Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 418
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted (edited)

Nie wiem od czego zacząć:shake:.Grzegorz który opiekował się Reksiem robił to tej pory bardzo dobrze.Panie z inspekcji też nie miały zastrzeżeń.Ja czasami zaglądałam do nich,piesek był wynoszony na rękach na siku ,kupkę potem zaraz do domciu.Nasza wolontariuszka pracuje w tym ośrodku i wszystko było ok. Wydawało się ,że są w sobie zakochani tzn. Reksio i Grzegorz.Był pod stałą opieką weterynarza.Grzegorz jest poważnie chory ale to nie zwalnia go z odpowiedzialności.Wyjechał i w ostatniej chwili dowiedzieliśmy się co się stało:angryy:.Reksio do poniedziałku ma tymczasowy tymczas a potem nie mamy pojęcia gdzie go umieścić.Bardzo tęskni,on potrzebuje bardzo spokojnego i ciepłego miejsca.To jest dla niego dramat.Ja jestem w szoku,czyżby nie można już ufać ludziom:-(

Edited by Nilsson
Posted

[FONT=Book Antiqua]Reksio po swoich tragicznych 10 latach życia na melinie został adoptowany.Niestety nie na długo.............[/FONT]
[FONT=Book Antiqua]Pan znalazł mieszkanie i zostawił Reksia........Ot tak...[/FONT]
[FONT=Book Antiqua]Reksio okazał sie balastem:angryy:. Reksio ciągle nie jest zdrowy. 10 lat skrajnego zaniedbania, wszystkich możliwych chorób, znęcania się zrobiły swoje.[/FONT]
[FONT=Book Antiqua]REKSIO JUŻ KTÓRYŚ DZIEŃ ROZPACZA ZA SWOIM PANEM-PŁACZE......:-([/FONT]
[FONT=Book Antiqua]Reksio wymaga specjalnych warunków, stałej opieki weta/.[/FONT]
[FONT=Book Antiqua]MAKABRA. [/FONT]
[FONT=Book Antiqua]BŁAGAM O POMOC -MAMY CZAS DO JUTRA..........czyli do poniedziałku 06.03.12[/FONT]

Posted

[quote name='malawaszka']biedny pies :( a taki miał być cudowny "pan grzesio" :angryy::angryy::angryy: niech go szlag![/QUOTE]


Miał być....:shake:Wszystkich nas omamił:angryy::angryy:

Posted

Znaleźliśmy płatny domowy tymczas (200Zł).Jest to miejsce sprawdzone z naszych okolic.Reksio będzie miał blisko do swojego lekarza i w razie potrzeby nas też.Rodzina która zgodziła się zaopiekować Reksiem ma wielkie serce dla zwierząt ,mają tez przygarniętego pieska i swoje dwa.Nie stać ich na utrzymanie kolejnego,gdyż żyją z jednej renty.Reksio ze względu na stan swojego uzębienia musi jeść gotowane.Reksio także jest pod stałą opieką weterynaryjną i na to też potrzebujemy pieniążki.

Reksio nie ma żadnych składek,BARDZO A BARDZO prosimy o jakiekolwiek wpłaty,jednorazowe albo stałe.Nikt nas nie spodziewał się takiego obrotu sprawy.Będziemy wdzięczni za każdy grosz.

Posted

Byłam u Reksia,jest mu dobrze ale jak ma kogoś przy sobie ,w przeciwnym razie płacze.Jak ktoś jest w zasięgu wzroku to piesek śpi i jakby go nie było.Chyba jest głuchy bo reaguje dopiero jak widzi.Z opiekunka robi chętnie rundke po ogródku ,za każdym razem mała kupka i do domciu do ciepełka:lol:Ma towarzystwo piesków i kotków.

Posted

Wreszcie znalazłam czas, żeby przebiec przez watek.
Ręce opadają.
Niestety, nie jest to pierwszy raz gdy tzw. dom stały daje dupy.
Specjalnie napisałam wulgarnie, bo jest zrozumiała sytuacja, gdy ktoś informuje wcześniej, że coś sie zmieniło lub opieka go przerasta, ale nie wywala zwierzaka lub nie pozostawia tak sobie.
Ech, łatwiej jest wierzyć zwierzętom niż ludziom.
U mnie dt zajęte, ale widzę, że dobrzy ludzie dają mu schronienie.
Biedulek, stracił już poczucie bezpieczeństwa.

Posted (edited)

Na razie na tym tymczaie Reksio może być miesiąc:(. Co dalej????????? Pieniądze dostałam za opłatę pobytu:
[FONT=Book Antiqua] Rozliczenie Reksio:[/FONT]

08.03. -100,00zł - Marzenka Sz. z Ustronia
08.03.- 100,00zł - Ewa P. ze Szwecji
jedzenie na cały miesiac (mięso i ryż-Reksio jest bez zębów) zakupiły- Ewa i Pati z Cieszyna.
razem-200,00zł
BARDZO DZIĘKUJEMY!!!!:loveu:

płatny dt od 06.03 do 06.04. - 200,00zł
Na koncie Reksia zostaje 0,00zł

Edited by Zofija
Posted

Pilne :
Reksio musi mieć zrobione specjalistyczne badania tarczycy koszt ok. 160,00zł .
BARDZO PROSIMY O POMOC!!!!!!
i dt dla niego od kwietnia!

