terra Posted April 4, 2013 Posted April 4, 2013 Najwyraźniej Kokunia jest bardzo pracowita :) Może by jej podsunąć jakieś zajęcie nad którym będzie musiała dłużej posiedzieć ;) Quote
Karilka Posted April 4, 2013 Posted April 4, 2013 Ty nie widziałaś mojego mieszkania. Tutaj się ciągle kopie jakieś zabawki. Ani razu jej nie widziałam, z którąś w pysku. Za to z telefonami, pilotami, butami, smyczami, gazetami, serwetkami, szelkami, reklamówkami, legowiskami - TAK.:chaos: Moja mama jest w niej zauroczona :stupid: Quote
terra Posted April 4, 2013 Posted April 4, 2013 To może ona chciała do kogoś zadzwonić? ;) Ale tak mi przyszło na myśl, że bawi się tylko tym, co może ma wyraźny zapach człowieka. Quote
Karilka Posted April 4, 2013 Posted April 4, 2013 Rogi poduszek, obrusy... Taki skrytożerca. Hehe - moze i tak. Chociaż robi to nawet przy mnie. Jak leże na kanapie, potrafi wskoczyć na stół i sobie coś wybrać do przerobienia na miał. Quote
mrs.ka Posted April 4, 2013 Posted April 4, 2013 [quote name='terra']To może ona chciała do kogoś zadzwonić? ;) .[/QUOTE] oczywiście ,ze kochana sunia chciala do mnie zadzwonić i poskarżyć się na tę okropną babę , która stara się ją wychowywać na grzecznego psa :evil_lol: a swoją droga jeśli chodzi o telefony to jest psi "konik" , mnie niszczyły średnio jeden miesięcznie , dostawałam szału i to nie ze względu na straty materialne ale najczęściej karta też była zniszczona i kontakty szlak trafiał :mad: któregoś razu sie poddałam , zginęła mi komórka i kilka dni nie mogłam znaleść , chodziłam z synem po całym terenie z...wykrywaczem metalu i nic ,przestraszyłam się ,ze wszystkim będę musiała robic rtg bo musiał ,któryś połknąć ,a miałam wtedy chyba z 25 psów . Po kilku dniach zmieniałam wode w basenikach (to było upalne lato) i telefon leżał na dnie jednego z nich:crazyeye: nawet zwątpiłam ,ze może mnie poprostu tam wpadł dopóki nie zobaczyłam ,że jak wieszam kurtke z telefonem w kieszeni na gałęzi drzewa i idę np. na drugi koniec wybiegu zbierać gówna bo obsrańcach to skaczą ,zrywają kurtkę , wyciągają telefon i jest zabawa! gdybym nie widziała na własne oczy to bym nie uwierzyła ! ale to jest wytłumaczalne , ja praktycznie ciągle mam telefon przy uchu , gadam, wyzwalam emocje, więc psy są strasznie ciekawe co to jest ,a że inaczej nie potrafią wykorzystać to gryzą , moje widocznie się wk...ły ,że nie piszczał to go utopiły albo sobie pomyślały ,że nikt więcej nie zadzwoni w sprawie adopcji i będa mogły u mnie zostać:diabloti: i właściwie to dopieły swego ,a ja zainwestowałam SOLIDSAMSUNG (ponoć niezniszczalny) Quote
Radek Posted April 5, 2013 Posted April 5, 2013 Niezłe:) Jeszcze nie spotkałem psa telefonożernego. Quote
Radek Posted April 5, 2013 Posted April 5, 2013 Sznurówki, meble, kradzież jedzenia to rozumiem, ale żeby telefon... Quote
Karilka Posted April 5, 2013 Posted April 5, 2013 To masz jakieś takie lajtowe psy. U mnie poszedł kaloryfer, dwie kanapy, fotel, telefony, tegoroczne, zimowe buty i z ciekawszych - miewam dziury w ścianie (żel - beton) na kilka - kilkanaście cm. Znam dziewczyne (z dogo) której psy wystawiły kibel z łazienki, do przedpokoju. Quote
Radek Posted April 5, 2013 Posted April 5, 2013 Kolega miał kiedyś psa-niszczyciela. A to zjedzone obicie z drzwi, a to sofa, ale o kibelku mowy nie było. Ile to się jeszcze człowiek dowie o świecie:evil_lol: Quote
Karilka Posted April 5, 2013 Posted April 5, 2013 Radek - to życie Cie nie doświadcza. Suka koleżanki wyrąbała dziure obok drzwi, na klatke schodową. Drzwi stalowe - beton był mniej oporny, jak sie okazało:diabloti: Quote
mrs.ka Posted April 5, 2013 Posted April 5, 2013 u mnie z "ciekawszych" zjedzonych rzeczy była : słuchawka bluetooth i później wyrzygana prawie w całości , panele drewniane (co może nie jest dziwne) ale te były jeszcze na paletach , steropian do ocieplenia domu (ekipa budowlana nie zdażyła polożyć) , no i ostatnio sterownik z okablowaniem do bramy automatycznej (oczywiście juz zamontowany) ,w dwóch ostatnich przypadkach obciążyłam kosztami wykonawców bo zawsze mam w umowie ,że mają zabezpieczać przed psami :p Quote
Karilka Posted April 5, 2013 Posted April 5, 2013 [quote name='mrs.ka']w dwóch ostatnich przypadkach obciążyłam kosztami wykonawców bo zawsze mam w umowie ,że mają zabezpieczać przed psami Hahahahhah! Quote
Radek Posted April 8, 2013 Posted April 8, 2013 [quote name='mrs.ka']w dwóch ostatnich przypadkach obciążyłam kosztami wykonawców bo zawsze mam w umowie ,że mają zabezpieczać przed psami :p[/QUOTE] Grunt to przewidzieć każdą sytuację:) Quote
terra Posted April 10, 2013 Posted April 10, 2013 To moje w takim razie są świętoszkami, zeżarły jedynie jeden fotel, za drugi się zabrały :) Quote
terra Posted April 11, 2013 Posted April 11, 2013 Nagadałam im od paskudów itp., a nie wiedziałam, że mam takie grzeczne stworzonka :) Quote
Karilka Posted April 11, 2013 Posted April 11, 2013 terra :shake: U mnie z rana - sraczka. Oczywiście gdzie? Na najbardziej puchatej podłodze jaką mam :multi:. Ktoś złamał przykazanie "nie żreć na dworze"... Quote
Radek Posted April 11, 2013 Posted April 11, 2013 To i kara szybko psicę spotkała za łamanie przykazań. Teraz już lepiej z Koką? Quote
mrs.ka Posted April 11, 2013 Posted April 11, 2013 [quote name='Karilka']terra :shake: U mnie z rana - sraczka. Oczywiście gdzie? Na najbardziej puchatej podłodze jaką mam :multi:. Ktoś złamał przykazanie "nie żreć na dworze"...[/QUOTE] trzeba karmić psy w domu ,a nie głodne puszczać na "polowanie" :diabloti: a po za tym to co to za puchata podłoga! ja takiej nie mam :hmmmm: ...to Ty też nie musisz :nono: Quote
Karilka Posted April 12, 2013 Posted April 12, 2013 i po puchatej podłodze ... Wiecie co? Mam też białe ściany, oprócz puchatej podłogi... He. Remont był 3 miesiące temu a przydałby sie nowy.. Quote
Radek Posted April 12, 2013 Posted April 12, 2013 [quote name='Karilka']Remont był 3 miesiące temu a przydałby sie nowy..[/QUOTE] To najwyżej będzie nowy lepszy remont:evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.