credita Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 dogofanko wiem jak się czujesz:roll: mam 3 psiaki w tym 2super niszczące boksie:evilgrin: jedno jest pewne Tobi musi trafić do kogoś kto jest przez cały czas w domu,a takich osób jest malo :no-no-no: mogę Ci życzyć tylko wszystkiego dobrego bo nie jestem w stanie pomóc:sadCyber: Quote
wandul 66 Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 słuchajcie , a może tego demolanta można by było zamykać na czas nieobecności dogofanki w domu w kanel klatce? Quote
Vella Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 wandul 66 napisał(a):słuchajcie , a może tego demolanta można by było zamykać na czas nieobecności dogofanki w domu w kanel klatce? a. brak klatki b. brak miejsca w mieszkaniu na taką dużą klatkę (już była o tym mowa w wątku) PS. Niewiele wiem o klatkach. Jak długo pies może w niej siedzieć? 9 godzin dziennie? Quote
Igusia Posted March 22, 2007 Posted March 22, 2007 Dogofanko, tez mialam na DT psa z biegunka po silnej kuracji antybiotykowej.W moim przypadku pomogl loperamid i trilac.Moze zapytaj sie o te leki weta... Quote
dogofanka Posted March 22, 2007 Posted March 22, 2007 Ja chciałam tylko dodać, bo wychodzi na to, że Tobi sprawia same problemy, że w rzeczywistości tak nie jest. Tobi to naprawdę bardzo grzeczny psiak... kiedy ma kogoś obok siebie. Wciąga do zabawy, ale nie jest nachalny, wystarczy mu kazać iść na miejsce i słucha "bez gadania", jeśli widzi, że jestem czymś zajęta np sprzątam -sam idzie na miejsce,nie jest szczekliwy -szczeka nawet dość rzadko. Wie gdzie mu wolno wchodzić, a gdzie nie. Jednak całe "dobre wychowanie" bierze w łeb gdy zostaje sam. Gdyby trafił do domu pełnego ludzi, gdzie ciągle ktoś się przewija, nie byłoby z nim żadnych problemów. A największą pomocą dla mnie byłoby znalezienie mu stałego domu lub innego tymczasu, bo ja dłużej fizycznie nie jestem w stanie się nim zajmować, bo mam inne zobowiązania-informowałam o tym przed wzięciem Tobiego. Poprostu zakładałam, że biorę Tobika chwilowo, by odsunąć od niego wywózkę do Mysłowic, wogóle nie przypuszczałam, że będzie to trwało prawie do Wielkanocy. Jeśli nie będzie innego wyjścia i trzeba go będzie oddać do jakiegoś hotelu, wtedy przyda się każda pomoc finansowa, ale bardzo chciałabym, żeby do tego nie doszło, żeby trafił pod opiekę jakiegoś człowieka... Quote
dogofanka Posted March 22, 2007 Posted March 22, 2007 A zupełnie niemożliwym dla mnie będzie zajęcie się Tobim w terminie 28.03-13.04... Quote
agusiazet Posted March 22, 2007 Posted March 22, 2007 Kto ma kontakty w hotlikach na Śląsku, bo on tam chyba jest, niech mu szybko załatwia miejsce, bo pies zostanie na lodzie!!! Daje na wstepie 50 zł na hotelik, kto się dołoży, niech deklaruje oficjalnie!!! Quote
Agnie Koty Posted March 23, 2007 Posted March 23, 2007 żeby on był chociaż wybiegany, psiakość. on ma allegro? może ktoś by mu zrobił, hm? ja nie umiem.... Quote
