dogofanka Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 Dzisiaj miał przyjechać do mnie Dżekuś z Sopotu. Wolontariusze mieli go sami przywieźć razem z innym psem, a zaraz po wyruszeniu ktoś do nich wrąbał wyprzedzając na trzeciego. Na szczęście ludziom ani psom nic się nie stało, ale samochód skasowany... Psy wróciły do schroniska... Chcieli ludzie sami z własnej woli zrobić coś dobrego i tu taki pech! Quote
dogofanka Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 Tomasior o obraz 301 mi chodziło... Ale jestem upierdliwa... Quote
MARCHEWA Posted January 12, 2007 Author Posted January 12, 2007 Dogofanko,przykro mi z powodu Dżekusia,chłopak ma pecha:shake: ,mam nadzieje,że jednak dotrze do ciebie. W sprawie Tobiego dostałam maila od samotnego pana,który mieszka sam w 60 metrowym mieszkaniu,pracuje po 9 godzin dziennie i może Tobiego często zabierać ze sobą do pracy,niestety nie napisał gdzie pracuje i z jakiego jest miasta.Może jeszcze napisze,podałam mu także numer do Dogofanki. Quote
dogofanka Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 Ja mam nadzieję, że przez weekend, jak ludzie będą mieli więcej czasu, ktoś się odezwie w sprawie Tobiego... Quote
Tomasior Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 dogofanka napisał(a):Tomasior o obraz 301 mi chodziło... Quote
Tomasior Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 ::::::::::::::::::::::::: ^^ ::::::::::::::::::::::::::::: Quote
syla00 Posted January 14, 2007 Posted January 14, 2007 http://www.allegro.pl/item157731166_tobi_psiak_w_typie_boksera_czeka_na_dom_.html Tobi na Allegro Quote
dogofanka Posted January 15, 2007 Posted January 15, 2007 Nikt się do mnie nie odezwał, jak dotąd, w sprawie Tobika... Quote
dogofanka Posted January 16, 2007 Posted January 16, 2007 Wczoraj dzwonił do mnie pan z Bielska zainteresowany Tobim! Jest to rodzinka, mają dwoje dzieci: 5-cio i 8-mio letnie. Mieszkają w bloku, ale dużo czasu spedzają na działce u dziadków. Ma do mnie zadzwonić w pt i ewentualnie w sb przyjechać zobaczyć/zabrać Tobiego. Tobi bardzo spodobał się dzieciom. Jednak nie wiem jaki jest stosunek Tobika do dzieci? Dla mnie Tobi jest łagodny jak baranek, ale miałam okazję zobaczyć go w akcji do innych psów: zaatakował wilczura mojej ciotki na jego własnym terenie (w domu ciotki) -posypała się sierść...wilczura. A potem zaatakował małego, starego Dżekusia, który w końcu do mnie trafił (Dżekiego musiałam natychmiast odstawić do babci). Wydaje mi się, że ta cała jego zajadłość wynika z zazdrości...o mnie. Stąd kolejna moja obawa jak Tobi zniesie przekazanie do innych ludzi? Proszę o rady jak to najsprawniej przeprowadzić, czy mają go zabrać odemnie z domu czy może lepiej, żebym z nimi pojechała do Bielska, żeby nie zaczął szaleć w samochodzie, no i przede wszystkim nikogo nie ugryzł... Quote
dogofanka Posted January 16, 2007 Posted January 16, 2007 A tak ogólnie to z Tobiego niezły cwaniak jest... nauczył się otwierać drzwi! Za pierwszym razem myślałam, ze źle zamknęłam: wszedł do pokoju, rozsypał cukier z cukierniczki, zrzucił aparat fot. (działa), siedział na moich ciuchach na fotelu i oczywiście na wersalce. Wczoraj jednak wlazł do mojej sypialni (na 100% zamknietej) oczywiście do łóżka, wywalił wszystko z wiklinowego koszyczka, który pięknie rozkruszył w pościeli! Facet ewidentnie nudzi się sam w domu, dlatego dobra dla niego byłaby rodzinka, gdzie ciągle ktoś się kręci po domu - wtedy jest grzeczny jak aniołek... Quote
MARCHEWA Posted January 16, 2007 Author Posted January 16, 2007 Dogofanko,mam nadzieję,że Tobi lubi dzieci,bo fajnie gdyby trafił do takiej rodzinki.Sama nie wiem gdzie będzie najlepsze miejsce do poznania go z tymi ludźmi,może na spacerze? Quote
dogofanka Posted January 17, 2007 Posted January 17, 2007 Tobi coraz bardziej psoci; drzwi nie stanowią dla niego już żadnej bariery. Wczoraj odgryzł brodę i wyrwał włosy (ze sznurka) figurce murzynka stojącej na biurku pod ścianą za monitorem komputera. (Rasista jeden!) Oczywiście przespał się też w mojej pościeli. Ciekawe co wymyśli dzisiaj?! Quote
dogofanka Posted January 18, 2007 Posted January 18, 2007 Kurcze, gdybym miała domek z ogródkiem... Albo chociaż konkretne większe mieszkanie, żeby ten pies miał gdzie się ruszyć, gdy mnie nie ma... Quote
Kluska4 Posted January 19, 2007 Posted January 19, 2007 A jak ta rodzinka z Bielska? Odezwali się jeszcze? Quote
dogofanka Posted January 19, 2007 Posted January 19, 2007 Mieli dzwonić dziś wieczorem i ewent. przyjechać jutro po psa. Odezwę się w pn czy coś z tego wyszło... Quote
MARCHEWA Posted January 22, 2007 Author Posted January 22, 2007 I co u Tobika?Ja czasowo nie mam komórki bo pies mi zjadł ładowarkę:evil_lol: Quote
dogofanka Posted January 22, 2007 Posted January 22, 2007 Niestety pan z Bielska więcej się nie odezwał... Quote
dogofanka Posted January 22, 2007 Posted January 22, 2007 Wstawiłam Tobika na kupsprzedaj: http://www.kupsprzedaj.pl/zwierzeta/psy/wielorasowe/showAdvert,379972,170,1.html ale nie umiem dodać więcej zdjęć... (za duże pliki) Może ktoś mógłby go jeszcze gdzieś umieścić? Quote
dogofanka Posted January 22, 2007 Posted January 22, 2007 Ktoś mi może poradzić jak zmniejszyć zdjęcie - ale tak jak 4-latkowi? Quote
dogofanka Posted January 22, 2007 Posted January 22, 2007 OK, już nie trzeba-przekopiowałam zdjęcia z wątku- na razie się nie wyświetliły, może trzeba poczekać 30 min... Oby moje godziny robocze nie poszły na marne... (Gdyby szefostwo wiedziało co ja robię w czasie pracy...) Quote
dogofanka Posted January 23, 2007 Posted January 23, 2007 Skonfrontowałam wczoraj Tobika z 1,5-rocznym dzieckiem mojej kuzynki: oboje przeżyli! :multi: , tzn. dzieciak zjadł mniej ciasta niż mu dali, a Tobi miał pełno okruszków w sierści :cool3: .Tobi nie reagowal nawet jak przytulałam maluszka, więc chyba dla rodzin z dziećmi można go spokojnie polecać... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.