Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 28.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • Alicja

    7336

  • clockwork

    6473

  • apple

    1311

  • agbar

    1137

Top Posters In This Topic

Posted

aha. i DZIĘKUJĘ WAM za wszystkie podnoszące na duchu słowa- TU, na gg czy smsy. Przepraszam że nie odpisuję, nie odbieram telefonów.... naprawdę nie mam sił "gadać" jeszcze nie teraz..... pewnie zniknę na jakiś czas- muszę się pozbierać, muszę się nauczyć żyć bez Niego, żyć inaczej niż dotychczas.....

jeszcze raz DZIĘKI ZA WSZYSTKO!

Posted

nie obwiniaj się, Clockwork rozumiał wszystko. To nie Twoja wina. Miał u Was najlepsze życie jakie mógł mieć i był szczęśliwym psem. Wielkie psy żyją niestety krótko. Miał szczęście że umarł w domu, wśród swoich i bez wielkich cierpień. Trzymajcie się.

Posted

Clockwork - wiem co czujesz bop parę lat temu przeżywałam to samo, gdy straciłam moją szetlandkę Maxi.
I mimo upływu ponad 8 lat - nie ma dnia, bym sobie nie przypominała, jaka była i nie porównywała mojej Laguny z Maxi.
I moja Lagusia biedna slyszy, odejdź, nie pchaj się - i nasze komentarze - Maxi by tego znigdy nie zrobiła.
Może teraz przestanę.

Trzymaj się, nie ma twojej winy w niczym. Klocuś wiedział, że go kochasz - czuł to. teraz czuwa i zawsze będzie z Wami!!!

Posted

oj, Magda, to nie tak, nie tak... Grosia była i jest mała i siłą rzeczy... to normalne... Klocek tak tego nie odbierał, mówię ci.
Potem byłoby inaczej, wiem to....

Posted

Klocuś po narodzinach Grosi NIC nie stracił ..On zyskał jeszcze jednego Człowieka który go pokochał ...
Ja wiem , że jakkolwiek by nas ktos przekonywał ...zawsze bedziemy szukać w sobie winy ...wiesz to doskonale jak ja doszukuję się winy u siebie nawet teraz po 6 latach ...ale prawda jest taka , ze narodziny Grosi nie spowodowały odrzucenia Klocusia ...mało kto pozwala psu od 1szych dni asystować przy maleństwie , Klocuś mógł być przy małej , pomagał pielęgnować ..jak mógł ...jezyczkiem ;)

Będzie Klocusia Nam wszystkim brakowało ...Wam bardziej namacalnie , ale najważniejsze że BYŁ i miał to SZCZĘSCIE że u Was miał a teraz w sercach i pamięci MA SWOJA RODZINĘ

Posted

Kurde, drugi dzień ryczę, próbuję coś napisać i nie wiem co... Klocek był pierwszym i jedynym psem, z którym kumplowała się moja Brukselka, z żadnym innym tak nie wariowała, żaden inny jej nie obsikał na przywitanie.
Trzym się tam jakoś Klockowa i nie pisz głupot o czyjejkolwiek winie, bo daliście Klocuchowi z Pawłem najlepszy dom i rodzinę, jaki sobie pies może wymarzyć.

Posted

[FONT=Arial]Wróć do Nas jak tylko poczujesz się na siłach .
Jest pewnie jeszcze trochę fotek Klocusia których nie zdążyłaś wstawić , może kiedyś poczujesz się na siłach by je tutaj wstawić , pewnie dużo czasu upłynie ... niech ten wątek Klocusia pozostanie tak jak On pozostanie na zawsze w Naszych sercach i pamięci...[/FONT]

Posted

[quote name='sacred PIRANHA']no i znowu się poryczałam:-(
Harley, Fiona i Klocuś pewnie spacerują teraz razem za TM... kochane psiska opiekujcie się moją kruszynką Filką tam...[/QUOTE]

One tam wszystkie razem ... czekają na nas ...

