Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ruda Tara przyjechała do mnie wczoraj, mieszkała na wsi u pani której syn przyprowadził asta i zaznaczył sobie że Tara ma zniknąć...ona zaś kilka razy rodziła, podczas cieczki była zamykana z psami, niewykluczone że teraz też jest w ciąży ale to będziemy wiedzieli za kilka dni.
Rudzielec jest wystraszony, narazie mało je,w domu czuje się pewniej, tym bardziej jak się ma smaczki, to i skacze i merda wesoło ogonkiem. Na podwórko boi się wychodzić. Jest absolutnie nieagresywna, można jej śmiało zabierać miskę, brać na ręce, z moim psem i suką dogadała się wzorowo choć bała się.

Tara jest pod opieką FUndacji Ratującej Zwierzęta Bezdomne "Szara Przystań" (www.szara-przystan.pl) w Zabrzu. Przed adopcją zostanie zaszczepiona, wysterylizowana, odpchlona i odrobaczona oraz wydana z książeczką zdrowia. Adopcja na podstawie umowy (do ściągnięcia ze stronki) oraz wizycie przedadopcyjnej.

Kontakt: martamnich@wp.pl 693 467 175

Fotki pojawią się za parę godzin :)


Komu ślicznotkę ??:loveu:

  • Replies 141
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='kimiji']Matko, co ta sunia przeżyła!! Zamykano ją z psami podczas cieczki??:-o Biedna...:shake:

Również czekam na fotki...

Niestety tak :(
Dziękuje że jesteście, napewno dziś pojawią się fotki.

Przekopiuję moje dwa posty z wątku zbiorczego Fundacji.

[FONT=Verdana][FONT=Tahoma][FONT=Verdana] [/FONT][/FONT][FONT=Tahoma][FONT=Verdana]uffff Ruda już jest Piękna psinka, taka wesolutka i łasa na smaczki Jak dziewczyny poszły to się trochę zestresowała, uciekła na piętro a przy próbie wyjścia na spacerek od razu leciała w stronę bramy ale wróciłam się po smaczki i po chwili nastąpiło zwolnienie blokady ogonej jeszcze podkulony ale przeszłyśmy cały ogród, powąchała sobie zapachy ale nie zrobiła siku. Wcześniej walnęła takiego kupala na półpiętrze że otwierając drzwi już czułam że coś nie halo teraz już śpi w korytarzu w "tymczasowiczowym" koszyczku. NIc nie płacze i nie drapie po drzwiach (odpukać) jutro napiszę więcej bo teraz widzę tylko cieplutkie łóżeczko[/FONT] [/FONT][/FONT]
[FONT=Tahoma][/FONT]
[FONT=Tahoma][/FONT]
[FONT=Tahoma][FONT=Verdana]Moja noc była w połowie nie przespana...powód ? NIC! , kompletnie nic się nie działo, Ruda spała całą noc w koszyku ale ja się tak denerwowałam wszystkim że nie mogłam spać Zaglądnełam do niej ze dwa razy a ona sobie leżała, raz nawet nie wstała tylko usiadła w koszyku, ziewnęła i dalej się położyła.
Siku kupy brak, rano z nią wyszłam ale ona uparcie leci pod ta bramę, nie bardzo chce schodzić do ogrodu, boi się, jednak myślę że to kwestia czasu, wzięłam więc ją na smycz i od razu poszła, na dole ją spuściłam. Jak już tam zejdzie to nie ucieka, połaziła ale siku dalej nie zrobiła. Teraz już jestem w pracy niestety i jak dzwoniłam to mama mówiła że zlała się w kuchni ja się pytam co ten pies robił w kuchni ?? a mama "a no bo chciałam żeby troche ze mną pobyła, bo taka sama jest" - wiedziałam że tak będzie i się złamie od razu jednak ją naprowadziłam na dobrą drogę :P co by psu mętliku w głowie nie zrobiła i ją wyrzuciła na korytarz, powiedziałam że najpierw nauczymy ją się załatwiać na dworze a później ewentualnie przeprowadzi się do domku
Założę jej wątek, zdjęc jeszcze nie zrobiłam bo wczoraj ciemno, dziś rano ciemno ale Betta ma więc może wstawi
Ma-ja mam skromną prośbę o allegro i wrzucenie jej na facebook [/FONT][/FONT]

