Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Nie sądziłam, że kiedyś napiszę w tym temacie...

Mam psa PON'a adoptowałam go w kwietniu, ma trzy lata. Pies jest chorobliwie strachliwy wg mnie spotkało go w życiu coś złego, wg hodowcy który się nim opiekował pół roku po oddaniu go przez właścicieli, to po prostu genetyczne. Majunia szczeka niesamowicie na sąsiadów gdy jest w ogrodzie, obszczekuje ich gdy przechodzą przed naszym domem. A wczoraj moja łobuziara nie dość że obszczekała sąsiada, to próbowała złapać go za nogę. Dzięki bogu chwyciła tylko za nogawkę... Co robić? Jak zdusić jej agresję? Pomocy:(

Posted

To nie jest problem na forum. Psa powinien przynajmniej raz zobaczyć specjalista i ocenić podłoże takiego zachowania.
I jeśli pies jest agresywny, absolutnie nie powinien biegać samopas tu, gdzie chodzą sąsiedzi, bo nie tylko narażacie się na konsekwencje pogryzienia, ale i utrwalacie agresję psa.

Btw jeśli hodowca uważa, że to genetyczne, to sam powinien użerać się z psem, skoro takiego wyhodował albo partycypować w kosztach prostowania go.

Posted

Pies, pierwszy raz wczoraj okazał agresję w tak bezpośredni sposób. Sama jestem zaskoczona i przerażona. Bo w pierwszej kolejności obwiniam siebie, może popełniam błędy wychowawcze... Nie stać mnie na bieżącą chwilę na specjalistę, więc miałam nadzieje na pomoc. Suni, już nie będę puszczać wolno. W trybie natychmiastowym zacznę naukę przywoływania na zawołanie. Myślę nad zakupem kagańca:/ Co do hodowcy to pewnie masz rację, ale to był jedyny taki miot i bezwględnie przestał i zakazał rozmnażania tych psów. Ja jednak zostałam ze swoją sunią, i muszę poradzić sobie z "problemem" bo jesteśmy na siebie skazane przez długie lata;)

Posted

To sunia jest u Was od kwietnia, biega bez smyczy i jeszcze nie jest nauczona przywołania?
Sorry za sarkazm, ale raczej nie popełniłaś błędów wychowawczych tylko w ogole nie wychowałaś psa :evil_lol: bo nie wiem czy jest bardziej podstawowa umiejętność, którą trzeba wypracować z psem.

Kup zamiast kagańca długą linkę i zacznij pracować z psem, ucz przywołania, podstawowych poleceń. Już samo to pozwoli zapanować lepiej nad psem, a i on poczuje się pewniej, jak ktoś przejmie w jego życiu ster. Może jak zaczniesz po prostu z psem pracować, efekty będą na tyle duże, że będzie zachowywał się znośnie bez konieczności spotkań ze szkoleniowcem.

Posted

Przez ostatnie miesiące zaniedbałam swoje psy, bo musiałam pracować nad jednym totalnie dzikim który jest u mnie na dt i nad drugim totalnie lękliwym no i Majka która wykazywała agresje wobec mojej suni i suni mojego szwagra.Nie byłam wstanie wszystkiego naraz ogarnąć. Dopiero teraz nad wszystkim zapanowałam i może trudno to zrozumieć ale czasami brak czasu na tak proste rzeczy. Moje psy są wychowane, a przywoływanie i bezwględne posłuszeństwo do tej pory nie było mi tak bardzo potrzebne. Mieszkam na wsi, mam 5 sąsiadów...których widuje raz na ruski rok. Ale wczoraj się spotkałam i doznałam szoku. Wiem, że może takie tłumaczenie wyda się głupie i nie dojrzałe, ale innego nie mam;p

Posted

przywoływanie i bezwględne posłuszeństwo do tej pory nie było mi tak bardzo potrzebne.


To posłuszeństwo jest przede wszystkim potrzebne psu - aby czuł się stabilnie i bezpiecznie w głowie. Szkolimy psy nie tylko po to, żeby nam i innym ludziom żyło sie wygodnie. Szkolimy psa dla jego komfortu, "higieny psychicznej".

Posted

Zgadzam się ze wszystkim co mówicie.:) Ale czasami trzeba ustalić kolejność: nie nauczysz się biegać jeśli nie umiesz chodzić;p Swoje sunie musiałam nauczyć że człowieka nie trzeba się bać, że wyciągnięta ręka nie robi krzywdy, że podłoga czy łóżko nie służy do sikania, uczyłam je się bawić zabawkami. Moja Majcia dopiero trzy dni temu zaczęła przeciągać się ze mną sznurkiem. Może wydaje wam się, że zmarnowałam te pół roku, ale uważam że były niesamowicie owocne. Nie mam normalnych psów, ale staram się je wyprostować dlatego czasami zadaje "głupie" pytania, bo uważam że czasami najtrudniej wpaść na najłatwiejsze rozwiązanie:)

Edit: szczerze powiem, że "cieszę się" że spotkałam się z tym problemem u psa rasy mało agresywnej, bo kiedyś chciałabym zaadoptować psa rasy potencjalnie uznawanej za niebezpieczną. I może dowiem się czy mam ku temu predyspozycje;) A jak nie mam to kupie sobie jorka;) (żarcik, wiem że to też może być pies problematyczny)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...