Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 200
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Suczynka ma się dobrze, choć dalej ma opory przed kontaktami z ludźmi. Ale jest coraz lepiej …....
Natomiast czuje się na tyle bezpiecznie, że jej ulubionym zajęciem jest …............ opalanie się na studni








Niestety nadal nie ma odpowiedzi z UMiG Wąchock w jej sprawie, a temat monituje codziennie. 14 dni przysługujące na wysłanie odpowiedzi w trybie dostępu do informacji publicznej, to dla nich nowość i dzisiaj zaczęło się udowodnianie, kto bardziej się zna na prawie. Próbowano mnie sprowadzić do sytuacji, kiedy to ja mam udowadniać, że nie jestem wielbłądem. Ewidentnie Wąchock ma problem z tym tematem …..........

  • 1 month later...
Posted

Widzę, że zainteresowanych losem suni jest tutaj cały tłum!

Ania102, zaczęłaś ten temat, pociągnij dalej w sensie informacyjnym, organizacyjnym i finansowym.

Ja się nie rozerwę, żeby nie wiem co..... ;(

Suka przebywa w hoteliku, robi postępy, ale nadal nie nadaje się jeszcze do adopcji.

Gmina ustaliła oficjalnie właściciela. Pozew p/ko Niemu będzie skierowany, ale od razu mówię, po doświadczeniach ostatnich miesięcy - obstawiam, że jak dobrze pójdzie, to będzie wniosek prokuratury o warunkowe umorzenie, czyli w skrócie skazany bez wyroku..... Obym się myliła ...

Posted

Majaa napisał(a):
Widzę, że zainteresowanych losem suni jest tutaj cały tłum!

Ania102, zaczęłaś ten temat, pociągnij dalej w sensie informacyjnym, organizacyjnym i finansowym.

Ja się nie rozerwę, żeby nie wiem co..... ;(

Suka przebywa w hoteliku, robi postępy, ale nadal nie nadaje się jeszcze do adopcji.

Gmina ustaliła oficjalnie właściciela. Pozew p/ko Niemu będzie skierowany, ale od razu mówię, po doświadczeniach ostatnich miesięcy - obstawiam, że jak dobrze pójdzie, to będzie wniosek prokuratury o warunkowe umorzenie, czyli w skrócie skazany bez wyroku..... Obym się myliła ...


Maja, ale czego oczekujesz?
Ania rozsyłała ten wątek, ja również...
I to nie tylko Ania rozpoczęła ten temat, Wy również. Miałyście znaleziony ds dla tej suni, Pani chciała, żeby ją tylko złapać i miała ją brać. Co się stało z tą Panią? Nie jest już zainteresowana?
Co do finansów to rozumiem, że chcesz żeby Ania płaciła za hotelikowanie, czy tak? Nie wiem dokładnie jaka była dokładnie umowa między Tobą a Anią, ale z tego co wiem, to Ania miała pomagać w zbieraniu funduszy. Jak widzisz nie ma żadnego odzewu.
Temat założyłam ja, a nie Ania i jeżeli chcesz to mogę go przepisać na Ciebie czy np. mrs.ka bo u niej jest suczka i to ona może na bieżąco informować o jej postępach i dalszych losach...

Posted

[quote name='aagataa8']Maja, ale czego oczekujesz?
Ania rozsyłała ten wątek, ja również...
I to nie tylko Ania rozpoczęła ten temat, Wy również. Miałyście znaleziony ds dla tej suni, Pani chciała, żeby ją tylko złapać i miała ją brać. Co się stało z tą Panią? Nie jest już zainteresowana?
Co do finansów to rozumiem, że chcesz żeby Ania płaciła za hotelikowanie, czy tak? Nie wiem dokładnie jaka była dokładnie umowa między Tobą a Anią, ale z tego co wiem, to Ania miała pomagać w zbieraniu funduszy. Jak widzisz nie ma żadnego odzewu.
Temat założyłam ja, a nie Ania i jeżeli chcesz to mogę go przepisać na Ciebie czy np. mrs.ka bo u niej jest suczka i to ona może na bieżąco informować o jej postępach i dalszych losach...
1.Pomocy, a nie ataku!
2.Zrozumienia, że pies nie jest adopcyjny na razie i jeszcze długo, niestety, nie będzie.
3.Finanse również by się przydały, ale to nie priorytet! Ale jak przy tej kwestii jesteśmy
Niestety odzyskanie funduszy od właściciela jest niemożliwe na razie i niestety nie rokuje dobrze!.
4.Nie chcę, żeby Ania płaciła za hotelikowanie!!! Ania obiecała akcje i bazarki. To byłoby bardzo pomocne!
5. Informacji o psie, które powinno się umieszczać na założonym wątku

A tak naprawdę, to i Ty, i Ania102 jesteście ze mną w kontakcie mailowym, telefonicznym. Najbardziej chodzi o niezostawianie psa samopas na wątku .....