Posted

Odniosłyśmy malutki sukces bo Ruda na rannym spacerze pięknie zorbiła kupe i siku bez nerwów :) w korytarzu przez noc nic nie nabrudziła grzeczna dziewczynka. Smiało już idzie na ogródek, jest weselsza, do domu się pcha okrutnie :) Boi sie Dżoka i raczej schodzi mu z drogi. Wczoraj zaskoczyła mnie pozytywnie bo na wieczorny spacer postanowiłam wziąść ją poza bramę, spodziewałam się plątania pod nogami, podkulonego ogonu i szarpania-nic z tych rzeczy, na początku troszkę nieśmiała a później do przodu wyderzyła, wąchała zapaszki i miała podniesiony ogonek, troszkę taki dzikusek ale to przecież normalne, zrobiła nawet siku :)
Martwię się tym że nie jest chętna do jedzenia, wczoraj troche zjadł wieczorem dziś rano podobno nic, mam nadzieje że się wstydzi poprostu tak jak mój poprzedni Lisek, długo nie jadł a później pożerał razem z miską :) Może to być też spowodowane tym że poprzednio jadła resztki z obiadu więc wszystko doprawione, tu dostaje bez przypraw i może poprostu jej nie smakuje ?

Posted

Byłam z Tarą dziś u Kasi żeby ją zobaczyła, mała ma gorączkę, dostała leki przeciw zapalne, miejmy nadzieje że to tylko stres...przed chwilą pierwszy raz wsunęła całą porcję, nie dostała dużo ale wylizała wszystko :) Droga do weta dość skomplikowana, na polach ładnie szła, wąchała z ogonkiem w górze, spotkaliśmy psy ale bała się. Przy ulicy już gorzej, panikowała, ciągnęła ale później już odrobinę lepiej, w stronę domu bardzo ciągła ;) Ale wogóle się nie załatwiła.

Posted

Zapomniałam dopisać wczoraj że miała wyciśnięte gruczoły przy tyłku :) są zapalone. Dziś mała też zjadła całą michę, zrobiła pięknie siku na dworze :) Ona taka chuda jest że mam wrażenie że te zapałeczki jej się złamią :)
Pozatym ciągle się drapie, ma mnóstwo odchodów od pchłeł, czekam aż minie kwarantanna po kroplach i wędruje jak najszyciej do wanny.

Posted

boziu sie ciesze że Rudas daje rade... mnie net w domu wybija dlatego nie zdażyłam nawet nic napisac... zdjecia chyba wkleje dzis bardzo późno bo na kabelek czekam...
jeszcze raz przepraszam za pchełki, zaufałam wetowi , a nie intuicji....no i ups...
marta spróbowałas jej podsunąc coś suchego do jedzenia? moze ta jagniecinka albo z/d..czy teraz czy później warto ja przestawić czesciowo na suche... nie każdy chce psiakom gotowac...

Posted

[quote name='Betta']boziu sie ciesze że Rudas daje rade... mnie net w domu wybija dlatego nie zdażyłam nawet nic napisac... zdjecia chyba wkleje dzis bardzo późno bo na kabelek czekam...
jeszcze raz przepraszam za pchełki, zaufałam wetowi , a nie intuicji....no i ups...
marta spróbowałas jej podsunąc coś suchego do jedzenia? moze ta jagniecinka albo z/d..czy teraz czy później warto ja przestawić czesciowo na suche... nie każdy chce psiakom gotowac...[/QUOTE]

Za pchełki nie przepraszaj, spodziewałam się tego, niemożliwością jest że pies żyjący wolno na wsi nie ma pcheł. Trudno moje też będę musiała odpchlić.
Jeżeli chodzi o jedzienie to tak jak mówię, ostatnie dwa posiłki zjadła do ostatniego ziarenka ryżu. Suche narazie je w nagrodę i bardzo jej smakuje :) kiedy idę do tej torby to kręci się i skacze z radośći :) może faktycznie będę jej dawać np. rano suche jedzienie...a pamiętasz która karma jest króra ? bo w tym worku nic szczególnie nie ruszałam, ubieram tylko z góry.

Posted

ta nieopisana w woreczku do której dobrał sie Dżok^^ to jest Royalowski Adult...wiec mozesz jej te dawac albo na samym dnie jest z/d w białym opakowaniu... ona jest po terminie ale mój pies ją jadł i nic mu nie było... ona jest zreszta dermatologiczna...o ile jeszcze własciwosci jakies ma po terminie to dla niej jak najbardziej ok..
pamietajcie ze ona była niedawno szczepiona wiec moze dlatego opornosciowo nie jest najlepiej no i gorączka z tego powodu....

no to na weekend trzeba walnac juz porzadnie głoszenia.... wysmaruj prosze w piatek jakis tekst i porob jeszcze jakies fotki .... przywiąż ja do płota <yhym> bo jak ci nikt psiny nie trzyma to potem takie zdeformowane profile wychodza.... : P

