Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 189
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

jeśli chodzi o tytuł, to jeszcze trochę niestety taki musi pobyć, bo Cleopatrax - założycielka wątku - nie ma niestety już jakiś czas dostępu do netu...

Posted

I liberum Kalisi żadnemu domkowi nie odda, choćby nie wiem co, a za zmianę tytułu jeśli byłaby możliwość to ładnie podziękujemy. W końcu jest w domu ktoś, kto mojej paplaniny słucha i nie ucieka..ale fajnie.

Posted

bardzo się cieszę, że już u Kalisi lepiej z jedzonkiem i w ogóle że się zadomowiła :)

a do naszego przytuliska na miejsce Kalisi trafiła wczoraj zagłodzona młoda dobermanka, też kosteczki wszystkie wystają jak u Kalisi na początku... eh, ludzie to potwory...

Posted

Akrum napisał(a):
bardzo się cieszę, że już u Kalisi lepiej z jedzonkiem i w ogóle że się zadomowiła :)

a do naszego przytuliska na miejsce Kalisi trafiła wczoraj zagłodzona młoda dobermanka, też kosteczki wszystkie wystają jak u Kalisi na początku... eh, ludzie to potwory...

Akrum jest chyba fundacja która ratuje dobermany ...

  • 3 months later...
  • 4 weeks later...
  • 1 month later...
Posted

Jak mnie tu dawno nie było.. Kali ma się dobrze, dużo śpi, dużo je, chociaż wydaje mi się chudziutka, ale weterynarz twierdzi, że ma taką budowę, a ja mam się przestać czepiać. Spacerki nie za długie, bo ją męczą. Jak tylko słonko się pokaże Kalusia wyleguje się w ogródku. Guz zniknął. Doszła do siebie w pełni. W końcu mija pół roku. Nie do uwierzenia, ale od jakiegoś czasu dziewczynka przejawia agresję do innych ludzi i zwierząt. Tak więc spacerki w kagańcu i na krótkiej smyczy, bo na dłuższej też potrafi próbować skonsumować np. przechodnia. I do dzisiaj bardzo dużo gada, po swojemu oczywiście. Pozdrawiamy

Posted

O jej, dziękujemy ślicznie że się tu pojawiłaś i za wieści :)

Guz zniknął - super :) bardzo mnie to cieszy i że już do siebie w pełni doszła :)

Jednak martwi mnie troszkę ta jej "agresja". Może jakieś małe szkolenie by jej się przydało, albo praca z behawiorystą?
Po co się macie co spacer denerwować i stresować spacerami.

A udałoby się zrobić Kali kilka zdjęć i wkleić tutaj na wątek??
Bardzo bym chciała zobaczyć, jak teraz dziewczynka wygląda :)

  • 2 weeks later...
Posted

Zdjęć mamy bardzo dużo, nie wiem niestety jak je wkleić, chętnie bym pannę naszą pokazała;). Co do agresji postanowiłam, że zostawimy Kalcię taką jaka jest. To jest już starsza psina i wiek też robi swoje. Jest zdrowa, ale większość dnia przesypia, powoli wstaje, kładzie się, ruchy bardzo spokojne, spacery ją męczą. Pewnie dużo w życiu przeszła i to jest przyczyną agresji. Ostatnimi czasy nie zna obroży i smyczy, po prostu wypuszczamy ją na ogród, gdzie porcjuje sobie dawkę ruchu sama.Nie chcę jej przeciążać spacerami. A jak już wychodzimy do ludzi to faktycznie w pełnym rynsztunku. Po prostu myślę, że fundowanie jej następnych atrakcji to już nie dla niej. Ma swoją poduchę, swoją rodzinę, swój ogródek i spokój, tu czuje się bezpiecznie. I niech tak zostanie. Zresztą nie lubi podniesionego głosu, jest niespokojna kiedy pojawiają się dla niej nowe sytuacje, sąsiedzi przechodzący po klatce ją denerwują.. Ach, jest jaka jest i dlatego właśnie jest taka kochana.

Ostatnio była piękna pogoda, wyciągnęłam wszystkich na wycieczkę. Niedaleko, ale Kalci łapki zaczęły słabnąć i zahaczyła o boczny pazur. Krew się polała, przyszła do mnie z łapą w górze, kiedy chciałam ją owinąć, a bolało ją niesamowicie, pokazała ząbki, pierwszy raz zresztą. Ja ręki nie cofnęłam bo ufam jej po prostu, ząbki schowała i zaczęła trącać mnie pyskiem. Kajała się do samego wieczora. To bardzo mądry pies.

Jeśli zajdzie już taka konieczność to oczywiście skorzystamy z opcji pomocy behawiorysty czy szkolenia, trzeba być rozsądnym. Póki co nauczyliśmy się jak unikać konfliktowych sytuacji i radzimy sobie z emocjami Kali. Jednak gdyby coś się zmieniło będziemy radzić się u profesjonalistów.

Posted

Cudownie się czyta takie wpisy. Jesteście bardzo odpowiedzialną rodzinką i bardzo, bardzo się cieszę, że Kali do Was trafiła :)
Bidula faktycznie nie miała pewnie fajnego życia i dlatego charakter jaki ma się w niej już zakorzenił.
Czuje się też pewnie za Was odpowiedzialna i Was broni.
Wiem sama po sobie, że mimo iż nie jest to łatwe, to można nauczyć się żyć z takim psiakiem, który nie raz pokaże ząbki, który na spacerach próbuje rzucać się na wszystko i wszystkich, można nauczyć się rozpoznawać kiedy coś mu nie pasuje, kiedy lepiej nie powodować konfliktów.
Takie psiaki mają swoje charakterki, ale tak jak piszesz, mimo wszystko są bardzo bardzo kochane :)

Jeśli byś chciała i mogła, to prześlij mi na maila kilka wybranych zdjęć, a ja postaram się tutaj je wkleić :)
Bardzo bym chciała zobaczyć jak wypiękniała nasza, nie nie zapominam że to już WASZA KALI :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...