Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ja myślę, że ten ochroniarz ją wziął.. Ale nie wiem o co tu chodzi -za każdym razem jak tam jadę to stoi miska z wodą, zero jedzenia i ochroniarza też nie ma. Nikt nie oddzwania..:-( ?Mam kontakt z majstrem, który mi o tym powiedział- ale na razie faktycznie wszystko utkwiło w martwym punkcie. Też się pocieszam, ze ktoś ją wział -tam jak pytałyśmy o psa to wszyscy wiedzieli gdzie on biega-ale nagle od kilku dni ani śladu..

  • 2 weeks later...
  • 2 weeks later...
Posted

Suczka cały czas przebywa na tej budowie. Wcale niewiadomo czy w ogóle była w ciąży. To była ściema z tym, że suczka ma właściciela. Dzisiaj 3 godziny tam spędziłam i pytałam ludzi to mówili,że nawet dzisiaj ją widzieli. Szkoda,że tak szybko została zakończona akcja, skoro psa trzeba ratować.Wierzyć na słowo jakimś strażnikom, też trzymają na łańcuchu psa w budce dla kotów. Tu są same kiepy. Zostawiłyśmy z Elą 6 dużych puszek przy budce, w której pilnuje pani i wzięłyśmy jej nr tel żeby nas informowała. Ponadto, przy samej szosie chodzi masakrycznie wychudzony pies, totalny szkielet. Też jest na budowie, ale nam uciekł.
Sprawa w toku!!!!

Posted

Dorota była w sprawie suni raz czy nawet dwa, nie było jej. Niestety mamy takie urwanie głowy że nie jesteśmy w stanie jeździć po pracy codziennie i jej szukać - bo jest zwykle ciemno.
Poza tym, jak nawet się ja znajdzie, jakoś złapie - to co dalej?
Niejasne to wszystko - raz sunia jest, raz nie ma. Raz ma pana, raze nie....powoli nie ogarniam.

Posted

Spokojnie, sprawą zajmuje się Ela, nie znam nazwiska. Wzięła nr od babki, która dokarmnia tą suczkę i ma dać jej znać kiedy sunia się pojawi. Wzięła to na siebie. Tylko mnie zdziwiło,że można było zaufać jakiemuś ochroniarzowi że to niby jego pies- tu są nienormalni, psychiczni ludzie. Gadałam z jednym takim mądralą trzymał psa na krótkim łańcuchu, podeszłam a pies puste michy, zaczął na mnie skakać i lizać po twarzy, dostał puszkę.Pytałam wszystkich facetów, którzy tam pracują i byli bynajmniej zdziwieni,że pies jest ochroniarza. Sprawą zasadniczo zajmuje się ani ja też mam urwanie głowy z kotami na psach sie nie znam. Chciałam tylko przekazać informację.

Posted

Niestety, skoro wszyscy mówią, ze to pies ochroniarza to i tak jest dupa..Dziwne bo jezdzilam o roznych porach dnia tam i ani psa ani ochroniarza. Z kim mam tam rozmawiać? Innych psów nie widzialam w ogole...Nie ma kogo spytac-zresztą jestem zdania, ze sprawę trzeba rozwiazywac w miarę mozliwosci dyplomatycznie chociazby z tego tytulu, ze Ci ludzie niektorzy sa ograniczeni i nie mozna ich winic bo tak ich wychowano..Oni nie rozumieją ze psu jest zle, w ogole na innych falach kontaktują. Co mialam zrobic jak nigdy nie zastalam psa-budkA stała, ale co z tego jak psa nie bylo.Pomyslalam ze faktycznie ochroniarz ją zabiera. Bylysmy tam z Dorotą 2 godziny, szukalysmy i nic...O innych psach nic nie wiem:(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...