joanna83 Posted October 7, 2011 Posted October 7, 2011 Jak ja nie lubię zakładać wątków. Dobra, było tak. Wracałam wczoraj rano do domu po odwiezieniu córki do przedszkola i pod moim blokiem zobaczyłam biegającego psiaczka. Pomyślałam sobie "Nie patrz!" i... d...a, jak zwykle! Przeklinając pod nosem wylazłam z samochodu i zawołałam szczurka, który już dwa razy wyszedł na ruchliwą ulicę w między czasie. Wzięłam pod pachę, wyciagnęłam moje kundle z samochodu i zaniosłam nowy nabytek do domu. No i mam :) Piesek okazał się dziewczyną. Nazwałam ją Zoja. Nie jest w ogóle chuda, nie chciała jeść, tylko bawiła się z moimi psami. Sierść była brzydka bardzo. Jakby do połowy czarna, a tyłeczek taki puchaty, brązowy. Pomyślałam od razu, że takie cudeńko musiało się komuś zgubić. Zna podstawowe komendy, pieknie chodzi na smyczy (chciałabym, żeby kiedykolwiek moje psy tak chodziły jak ona;) Wet ocenił ją na 7-8 miesięcy. Całe 6,7 kg wagi. Rozwiesiłam ogłoszenia i zabrałam Zoję do fryzjera na kąpiel, czesanie i podcięcie kudełków. Jest bardzo fajną dziewuszką. Taka mała delikatnisia. Nie mieszkała raczej w bloku, bo potwornie boi się schodów (nawet tych na zewnątrz). Nie znała też chyba suchej karmy, nie wiedziała do czego służy kanapa i fotele (dziś już wie ;)). Zobaczcie Zojkę jeszcze przed wizytą u fryzjera: Quote
asika5 Posted October 7, 2011 Posted October 7, 2011 Asiu no gdzie te fotki po tuningu:eviltong: Quote
joanna83 Posted October 7, 2011 Author Posted October 7, 2011 [quote name='asika5']Asiu no gdzie te fotki po tuningu:eviltong: Już wstawiam Bardzo proszę. Nowa Zoja :) Quote
asika5 Posted October 7, 2011 Posted October 7, 2011 ojej jaka cudna:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: i pewnie nikt jej nie będzie szukał:roll: Quote
Mageda Posted October 7, 2011 Posted October 7, 2011 Bardzo, ale to bardzo kibicuję małej! Oby znalazła szybko domek. Quote
Vicky62 Posted October 7, 2011 Posted October 7, 2011 Też ja widziałam jakies dwa tyg. temu na Bema... tak jak pisze Maia, jak zawołałam uciekła, bała sie chyba moich psów... Wpadło mi w oko to umaszczenie czarno-brązowe. Quote
joanna83 Posted October 7, 2011 Author Posted October 7, 2011 [quote name='Vicky62']Też ja widziałam jakies dwa tyg. temu na Bema... tak jak pisze Maia, jak zawołałam uciekła, bała sie chyba moich psów... Wpadło mi w oko to umaszczenie czarno-brązowe.[/QUOTE] No właśnie aż mi trudno uwierzyć, że ona się od dwóch tygodni błąka! Ale myślę, że jest bardzo charakterystyczna, więc raczej nie pomyliłybyście jej z innymi psiakiem. Dodatkowo napisała mi dziewczyna z BO, że wydaje jej się, że jakieś 3 tygodnie temu widziała jak ktoś wyrzucił ją z samochodu:( Słuchajcie mamy problem. Zoja od wczoraj rano nie zrobiła siusiu. Strasznie się martwię. Dzwoniłam do weta i kazali mi "spacerować aż się wysika" :shake: Ale to już 1,5 doby! Quote
Vicky62 Posted October 7, 2011 Posted October 7, 2011 ja jestem pewna w 100%, że to ta sama sunia ... Nie za ciekawie, ze tak długo nie siusiała, a je , pije ?Może zadzwoń do weta i zapytaj ...,chyba,że nie zauważyłaś jak siusiała, a nigdzie Ci w mieszkaniu nie zrobiła Ja jak nie była pewna czy pies siusiał na spacerze, to sprawdzałam np. chusteczką czy nie mokra... Teraz doczytałam,ze juz dzwoniłas do weta ...sorry ;) Quote
joanna83 Posted October 7, 2011 Author Posted October 7, 2011 [quote name='Vicky62']ja jestem pewna w 100%, że to ta sama sunia ... Nie za ciekawie, ze tak długo nie siusiała, a je , pije ?Może zadzwoń do weta i zapytaj ...,chyba,że nie zauważyłaś jak siusiała, a nigdzie Ci w mieszkaniu nie zrobiła Ja jak nie była pewna czy pies siusiał na spacerze, to sprawdzałam np. chusteczką czy nie mokra..[/QUOTE] Nie zrobiła nigdzie :( Na spacerze nie puszczam jej ze smyczy, więc widziałabym gdyby siusiała. W domu też. Ja co chwile sprawdzam czy nie ma mokrej pipki. Je i pije normalnie. Bawi się z moimi psami. Jest wesoła i nie widać oznak choroby. Rozłożyłam już dywan. Może na dywan zrobi. Quote