Doskonale wiecie, jaka sytuacja jest w Starachowicach, jesteście świetnie zorientowane, jaki cel ma akcja czipowaia zwierząt (od 1,5miesiąca nie bywam prawie w domu, bo czipujemy psy)

Jest wątek danego psa sprzed 2 miesięcy, to wykorzystajmy to dla jego dobra i kolejnych tak samo potraktowanych,jak ta piękna czekoladowa suczka

Posted

Maja, jeśli o mnie chodzi (i myślę, że Ania też by się przyłączyła) mogę zrobić bazarek na tą małą. Może uda się coś wygrzebać na ten bazarek, choć nie ukrywam, że fantów powoli zaczyna brakować. Tylko określ, proszę, jakie są dokładnie potrzeby jeśli o nią chodzi?
Mogę zrobić jej wydarzenie na FB. Nie wiem co jeszcze mogę zrobić?
A jeszcze jeśli mówimy o informacjach o psie to naprawdę uważam, że wątek powinna prowadzić osoba, która może na bieżąco informować o psie.

P.s. Jeśli odebrałaś moją ostatnią wypowiedź jako atak, to przepraszam. Nie chciałam nikogo atakować.

Posted

aagataa8 napisał(a):
Maja, jeśli o mnie chodzi (i myślę, że Ania też by się przyłączyła) mogę zrobić bazarek na tą małą. Może uda się coś wygrzebać na ten bazarek, choć nie ukrywam, że fantów powoli zaczyna brakować. Tylko określ, proszę, jakie są dokładnie potrzeby jeśli o nią chodzi?
Mogę zrobić jej wydarzenie na FB. Nie wiem co jeszcze mogę zrobić?
A jeszcze jeśli mówimy o informacjach o psie to naprawdę uważam, że wątek powinna prowadzić osoba, która może na bieżąco informować o psie.

P.s. Jeśli odebrałaś moją ostatnią wypowiedź jako atak, to przepraszam. Nie chciałam nikogo atakować.

A jednak tak wyszlo.
Potrzeby dla Czekoladki są następujące:
1. Wolontariusze, którzy mogą z nią pracować po kilka godzin dziennie
2. Przekazywanie informacji o psie na założonym dla niej wątku - nie mam możliwości czasowych prowadzenia dla niej wątku, podobnie jak nie prowadzę dla żadnego innego psa, nawet dla mojego tymczasowicza Kenzo, od którego zaczęła się ostra wojna z UM
2a. ZDJĘCIA!!!
3. Bazarki i współfinansowanie jej pobytu w hotelu jest, jak najbardziej mile widziane - o fanty aię nie martw. Ania102 wiedziała w momencie wyłapywania suczki, że do bazarków się dołożymy, choć miała je sama zorganizować. Fanty bazarkowe u mnie leżą i czekają. Mnie wręcz szlag trafia, że leżą, a nie zarabiają dla psów

Posted

mrs.ka napisał(a):
Mogła jechać do moich rodziców ,gdzie miałaby idealne warunki,nie było problemem to ,że za każdym razem gryzła jak próbowałam ja złapać ,żeby założyć szeleczki ,problemem było ,ze potrafiła za każdym razem wywinąć się z nich będąć na smyczy ,i to był duzy problem ,kiedy miała jechać do centrum dużego miasta.

TAK NA MARGINESIE Ciekawe co by było, kiedy w dużym mieście znaleziono by psa oznakowanego mikroczipem z miasta cudów- psa niezarejestrowanego nigdzie. Raczej tam nikt by nie wpadł na to, że to pies z Wąchocka .............

