Reno2001 Posted November 12, 2011 Posted November 12, 2011 jofracy napisał(a):sunia ma czas do jutra... Super. A co zrobili sami opiekunowie, by znaleźc suce inny dom?
Isadora7 Posted November 12, 2011 Posted November 12, 2011 Ja i jofracy posapamowałyśmy tu i tam, zrobiłyśmy wydarzenie na fejsie, szykuje jeszcze newsa może ktoś jeszcze posamuje z nami? Poogłasza? Hmmm. Ocene Pani zostawmy na potem (aczkolwiek każdy z nas i tak już ocenił). Miało być wspaniale, super a wyszło jak wyszło. Teraz trzeba ratować sunię i tyle.
bianka0 Posted November 12, 2011 Posted November 12, 2011 Czy ktoś wie w jakiej miejscowości jest teraz pies ? Nie pytam z ciekawości, tylko żeby zaplanować jakąkolwiek pomoc muszę wiedzieć gdzie on teraz jest. Nie chcę dzwonić do Alaski, ponieważ jeszcze nie wiem co mogę konkretnie pomóc. Czy suczka jest teraz w Karpaczu ?
Reno2001 Posted November 12, 2011 Posted November 12, 2011 No właśnie, Karpacz. Nie wiem czemu mi się Ruda Śląska ubzdurała.
Isadora7 Posted November 12, 2011 Posted November 12, 2011 Tak, Karpacz. Wczoraj rozmawiałam z Alaską, miała przemyslec jedna osoba z Warszawy ale póki co się nie odzywa, a wiem zę tam małe piekiełko jest - jeden z domowników mocno naciska i doprawy nie ma pewności czy np w tej chwili nie wiezie jej do schronu.
bianka0 Posted November 12, 2011 Posted November 12, 2011 Reno2001 napisał(a):No właśnie, Karpacz. Nie wiem czemu mi się Ruda Śląska ubzdurała. Czyli mała jest jeszcze na bank w Karpaczu ? Isadoro, a jak wywożą ją do schronu to gdzie ?
Isadora7 Posted November 12, 2011 Posted November 12, 2011 bianka0 napisał(a):Czyli mała jest jeszcze na bank w Karpaczu ? Isadoro, a jak wywożą ją do schronu to gdzie ? Nie mam pojęcia
bianka0 Posted November 12, 2011 Posted November 12, 2011 Isadora7 napisał(a):Nie mam pojęcia To trudno będzie jakoś pomóc gdy nie wiadomo gdzie jest jamniczka. Gdyby była jeszcze w Karpaczu to mam pewien plan.
andzia69 Posted November 12, 2011 Posted November 12, 2011 pewnie do Jeleniej Góry - bo najbliżej Karpacza...ew. Wałbrzych:( zależy z kim ma Karpacz umowę i czy schron przyjmie od właściciela...
Isadora7 Posted November 12, 2011 Posted November 12, 2011 bianka0 napisał(a):To trudno będzie jakoś pomóc gdy nie wiadomo gdzie jest jamniczka. Gdyby była jeszcze w Karpaczu to mam pewien plan. Póki co to jest w Karpaczu. Nie bedzie wiadomo jak oddana będzie do schroniska.
bianka0 Posted November 12, 2011 Posted November 12, 2011 Saba jest w Karpaczu. Alaska przetrzyma ją do poniedziałku. W poniedziałek koło południa holly101 i Maksymilian101 zawiozą ją do hoteliku u zuziM. Są to kojce zewnętrzne więc będzie potrzebny kubraczek ( chyba że Saba go ma ), no i w miarę możliwości może chociaż po parę złotych deklaracji. To będzie już mój trzeci pies w hoteliku.
anita_happy Posted November 12, 2011 Posted November 12, 2011 masakra...a nawet dwie...a babcia jamniczki wie o planach rodziny co do psa...straszna masakra.. bianka - kocham Cię...normalnie
tanitka Posted November 14, 2011 Posted November 14, 2011 znów smutna historia starszej osoby i psa, który idzie na bruk :(
jofracy Posted November 14, 2011 Posted November 14, 2011 muszę to powiedzieć. KTOŚ TEGO PSA STARSZEJ OSOBIE WYADOPTOWAŁ!
Reno2001 Posted November 14, 2011 Posted November 14, 2011 [quote name='jofracy']muszę to powiedzieć. KTOŚ TEGO PSA STARSZEJ OSOBIE WYADOPTOWAŁ! jofracy, powinnaś chyba przeczytac poprzedni watek suczki: http://www.dogomania.pl/threads/127241-MIELEC-Podpalana-śliczna-jamniczka.-Już-w-swoim-domku!!!?p=11536239&viewfull=1#post11536239 post 82 i dalej. Polecam. Nie wiem, co ustalała Alaska z Kierownikiem, który wiózł wtedy sunię do domu, ani kto podpisał umowę adopcyjną, ale my tu wiedziałysmy, ze suka będzie u Alaski, a nie jej babci, i nie było mowy, że rodzina nie zapewni suce opieki w godzinie W. Pewnie lepiej byłoby prowadzic temat na starym watku. Byłoby czytelniej.
bianka0 Posted November 14, 2011 Posted November 14, 2011 Saba już u zuziM. Podróż zniosła dobrze. Na razie jest bardzo spokojną i grzeczną suczką. Holly 101 nie miała z nią kłopotów w czasie podróży. Zaraz zadzwonię do zuziM, niestety dopiero wróciłam z pracy, więc wszystko z opóźnieniem.