dogofanka Posted March 23, 2007 Posted March 23, 2007 Jak się wali to wszystko i równo. Wielokrotnie wspominałam, że Tobi ma ciągle biegunki. Wpadłam już chyba w jakąś obsesję obserwując każdą jego qpkę. Kilka razy byłam z tego powodu u weterynarza, ale kończyło się na tym, że trzeba mu czasu zanim przyzwyczai się do inego jedzenia, że mam go nie przekarmiać, zostać tylko przy jednej karmie (zostałam przy royal canin) i obserwować. Więc raz się poprawiało na parę dni, raz było gorzej, ale w sumie nie miałam jeszcze całego tygodnia, żeby wszystkie qpki były ok. Wczoraj Tobi miał paskudną biegunkę, przysiadał co parę kroków a na koniec wydawało mi się, że zobaczyłam krew. Wieczorem już go nie karmiłam, a dziś rano się potwierdziło - najpierw niewielka qpka, no bo nic nie jadł, a po paru krokach ciąg dalszy "ciapki z krwią". Po pracy idę do weta z żądaniem wykonania szczegółowych badań, nie wiem krwi, prześwietleń, usg czy co się w takich sytuacjach robi... Quote
elainfo Posted March 23, 2007 Posted March 23, 2007 dogofanka napisał(a):Jak się wali to wszystko i równo. Wielokrotnie wspominałam, że Tobi ma ciągle biegunki. Wpadłam już chyba w jakąś obsesję obserwując każdą jego qpkę. Kilka razy byłam z tego powodu u weterynarza, ale kończyło się na tym, że trzeba mu czasu zanim przyzwyczai się do inego jedzenia, że mam go nie przekarmiać, zostać tylko przy jednej karmie (zostałam przy royal canin) i obserwować. Więc raz się poprawiało na parę dni, raz było gorzej, ale w sumie nie miałam jeszcze całego tygodnia, żeby wszystkie qpki były ok. Wczoraj Tobi miał paskudną biegunkę, przysiadał co parę kroków a na koniec wydawało mi się, że zobaczyłam krew. Wieczorem już go nie karmiłam, a dziś rano się potwierdziło - najpierw niewielka qpka, no bo nic nie jadł, a po paru krokach ciąg dalszy "ciapki z krwią". Po pracy idę do weta z żądaniem wykonania szczegółowych badań, nie wiem krwi, prześwietleń, usg czy co się w takich sytuacjach robi... Moj kruch tez ma od trzech tyg. (od momentu kiedy go znalazłam.. )ciagła sraczke.. i wczoraj sie trafiło ,ze na kazdym spacerze była koopa z krewka.. (3x )szybkakonsultcja z wetka i okazło sie prawdopodobnie jakies naczynko mu poprostu pękło bo ciagle sraczka i jelito juz nadwyrezone..mimo ,ze od tygodnia bierze trilac na poprawe florki bateryjnej.. i jescze jakies mega piguły na jelita to nie ma poprawy.. prawdopodobne moze miexc obciązona trzustke i wątrabe poo jego włoczegach i posiłakowaniu sie nasmietnikach.. alebo nieposiłkowaniu wogóle.. wiec kupiłam mu hepatil na regeneracje watroby ipoprawe trawienia( pomoc trzustce) dostaje kreon 10000. krwii juz nie ma a koopa niewiem sama moze troche lepsza... Quote
MARCHEWA Posted March 24, 2007 Author Posted March 24, 2007 W poniedziałek jadę po Tobika do Katowic.Dogofanka naprawdę zrobiła co w jej mocy,aby mu pomóc i nie może go trzymać dłużej. Ja nie mogę go zabrać do siebie,bo mam 2 psy i kota,a przy charakterze Tobiego to wojna gotowa,nie mogę też liczyć na nikgo pomoc,więc Tobi najprawdopodobniej trafi znowu do Azylu,a potem pojedzie do Mysłowic. Quote
