Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Wszytsko skopiowane z wydarzenia na fb za pozwoleniem autorki http://www.facebook.com/event.php?eid=147352122027999
pies ma 1.5 - 2 lata.
Jego łańcuch ma jakieś pół metra.

Buda, jak na zdjęciach.
Jedzenie dostaje co drugi dzień. Wodę czasami.

Mamy kilka dni, żeby go zabrać pod nieobecność właściciela, który wyjechał. Dwa, może trzy... może tydzień. Jutro spróbuję odpiąć go z łańcucha i jak mnie nie zje, to będą zdjęcia ze spaceru.

To młody owczarek, mądre zwierzę. Może ktoś da mu dom? Choćby tymczasowy...

Gdyby nie klapnięte ucho, gdyby nie krzywe łapy, gdyby nie... ale czy on pchał się na ten świat? Muchy jedzą jego poranione uszy. Pysk spuchnięty, chyba pogryziony, z ranami na kufie. Futro sfilcowane, ogromne kołtuny w ogonie. Pchły wielkie, jak autobusy, skaczą po psie. Stoi na krótkim łańcuchu we własnych odchodach. Potrzeba ruchu? Może ją zrealizować, biegając w kółko i szczekając na wszystko dookoła. Co prawda niewiele widzi, bo jest ulokowany za parkanem, no ale co to za problem?

Trochę się go boję, ale mamy te kilka dni, by zmienić jego życie, więc jutro podejdę, spuszczę z łańcucha, postaram się zabrać na pierwszy w życiu spacer.

Pmożecie?
Udostępnicie?
Zaprosicie znajomych?

----------- >> INFORMACJA << ------------------

Wiele osób pisze: zgłosić do organizacji, zabrać interwencyjnie, wezwać policję... Owszem, super pomysły. Zawiadomiłabym policję i zabrała interwencyjnie... gdyby to nie był pies mojego sąsiada. Ten człowiek nie jest stabilny emocjonalnie i jeśli zacznę z nim znów zadzierać, to on będzie się mścił. Raz z nim zadarłam, a potem przez dwa miesiące robił mi "psikusy" - a tu prąd od pastucha odłączony i konie wyszły na ulicę, a tu kuce wypuszczone, a tu jego grzejąca się kobyła spaceruje przed padokiem mojego ogiera i ogrodzenie idzie w drzazgi, a tu linka elektryczna ściągnięta z izolatorów... Minęło dużo czasu, zanim dał sobie spokój, ale ja do dziś mam koszmary w nocy, bo wystarczy jedno rozpędzone auto w konfrontacji z koniem... a ja nawet nie będę mogła udowodnić, że ktoś ten prąd wyłączył w nocy, a nie np. ja zapomniałam go włączyć wieczorem.

Pies pilnie potrzebuje domu stałego, lub tymczasowego! Okazja, by go dyskretnie zabrać już więcej się nie powtórzy.

------------- >> AKTUALIZACJA 05 PAŹDZIERNIKA << ------------------

Uzbrojona w kiełbasę, zabrałam psa na dwa spacery. Podczas pierwszego był w amoku, gnał naprzód, dopiero po kilku minutach (i kilku kawałkach kiełbasy) zaczął zauważać, że ciągnie "coś" na końcu smyczy. Gdy trochę wyluzował, ćwiczyłam z nim podchodzenie i siadanie. Jest bardzo kumaty. Spacerowałam z nim kilkanaście minut, przebiegliśmy się i na koniec szedł już bardzo ładnie - w przodzie, na napiętej smyczy, ale bez nadmiernego ciągnięcia.

Gdy mnie zobaczył drugi raz po południu, odtańczył taniec radości przy budzie i tak się spieszył na spacer, że nie mogłam odpiąć łańcucha, bo napierał z całej siły, chcąc już już już szybko szybko szybko wystartować do przodu. Trochę mnie przetargał, a potem było już fajnie - udało się nawet zrobić trochę zdjęć, które zaraz wstawię.

Po wczorajszym marszczeniu się, kłapaniu zębami i kosych spojrzeniach, gdy się podchodziło do jego budy, nie został nawet ślad. Obejrzałam dokładnie obrożę - jest kiepska, sparciała i zardzewiała. Pęknie, albo się rozepnie............. tylko muszę mieć gdzie go umieścić, proszę pomóżcie!

Sąsiadka wysprzątała mu przy budzie, zagrabiła i przyniosła dwa gary wody. Daje mu też jeść dwa razy dziennie, a nie jak miała przykazane - co drugi dzień. Udało nam się odplątać łańcuch i ma go teraz ze dwa razy dłuższy.


Posted

[quote name='rencia42']Trzymam kciuki żeby udało się gdzieś w normalne miejsce szybko go zabrać.[/QUOTE]
No i na cito go odpchlić.On ma te uszy takie poranione chyba od drapania,a jeszcze nie wiadomo jak wygląda jego skóra jak pcheł roje i chyba kleszczy,a ta buda woła o pomstę do nieba-co to jest!

Posted




Pies zostal nazwany Maksem i trawil do DT teraz zacznie sie szukanie dla psa DS, uwtorzylam watek w poszukiwaniu DT wiec zamykam watek, wierze ze Maks znajdzie swoich ludzi bo wystarczy na Niego spojrzec zeby wiedziec ze to wyjatkowy pies..Powodzenia Maksiu! Zainteresowanch dalszym losem Maksa zapraszam na wydarzenia na fb.

Posted

Anula zamykam watek bo zostalam poproszona o to przez zalozycielke wydarzenia na fb , to ona mnie poprosila o pomoc w znalezieniu DT..teraz ta osoba chce jak najmniej szumu wokol psa bo boi sie "zemsty" sasiada..wiec musze to uszanowac.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...