiem i poszła sobie spać.

Posted

TZ wymyślił imię. BRINA - czyli szron w języku włoskim. Brina - Brinka - przyznam, że oryginalnie i nawet mu się udało:diabloti:.
Trudno mi to imię zapamiętać bo jeszcze się z nim nie spotkałam nigdy. Zobaczymy jak się sprawdzi.

Posted

Brinka jest bardzo grzeczną sunią, dziś okazało się, że jedna z tych odleżyn na łapach jest sączącą się raną i trzeba było ją oczyścić. TZ ładnie to oczyścił i zdezynfekował. Psinka nawet nie mruknęła. Potem był spacerek, śniadanko i myk na drzemkę. Kupimy potem opatrunek i po kolejnym oczyszczeniu zasypiemy tą ranę takim żółtym proszkiem dezynfekującym i pomagającym zasuszyć takie rany no i zobaczymy czy uda się to zawinąć bandażem aby rana nie zbierała sierści i brudu.
Sunia już ładnie spaceruje i obwąchuje sobie teren, koty podwórkowe sa nią bardzo zaciekawione i wszędzie za nią chodzą, nie jest dla nich agresywna. W dalszym ciągu jedynym miejscem gdzie ich sobie nie życzy jest jej kojec.


Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...