Posted

Reksia dzisiaj odwiedziłam. Ma się naprawdę dobrze, ale to nie na stałe:(. Biedak, tak sobie kuśtyka, bez ząbków.
Zawiozłam mu mięsko i ryż i makarony i wycałowałam i wygłaskałam, zdjęcia powyżej

Posted

Oj biedny ten Reksiulek,nie ma szczęścia do ludzi,tyle już wycierpiał.
Moje obawy(post91)jednak były słuszne,choć dziewczyny zapewniały,
że Pan Grzegorz bardzo kocha Reksia i mogę być spokojna.
Wiem,że to zapewne tak wyglądało,ale jednak go nie kochał,bo
człowiek,który kocha zwierzę,do tego tak okrutnie skrzywdzone
tak nie postępuje.
No,ale cóż nie pierwszy raz człowiek oszukał ludzi,a przede wszystkim
tego pieseczka,który teraz płacze po nim,choć on na to nie zasługuje.

Ale dlaczego obecny DT też nie chce zatrzymać Reksia na dłużej?

Trzeba chyba,bardzo intensywnie szukać DS,opisać jego historię
może kogoś poruszy i da mu kochający dom.

Posted

Dziewczyny, facet mieszkał w fajnym domu dla bezdomnych(tam bezdomni pracują na swoje utrzymanie) gdzie pracuje nasza wolontariuszka zawodowo. Skreśliła go ze społeczeństwa choroba, nie smiertelna, ale wykluczająca-dla niektórych oczywiście, bo nie dla mnie.
Ja ludzi na takiej podstawie nie wykluczam bo sama nie wiem, co mnie może w życiu spotkać.
Natomiast plusem było to, ze jest tam 5 dni w tygodniu Ania , więc kontrola była. On się o niego troszczył.
Jak się niestety okazało, faceta bolączką jest nie choroba, ale jego niedojrzałość, jego nieodpowiedzialność. Wziął istotę żywą i jak nadarzyła się okazja zmiany statusu życia, to ją zostawił, jak zabawkę, i to go dla mnie skreśliło. WŁASNIE TO. NIE CHOROBA.
Szkoda cholernie Reksia

Ten tymczas był awaryjny, nie mieliśmy go gdzie dać, więc ubłagaliśmy ludzi. I Reksio ma się tam dobrze, ale oni od początku, uczciwie nam mówili, ze to na jakiś czas-miesiąc moze trochę dłużej.

Nikt go nie chciał wziąć. Reksio jak zostaje sam to strasznie płacze.

Teraz mu trzeba drogie badania zrobić i dt znaleźć gdzie moze został tak długo, aż znajdzie ds. Albo od razu ds.

Posted

Wszystkich nas zaskoczył tym co zrobił:angryy:.To nie była noclegownia tylko dom dla bezdomnych,bez alkoholu,przemocy itp.Tam ludziom pomagają wyjść na prostą.Grzesiek trafił tam przez swoją chorobę.Zapewniał ,że będzie dobrze Reksiem się opiekował i robił to dobrze.Ja ich odwiedzałam,pracuje tam nasza wolontariuszka i nic nie wskazywało na to co zrobił.Jedzenia Reksiowi nie brakowało,fundacja płaciła leczenie.Reksio jest dowodem w sprawie przeciwko swoim oprawcom.Reksio jest bardzo biedny ,widać jak wiele w życiu przeszedł.Dom tymczasowy szukaliśmy na z dnia na dzień i prosiliśmy o 2-4 tygodnie,może zgodzą się trochę dłużej.Sami maja trzy psy w tym jeden duży i muszą pilnować ,żeby krzywdy Reksiowi nie zrobił.Reksio jest taki inny i inaczej pachnie. Należy się mu już domek na stałe z kimś kto będzie w domu,bo on nie chce zostawać sam.

Posted

Jak wyadoptowywałam Sonie- Panu w miarę sytuowanemu, zdrowemu, zawsze miał psy. Pan płakał ze wzruszenia jak opowiadał jak znalazł Sonie w ogłoszeniach. Wizyta przedadopcyjna -super-lepiej trafić nie moze.. Nie minął miesiąc Sonia wróciła. Dla mnie nie ma reguł. Może to, ze jak kogoś widzę i coś mi mówi, ze coś jest nie tak, to wtedy tym się kieruję. Ale Pana Grzesia znałą Ania, Nilsson, Danka z PIW. I wszyscy go bardzo lubili. Wszyscy mu uwierzyli.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...