Nutusia Posted November 15, 2011 Posted November 15, 2011 Dziewczyny, tytuł zmieńcie, bo jeszcze się po Kaliśkę jakiś domek gotów zgłosić i co Liberum wtedy zrobi?... ;) Quote
Akrum Posted November 15, 2011 Posted November 15, 2011 jeśli chodzi o tytuł, to jeszcze trochę niestety taki musi pobyć, bo Cleopatrax - założycielka wątku - nie ma niestety już jakiś czas dostępu do netu... Quote
Nutusia Posted November 15, 2011 Posted November 15, 2011 Zawsze można poprosić moda - np. Maupa4 - działa z prędkością światła i tytuł przestanie straszyć ;) Quote
liberum Posted November 15, 2011 Posted November 15, 2011 I liberum Kalisi żadnemu domkowi nie odda, choćby nie wiem co, a za zmianę tytułu jeśli byłaby możliwość to ładnie podziękujemy. W końcu jest w domu ktoś, kto mojej paplaniny słucha i nie ucieka..ale fajnie. Quote
Akrum Posted November 16, 2011 Posted November 16, 2011 bardzo się cieszę, że już u Kalisi lepiej z jedzonkiem i w ogóle że się zadomowiła :) a do naszego przytuliska na miejsce Kalisi trafiła wczoraj zagłodzona młoda dobermanka, też kosteczki wszystkie wystają jak u Kalisi na początku... eh, ludzie to potwory... Quote
Kapsel Posted November 17, 2011 Posted November 17, 2011 Akrum napisał(a):bardzo się cieszę, że już u Kalisi lepiej z jedzonkiem i w ogóle że się zadomowiła :) a do naszego przytuliska na miejsce Kalisi trafiła wczoraj zagłodzona młoda dobermanka, też kosteczki wszystkie wystają jak u Kalisi na początku... eh, ludzie to potwory... Akrum jest chyba fundacja która ratuje dobermany ... Quote
Akrum Posted November 17, 2011 Posted November 17, 2011 Kapsel napisał(a):Akrum jest chyba fundacja która ratuje dobermany ... już działamy i mam nadzieję, że w weekend dobka opuści przytuliskowy kojec :) Quote
Akrum Posted March 14, 2012 Posted March 14, 2012 Co tam słychać u Kali?? Dawno żadnych wieści nie było :( Quote
liberum Posted April 24, 2012 Posted April 24, 2012 Jak mnie tu dawno nie było.. Kali ma się dobrze, dużo śpi, dużo je, chociaż wydaje mi się chudziutka, ale weterynarz twierdzi, że ma taką budowę, a ja mam się przestać czepiać. Spacerki nie za długie, bo ją męczą. Jak tylko słonko się pokaże Kalusia wyleguje się w ogródku. Guz zniknął. Doszła do siebie w pełni. W końcu mija pół roku. Nie do uwierzenia, ale od jakiegoś czasu dziewczynka przejawia agresję do innych ludzi i zwierząt. Tak więc spacerki w kagańcu i na krótkiej smyczy, bo na dłuższej też potrafi próbować skonsumować np. przechodnia. I do dzisiaj bardzo dużo gada, po swojemu oczywiście. Pozdrawiamy Quote
Akrum Posted April 25, 2012 Posted April 25, 2012 O jej, dziękujemy ślicznie że się tu pojawiłaś i za wieści :) Guz zniknął - super :) bardzo mnie to cieszy i że już do siebie w pełni doszła :) Jednak martwi mnie troszkę ta jej "agresja". Może jakieś małe szkolenie by jej się przydało, albo praca z behawiorystą? Po co się macie co spacer denerwować i stresować spacerami. A udałoby się zrobić Kali kilka zdjęć i wkleić tutaj na wątek?? Bardzo bym chciała zobaczyć, jak teraz dziewczynka wygląda :) Quote
liberum Posted May 7, 2012 Posted May 7, 2012 Zdjęć mamy bardzo dużo, nie wiem niestety jak je wkleić, chętnie bym pannę naszą pokazała;). Co do agresji postanowiłam, że zostawimy Kalcię taką jaka jest. To jest już starsza psina i wiek też robi swoje. Jest zdrowa, ale większość dnia przesypia, powoli wstaje, kładzie się, ruchy bardzo spokojne, spacery ją męczą. Pewnie dużo w życiu przeszła i to jest przyczyną agresji. Ostatnimi czasy nie zna obroży i smyczy, po prostu wypuszczamy ją na ogród, gdzie porcjuje sobie dawkę ruchu sama.Nie chcę jej przeciążać spacerami. A jak już wychodzimy do ludzi to faktycznie w pełnym rynsztunku. Po prostu myślę, że fundowanie jej następnych atrakcji to już nie dla niej. Ma swoją poduchę, swoją rodzinę, swój ogródek i spokój, tu czuje się bezpiecznie. I niech tak zostanie. Zresztą nie lubi podniesionego głosu, jest niespokojna kiedy pojawiają się dla niej nowe sytuacje, sąsiedzi przechodzący po klatce ją denerwują.. Ach, jest jaka jest i dlatego właśnie jest taka kochana. Ostatnio była piękna pogoda, wyciągnęłam wszystkich na wycieczkę. Niedaleko, ale Kalci łapki zaczęły słabnąć i zahaczyła o boczny pazur. Krew się polała, przyszła do mnie z łapą w górze, kiedy chciałam ją owinąć, a bolało ją niesamowicie, pokazała ząbki, pierwszy raz zresztą. Ja ręki nie cofnęłam bo ufam jej po prostu, ząbki schowała i zaczęła trącać mnie pyskiem. Kajała się do samego wieczora. To bardzo mądry pies. Jeśli zajdzie już taka konieczność to oczywiście skorzystamy z opcji pomocy behawiorysty czy szkolenia, trzeba być rozsądnym. Póki co nauczyliśmy się jak unikać konfliktowych sytuacji i radzimy sobie z emocjami Kali. Jednak gdyby coś się zmieniło będziemy radzić się u profesjonalistów. Quote
Akrum Posted May 8, 2012 Posted May 8, 2012 Cudownie się czyta takie wpisy. Jesteście bardzo odpowiedzialną rodzinką i bardzo, bardzo się cieszę, że Kali do Was trafiła :) Bidula faktycznie nie miała pewnie fajnego życia i dlatego charakter jaki ma się w niej już zakorzenił. Czuje się też pewnie za Was odpowiedzialna i Was broni. Wiem sama po sobie, że mimo iż nie jest to łatwe, to można nauczyć się żyć z takim psiakiem, który nie raz pokaże ząbki, który na spacerach próbuje rzucać się na wszystko i wszystkich, można nauczyć się rozpoznawać kiedy coś mu nie pasuje, kiedy lepiej nie powodować konfliktów. Takie psiaki mają swoje charakterki, ale tak jak piszesz, mimo wszystko są bardzo bardzo kochane :) Jeśli byś chciała i mogła, to prześlij mi na maila kilka wybranych zdjęć, a ja postaram się tutaj je wkleić :) Bardzo bym chciała zobaczyć jak wypiękniała nasza, nie nie zapominam że to już WASZA KALI :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.