Posted

[quote name='Betta']ta nieopisana w woreczku do której dobrał sie Dżok^^ to jest Royalowski Adult...wiec mozesz jej te dawac albo na samym dnie jest z/d w białym opakowaniu... ona jest po terminie ale mój pies ją jadł i nic mu nie było... ona jest zreszta dermatologiczna...o ile jeszcze własciwosci jakies ma po terminie to dla niej jak najbardziej ok..
pamietajcie ze ona była niedawno szczepiona wiec moze dlatego opornosciowo nie jest najlepiej no i gorączka z tego powodu....

no to na weekend trzeba walnac juz porzadnie głoszenia.... wysmaruj prosze w piatek jakis tekst i porob jeszcze jakies fotki .... przywiąż ja do płota <yhym> bo jak ci nikt psiny nie trzyma to potem takie zdeformowane profile wychodza.... : P[/QUOTE]

Dobrze w takim razie od jutra będzie dostawała wieczorem suche chrupki. Najpierw to z wierzchu a później z/d (cokolwiek to jest :D).
Jutro napewno napiszę tekst a dziś postaram się cyknąć jakieś "normalne" fotki tej chudej "gliździe" :D Wczoraj pogonił ją koń :D ale uciekła do ogródka :)

Posted

[quote name='phase']Melduję się na wątku niuńki!

Bardzo się cieszę :)

Dziś rano Tara dostała chrupki psie, specjalnie zadowolona z tego faktu nie byla :) pobiegła szybko zobaczyć co Dżok dostał (czy też go tak wyrolowali:D) wlazła mu do kojca aż po samą miskę i dostała wciry :) na szczęście chudy szczypior potrafi się tak zwinąć że udało jej się zwiać w ostatnim momencie, myślę że już tam nie wejdzie :) Wogóle to objawia się nam niezły żarłok, jak się ktoś kieruje do psich chrupków to szaleństwo,skacze, kęci się i wręcz trzęsie :) Wydaje mi się że ona chrupki traktuje jako taką super nagrodę.
Pozatym Rude przeprowadziło się do "graciarni" czyli puste mieszkanko w którym jest cieplutko bo nie miałam serca trzymać jej w takim zimnym korytarzu, wystarczy że przeniosłam jej koszyczek a ona już wiedziała o co chodzi, mogłabym ten koszyk brać na plecy i ją nosić w nim :D bardzo go pokochała. Nie chcę zapeszać ale ona ma zadatki na psa idealnego :) nic nie niszczy, można ją śmiało zostawić samą, mimo że spała w jednym pomieszczeniu z chrupkami ani myslała skakać po meblach czy coś w tym stylu, poszła poprostu spać, załatwia się na dworze...domku takie psiak w zasięgu ręki !! ;)

Taki skleciłam tekst :

[FONT=Times New Roman]Ruda Tara nie miała łatwego życia, zapinana na łańcuch bądź zamykana w oborze z psami podczas cieczki musiała opuścić dotychczasowej miejsce zamieszkania ze względu na to, że wprowadził się inny pies…Tara znudziła się jak zabawka.[/FONT]
[FONT=Times New Roman]Ten wesoły rudzielec ma około 4 lat i mieszka w domu tymczasowym w Zabrzu, okazuje się być psem niemalże idealnym ! Jest spokojna, ufna, wesoła i bardzo grzeczna. Można śmiało ją zostawić w domu na czas pracy, nic nie niszczy, załatwia się na dworze. Obawia się nieco ruchu ulicznego jednak to absolutnie normalne i wydaje się być kwestią przyzwyczajenia. Z psami i kotami dogaduje się idealnie, nie ma w niej agresji. Suczka zasługuje na wspaniałego właściciela do końca dni.[/FONT]
[FONT=Times New Roman] [/FONT]
[FONT=Times New Roman]Tara jest pod opieką Fundacji Ratującej Zwierzęta Bezdomne „Szara Przystań” z Zabrza ([/FONT][FONT=Times New Roman]www.szara-przystan.pl[/FONT][FONT=Times New Roman]) przed adopcją zostanie wysterylizowana, zaszczepiona, odrobaczona i odpchlona. Posiada książeczkę zdrowia. Adopcja odbywa się na podstawie umowy adopcyjnej (do ściągnięcia ze strony internetowej) oraz jest poprzedzona wizytą przedadopcyjną[/FONT]

Może być ? gdyby ktoś zechciał porozwieszać papierowe ogłoszenia to zgałaszac się :)

Posted

ładnie... ja jutro późny wieczór zrobie z 10 ogłoszen żeby były juz na niedziele rano... bo niestety zdjec nie dało rady jeszcze wgrac ... cos aparatu nie chce czytac...a buu
a jak tam bobi z ruda sobie radzi ^^ ?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...