Posted

[LEFT][FONT=Arial]Dziś ogladałam moje foty które robiłam Klocusiowi ...wydawało się ze jest ich mnóstwo ...jest niewiele ponad 1000 :(, ale tą jedną muszę dać Tutaj ....fotę usmiechniętego Najukochańszego Klocusia ...
[*][/FONT]

[CENTER]
[URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images33.fotosik.pl/171/669a58e609311335.jpg[/IMG][/URL][/CENTER]
[/LEFT]

Posted

Wiem co to stracić Przyjaciela....wiem....i współczuję...rana jest świeża...moja sunia Figa tez odeszła w tym wieku co Klocuś..niespodziewanie...zagryziona...ból straszny...ale minie...tzn. człowiek nauczy się z tym żyć...trzeba zamknąć pamięć w czerwonym pudełeczku o Klocuszku...sprawić sobie kolejnego przyjaciela i opowiedzieć mu o miłości i tęsknocie za Klocusiem..niech wie, że był ....i ofiarować tą miłość kolejnemu czworonożnemu stworzeniu....
Urodziłam 6 tyg. temu Antosia i zauważyłam po Twojej wypowiedzi to co ja też czuję, że Negra poszła w odstawkę...biega po podwórku jak szalona (bo to suka mieszkająca w budzie) i patrzę na nią z synkiem na rękach i macham do niej...

Dużo sił Madziu.......

Posted

[FONT=Arial]Dziś mija tydzień kiedy zabrakło Ciebie Klocuniu :-(... tęskni za Tobą Twoja Rodzinka ... tęskni i Ozzulkowa Rodzinka także ... Ozzy już dziś nie obwąchiwał mnie jak wróciłam z Waszego domku ... Klocuniu ...ja wierzę , że znów , gdzieś , kiedyś się spotkamy [/FONT]...











[FONT=Arial]
[/FONT][FONT=Arial]Zapłacz
Kiedy odejdzie,

Jeśli cię serce zaboli,

Że to o wiele za wcześnie

Choć może i z Bożej woli.


Zapłacz

Bo dla płaczących

Niebo bywa łaskawsze

Lecz niech uwierzą wierzący,

Że on nie odszedł na zawsze.


Zapłacz

Kiedy odejdzie,

Uroń łzę jedną i drugą,

I.. przestań

Nim słońce wzejdzie,

Bo on nie odszedł na długo.


Potem

Rozglądnij się w koło

Ale nie w górę

Patrz nisko

I.. może wystarczy zawołać,

On może być już tu blisko...


A jeśli ktoś mi zarzuci,

Że świat widzę w krzywym lusterku,

To ja powtórzę:

On wróci

Choć może i w innym futerku..
[/FONT] [FONT=Arial]
Franciszek Klimek -autor
[/FONT]

Posted

to juz tydzien a mi sie zdaje jakby to bylo wczoraj, pamietam ten moment kiedy wlaczylam komputer i przeczytalam ze Klocusia nie ma ... dlugo nie dochodzilo do mnie ze to naprawde sie stalo :(

Posted

Tengusia napisał(a):
to juz tydzien a mi sie zdaje jakby to bylo wczoraj, pamietam ten moment kiedy wlaczylam komputer i przeczytalam ze Klocusia nie ma ... dlugo nie dochodzilo do mnie ze to naprawde sie stalo :(


dokładnie ...tak jakby to było wczoraj ....

Posted

kochani od odejscia Filki mineło juz prawie pół roku a ja nadal siedze i wyje...nadal odejscie kazdego psa przypomina mi o jej odejściu...i nadal mam wrażenie że jeszcze przed chwilą była...
nie wiem kiedy to minie, kiedy ból sie zmniejszy albo będzie łatwiejszy do zniesienia...nie wiem...staram się na tym nie skupiać, nie myśleć, nie rozstrząsać w kółko od nowa i od nowa....nie życ wyrzutami sumienia...
Madziu mam nadzieje, że czujesz to jak Klocek Cię kocha...bo on Cie kocha nadal...nie ma go juz z Tobą fizycznie ale kocha Cię i dobrze wie, że Ty kochałas i kochasz go cały czas...

Posted

sacred PIRANHA napisał(a):
kochani od odejscia Filki mineło juz prawie pół roku a ja nadal siedze i wyje...nadal odejscie kazdego psa przypomina mi o jej odejściu...i nadal mam wrażenie że jeszcze przed chwilą była...
nie wiem kiedy to minie, kiedy ból sie zmniejszy albo będzie łatwiejszy do zniesienia...nie wiem...staram się na tym nie skupiać, nie myśleć, nie rozstrząsać w kółko od nowa i od nowa....nie życ wyrzutami sumienia...
Madziu mam nadzieje, że czujesz to jak Klocek Cię kocha...bo on Cie kocha nadal...nie ma go juz z Tobą fizycznie ale kocha Cię i dobrze wie, że Ty kochałas i kochasz go cały czas...


bo pies KOCHA na ZAWSZE ... i PSA się kocha na ZAWSZE

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...