Igusia Posted March 24, 2007 Posted March 24, 2007 MARCHEWA napisał(a):W poniedziałek jadę po Tobika do Katowic.Dogofanka naprawdę zrobiła co w jej mocy,aby mu pomóc i nie może go trzymać dłużej. Ja nie mogę go zabrać do siebie,bo mam 2 psy i kota,a przy charakterze Tobiego to wojna gotowa,nie mogę też liczyć na nikgo pomoc,więc Tobi najprawdopodobniej trafi znowu do Azylu,a potem pojedzie do Mysłowic. a moze hotel u mosii,wlasnie o nim napisala na Innych: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=54921 Quote
MARCHEWA Posted March 24, 2007 Author Posted March 24, 2007 Dogofanka poniosła już zbyt wiele kosztów związanych z Tobim,a ja nie jestem w stanie sama opłacać Tobiemu hotelu:shake: Quote
syla00 Posted March 25, 2007 Posted March 25, 2007 Na jakich zasadach Tobik zostanie przyjęty do azylu? Z tego co się orientuję to za oddanie psa trzeba zapłacić 180 zł. Chyba lepiej ta kwotę przeznaczyć na hotel i szukać nadal domu. No chyba, że znów zostanie przyjęty jako pies z interwencji? Poza tym każdy nowy pies w azylu stwarza niebezpieczeństwo szybszego wywiezienia psów do schroniska w Mysłowicach. Azyl to chyba nie najlepsze rozwiązanie. Jak już Tobik ma trafić do schroniska to może niech to nie będą Mysłowice!! W gliwickim schronisku psiaki mają dobre warunki, fajni opiekunowie i są wolontariusze więc będzie wiadomo co dzieje się z Tobim. W Mysłowicach przepadnie i nie daj boże trafi jeszcze do amatorów psiach walk, których w naszym regionie jest ogrom. Quote
MARCHEWA Posted March 25, 2007 Author Posted March 25, 2007 Zapłacę te 180 zł,bez obawy!A kto zapłaci twoim zdaniem za hotel?180 zł starczy tylko na kilka dni. Quote
AgaiTheta Posted March 25, 2007 Posted March 25, 2007 No a co z tym hotelem w Katowicach? Tam doba 8 zł, ja oferowałam 10 dni. Kurcze szkoda mi miśka :-( No ale cóż.... Quote
MARCHEWA Posted March 25, 2007 Author Posted March 25, 2007 Dogofanka dzwoniła do tego hotelu w Katowicach i nie mają miejsc:shake: Quote
syla00 Posted March 25, 2007 Posted March 25, 2007 MARCHEWA napisał(a):Tobi najprawdopodobniej trafi znowu do Azylu,a potem pojedzie do Mysłowic. Azyl to najgorsze rozwiązanie. Jeśli skazujesz go na schron to niech to chociaż nie będą Mysłowice. Quote
MARCHEWA Posted March 25, 2007 Author Posted March 25, 2007 Ja go skazuję na schron?A ty to pewnie strasznie mi pomogłaś,żeby znaleźć inne rozwiązanie!!!!!!!!!!! Quote
syla00 Posted March 25, 2007 Posted March 25, 2007 MARCHEWA napisał(a):Tobi najprawdopodobniej trafi znowu do Azylu,a potem pojedzie do Mysłowic. to nie ja napisałam Quote
halbina Posted March 25, 2007 Posted March 25, 2007 Dziewczyny, proszę Was! Tobi to i tak nasza wspólna porażka, nie potrzeba jeszcze kłótni! Quote
syla00 Posted March 25, 2007 Posted March 25, 2007 Wiem, że Tobi nie może zostać u Dogofanki i że z hotelu pewnie zostaną same długi, ale jeśli ma trafić do schroniska to niech nie są to Mysłowice, a z azylu trafi właśnie tam. Pociągając za sobą pewnie jeszcze inne psiaki. Tobik w Mysłowicach pewnie trafi do zbiorowego kojca z innymi, a przy jego temperamęcie nie muszę pisać jak to się skończy. W dodatku jest chory... Kolejny raz ponawiam pytanie...jak to możliwe że pies z wypadku, wydawany jest z azylu z książeczką?? Chciałabym poznać prawdziwą historię jego trafienia do azylu. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.