Neris Posted April 4, 2007 Posted April 4, 2007 A mogłoby go już nie być... Coś mnie tknęło żeby wysłać link do Mosii, musze na przyszłość częściej ufać moim instynktom. Quote
Peter Beny Posted April 4, 2007 Posted April 4, 2007 Witaj Mosii , wczoraj kilka razy wydzwaniałem do ciebie :razz: ale się nieudało , teraz jestem w Czechach , obiecałem Tobiemu oplacić dwa tygodnie hoteliku i slowa dotrzymam , niestety jestem ostatnio ciągle w rozjazdach , ale jakoś nie w twoim kierunku :-( , poproszę o dane na wpłate na PW, przeleje jutro wieczorkiem o ile bedę miał w hotelu dostęp do neta ;) Jak sie nie uda wysyłam we wtorek po Świetach , pozdrawiam Peter Quote
dogofanka Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 Mosii - miałam ostatnio kilka (3) telefonów w sprawie Tobiego, sami panowie- podałam im Twój nr, może zadzwonią, choć jeden od razu stwierdził, że do Częstochowy mu za daleko... Do tej pory Tobim interesowały się rodziny z małymi dziećmi, sama nie wiem czy Tobi jest odpowiedni dla małych dzieci, takie w wieku szkolnym to tak, choć muszą mieć odpowiednio dużo siły, żeby go utrzymać na smyczy, jeśli chcą z nim spacerować, a na takiego kilkuletniego malucha Tobi może skoczyć, przewrócić- sama wiesz jak szaleje gdy się bawi... Często też w czasie zabawy Tobi łapał mnie zębami za ręce- malucha może to boleć, jak sądzisz, co odpowiadać gdy pytają się o stosunek do dzieci? Quote
mosii Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 Może Tobi jest u mnie za krótko, ale nie zauwazułam absolutnie zadnych objawów agresji czy nieposłuszeństwa z jego strony, na spacery chodzimy bez smyczy( w lesie ) Tobi sie pilnuje sam, sam równiez potrafi rozładowac energie, jest zupełnie niekłopotliwy (w warunkach powiedzmy "wiejskich")ma jeszcze opory zeby wracac do kojca ale pracujemy na d tym i jest coraz lepiej- juz nie ucieka, pozwoli do siebie podejsc i załozyc smycz, a jak jest wylatany sam wchodzi, mysle ze idealny dom dla niego to dom z ogrodem + duzo ludzi, bez problemu mogą być dzieci lub ewentualnie blok ale rodzina energiczna + wtedy koniecznie kennel klatka. Zauwazyłam jednak(i o tym zapewne mówiła też dogofanka) że Tobi prowadzony na krótkiej smyczy(ściagniętej) jak idiota rzuca sie na wszystkie psy, natychmiast odpięty leci sie bawic. Stad mam przypuszczenia, ze kupiony był jako amstaff/ pit i niestety prowadzony:shake: :angryy: przez jakiegoś debila w sposób fatalny, i na pewno szczuty na psy własnie ze smyczy:shake: Tylko ze Tobi nie ma takiej natury:lol: :lol: :lol: więc oduczamy sie takich głupich zachowań. Quote
Peter Beny Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 Mosii, czytalaś moj post ??? Czekam na PW , i wysyłam kase dla Tobiego na hotelik :lol: Quote
mosii Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 [quote name='Peter Beny']Mosii, czytalaś moj post ??? Czekam na PW , i wysyłam kase dla Tobiego na hotelik :lol: juz wysłałam pw.:lol: jutro kończą sie pieniązki za hotel Tobiego. Quote
AgaiTheta Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 Wiem wiem mosii pilnuje tego, rano zlece przelew z inteligo, poproszę o pw. Quote
Peter Beny Posted April 6, 2007 Posted April 6, 2007 Tobi hopaj na pierwszą strone po nowy domek :lol: P.S. Mosii wysłalem teraz 300 ;) Quote
AgaiTheta Posted April 6, 2007 Posted April 6, 2007 Peter Beny dziękuję serdecznie!!!!!!!! Tobi dzięki Tobie ma opłacony pobyt do 21 kwietnia - Dziękuję!!!!!!!! Quote
mosii Posted April 6, 2007 Posted April 6, 2007 Peter Beny, Tobi serdecznie dziekuje za pieniązki!!!! mam pytanie czy Tobi jest gdzieś poogłaszany? allegro itp? Quote
