auraa Posted March 4, 2007 Posted March 4, 2007 W nocy był kolejny atak :-( Dzwoniłam do P.L. ma dostawać 2x2 tabletki luminalu rano i wieczorem. Potych atakach moje psy zaczęły się zachowywać w stosunku do niej trochę agresywnie.:shake: . Martwię się co będzie dalej. Co będzie jutro, jak zwiększona dawka leku nie pomoże. Quote
pucka69 Posted March 4, 2007 Posted March 4, 2007 pomoże, pomoże.. tak jak Green mówiła - to nie działa od razu... tylko ona musi leki naprawdę połykać. dajesz tabletkę ? czy rozpuszczasz w czymś i dopiero. tylko to pewnie gorzkie...Co się dziwisz psom - ludzie tez szerokim łukiem omijają wszelkie "dziwne" ataki innych ludzi na ulicach.. poza tym , sunia pewnie jest osowiała, otumaniona i śpiaca po atakach i psy ze względu an to na nią tak reagują. mam nadzieję że będzie lepiej Quote
auraa Posted March 4, 2007 Posted March 4, 2007 leki połyka w pasztecie. Wiem że nie wypluwa.ona po tych atakach wydziela ostry brzydki zapach. myślę że to miedzy innymi dlatego. Quote
Evelin Posted March 4, 2007 Posted March 4, 2007 :shake: :shake: :shake: :shake: Lady piesuniu....co z Tobą??? To prawda,że ludziom podaje się wit. z grupy B przy długotrwałym podawaniu leków przeciwdrgawkowych (wit B szybciej eliminuje się z organizmu i jak jest jej za mało to może prowokowac drgawki). Zastanawia mnie tylko,czy nie lepiej byłoby przerywać jej ataków Luminalem w czopkach,z odbytu szybciej się wchłania.U dzieci podaje się doodbytniczo Relsed (czyli popularne Relanium we wlewce doodbytniczej-to taka tubka z przedłużaczem-użycie jest bardzo proste),zwłaszcza jest to dobre u małych dzieci,gdzie czasem troche trwa zanim uzyska się wkłucie do żyły.Ten Relsed byłby bardzo dobry (efekt jest dość szybki),gdyby tylko wet zaaprobował. Problem jest w tym,że im dłuzej trwa atak,tym dłuzej mózg jest niedotleniony ... To wszystko co napisałam dotyczy postepowania z drgawkami u dzieci ,ale kiedyś jeden wet powiedział,że ucza się od pediatrów.Np dawki leków na kilogram są podobne (tak kiedyś leczyłam swojego psa lekiem nasercowym,dawkowanie jak u dzieci i to była rada weterynarza..) Trzymajcie się... Quote
auraa Posted March 4, 2007 Posted March 4, 2007 lekarz to zaproponował, u Lady ataki trwają ok. 1 min. długo trwa dochodzenie do siebie ale w wypadku pogorszenia będę stosowała wlewki. Na razie odpukać,jest spokój. :roll: Quote
Evelin Posted March 4, 2007 Posted March 4, 2007 Po Relsedzie tez trochę trwa,zanim dojdzie się do siebie..Będzie senna przez jakis czas (to troche indywidualne)-ale za to :krócej trwa atak i zmniejsza się prawdopodobieństwo wystąpienia następnego... Odpukuje w niemalowane..Jak tylko sie ucieszę ,że u Lady troche lepiej...to zaraz coś nowego...Bosheeee,tego pewnie nikt by nawet nie zauwazył,żeby Lady pozostała w schronie... Quote
pucka69 Posted March 4, 2007 Posted March 4, 2007 po ataku pies ( i człowiek) zawsze musi "dojsć do siebie" - niech Lady ma cieplutko i mięciutko i niech sobie śpi w koszyku, ale napewno to wiesz... Quote
auraa Posted March 4, 2007 Posted March 4, 2007 Po ataku Lady przez godzinę biega nieprzytomna,tłukąc łepkiem o wszystko co na drodze. Trudno ją nawet przytrzymac. dopiero potem daje się wygłaskac i się trochę uspokaja. Quote
Evelin Posted March 4, 2007 Posted March 4, 2007 To rzeczywiście podawanie Relsedu miałoby sens...Tłuczenie łebkiem to mikrourazy może troche zwiększać obrzęk mózgu (po drgawkach tak jest).Chyba lepiej żeby ten Relsed zwałił Ja z nóg i spała niz ma biegać i uderzac łebkiem.Nie masz żadnych problemów z dostaniem Relsedu?? Quote
Evelin Posted March 4, 2007 Posted March 4, 2007 :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: Żeby było dobrze.... Quote
auraa Posted March 5, 2007 Posted March 5, 2007 po zwiększonej dawce luminalu odpukać nie bylo nowych ataków. Lady cały czas szuka jedzenia;) Quote