Posted

Majaa napisał(a):
A jednak tak wyszlo.
Potrzeby dla Czekoladki są następujące:
1. Wolontariusze, którzy mogą z nią pracować po kilka godzin dziennie
2. Przekazywanie informacji o psie na założonym dla niej wątku - nie mam możliwości czasowych prowadzenia dla niej wątku, podobnie jak nie prowadzę dla żadnego innego psa, nawet dla mojego tymczasowicza Kenzo, od którego zaczęła się ostra wojna z UM
2a. ZDJĘCIA!!!
3. Bazarki i współfinansowanie jej pobytu w hotelu jest, jak najbardziej mile widziane - o fanty aię nie martw. Ania102 wiedziała w momencie wyłapywania suczki, że do bazarków się dołożymy, choć miała je sama zorganizować. Fanty bazarkowe u mnie leżą i czekają. Mnie wręcz szlag trafia, że leżą, a nie zarabiają dla psów


Ad.1 Zdajesz sobie z tego sprawę tak samo jak i ja, że jest to bardzo trudne do wykonania. Pracuję codziennie po 8 godzin od poniedziałku do piątku, w weekendy jeżdżę do Łodzi na uczelnię. Nawet jak bym nie wiem jak chciała, to nie mam takiej możliwości.
Ad. 2 Mogę prowadzić wątek, ale sama chyba przyznasz, że najlepszych informacji na temat Czekoladki możecie udzielić Ty i mrs.ka.
Ad. 2a Chętnie bym porobiła jej zdjęcia, ale mój aparat ma ponad 5 lat ( PRAKTICA DCZ 5.8) i zanim zrobię nim zdjęcie to psa już nie ma w kadrze zazwyczaj.
Ad. 3 Jak już pisałam mogę zrobić bazarek na jej potrzeby finansowe, tylko prosiłabym o dokładne ich określenie (nie wiem, np. na szczepienia potrzeba tyle i tyle, na hotelik tyle i tyle) i najlepiej o wstawienie rachunków za konkretne rzeczy.

Posted

aagataa8 napisał(a):
Ad.1 Zdajesz sobie z tego sprawę tak samo jak i ja, że jest to bardzo trudne do wykonania. Pracuję codziennie po 8 godzin od poniedziałku do piątku, w weekendy jeżdżę do Łodzi na uczelnię. Nawet jak bym nie wiem jak chciała, to nie mam takiej możliwości.

Muszę Cię rozczarować, bo nie zdaję sobie sprawy, jak to jest mieć tyle ...................... wolnego czasu! Nie licytuj się ze mną w tej kwestii!!
Kiedy byłam na studiach dziennych, już prowadziłam firmę importującą towar z Niemiec, a więc przynajmniej raz w miesiącu zaiwaniałam 2 tys km w weekend, równocześnie podjęłam naukę na kierunku zaocznym 150 km dalej (pracowałam też w firmie, którą obecnie prowadzę), i wiesz .... zawsze miałam jakieś tymczasy, najczęściej wówczas wyciągnięte z jeszcze "starego" Palucha. Obecnie moja norma dobowa pracy spadła, dzięki organizacji pracy, do 11-12 godzin na dobę
I jakoś udaje mi się pomagać zwierzętom. Owszem przyznaję, że zmieniłam taktykę - jak mam ostatki swojego wolnego czasu poświęcać zwierzętom, to wolę skalę makro, niż mikro i jak do tej pory - udaje się! Chyba widzisz!

aagataa8 napisał(a):
Ad. 2 Mogę prowadzić wątek, ale sama chyba przyznasz, że najlepszych informacji na temat Czekoladki możecie udzielić Ty i mrs.ka.
Ad. 2a Chętnie bym porobiła jej zdjęcia, ale mój aparat ma ponad 5 lat ( PRAKTICA DCZ 5.8) i zanim zrobię nim zdjęcie to psa już nie ma w kadrze zazwyczaj.
Ad. 3 Jak już pisałam mogę zrobić bazarek na jej potrzeby finansowe, tylko prosiłabym o dokładne ich określenie (nie wiem, np. na szczepienia potrzeba tyle i tyle, na hotelik tyle i tyle) i najlepiej o wstawienie rachunków za konkretne rzeczy.

Szczegółowe rozliczenie kosztów utrzymania suki przedstawię za kilka dni - muszę rozliczyć akcje czipowania zwierząt w mieście. Co do reszty - nie jesteś sama! Ktoś ma aparat, któś samochód, ktoś czas, wielu chęci - tak za czasów studenckich wyciągaliśmy psy z Palucha.
Fanty na bazarek przekażę za 2-3 dni
aagataa8 napisał(a):
A oto jej wydarzenie na FB, proszę tylko o udostępnianie,

Ot i dobry początek!!!!

