malagos Posted December 25, 2006 Posted December 25, 2006 Przecież taki pies jak chart afgański nie moze nie mieć właściciela! Moze się długo błakał, ale ktos go poprzednio kochał, dal schronienie...Dlaczego nikt suni nie szuka? Quote
ankarage Posted December 25, 2006 Posted December 25, 2006 Podnosze....Jezu,tyle tych nieszczesc ...Czlowiek chcialby wszystkim pomoc,ale to niemozliwe..... Quote
basia0607 Posted December 26, 2006 Posted December 26, 2006 Ludzie po prostu są wygodni .Pies zachorowal,potrzebne jest leczenie i stal sie nie chcianym problemem. Suka jest w sędziwym wieku,miala dom i opiekę, więc byla czyjaś.Państwo jej sie pozbyli , a w kosciele na pewno żarliwie modlili. No cóż ,każdy czlowiek ma inne sumienie. Quote
Ambra Posted December 26, 2006 Posted December 26, 2006 wrocilam od rodziny a tu takie smutne wiesci:-( jest mi bardzo przykro! okropnie przykro! wierzyła m ze mimo wszystko znajdzie ko0chajacy domek i milosc czlowieka - tego naprawde dovbrego czlowieka zaslugujacego na jej wiernosc...:-( Doddy wierze ze podejmiesz sluszna decyzje - wiem ze jest pod Twoja dobra opieka - mam nadzieje ze wet powiez ze to uleczalne ze to tymczasowe pogorszenie przed lepszym jutrem! 3mam mocno kciuki! zycze Wam wszystkiego najlepszego....czekam na wiesci - oby te dobre - przekaz jej ze myslimy o niej - o afgance zaslugujacej na szczesliwe i radosne zycie! sily zycia raz jeszcze!:roll: Quote
Ambra Posted December 28, 2006 Posted December 28, 2006 sa jakies wiesci? jak sie Niespodzianka miewa? jest jakaś poprawa?:sadCyber: Quote
doddy Posted December 28, 2006 Author Posted December 28, 2006 Niespodzianka na kazdym kroku robi niespodzianki :eviltong: Jest DUŻO LEPIEJ!!!!!!! :multi: Jak tak dalej pójdzie to normalnie za tydzień może jechac do nowego domu ;) Niespodzianka sie dźwignęła, przede wszystkim psychicznie co jest chyba najważniejsze. Bardzo chętnie je, nie jest apatyczna, chętnie wychodzi na siku i koopkę. Rozgląda się co robimy, nawet jakby zaczyna reagowac na dźwieki wokół. Sunia dostaje leki, dodatkowo przeciwbóle. Nowe krwiaki nie powstają. Utrzymuje sie ten jeden duży na karku (niunia dostanie szeleczki, zapinane za guzem by nie bolało) oraz sweterek by było ciepło na spacerkach. Quote
andzia69 Posted December 28, 2006 Posted December 28, 2006 oj to dobrze - najważniejsza jest psychika - moja onka się poddała chorobie i niestety z dnia na dzien było coraz gorzej! To teraz tylko domek potrzebny!!! Quote
Ambra Posted December 28, 2006 Posted December 28, 2006 o jak dobrze że sie jej samopoczucie polepszyło! bardzo sie ciesze! a czy jest jakiś domek ? czy narazie pusto i smutno? czy jest szansa na nowe zdjecia Niespodzianki po obcieciu? 3majcie sie cieplutko z duza iloscia sił!!:lol: Quote
doddy Posted December 28, 2006 Author Posted December 28, 2006 Zdjęcia będą. Domku na razie brak.... Szukamy pilnie domu, bo niedługo Niespodzianka trafi na kenel i znowu będzie sama... Lepiej by od razu trafiła do domu. Quote
malagos Posted December 28, 2006 Posted December 28, 2006 Często o niej myślę i bardzo sie cieszę z tej woli życia! Quote
niufek Posted December 28, 2006 Posted December 28, 2006 Brawo Niespodzianka , dzielna dziewczynka , nie da sie chorobsku :multi: . Quote
