clockwork Posted November 5, 2007 Author Posted November 5, 2007 [quote name='Rybka_39']Witam! Widze Madzialenka zdrowsza:cool3: Głaski dla Clocka, pozdrowionka i buziaczki dla Madzi. Pozdrawiam!:cool3: ffcale nie zdrowsza.. pan doktor dał mi recepte, ale nie dostałam.. L4 :mad: bo uznał że nie muszę leżeć .... więc nie leżałam :roll: byłam w Czechach na zakupkach 1 listopada:eviltong:... wysprzątałam całą chate... na cycuś glancuś, ale już nie widać :cool1: no i dalej mnie choróbsko męczy :evil_lol: [quote name='Alicja']:multi::multi::multi:no nareszcie .....:multi::multi::multi:jesooo... jaka radość... wielka radość w domu Gucia, Gucio gume ma do żucia :siara::siara: [quote name='evaxon']sadzonych:cool1::evil_lol: p.s... wiem ..sexi :cool1::diabloti::evil_lol: W... sadzonych ??? :cool1: P.S. mega sexi Quote
Alicja Posted November 5, 2007 Posted November 5, 2007 [quote name='clockwork'] jesooo... jaka radość... :roll:no cóż ......czasami się cieszkam:diabloti:jak cię widzę ...nawet nie wiem dlaczemu :hmmmm: wielka radość w domu Gucia, Gucio gume ma do żucia :siara::siara: :grins: od kiedy ty jesteś Gucio .....bo to Ty miałaś ostatnio gume do żucia :eviltong::eviltong::eviltong: A tak wogóle to cieszkam no nowe przerywniczki u Klocusia :grins: Quote
e.v.a Posted November 5, 2007 Posted November 5, 2007 [quote name='clockwork'] W... sadzonych ??? :cool1: P.S. mega sexi a zgadnij w co:diabloti::evil_lol: P.S. wiem ..ze super hiper mega sexi:cool1: Quote
clockwork Posted November 5, 2007 Author Posted November 5, 2007 [quote name='Alicja']:grins: od kiedy ty jesteś Gucio .....bo to Ty miałaś ostatnio gume do żucia :eviltong::eviltong::eviltong: A tak wogóle to cieszkam no nowe przerywniczki u Klocusia :grins: na jakie nowe przerywniczki?? :hmmmm: [quote name='evaxon']a zgadnij w co:diabloti::evil_lol: P.S. wiem ..ze super hiper mega sexi:cool1: :niewiem: :shake::shake: P.S. super duper mega sexi.... sąsiadka... jak sie u Ciebie doczytałam :cool1: Quote
Alicja Posted November 5, 2007 Posted November 5, 2007 [quote name='clockwork']na jakie nowe przerywniczki?? :hmmmm: :niewiem: :shake::shake: :crazyeye::crazyeye::crazyeye:no jak ...nie mów że Pawcio nie robił fotasków bo w to nie uwierzę :roll::evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
clockwork Posted November 5, 2007 Author Posted November 5, 2007 [quote name='Alicja']:crazyeye::crazyeye::crazyeye:no jak ...nie mów że Pawcio nie robił fotasków bo w to nie uwierzę :roll::evil_lol::evil_lol::evil_lol: robił........ i ja robiłam :cool1: ale trza mieć ochote na przerobienie i wrzucenie..... a ja dziś nie mam ochoty na kompecka :mdleje: nie chce mi sie siedzieć na dogo :cool3: wogóle nie mam ochoty na nic :roll: chyba trza sie znów zgłosić do dochtora :stupid::stupid: Quote
Alicja Posted November 5, 2007 Posted November 5, 2007 [quote name='clockwork']robił........ i ja robiłam :cool1: ale trza mieć ochote na przerobienie i wrzucenie..... a ja dziś nie mam ochoty na kompecka :mdleje: nie chce mi sie siedzieć na dogo :cool3: wogóle nie mam ochoty na nic :roll: chyba trza sie znów zgłosić do dochtora :stupid::stupid: :crazyeye::crazyeye::crazyeye:o masz .....zepsułaś się :placz::placz::placz: wiedziałam ze to nie były objawy normalnej choroby :stupid:....to sprzatanie calego mieszkania ...o masakra ... ty może ić lepiej po to L4........;):evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
clockwork Posted November 5, 2007 Author Posted November 5, 2007 [quote name='Alicja']:crazyeye::crazyeye::crazyeye:o masz .....zepsułaś się :placz::placz::placz: wiedziałam ze to nie były objawy normalnej choroby :stupid:....to sprzatanie calego mieszkania ...o masakra ... ty może ić lepiej po to L4........;):evil_lol::evil_lol::evil_lol: jak powiem panu dochturowi że mnie kompek nie kręci... na 100% da mi L4... i skierowanie do specjalisty :roll::roll: Quote