Posted

Najlepsze co by było dla tej suni to domowy DT bo tylko będąc non-stop z człowiekiem ma szanse na przełamanie swojego lęku. Taki tymczas potrzebny jest chociaż na dwa - trzy tyg. ,żeby realnie ocenić jej zachowanie w warunkach domowych ,mam na mysli mieszkanie ,a nie dom gdzie byłaby wypuszczana tylko na podwórko.
Co do zdjeć ,to zwykłe zdjęcia oczywiscie robie sama i ma ich sporo ,chodzi o zdjęcia bardziej profesjonalne ,takie jak robi VIRIS lub ERUANE lub inni,którzy zajmują się fotografią psią .Takie zdjęcia bardzo pomagają w ogłoszeniach ,sama sie o tym przekonałam.
Rachunki za hotelowanie suni wystawiam co miesiąc (1-szego każdego miesiąca) na STOZ.

  • 1 year later...
Posted

jak widać ponad rok minął od mojego ostatniego postu i ... niestety sunia nadal jest w hotelu :-( mała ma się świetnie , traktuje to miejsce jak własny dom i czuje się bezpieczna ale akurat to nie jest za dobre bo jak wiadomo nie tutaj docelowo ma zostać. Zrobiła duże postępy jeśli chodzi o zachowanie ,niestety jest ufna tylko w stosunku do mnie i mojej mamy ,która zawsze jak przyjezdża to spędza z nią mnóstwo czasu. Niestety ale z nikim innym nie miała tutaj kontaktu na codzień. Ponieważ hotel jest wyposażony w domowe meble , sunia sypia na kanapie przy kominku , nie jest nigdy zamykana w kojcu ,bawi się chętnie z innymi psami,jednak do obcych ludzi ma nadal dystans. niestety nie jestem w stanie pracować z nią indywidualnie mając pod opieką dwadzieścia psów, problem sprawia nauka chodzenia na smyczy. Więc tak jak od dawna pisałam najlepszy byłby dla niej domowy tymczas ,żeby była jak najbliżej człowieka. Od kiedy przeczytałam wątek Milvy
http://www.dogomania.pl/forum/threads/228228-Milva-w-dt-u-karlika-potrzebne-deklaracje-i-ds
!!!
pomyślałam,ze dT u karlika z podstawami behawiorystycznymi to jedyny ratunek dla KOKI (zwanej przez moją mamę Rudzia:) ,już nawet rozmawiałyśmy na temat miesięcznego pobytu i oswajania, oczywiście jest to uzależnione od tego ile psów ma pod opieką i jak do tej pory to nie było to możliwe. Teraz być może taka okazja się nadarzy więc mogłaby jechać ,jednak nie chciałabym sama podejmować takiej decyzji ,co myślicie o takim rozwiązaniu,żeby oswajała się w warunkach typowo domowych z indywidualnym podejściem do jej charakteru i problemów?













Posted

Najlepszym rozwiązaniem byłby domek docelowy, żeby sunia mogła przyzwyczajać się do swoich, ale jeśli nie ma go na horyzoncie, to chyba domowy DT jest jedynym na tę chwilę sensownym rozwiązaniem. W warunkach hotelowych da się coś osiągnąć, ale do pewnego momentu, potem przy dzieleniu czasu na kilkanaście psiaków już pewnie niewiele da się wskórać.

A Karilka ma doświadczenie z takimi wycofanymi psiulami ?

Posted

zaproszę Karilke na wątek ale z tego co mam kontakt z nia od jakiegoś czasu to jest w stanie podjąć się tego zadania. Pół roku temu trafiła do niej suka ze Starachowic ,też kompletnie wycofana i efekty pracy sa rewelacyjne:)
ja wiem ,ze w warunkach kilkunastu psów wokół nie wypracuję z nią bliższej więzi z człowiekiem pomimo ,że mała ma ogromny potencjał i w tej chwili nawet zauważyłam,ze bardziej podąża za mną niż za stadem . Bardzo chce być blisko człowieka ale jeśli nie trafi bezpośrednio do domu to tak naprawdę nie wie czego sie spodziewać . Ja już po raz nie wiem który pisze ,ze mam w domu 10 dorosłych psów (plus dwa szczeniory teraz) i nie zaakcetują jej:(

Posted

Przeczytałam wątek. Nie wiem co poradzić, chociaż...
nasunęła mi się taka myśl, sunia jest w typie pinczera miniaturowego (chyba trochę większa, ale mniejsza od średniego).
Ale najbardziej istotne jest to, że pinczer jest psem jednego właściciela. Znawcy rasy mówią, że zmianę może nawet przypłacić życiem. Być może sunia ma tę cechę pinczerów bardziej rozwiniętą i stąd jej tak długo trwająca nieufność do nowych ludzi, a być może nigdy się nie przekona. Może ktoś znający się na rasie będzie w stanie podpowiedzieć jak pokierować socjalizacją suni.