doddy Posted December 30, 2006 Author Posted December 30, 2006 co u Niespodzianki. Najświeższe wieści są dziś z rana. Wczoraj wychodząc wspólnie z Marghe z sggw zostawiłyśmy Niespodziankę w jej ulubionym pokoju na kołderce. Ponieważ od wczoraj mam asortyment psów powiększony o +2... (sunia amstaffka z oczopląsem, oraz znaleziony w nocy Labrador) dziś z samego rana byłam w Klinice, by sprawdzić, czy labek nie ma może chipa. Weszłam do gabinetu, gdzie Niespodzianka ma klateczkę i ku mojemu zdiwieniu suni nie było. Szybko ją znalazłam w jej pokoju. Sunia spała sobie na kołderce. Gdy weszłam wstała i... pomerdała nawet ogonkiem. W nocy sunia nie zrobiła nic, ani sisiu ani koopki Chętnie wyszła na spacerek i od razu się załatwiła. Niespodzianka jest w coraz lepszej kondycji. Zarówno psychicznej jak i fizycznej. A co najważniejsze słyszy. Dziś strzelali petardami i na dźwięki wystrzału podnosiła głowę. Quote
andzia69 Posted December 30, 2006 Posted December 30, 2006 nooo - teraz wygląda jak źle ostrzyżony pudel:evil_lol: Quote
AniaB Posted December 31, 2006 Posted December 31, 2006 ma taki troche artystyczny nieład na głowie:loveu: ale to wszystko nic - zdrowie najważniejsze!! Quote
Ambra Posted December 31, 2006 Posted December 31, 2006 wyglada jak 7nieszczescie a nie afgan:-( ale skoro jej psychika i stan zdrowia jest w lepszym stanie to tyljko sie cieszyc i dziekowac! Doddy, dokad sunia bedzie przebywac w klinice? nikt zainteresowany sie jeszcze nie zgłosił? zasługuje na cudowny domek! bedzie piekna jak tylko dojdzie w pełni do siebie!:loveu: Quote
doddy Posted December 31, 2006 Author Posted December 31, 2006 Dokąd będzie w Klinice? W sumie nie wiem... Jakby znalazł się nowy dom to może do niego trafić już. Nie mam niestety alternatywy co z nią zrobić, gdzie umieścić. Najlepiej by mieszkała w domu u boku tej samej rodziny cały czas. Dlatego hotel itp. odpadają. Jej przede wszystkim jest potrzebna opieka psychiczna człowieka. Quote
masienka Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 a ja cos wiem :) a ja cos wiem :) :) :) http://www.psy.mgt.pl/psy/viewtopic.php?t=2589&postdays=0&postorder=asc&start=45 Quote
doddy Posted January 15, 2007 Author Posted January 15, 2007 Wczoraj nadszedł najszczęśliwszy dzień dla Niespodzianki. Dzień, w którym pojechała do nowego domu!!! Zamieszkała pod Warszawą w Różycach w samym środku lasu u boku cudownych właścicieli, 2 psów, 4 kotów i niedługo 2 koników. Zawieźliśmy niunie do nowego domku, by tradycji stało się dość. Fred (wilczarz) i Benia (bernardynka) stali rezydencji domu przyjęli Niespodzianke dobrze. To ona była wredna, bo naszczekała na Fredzia... Na dzień dobry Niespodzianka wyjadła sobie z miseczek, później dorwała sie do kosteczki Freda. Poglamała, poglamała, wybrała sobie jedną z wersji posłanek (bo dostała 3 nowe w prezencie do wyboru) i ułożona przy kominku spoglądała na nas spod grzywy: Jutro wstawię naszą relację foto, tylko czekam aż Beata Dorobczyńska prześle mi zdjęcia. Quote
Ambra Posted January 15, 2007 Posted January 15, 2007 super! bardzo się cieszę! napewno bedą razem szczesliwi;) ahh te niektóre psiaki takie szczeście maja - ze mnie nikt przed kominek nie chce przygarnąć:evil_lol: powodzenia życzę nowym włascicielom oraz podziekowania za dobre serduszko! A Niespodziance duzooo zdrówka i niech sie kobita uczesze do zdjecia nastepnym razem!:evil_lol: (chociaz taka tez jest sliczna:loveu: ) Quote
doddy Posted January 16, 2007 Author Posted January 16, 2007 Relacja foto by doddy lettko zawężona ponieważ coś mi się dzieje z mailem i nie mogę ściągnąć reszty fotek. Niespodzianka w ogródku: Niespodzianka i Fred: Wchodzenie do domu po schodach: Reszta wchodzenie ma opanowane do perfekcji: Jak już się wejdzie to trzeba się najeść: Później mnie Pańcia pomizia: A ja pójdę spać w towarzystwie kota: Quote
doddy Posted January 16, 2007 Author Posted January 16, 2007 Dalsza relacja foto: Koleżanka Niespodzianki Benia: Kolega Fred: I inne: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.