Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Psy zapoznawaliśmy na dworze, później przeszliśmy do domu. Na dworze nasz maluch rzucił się na sunię, ona się odwdzięczyła.Do tego pękła smycz więc ratowaliśmy odważniaka.Maks nie toleruje ludzi, ani innych zwierząt.Ma ciężki charakter,ale było już ok.Nawet razem chodzili po mieszkaniu. Dopóki nie przywiozłam syna.Teraz on siedzi gdzieś skulony, a ona się na niego rzuca.Jak są w pobliżu siebie to w ogóle ich nie głaszczemy.Czasu mamy dużo więc musi się ułożyć.Dziękuję

  • Replies 189
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dziękuję, że jesteście tak wyrozumiali dla całej sytuacji.
Niestety wprowadzając nowego psa do domu często dochodzi do takich sytuacji, psy się muszą dograć, ustawić hierarchię. Wymaga to czasu i cierpliwości.

Na pewno w żadnym wypadku nie zostawiajcie synka samego w obecności obu psiaków, no i co najważniejsze: wychodząc z domu nie zostawiajcie psiaków samych w jednym pokoju. Póki co niech ten czas spędzają w osobnych pokojach.

Posted

Oj chwyciła mnie Kali za serducho i trochę zmartwiłam się czytając relację z DT. Pociesza to co napisała liberum : "Czasu mamy dużo więc musi się ułożyć". Wierzę, że pojawią się na wątku osoby kompetentne by udzielić porad jak postępować, żeby oba psiaki mogły razem mieszkać bez narażania kogokolwiek.
Nawiasem mówiąc aż trudno sobie wyobrazić jaki przerażony musiał być Twój synek widząc pupila w paszczy Kali :shake:
Liberum życzę wytrwałości :kciuki:

Posted

Liberum, a chodzicie z nimi razem na długie spacery, tak jak mówiłam Ci przez telefon?
Na smyczach, żeby przebywały na spokojnie obok siebie.
I inne rzeczy, o których mówiłam?

Posted

Spacerki uskuteczniamy, drzwi w mieszkaniu mamy tylko w łazience więc robię barykadę jak na wojnie prawie..i powoli je zostawiam same.Karmimy oddzielnie, zamykając się w tej nieszczęsnej łazience, z osobna z każdym.Wystawiłam co prawda miskę z wodą, ale na raz nie chce im się pić, to przynajmniej tu jest spokój.Niepokój i agresja pojawiają się dopiero gdy w pobliżu jest dziecko.Na wszelki wypadek wzięłam dzisiaj wolne w pracy.Damy radę, nie my pierwsi, nie ostatni mamy taki problem.Sama Kali, w stosunku do nas ciapa, oddaje się na zasadzie, róbcie ze mną co chcecie.Do domu nikogo nie wpuści, chyba że my na to pozwolimy, wtedy ok.W środku nocy obudziła nas jazgotaniem pod drzwiami, okazało się, ze ktoś kręcił się po klatce.Prawie pies obronny.Dziewczynka jest naprawdę fajna, a jeszcze fajniej, że Wy jesteście, dziękuję.A Kali chyba miała do nas trafić, bo kontaktowałam się też z inną Fundacją i psiaka dla nas nie było.Wzięliśmy Kali i od razu dostałam telefon,że jest suczka mix boksera i od ręki można ją zabierać do DT. Tak więc wielkie dzięki dla tych, którzy pomogli Kali wyciągnąć i przetransportować.Jeśli będzie potrzeba przewieźć jakiegoś psa w moich okolicach, służę pomocą.

Posted

bardzo się cieszę, że masz takie pozytywne podejście do Kali i całej tej sytuacji :)
Zawsze początki są ciężkie, gdy się wprowadza nowego psa do domu, gdzie już jest rezydent.
Ale po kilku dniach powinno być coraz lepiej.

Kali jest szczęściarą, że jest u Was :)

Posted

Kali została zaszczepiona na wszystko co się dało, odrobaczona.I co najważniejsze, zdrowa.Weterynarz określiła wiek na 5-6lat.Waga 19,6kg.Dla poprawy problemów z brzuszkiem weterynarz zaleciła po prostu gotowanie posiłków.Tak więc suchą karmę zamieniamy na gotowanego kurczaczka.Poza tym wszystko ok.

Posted

Kali została zaszczepiona na wszystko co się dało, odrobaczona.I co najważniejsze, zdrowa.Weterynarz określiła wiek na 5-6lat.Waga 19,6kg.Dla poprawy problemów z brzuszkiem weterynarz zaleciła po prostu gotowanie posiłków.Tak więc suchą karmę zamieniamy na gotowanego kurczaczka.Poza tym wszystko ok.

Posted

A tu niespodzianka, "w sile wieku" jak to określiła weterynarz,kiedy Kali próbowała zlizać pani doktor makijaż z twarzy.Zęby ładne, ale wieku nie ukrywają.No i faktycznie trochę siwego na pyszczku też jest..Co i tak nie przeszkadza temu, że zachowuje się często jak szczeniak, ganiając np. z maskotkami synka.

Posted

Trzymam mocno kciuki za Kali i jej nową rodzinkę bardzo bardzo się cieszymy, że tak szybko jej straszne i smutne zycie się odmieniło! Życzę nowym Państwu dużo wytrwałości i cierpliwości,a z czasem będzie tylko lepiej, znam to z autopsji ;-)))) Powodzenia i czekamy na zdjęcia

Posted

Już mówię, za radą pani doktor, gotujemy kurczaczki i trafione. Na gotowanym jedzeniu, ani jednego bączka, pies spokojniejszy i w końcu zaczęła normalnie się załatwiać.W domu jak zostaje sama nie niszczy, rezydenta prawie już ustawiła, może nawet się polubią.Na spacerach z naszej ciapy robi się psem obronnym i nie pozwala się nikomu do nas zbliżyć.Dzisiaj była już bardziej ożywiona, nawet bawiła się zabawkami, zwłaszcza synka ciężarówkami, które nim udało się odebrać były w locie rozkładane na części pierwsze, z dzieckiem kontakt świetny.Walczymy z pchełkami, które przyjechały z Kali,a teraz skaczą po dwóch pieskach.Tylko dziś Kali dziwnie się zachowywała, wdrapywała się na kolana, zbliżała pysk blisko naszych twarzy i skupiona patrzyła prosto w oczy i tak całe popołudnie.Na ten moment nie mogę znaleźć u niej wad, ani rzeczy nad którymi można by było popracować.Jest bezproblemowa i dobrze ułożona.Tyle w jej serduszku dobra i takiej dziecięcej radości, że mogłaby całe wojsko obdarować.Oj ciężko będzie się nam się z nią rozstać i to po kilku dniach..

Posted

piekna relacja :)
cały dzień wczoraj sobie o Kali i o Was myślałam, czy wszystko dobrze, jak się mała zachowuje, jak z rezydentem psim dogaduje i proszę - mile mnie zaskoczyłaś :)
Bardzo się cieszę, że Kali coraz grzeczniejsza, coraz bardziej się na Was otwiera i bawić się zaczęła :):):)

Co do tego siadania i wpatrywania się prosto w oczy - w aucie robiła też tak chwilami - jakby chciała coś powiedzieć :)
Może chce Wam powiedzieć -DZIĘKUJE- ?? że jej daliście dom, że nie musi już marznąć, że ma Was obok siebie...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...