Posted

Również zaglądam na zaproszenie Ani102. Niestety, ja pomysłu na suczkę nie mam. Takie dzikawe biorę do domu tylko koty. One świetnie dostosowują się do warunków domowych bez wychodzenia, ale do dotykania czy głaskania mimo upływu czasu nie dają się zachęcić. Z tego, co słyszałam od ludzi, którzy takie dzikuski mają, to jednak i tak nie do końca one się socjalizują.
Zaproście Erkę, ona ma taka własnie suczkę.

Co do pinczerów, zgadzam się w pełni, że trudno im się przestawić. Niedawno mieliśmy na DT pinczerowatą sunię i jak pojechała do DS, to ludziom wszędzie sikała, np. do łóżka czy legowiska, a tu jej się nigdy nie zdarzyło. Po prostu nie zaakceptowała nowego miejsca i chciała do nas wrócić. Już miała wrócić, ale z czasem jednak przyzwyczaiła się i przestała tak robić.

Posted

Dziękuję za zaproszenie na wątek.
Śliczna sunia, aż żal bierze co ją musiało kiedyś spotkać. Z lektury wątku widzę, że mała poprawa w tym czasie jednak jest.
Jak z innymi psami się dogaduje, to może pomocą byłaby indywidualna pomoc fachowca. Wiem, że to kosztuje:(
Ktoś rzucił pomysł, że ideałem byłby dom, z osobą świadomą i mogącą poświęcić dużo czasu na 'oswojenie' suni. Tyle, że znaleźć takie miejsce...

Posted

dziekuję wszystkim za przybycie na wątek :)
jeszcze raz spróbuję wyjaśnić w jak największym skrócie sytuację KOKI i przedstawić mój pogląd co w/g mnie mogłoby jej pomóc.
KOKA jest u mnie w hoteliku od póltora roku , za jej pobyt u mnie płaci ŚTOZ Starachowice . Przywieziono do mnie zupełnie dzikiego psa ,który kąsał na lewo i prawo,każdego kto chciał sie do niej zbliżyć,zresztą do niej nie można się było zbliżyć bo uciekała. Mimo to przez cały ten czas umieszczałam ogłoszenia informując o jej charakterze ,oczywiście nie było nikogo kto chciałby zaryzykować. Podczas tych kilkunastu miesięcy zmienił sie jej stosunek ale tylko do mnie i mojej mamy, mnie pozwala się głaskać i brać na ręce. To bardzo dużo ale za mało ,żeby ją adoptować ,bo wymaga jeszcze dużo pracy i sporo cierpliwości. W warunkach hotelowych nie mam możliwości sprawdzenia wielu innych jej reakcji ,dlatego od roku szukałam dla niej typowego domowego tymczasu . Jakiś czas temu trafiłam na płatny DT u Karilka w Łodzi , która pracuje z wycofanymi pieskami.

moje zdanie jest takie ,że powinno sie dać małej szanse i zobaczyć jak sobie poradzi w nowym miejscu i swoim własnym opiekunem . Ona od półtora roku nie opuściła nawet na chwilę mojego ośrodka , jedyną osobą ,która sie nią opiekuje to ja więc jeśli znalazłby sie ewentualnie DS to nie mam pojęcia jak KOKA zareaguje ,a jeśli znów agresją? Dlatego w/g mnie lepiej to sprawdzić u osoby ,która ma doświadczenie z takimi psami i może ją jeszcze czegoś nauczyć. Ja naprawdę wierzę ,że mała ma potencjał , przedewszystkim jest młoda (ok,2,5 roku) .

Jeśli chodzi o płatności to z pieniędzy za hotelik oczywiście ja pokryłabym koszty transportu i pierwszego miesiąca pobytu bez względu na saldo , natomiast po miesiącu wspólnie w porozumieniu ze ŚTOZ moznaby zadecydować co dalej. Piszę tak dlatego ,że wszyscy zdajemy sobie sprawę ,że to jedna wielka niewiadoma i być może będę musiała jechać po KOKI za kilka dni , nikt nie przewidzi co może się zdażyc i na jakie zachowanie mozemy liczyć ale jak nic nie zrobi się to nigdy sie tego nie dowiemy.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...