Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='paulaa.']Tak, w tym baraku ktoś mieszka, słyszałyśmy sam kaszel i zwiałyśmy, ale były tam jakieś stare 'meble'. Moge mieć tyko nadzieje, że może je dokarmia czy coś. Jakbym tam miała bliżej, to bym zaglądała czy są na zewnątrz, ale niestety mam tam kawałek...[/QUOTE]

Paulaa a jak się zaopatrujesz na pokazanie mi tego miejsca w pt po mojej pracy? Czyli tak ok. 18:30?
To jest bliżej boiska czy jak?
Nie wiem czy wtedy byłam w tamtym miejscu bo kociaków nie było, nie widziałam też starych mebli i ludzi a baraki były...
Wezmę ze sobą tz i psy, więc myślę, że nie ma co się bać ale potrzebujemy wiedzieć, czy kociaki będą miały w ogóle gdzie się podziać bo co z tego, że złapiemy?....

To jest mój nr tel: 609-266-951.
Będę jeszcze dzisiaj na dogo przed 17 i pewnie jutro rano.

Posted

Podałam wcześniej adres tej działki, ul.Rudnickiego 1, przy samym skrzyżowaniu Rudnickiego i Maczka. W piątek wstępnie moge się tam wybrać, wrazie czego napisze lub zadzwonie, gdyby akurat w baraku nikogo nie było, można by poszukać kociaków, ale ja nie mam 100% pewności, że one wciąż tam są. Tak jak pisałam wcześniej widziałam je w sobote prawie dwa tygodnie temu, ale nie wyglądały za dobrze, więc ta sprawa nie dawała mi spokoju.
Co do domków, to miał być potencjalny dt u wetki dla jednego, a dla drugiego mam dt, które pewnie będzie ds. ;) Wrazie czego może załatwie dt dla jednego kociaka, ale to tak w sytuacji krytycznej i przy pomocy w szukaniu domku, bo dt nie będzie na długoo..

Posted

Jeśli masz czas to mogłabym się wybrać po szkole, bo mam po drodze w miare. Czyli jutro tak ok. 15.30. Ale jak nie to piątek jak najbardziej. ;)
Jakby co podaje to mój numer: 503 517 729.

Posted

Jeśli chodzi o dt u wetki to jej mówiłam, że raczej akcja odwołana ale jakby co to mam się odezwać. Problem w tym że dziś wieczorem wyjeżdżam i wracam w niedzielę więc musiałybyście same do niej iść z kotkiem i powołać się na moją z nią rozmowę. Mnie nie będzie w Polsce więc też nie będę za bardzo mogła długo gadać przez telefon. Mogę się dziś umówić i pokazać gdzie wet.

Posted

Zaplanowałam sobie, że w sobote zgarniemy ( mam nadzieje, że się uda) kociaki i będą u mojej babci, przenocuje tam. W tym czasie moge porobić im fotki, żeby ogarnąć ogłoszenia jak najszybciej. W niedziele lub pon, mogłabym je zawieźć do wetki lub ci przekazać Equus.
madryska25 okej, pasuje mi sobota tak ok.10. ;)

Posted

[quote name='paulaa.']Zaplanowałam sobie, że w sobote zgarniemy ( mam nadzieje, że się uda) kociaki i będą u mojej babci, przenocuje tam. W tym czasie moge porobić im fotki, żeby ogarnąć ogłoszenia jak najszybciej. W niedziele lub pon, mogłabym je zawieźć do wetki lub ci przekazać Equus.
madryska25 okej, pasuje mi sobota tak ok.10. ;)

To się bardzo cieszę :)

Masz coś, żeby je złapać?
Kontenerek? Klatka?

Posted

Nie i właśnie w tym problem, bo jeśli okaże sie, że są dzikie to będzie trudno je złapać...

EDIT: esperanza zgodziła sie wypożyczyć klatke łapke i transporterek, ale ma zajęcia w sobote, wiec trzeba by bylo jednak w piatek, bo nie wiem jak ogarnąć sprawe z klatką, jeśli akcja miałaby być w sobote.

Posted

esperanza- gdzie mieszkasz?
dzielnica

Paulaa- Ty byś odebrała klatkę? ona jest duża, czy tak jak standardowy kontenerek wygląda?

aaaa zapisałam nr Paulaaa- będę do Ciebie dzwoniła dzisiaj- jak za późno się nie "obudzę" ale jak coś to jutro ok. 9- mam nadzieję, że z Twojej strony aktualne.

Posted

esperanza- jakiej wielkoście jest ta klatka ? bo musiałabym ją wieźć autobusem, co nie będzie łatwe jeśli jest dużych rozmiarów.
madryska - jak najbardziej aktualne. ;)

Byłam tam, przed chwilą, przyglądałam się za siatką ale nie było ich widać. Już poprostu trace nadzieje powoli, że coś z tego wyjdzie... :shake:

Posted

[quote name='Equus']Czyli kotów tam nie ma? Mam definitywnie odwołać tymczas?[/QUOTE]

Byłam w sob pomimo tego, że Paulaa odwołała "akcję" po moim porannym smsie.
Z tz i psami kręciliśmy się z 2 godz. po tym terenie i blisko niego.
Jedyne co widzieliśmy to jednego dorosłego czarnego kota ale trochę dalej.
Weszłam do środka ruiny.
Nikogo nie było wtedy ale widać, że bezdomni tam są (ciuchy.rzeczy itp)
Kociaków również nie było, cały teren przeszukaliśmy, każdą szczelinę, zaglądałam do dziur itp......

Będziemy tak chodzić codziennie wieczorem bo i tak z psami na forty chodzimy ale nie wiem czy coś z tego będzie.
Equus- poczekaj na Paule, ja nie zakładałam wątku, także nie wiem co i jak.

Posted

Szczeże mówiąc, już sama nie wiem co robić. Ale jeśli kotów nie widać już od ponad 2 tygodni i madryska ich nie znalazła, to możesz odwołać definitywnie tymczas.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...