Agula99 Posted October 11, 2011 Posted October 11, 2011 [quote name='figa33']oj to dobrze ,że po wszystkim , jeszcze 3-4 dni i się zagoi , a potem do domku ![/QUOTE] Figuś on już jest w domku!!! I tam do siebie dochodzi w ciszy i spokoju!!! :) Quote
figa33 Posted October 11, 2011 Posted October 11, 2011 aaa:oops::oops::oops: na usprawiedliwienie powiem tylko ,ze mam kaszel i katar ... o jesuuu , no pewnie ,że ma domek !!!:loveu::loveu::loveu: Quote
Agula99 Posted October 11, 2011 Posted October 11, 2011 [quote name='figa33']aaa:oops::oops::oops: na usprawiedliwienie powiem tylko ,ze mam kaszel i katar ... o jesuuu , no pewnie ,że ma domek !!!:loveu::loveu::loveu:[/QUOTE] Dobra, się nie tłumacz ;) ma nadzieję że wszystko będzie dobrze, bo po dzisiejsze akcji z Czoko to niczego już nie jestem pewna!!! Quote
figa33 Posted October 11, 2011 Posted October 11, 2011 to prawda , zwierzęta cały czas mają status zabawek ,nie pasuje , do oddania albo wyrzucenia , i już ... gdyby to tak z ludźmi robić , to byłby alarm , że ho ho Quote
karolciasz28 Posted October 12, 2011 Posted October 12, 2011 Cudowne zakończenie u 2 świetnych psiaków!:multi::multi::loveu::loveu: Quote
Agula99 Posted October 13, 2011 Posted October 13, 2011 No udało się mam tę fotkę od Pani Ewy, no i sami popatrzcie na jego pysio!!! Czy nie cudownie szczęśliwe??? Quote
Becia66 Posted October 13, 2011 Author Posted October 13, 2011 ale cudowny, szczęśliwy :loveu::loveu:. Quote
majuska Posted October 13, 2011 Posted October 13, 2011 Jak on daje radę w tym kołnierzu, nie wiesz Agula??? Quote
Agula99 Posted October 13, 2011 Posted October 13, 2011 [quote name='majuska']Jak on daje radę w tym kołnierzu, nie wiesz Agula???[/QUOTED] Od wczoraj nie mam żadnych wieści, ale wiem że jakoś daje radę, to znaczy, jeden kołnierz ten od naszej wetki już rozwalił, ale panie go zlepiły, a pani Ewa pożyczyło od kogoś kolejny, więc myślę, że nie jest źle. Rozmawiałam we wtorek z panią, wyrażała się o nim bardzo ciepło, mówiła że jak podchodzi do niego to on kładzie jej główkę na kolanach i prosi o głaskanie, a ona uwielbia go głaskać!!!! :) Quote
majuska Posted October 16, 2011 Posted October 16, 2011 Oj, żeby już mu się to pogoiło wszystko, mógł zdjąć ten kołnierz i cieszyć się swoim nowym życiem!!! Quote
Agula99 Posted October 16, 2011 Posted October 16, 2011 Ja też mam nadzieję, że szybko dojdzie do siebie bo chłopak jak na razie cierpi, bidulek!! Quote
reks Posted October 20, 2011 Posted October 20, 2011 Rodos-Shanga dzisiaj po wizycie u Pani Justynki w Boguchwale.Szwy i kołnierz zciągnięte!:)Oby mu się to wszystko już do końca zagoiło...Musimy poczekać jeszcze trochę.Chłopak jest super:) Quote
Becia66 Posted October 20, 2011 Author Posted October 20, 2011 reks napisał(a):Rodos-Shanga dzisiaj po wizycie u Pani Justynki w Boguchwale.Szwy i kołnierz zciągnięte!:)Oby mu się to wszystko już do końca zagoiło...Musimy poczekać jeszcze trochę.Chłopak jest super:) jak dobrze że to piszesz bo strasznie sie o niego martwimy i jesteśmy pod wielkim wrażeniem twojej troski o niego. Naprawdę bardzo, bardzo dziękujemy :buzi::Rose: I ogromnie dziękujemy jeszcze za wsparcie naszych psiaków i obiecujemy, że środki wykorzystamy należycie. :loveu: Quote
reks Posted October 20, 2011 Posted October 20, 2011 hehe polecam się na przyszłość:))) Młody mi pomaga:))) Quote
majuska Posted October 21, 2011 Posted October 21, 2011 reks "flacha" Ci się wielka należy za tę pomoc , na prawdę , no i skoro młody pomaga to jemu też ;), odrobimy to w stosownym czasie. Bardzo się cieszę, że Rodosek wydobrzał, bo siedziałam i się martwiłam o niego, bardzo, bardzo Wam dziękujemy.:Rose::Rose: Bóg jeden wie ile to człowiek nerwów zje przy tym wolontariacie:shake: Quote
reks Posted October 21, 2011 Posted October 21, 2011 Flacha? ha ha spoko ..tylko kiedy??jak ja jeżdze po 10 godz dziennie:)))no ale coś wymyśle:)))żeby tylko Rodos już zupełnie wyzdrowiał bo jednak nie jest jeszcze to wszystko do końca tak jak powinno.On biedak jakby kosmici go porwali-ciągle gdzie indziej i z kimś innym.Tak się cieszy jak mnie widzi a ja zołza tylko po wet.go wożę!Mam nadzieję,że nie przestanie mnie lubić:))) Quote
Agula99 Posted October 21, 2011 Posted October 21, 2011 O witamy, witamy!!!! Właśnie miałam do pani pisać, że niestety nie udało mi się wczoraj zajrzeć do wetki, ale miałyśmy taką jazdę z Czoko, że jak wróciłam koło 19 to już nie miałam siły na nic!!! Ale przecież Rodosik w bardzo dobrych rękach!!!! Dziękujemy jeszcze raz za pomoc!! Oby Rodosik szybko wydobrzał i już nie cierpiał, bo mi chłopaka bardzo szkoda!! Niech już biega radosny i cieszy się z nowego super domku!!! A Rodosik będzie tylko wdzięczny!!! A na flachę też przyjdzie pora!!!! ;) Quote
Agula99 Posted October 22, 2011 Posted October 22, 2011 Jak tam się dzisiaj czuje Rodosik??? Prosimy o małą relację!! :) Quote
reks Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 Byłam u Rodoska.Ranki mu się goją powoli.Panie mówią,że jest ok.Musi jeszcze skończyć antybiotyk i potem trzeba go odrobaczyć i zaszczepić.Bardzo się drapie...?Może ma pchełki?? Taki piecuch z niego bo jak go wypuszczą na ogród to zaraz wraca do domu:)Taki misiu z niego:) Quote
Agula99 Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 O jeju, jak fajnie!! Cieszę się, że Rodosik ma się lepiej!!! I piecuch!!! Haa super, a mówi się, że psy wolą na polu, eee tam, gadanie, każdy pies pokocha spanie w domu, jak tylko zobaczy jak jest fajnie, to i syberyjski by pokochał ;) Jak będą jakieś fotki, to proszę słać, wstawię tutaj!! :) Quote
reks Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 aha...no i szczeka już !:)))Tak się cieszy jak mnie widzi i zaraz biegnie do bramki bo chyba myśli,że autkiem pojedzie:) Quote
Agula99 Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 No proszę, to on się ładnie rozpanoszył, Rodosik turysta!!! :) Quote
reks Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 Na kolacje ma dzisiaj golonke:) byłam u Rodoska na kawie to mi panie pokazywały:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.