Alicja Posted November 5, 2007 Posted November 5, 2007 [quote name='clockwork'] jak powiem panu dochturowi że mnie kompek nie kręci... na 100% da mi L4... i skierowanie do specjalisty :roll::roll: :glaszcze: tak .....jak tak powiesz to napewno pan da i L4 i skierowanko :calus: Quote
Medorowa Posted November 5, 2007 Posted November 5, 2007 [quote name='clockwork']robił........ i ja robiłam :cool1: ale trza mieć ochote na przerobienie i wrzucenie..... a ja dziś nie mam ochoty na kompecka :mdleje: nie chce mi sie siedzieć na dogo :cool3: wogóle nie mam ochoty na nic :roll: chyba trza sie znów zgłosić do dochtora :stupid::stupid: Mam takie sam objawy:placz::placz::placz::evil_lol: Quote
Alicja Posted November 5, 2007 Posted November 5, 2007 [quote name='Medorowa']Mam takie sam objawy:placz::placz::placz::evil_lol: :glaszcze: koniecznie trzeba leczyć ....koniecznie :roll: Quote
clockwork Posted November 5, 2007 Author Posted November 5, 2007 [quote name='Medorowa']Mam takie sam objawy:placz::placz::placz::evil_lol: nie musisz mi gadać... jak jesteś Magda z Tych to na pewno musisz tak mieć :grins: Quote
e.v.a Posted November 5, 2007 Posted November 5, 2007 [quote name='clockwork'] :niewiem: :shake::shake: P.S. super duper mega sexi.... sąsiadka... jak sie u Ciebie doczytałam :cool1: :cool1::evil_lol: :loveu::loveu::loveu::loveu: [quote name='clockwork'] ale trza mieć ochote na przerobienie i wrzucenie..... a ja dziś nie mam ochoty na kompecka :mdleje: nie chce mi sie siedzieć na dogo :cool3: wogóle nie mam ochoty na nic :roll: chyba trza sie znów zgłosić do dochtora :stupid::stupid: mi tez sie nic nie chce:roll: ale mam tak od paru dni ...echhhh chyba jesienna depresja:crazyeye: Quote
clockwork Posted November 5, 2007 Author Posted November 5, 2007 [quote name='evaxon']:cool1::evil_lol: :loveu::loveu::loveu::loveu: mi tez sie nic nie chce:roll: ale mam tak od paru dni ...echhhh chyba jesienna depresja:crazyeye: grrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr.... chyba zepsuje se kompecka ... bo mnie mierzi :roll: ściągam już pół godz atrykuł z Dziennika Zachodniego o odchodzeniu psów za TM... bardzo fajny... mam już ................. 2% :diabloti: Quote
Alicja Posted November 5, 2007 Posted November 5, 2007 [quote name='clockwork']grrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr.... chyba zepsuje se kompecka ... bo mnie mierzi :roll: ściągam już pół godz atrykuł z Dziennika Zachodniego o odchodzeniu psów za TM... bardzo fajny... mam już ................. 2% :diabloti: :razz:i jak z tym artykulikiem ...ściągnięty ..... Quote
clockwork Posted November 5, 2007 Author Posted November 5, 2007 [quote name='Alicja']:razz:i jak z tym artykulikiem ...ściągnięty ..... YHY!!!!!! 14% :angryy::angryy: chyba po prostu jutro przyniesa gazetke do pracy i zeskanuje i wkleje..... bo zara do domu... a on mi ściąga cały dziennik zachodni a ja chce 1 artykulik :mad::mad: Quote
Alicja Posted November 5, 2007 Posted November 5, 2007 [quote name='clockwork']YHY!!!!!! 14% :angryy::angryy: chyba po prostu jutro przyniesa gazetke do pracy i zeskanuje i wkleje..... bo zara do domu... a on mi ściąga cały dziennik zachodni a ja chce 1 artykulik :mad::mad: :crazyeye::crazyeye::crazyeye:o masz cały dziennik :hmmmm:.....to weź .....to i ja poczytam :roll::oops: Quote
e.v.a Posted November 5, 2007 Posted November 5, 2007 ołł biedna Klockowa:diabloti: hyhyhy:evil_lol: Quote
