Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witajcie,
Moja mama przygarnęła 4 tygodnie temu roczną sunię.
Wiem o niej przeszłości tyle, że jakiś sk... wyrzucił ją do lasu ze szczeniakami, potem trafiła do TOnZ-u.
Widać, że była źle traktowana - boi się mężczyn.
I tutaj zaczynają się schody - o ile całkowicie zaakceptowała moją mamę, o tyle w ogóle nie chce wychodzić na spacery z moim ojcem.
Na początku moja mama też spędzała spacery na przekonywaniu psa, żeby nie chował się ciągle za nią i żeby w ogóle chciała chodzić, załatwić się i wąchać.
Teraz z mamą wychodzi juz całkiem sprawnie, ale z ojcem nie chce za nic. Zapiera się, staje bez ruchu, jest przerażona, ciągnie się do domu :(
W domu bez problemu - ojciec bawi się z nią, daje jej jeść - jest w OK, ale o spacerach nie ma mowy.
Poradźcie co z tym zrobić - ostatnio ojciec zaczął się upierać, że "trzeba ją oddać, bo ona się nigdy nie nauczy".
Moja mama jest zrozpaczona. Do tego w styczniu ma jechać do sanatorium (ojciec zostałby sam z psem) - zostają 2 tygodnie na rozwiązanie problemu.
Co zrobić z sunią, żeby zaczęła normalnie wychodzić na spacery?
W tej chwili, nawet kiedy wychodzi z obojgiem rodziców, wszystko jest dobrze dopóki moja mama trzyma smycz. Jeśli weżmie ją tata - pies kamienieje.
Ojcu jest przykro, nie ma cierpliwości, coraz ostrzej oponuje przeciwko takiemu psiemu domownikowi.
Nie mieszkam z rodzicami, nawet nie będę mogła tymczasowo pomóc.
Ratujcie, co robić?
Pozdrawiam,
LH

Posted

Oj, to rzeczywiście trudna sytuacja... Widocznie psina wcześniej zaznała jakiejś krzywdy od mężczyzny podczas wychodzenia na spacer...
Czy Twój tata probował ją "przekupywać" smakołykami?
Może powinniście skorzystać z pomocy behawiorysty?

Posted

Niestety, cierpliwość to nie jest mocna strona mojego taty.
Pracuję nad nim ja, mój mąż, mama.
Zastanawiam się jeszcze jak można wpłynąć na sunię, żeby i ona mniej się bała.
Wszelkie namiary na behawiorystę w Warszawie mile widziane - do kogo zgłosic się po pomoc?

Pozdrawiam,
LH

Posted

lady_huncwot napisał(a):

Wszelkie namiary na behawiorystę w Warszawie mile widziane - do kogo zgłosic się po pomoc?

LH


Dr Dorota Sumińska? Dr Iracka? Nistety nie pamiętam namiarów, ale łątwo to znaleźć w necie.

Posted

W domu bez problemu - ojciec bawi się z nią,

To znaczy jak sie bawia?
CZy w domu słucha taty?
Zna jakies komedny które tata moze jej wydać i ona go posłucha?

W tej chwili, nawet kiedy wychodzi z obojgiem rodziców, wszystko jest dobrze dopóki moja mama trzyma smycz. Jeśli weżmie ją tata - pies kamienieje.


To niech ja w drodze powrotnej przejmuje.

Czy na dworze bierze od taty smakołyki?

A jak tata bierze smycz i mama odchodzi do pzrodu to sunia dalej stoi? Czy idzie za mamą?

Posted

Mialam podobna sytuacje. Nasza suczka tez sie potwornie bala mojego meza, chociaz On sie staral przekonac ja do siebie. Tez bywal zniecierpliwiony, bo chcial jak najlepiej a sunia uciekala przed nim. Twoj tata powinien starac sie byc dla sunki pieszczotliwy i delikatny, a jesli sie zdenerwuje jej zachowaniem (a wiem ze takie psie zachowanie moze byc irytujace), to niech pojdzie gdzies dalej od suni sie wykrzyczec zeby ona sie jeszcze bardziej nie przestraszyla. To samo bylo ze smycza. Nasza sunia bala sie chodzic na smyczy z kimkolwiek, probowalam prozbami, glaskaniem, smakolykami a ona siadala w miejscu i nie drgnela! W koncu sie zdenerwowalam i zaczelam ja po prostu ciagnac za soba na sile i tak przez dwa dni. W koncu sunka pewnie stwierdzila ze nie wygra tej "wojny" i zaczela pieknie chodzic na smyczce jak reka odjal. Szczerze mowiac (tzn. piszac:evil_lol: ) nie wiem czy dwa tygonie Ci wystarczy na polepszenie tej sytuacji. My mamy nasza sunie od trzech miesiecy i powoli, stopniowo jest coraz lepiej z nia, ale na to potrzeba duzo czasu i cierpliwosci. Kiedys sunia w koncu sie do Was przekona i pokocha Was duzo mocniej niz pies ktory nigdy nie zaznal krzywdy. Zobaczysz jaka bedzie wdzieczna, tylko dajcie jej troche czasu. Ta psia wdziecznosc bedzie najlepsza nagroda dla Was!

Posted

Od dnia kiedy pisałam ostatni raz jest mały postęp - rodzice wychodzą z nią razem, mama trzyma smycz, ojciec tylko "asystuje", potem przejmuje smycz. Pierwszy sukces - sunia wysikała się z ojcem "na drugim końcu smyczy". Z tego co słyszę przez telefon - tata na szczęście już taki nie burczy na biednego psa.
Na styczeń jestesmy umowieni z dr Iracką.
Wraca mi nadzieja, że będzie dobrze :lol:

Posted

Od dnia kiedy pisałam ostatni raz jest mały postęp - rodzice wychodzą z nią razem, mama trzyma smycz, ojciec tylko "asystuje", potem przejmuje smycz.


No widzisz, będzie dobrze. A dzieki temu tato bedzie miał lepszy humor sunia też to wyczuje. Jeszcze trochę mama wyjedzie i jak wróci, sunia będzie chciała tylko z tatą wychodzić:evil_lol:

Posted

[quote name='lady_huncwot'] W domu bez problemu - ojciec bawi się z nią, daje jej jeść - jest w OK, ale o spacerach nie ma mowy.A czy tata próbował brać sunię na smycz w domu, tam, gdzie ona zachowuje się wobec niego normalnie? Może w takich "bezpiecznych" dla niej warunkach warto zacząć? A potem - małymi kroczkami - zabawa taty z sunią na smyczy (plus smakołyki podawane z jego ręki) - przy drzwiach wejściowych, za jakiś czas za drzwiami, na klatce schodowej i tak dalej?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...