andzia69 Posted April 6, 2007 Posted April 6, 2007 Tobi - mogę cię tylko na razie podniesc!!! Jak będę po operacji Zgredka i bedę wiedziała na czym stoję to postaram się wspomóc finansowo:lol: Quote
credita Posted April 6, 2007 Posted April 6, 2007 Tobi podnoszę ,jak podjadę do ciotki mosii to też coś wspomogę;) Quote
halbina Posted April 7, 2007 Posted April 7, 2007 Z okazji Świąt Wielkanocnych życzę wszystkiego tego, co od Boga pochodzi. Oby skrzydła wiary przykryły kamienie zwątpienia i uniosły serca ponad przemijanie. Halina Quote
Peter Beny Posted April 8, 2007 Posted April 8, 2007 Na zdjęciach wydać że Tobii jest happy , wiec skakaj na pierwszą po nowy domek :lol: Quote
Neris Posted April 9, 2007 Posted April 9, 2007 Skondensowana energia... Tobi to ideał dla kogoś kto lubi aktywne życie! NIe ma tu takich? Quote
dogofanka Posted April 10, 2007 Posted April 10, 2007 [quote name='mosii'] Zauwazyłam jednak(i o tym zapewne mówiła też dogofanka) że Tobi prowadzony na krótkiej smyczy(ściagniętej) jak idiota rzuca sie na wszystkie psy, natychmiast odpięty leci sie bawic. Stad mam przypuszczenia, ze kupiony był jako amstaff/ pit i niestety prowadzony:shake: :angryy: przez jakiegoś debila w sposób fatalny, i na pewno szczuty na psy własnie ze smyczy:shake: Tobi na krótkiej (=zwykłej) smyczy strasznie ciągnął dlatego najpierw połączyłam 2 smycze w jedną, a potem specjalnie kupiłam mu wyciąganą flexi z myślą o tym, żebym nie musiała za nim ganiać po zabłoconych trawnikach, ale okazało się, że Tobi bardzo szybko nauczył się odległości na jaką pozwala mu się "wypuszczać" smycz i prawie zupełnie przestał ciągnąć, natomiast, gdy go ściągałam mijając jakiegoś psa -faktycznie strasznie się rzucał. Jednak do najgorszej sytuacji doszło gdy Tobik biegł luzem - byliśmy w parku, specjalnie wybierałam najbardziej odludne alejki, niestety zanim zauważyłam, że ktoś nadchodzi z przeciwnej strony, Tobi puścił się pędem do przodu- nie zdążyłam go zapiąć. Okazało się, że to była para z psem - kudłatym, mniej więcej wielkości Tobika. Pies szedł grzecznie obok swoich państwa, w dodatku miał kaganiec. Tobi rzucił się na niego, uwiesił się na grzbiecie w okolicach karku, pies zaczął piszczeć, a ja byłam kompletnie bezradna-Tobi wogóle mnie nie słuchał, nie potrafiłam go złapać, dziewczyna zaczęła na mnie wrzeszceć, a facet w końcu potraktował Tobiego z buta i szczerze mówiąc wcale mu się nie dziwię... Stąd moje przekonanie o agresji Tobiego. Poprzednie 2 przypadki tłumaczyłam sobie zazdrością, bo zaatakował wilczura, którego chciałam poagłaskać, a potem małego psiaka, którego wprowadziłam do domu "na Tobikowy grunt", natomiast sytuacja w parku była kompletnie "bezzasadna". Od tej pory pory zezwalałam mu już na kontakty towarzyskie wyłącznie z sukami, a spuszczałam ze smyczy jedynie wtedy, gdy upewniłam się, że nie ma na horyzoncie żadnego psa, tzn dość rzadko i zaledwie na parę minut, bo prędzej czy później zawsze z którejś strony jakiś psiak się pojawiał... Quote
dogofanka Posted April 10, 2007 Posted April 10, 2007 Pierwszy akapit miał być oczywiście w cudzysłowiu jako cytat Mosii, ale jakoś nie wyszło... Quote
dogofanka Posted April 10, 2007 Posted April 10, 2007 Myślę, że Tobiego trzeba by było na nowo poogłaszać gdzie tylko się da, z podaniem aktualnych namiarów- teraz jest po świętach, coraz ładniejsza pogoda więc chyba dobry czas na adopcje psiaka, jeśli ktoś nosi się z takim zamiarem... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.