Vicky62 Posted October 7, 2011 Posted October 7, 2011 Pozostało trzymać kciuki żeby zrobiła...nie wiem czy to możliwe, tak długie nie siusianie, u tak młodego psa ...Zoja siusiaj czekamy z niecierpliwością :eviltong: Quote
Mageda Posted October 7, 2011 Posted October 7, 2011 Nie chcę się wtrącać, ale może by skoczyć z nią do weta i zrobić na szybko badanie krwi? A może by ją zacewnikować? Quote
asika5 Posted October 7, 2011 Posted October 7, 2011 Asia jeszcze nie należy panikować czasmi tak pieski reagują na zmiany. Może jej brzuszek pomasować? albo termoforek przyłożyć? Jak do jutra nie zrobi to wtedy pewnie trzeba będzie zacewnikować. Quote
joanna83 Posted October 7, 2011 Author Posted October 7, 2011 [quote name='Mageda']Nie chcę się wtrącać, ale może by skoczyć z nią do weta i zrobić na szybko badanie krwi? A może by ją zacewnikować? Mageda kazde wtrącanie się mile widziane ;) Miałam dzis jechać do weterynarza, ale zadzwoniłam najpierw i powiedzieli mi, że mam czekać. W końcu się wysika. Jutro pojadę z nią na pewno jeśli nie znajdę nic po nocy. Quote
joanna83 Posted October 7, 2011 Author Posted October 7, 2011 [quote name='asika5']Asia jeszcze nie należy panikować czasmi tak pieski reagują na zmiany. Może jej brzuszek pomasować? albo termoforek przyłożyć? Jak do jutra nie zrobi to wtedy pewnie trzeba będzie zacewnikować. Asia ja się bardzo, bardzo, z całych sił staram nie panikować ;) Quote
asika5 Posted October 7, 2011 Posted October 7, 2011 psi no co ty on specjalnie został rozłożony;) Quote
Randa Posted October 7, 2011 Posted October 7, 2011 Masz Aśka szczęście jak k...a w deszcz:lol: Sunia śliczna, a z tym sikaniem może też być stres, potem jak nasika, to sąsiadom piętro niżej sufit przemoknie:lol: Quote
joanna83 Posted October 7, 2011 Author Posted October 7, 2011 Śmiejcie się śmiejcie. Było SIKU!!!:multi: Już nie wytrzymałam i pojechałam z Zoją do znajomej, która ma dobrze ogrodzone podwórko (i nie był to bynajmniej objaw paniki, ani choroby psychicznej jak stwierdził mój TZ:roll:). Puściłam ją i od razu zrobiła dłuuuugie siku. Ona od minimum 37 godzin nie siusiała. Jak to będzie dalej na smyczy to nie wiem. W każdym razie jutro moge jeszcze podjechać do tej znajomej na sikanko. Trochę to daleko, bo na drugim końcu miasta prawie, ale co tam:) Quote
Vicky62 Posted October 7, 2011 Posted October 7, 2011 No brawo Zoja ...i nie stresuj swojej obecnej pańci... wygląda na to,że ona nie potrafi na smyczy wysiusiać się, jeśli była podwórkowa ...albo zestresowana Quote
Roszpunka Posted October 7, 2011 Posted October 7, 2011 Przypadkiem trafiłam do ślicznej Zojeczki na wątek. Miałam ten sam problem z jednym z moich psiaków - zero załatwiania się na smyczy. Niestety, nie miałam dokąd wozić dziewczynki na siku ale pomyślałam, że może człowiek przyczepiony na drugim końcu krótkiej smyczy, tak ją stresuje. Kupiłam pięciometrową linkę w sklepie żeglarskim - pomogło. Potem tylko skracałam dystans w czasie spacerów i teraz psinka załatwia się na smyczy bez problemów. Quote
asika5 Posted October 7, 2011 Posted October 7, 2011 no!!! na to czekałam Asiu może jakąc dłuuuugą smyczke, żeby ja troche oszukać;) Quote
jaanna019 Posted October 7, 2011 Posted October 7, 2011 Ona się pewnie wstydzi, bo ją Aśka cały czas podgląda ;) a tak poważnie to ten sposób z linką powinien się sprawdzić. Quote
Roszpunka Posted October 7, 2011 Posted October 7, 2011 Warto spróbować - taka linka niewiele kosztuje a człowiek nie musi podążać za psiakiem krok w krok. Mam nadzieję, że podziała. Quote
Magolek Posted October 7, 2011 Posted October 7, 2011 Śliczna dziewczynka, taka młodziutka, mam nadzieję, że znajdzie szybko swój domek. :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.