yunona Posted November 14, 2011 Posted November 14, 2011 Szczerze? Odetchnęłam Bianka po Twoim wpisie, że sunia już u zuziM, martwi mnie jednak pogoda, temp. niskie czy ona nie zmarznie, nawet mając ubranko i kocyki ? Boże jak patrze na te nasze kanapowe w temp. 21-24 st. a ją biedaczkę z kanapy na 0 lub poniżej to gardło mi ściska :(
bianka0 Posted November 14, 2011 Posted November 14, 2011 Nie jest tragicznie yunono. Zuzia przygotowała niewielka budkę z siankiem i kocykami. Wejście do budki jest zasłonięte osłoną. Mała jest strasznie grubiutka, więc naturalny sweterek z tłuszczyku też ma. Ma olbrzymi apetyt i zjadła ze smakiem, z chęcią chodzi na spacerki, już odbyły razem wieczorny. Na spacerze nie przejawia agresji do żadnych psów. Teraz śpi zakopana w kocyki i sianko. Zuzia jeszcze zajrzy do niej przed snem. Kojec jest osłonięty przed wiatrem ze wszystkich stron matami. Idą pocztą ubranka na zmianę od JamniczejRodziny i Celiny12. Ryjonek zaproponowała pomoc materialną z bazarku, jeżeli będzie taka konieczność. Kasia77 również zaproponowała pomoc, gdyby jofracy nie mogła wziąć jej do siebie. Zwolniło się DT po Maksiu [*]. Ale to jeszcze tylko miejsce alternatywne, ze względu na krótki czas od śmierci Maksia [*]. Dzwoniła Alaska i mówiła że jakaś pani z Warszawy również dzisiaj zaproponowała DT. Serdecznie wszystkim dziękuję w imieniu Saby za oddźwięk. :loveu: Do momentu przewiezienia do DT mała da sobie radę. Najważniejsze że ma spokój i jest bezpieczna.
holly101 Posted November 14, 2011 Posted November 14, 2011 Potwierdzam, śliczna, kochana ale też trochę smutna Sabcia jest już u ZuziM. Też myślę, że Malutka sobie poradzi - wiadomo, domowy tymczas no i DS jak najszybciej wskazane, ale ma tam świetną i troskliwą opiekę, no i zacne towarzystwo :D
Isadora7 Posted November 14, 2011 Posted November 14, 2011 [quote name='bianka0']Saba już u zuziM. Podróż zniosła dobrze. Na razie jest bardzo spokojną i grzeczną suczką. Holly 101 nie miała z nią kłopotów w czasie podróży. Zaraz zadzwonię do zuziM, niestety dopiero wróciłam z pracy, więc wszystko z opóźnieniem. [quote name='yunona']Szczerze? Odetchnęłam Bianka po Twoim wpisie, że sunia już u zuziM, martwi mnie jednak pogoda, temp. niskie czy ona nie zmarznie, nawet mając ubranko i kocyki ? Boże jak patrze na te nasze kanapowe w temp. 21-24 st. a ją biedaczkę z kanapy na 0 lub poniżej to gardło mi ściska :( [quote name='bianka0']Nie jest tragicznie yunono. Zuzia przygotowała niewielka budkę z siankiem i kocykami. Wejście do budki jest zasłonięte osłoną. Mała jest strasznie grubiutka, więc naturalny sweterek z tłuszczyku też ma. Ma olbrzymi apetyt i zjadła ze smakiem, z chęcią chodzi na spacerki, już odbyły razem wieczorny. Na spacerze nie przejawia agresji do żadnych psów. Teraz śpi zakopana w kocyki i sianko. Zuzia jeszcze zajrzy do niej przed snem. Kojec jest osłonięty przed wiatrem ze wszystkich stron matami. Idą pocztą ubranka na zmianę od JamniczejRodziny i Celiny12. Ryjonek zaproponowała pomoc materialną z bazarku, jeżeli będzie taka konieczność. Kasia77 również zaproponowała pomoc, gdyby jofracy nie mogła wziąć jej do siebie. Zwolniło się DT po Maksiu . Ale to jeszcze tylko miejsce alternatywne, ze względu na krótki czas od śmierci Maksia . Dzwoniła Alaska i mówiła że jakaś pani z Warszawy również dzisiaj zaproponowała DT. Serdecznie wszystkim dziękuję w imieniu Saby za oddźwięk. :loveu: Do momentu przewiezienia do DT mała da sobie radę. Najważniejsze że ma spokój i jest bezpieczna. [quote name='holly101']Potwierdzam, śliczna, kochana ale też trochę smutna Sabcia jest już u ZuziM. Też myślę, że Malutka sobie poradzi - wiadomo, domowy tymczas no i DS jak najszybciej wskazane, ale ma tam świetną i troskliwą opiekę, no i zacne towarzystwo :D Uffff Saba bezpieczna to najważniejsze. Teraz tzreba na spokojnie pomyśleć o transporcie do jofracy. ufffffffffffff Zuzia pieknie dziekujemy :)
yunona Posted November 15, 2011 Posted November 15, 2011 No to i ja z ulgą to przeczytałam. Do mnie to przemawia. I Jofracy dzięki, że przytulisz małą. Cholera wie jak naprawdę w tym Karpaczu było. Przeczytałam pierwszy wątek i nie powiem, żeby ciśnienie mi nie walnęło. To nazywa się nieodpowiedzialność, brak serca i k....... [ciach mod].
Recommended Posts