auraa Posted March 5, 2007 Posted March 5, 2007 Bardzo się martwię Lady cały czas jest bardzo pobudzona .od godz.14 na chwilę nie usiadla,cały czas chodzi,Ponoc tak chodzi od rana,Juz dostała dziś 4 luminale. :shake: Quote
Evelin Posted March 5, 2007 Posted March 5, 2007 A ile wazy Lady? Czy tabletki Luminalum są po 15mg czy większe? Quote
Aga_Mazury Posted March 5, 2007 Posted March 5, 2007 Boże czy nie można jej pomóc....:modla: niech ktoś coś podpowie...może jakis specjalista, może....no wiem.... aż się popłakałam....Lady Księżniczko.... Quote
Evelin Posted March 5, 2007 Posted March 5, 2007 To odpowiem tak.Nie jest to duża dawka 4mg/kg ( miligramy na kilogram).W napadzie drgawek podaje się 5-15mg/kg (maks 15).Pozostaja 2 wyjścia:zwiększenie dawki Luminalum lub podanie Relsedu? Pobudzenie, niewazne czego jest objawem (nie wiem czy to na 100% objawy padaczki ???),powinno być opanowane.Strasznie trudne jest radzenie na odległość,ale na Twoim miejscu,gdybym nie mogła sobie poradzić podałabym Relsed jednorazowo (po 5mg). Oczywiście to tylko porada w razie ostateczności... Oj Auraa, nie wiem co więcej napisać..Trzymaj się... Quote
auraa Posted March 5, 2007 Posted March 5, 2007 mam diazepam rec tubes 5 mg ale to chyba nie to Quote
Evelin Posted March 5, 2007 Posted March 5, 2007 To jest dokładnie to.Diazepam to chemiczna nazwa Relsedu.A rec.tubes to wlewka doodbytnicza. Quote
auraa Posted March 5, 2007 Posted March 5, 2007 miałam jej to podawac w trakcie ewentualnego ataku, ale jak nie ma ataku ? Quote
Evelin Posted March 5, 2007 Posted March 5, 2007 Ale piszesz,że jest pobudzona.Gdyby sie nie uspokoiła,to bym Jej podała.Poza tym dałas Jej 4 tabl Luminalum i długa jest przerwa do rana (w zasadzie to powinny być podane rano i wieczorem).wtedy stężenie leków przeciwdrgawkowych jest względnie stałe.I tak jest najlepiej. Jeśli Lady nadal jest pobudzona-to chyba trzeba podać.Jeśli Twoim zdaniem się uspokaja-można zaczekać... Pamiętaj,że moje porady są z daleka to Ty widzisz psa i Ty podejmujesz decyzję. Ale każda Twoja decyzja będzie najlepsza-bo jesteś blisko Lady. Quote
Aga_Mazury Posted March 5, 2007 Posted March 5, 2007 jesooooo ale czemu to maleństwo musi tyle przechodzić....czy nie można jakoś tego dokłądniej zdiagnozować podawać leki... cholera...podobno te leki strasznie obciązają wątrobę...czy to prawda?... Lady dziewczynko mazurska...jak Ci pomóc.... Quote
Evelin Posted March 5, 2007 Posted March 5, 2007 Aga_Mazury napisał(a):jesooooo ale czemu to maleństwo musi tyle przechodzić....czy nie można jakoś tego dokłądniej zdiagnozować podawać leki... cholera...podobno te leki strasznie obciązają wątrobę...czy to prawda?... Lady dziewczynko mazurska...jak Ci pomóc.... Watrobę obciążaja ,to prawda,gdzieś czytałam ,że szczególnie u psów. Co mozna jeszce zrobić?Może podac leki p/padaczkowe nowszej generacji,ale nie wiem czy weci je stosują... Diagostyka??? Dziecko miałoby zrobiony tomograf głowy.Ale jesli guz (padzczka może być objawem guza) to co wtedy???Operacja neurochirurgiczna??Gdzie??? Moim zdaniem realna byłaby ocena dna oka (jesli jest wet-okulista)-wtedy mamy pośrednia informację co się dzieje w głowie.. i ew.nowa genercja leków p/padaczkowych...Ale nie wiem..Nie jestem wetem Ręce mi opadają.. A co dopiero ma Auraa...Lady kruszynko trzymaj sie.. Quote
auraa Posted March 6, 2007 Posted March 6, 2007 połknęło mój post.Lady w dalszym ciągu jest niespokojna. ataku nie było,ale to nie jest normalne zachowanie. caly czas jest bardzo głodna.wyje i piszczy przed stolem. musialam zamknąć kuchnię. ma usztywnione łapy i boje się żeby nie spadla ze schodów. ona potrzebuje szczególnej opieki,kogoś doświadczonego.:shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.