clockwork Posted November 5, 2007 Author Posted November 5, 2007 prosze... kopia z Dziennika Zachodniego... dla wszystkich którzy musieli sie rozstać ze swoimi pupilami Jesień uznawana jest za smutny okres nie tylko dlatego, że wtedy wspominamy naszych zmarłych. Cała przyroda wycisza się, zamiera, aby przez czas zimy zamarznąć aż do wiosny. Potem wybucha wiosennym, co rok nowym życiem. Przyroda nie boi się śmierci. Usłyszałam niedawno zdanie: „Ja nie godzę się ze śmiercią”. Cóż, każdy kto się urodził, mu si się z nią po godzić. Inaczej musiałby niegodzić się również z życiem. Śmierć nie jest ani strasz na,ani zła. Ona po pro stu jest. By wa niekiedy dobrą wróżką, która uwalnia z bólu i cierpienia. Zwierzęta nie boją się śmierci tak jak my. Mają zdrowy, normalny instynkt samozachowawczy. Każde z nich będzie walczyć o życie w obliczu za grożenia, ale nie dlatego, że boi się kostuchy. Będzie uciekać przed ogniem lub drapieżnikiem. Jednak kiedy przyjdzie ta chwila, gdy czas się wy czerpie, nasz pies czy kot spokojnie przyjmie to, co nie uniknione – śmierć. Chcemy, czy nie chcemy, musimy zrozumieć,że dla zwierząt liczy się nie długość, ale jakość życia. Musimy to zrozumieć dla dobra zwierząt, bo to my jesteśmy odpowiedzialni za jakość ich życia. Ale także za jakość ich śmierci. Szczęśliwie, zwierzęta z reguły żyją krócej niż ludzie. Odwrotna sytuacja byłaby tragiczna z ich punktu widzenia –zostawałyby same. Dzięki te mu, że pies czy kot żyje 10–15 lat, możemy zapewnić mu nie tylko godne życie, ale i godną śmierć. Wspaniale, jeśli śmierć czworonożnego przyjaciela przychodzi o czasie. Wspaniale,jeśli psi staruszek umrze na na szych kolanach,w poczuciu bezpieczeństwa. Takie sytuacje po winniśmy przyjmować z wdzięcznością dla losu. Uczymy się śmierci zgodnej z prawem natury, któremu i my podlegamy. Dzięki odejściu mniejszego brata możemy wypłakać łzy żalu, który zrozumie każdy, kto kochał nie tylko psa. Bywają jednak sytuacje,gdy nieuleczalna choroba zakłóca naturalny bieg rzeczy. Dziś ludzie i ich czworonożni towarzysze coraz częściej zapadają na choroby cywilizacyjne, takie jak nowo twory czy niewydolność nerek. W przypadku ludzi medycyna stara się za wszelką cenę przedłużyć ich życie to zrozumiałe, człowiek chce doczekać następnego dnia, aby być świadkiem sukcesu swoich dzieci, aby za kończyć dzieło życia. Pies żyje tu i teraz. Kot nie czeka na powrót przyjaciela z wyprawy czy na zdaną maturę córki. Jeśli leczenie choroby zwierzęcia ma tylko przedłużyć jego cierpienie, to nie wolno nam się na to godzić. Pozwólmy mu godnie umrzeć. W obliczu nieuleczalnej choroby i cierpienia zwierzęcia, eutanazja jest nie tylko godną śmiercią,ale i dobrą wróżką zdejmującą ból. Opiekunowie chorych psów i kotów pytają mnie: „Kiedy mam podjąć decyzję?Czy będę wiedział, że to ten moment?” Tak, będziesz wiedział. Zobaczysz to w oczach zwierzaka. Twoje kochające serce powie ci: nie pozwól mu dłużej cierpieć. Od ciebie za leży, jak pies przyjmie ostatnią wizytę weterynarza. Jeśli nie będziesz płakał, tylko tak jak zawsze przytulisz psa, będzie to dla niego po prostu kolejny zastrzyk. Płakać możesz do woli, kiedy pies już zaśnie. Znam te łzy. Sama wypłakałam ich już wiele. Wierzę, że kiedyś psy i koty wpuszczą mnie do swojego raju. d.suminska@polskatimes.pl Dr Doro ta Sumińska jest we te rynarzem i behawiorystą zwierzęcym Quote
Alicja Posted November 5, 2007 Posted November 5, 2007 [quote name='clockwork'] Wierzę, że kiedyś psy i koty wpuszczą mnie do swojego raju. DZIĘKUJĘ CI Madziu za wklejenie tego artykułu :calus: i napewno nie ja jedna tak myślę ... a pani Dorocie Sumińskiej za te wspaniałe ciepłe i mądre slowa o jakości życia naszych pupili jaką my powinniśmy im zapewnić ale także jakości ich śmierci ...wspaniale mądre slowa Quote
Alicja Posted November 5, 2007 Posted November 5, 2007 [quote name='malawaszka']buuuuu no i ryczę jak bóbr :placz: :-(nie ty jedna ...:glaszcze: Quote
e.v.a Posted November 5, 2007 Posted November 5, 2007 a ja mam wyrzuty sumienia ze w tej ciezkiej chwili wyslalam tate na uspienie Czikusi a ni eposzlam tam razem z nia:placz: Quote
Medorowa Posted November 5, 2007 Posted November 5, 2007 Ja na razie nie czytam, bo nie chcę się rozkleić:oops: A przy moim obecnym nastroju o to nie trudno:roll::roll: Choć znając życie i mnie, nie wytrzymam, zaraz przeczytam i będę z wami wyła:shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.