Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 130
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted
Posted

Przepraszam za prywatę.. ale jestem w wielkiej potrzebie. :(

Proszę o pomoc, o przesłanie choc dalej, może macie znajomych w okolicach Nakła, Kcyni.
Zaginął pies Brego, brat mojego Bragiego.
Proszę pomóżcie mi go odnaleźc, albo choc dowiedziec sie co sie z nim stało..

więcej informacji :
http://www.dogomania.pl/threads/219989-ZAGINĄŁ-PIES-BREGO-KUNDELEK-w-okolicy-wsi-KOWALEWKO-GROMADNO-(woj.kuj.-pom.)?p=18269942

Posted

No niestety domek najprawdopodobniej zrezygnuje z niej przez to szczekanie. Przez 1h cały czas szczekała na tę parę, dała się pogłaskać, ale miała maksymalną trzęsawicę. Para jest w stanie spotkać się kilka razy, ale problemem będzie to, że na 100% ona tak będzie zachowywała się kiedy ktoś nowy lub z rodziny będzie ich odwiedzał. Szukają psa którego można zabrać na wakacje, a to niestety nie Kropka. A para super, przez godzinę cierpliwie czekała, aż Kropa przestanie szczekać, a ona nic. Cały czas na pełnych obrotach;/

  • 2 weeks later...
Posted

Sunia jest śliczna i na pewno znajdzie kochający domek.
AgnieszkaO, czy w żaden sposób nie możesz przerwać jej szczekania jak ktoś obcy przyjdzie? Nie udaje się zająć uwagi czymś innym?
Może poprosisz o pomoc fachowca.
Tutaj linki do forum o wych. psów i podobne tematy, może tam załóż wątek
http://www.forum.mampsa.pl/maly-ujadacz-t2164.html
http://www.szkoleniepsow**********/starsz******,4/szczekanie-i-podgryzanie-wszystkich-i-wszystkiego,6865.html

Posted

Mała uspokaja się kiedy ktoś bierze ją na ręce jedynie (ale nie nowe osoby), nie robimy tego, bo to wzmacnia jedynie jej zachowanie. Smakołyki nie działają, wydawanie dziwnych dźwięków też nie. Ostatnio była znajoma, która u nas ok. 10 razy już była i Kropka ją zna, po 10 min. Kropka uspokoiła się. Znajoma poszła po coś do samochodu, wróciła i znowu to samo. To jest naprawdę męczące i ja trochę rozumiem, że ludzie brzydko mówiąc nie chcą się pakować w to. Od jakiś 2 m-cy nie zapraszamy do nas znajomych, rodzina nie mogła do nas na święta przyjechać bo Kropka tak szczeka na wszystkich, a sąsiedzi durni są.

Posted

Moja ratlerka Nusia tak szczeka.........Jak ktoś przyjdzie, zamykamy ją do sypialni, bo nie sposób porozmawiać. Potrafi szczekać pół godziny. Resztę psów, a mam 3 w domu, potrafię szybciej uciszyć, Nutki nie....

Posted

malagos, a takim aniołkiem była:) Podejrzewam, że ona taka zalękniona była na początku, a teraz to przecież jest ważniak, bo wie, że jest kochana i sobie może rządzić;) O obroży już też myślałam ale to z uwagi na swoich sąsiadów;/

Posted

AgnieszkaO, wierzę, że to zachowanie Kropeczki jest męczące (delikatnie mówiąc)
Trzeba coś z tym zrobić i to szybko, bo tak się nie da żyć. A ile wytrzymają sąsiedzi?
My tu raczej na dogo nie podsuniemy jednoznacznego sposobu postępowania z sunią, każdy przypadek jest inny.
Załóż wątek na jednym z podanych wyżej forów, tam zaglądają behawiryści, na pewno coś pomogą. Wyczytałam też tam gdzieś, że jest możliwość bezpłatnej konsultacji w zamian za udział w odcinku programu o szkoleniu (czy coś takiego).

  • 2 weeks later...
Posted

Przepraszam za offa ;-)
Poszukuję osoby do wizyty PA w miejscowości Szembekowo 20 km za Toruniem w stronę Warszawy. Jest potencjalny domek dla czarnej wyżełki . Sprawę prowadzi Ati z Dogomanii.
Może znacie kogoś , kto mógłby przeprowadzić wizytę .

Posted

terra napisał(a):
AgnieszkaO, wierzę, że to zachowanie Kropeczki jest męczące (delikatnie mówiąc)
Trzeba coś z tym zrobić i to szybko, bo tak się nie da żyć. A ile wytrzymają sąsiedzi?
My tu raczej na dogo nie podsuniemy jednoznacznego sposobu postępowania z sunią, każdy przypadek jest inny.
Załóż wątek na jednym z podanych wyżej forów, tam zaglądają behawiryści, na pewno coś pomogą. Wyczytałam też tam gdzieś, że jest możliwość bezpłatnej konsultacji w zamian za udział w odcinku programu o szkoleniu (czy coś takiego).

Martwię sie tym jej zachowaniem.........Mało kto zechce psa, którego nie da się przekrzyczeć.....

Posted

Tak, to prawda. I właśnie zrezygnował z adopcji naprawdę super dom i to z Torunia. Rodzina stwierdziła, że nie da rady i wolą mniejszego szczekacza.
Jeżeli ktoś ma adopcji mikropsa do 1-2 lat max, 5-6 kg, krótka sierść i normalalnego w sensie nie jakiegoś szczekacza - podsyłacie rodzina jest super!

  • 2 weeks later...
Posted

Kropka nadal u nas. Ostatnio była kaja69 i nie szczekała na nią:) Lekki kaszelek miała, ale szczekanie to nie było, merdała ogonkiem i podchodziła nawet.
Więc może te osoby które przyjeżdżały nie pasowały jej, albo ona naprawdę boi się tak mężczyzn (za każdym razem kobietom towarzyszył mężczyzna).
To już 2 osoba którą zaakceptowała:) Nadal szczeka na panią Olę, a na ojca to już w ogóle. Znalezienie domu bez mężczyzn/domu w którym rzadko się oni pojawiają może być trudne, ha może do zakonnic ją wyadoptować trzeba;P

Widzę, że moja siostra chciałaby ją zostawić, ale moim zdaniem to mało odpowiedzialne byłoby i ja jestem na nie.

Posted

Szatan a nie słodziak. Ostatnio tak wystraszyła moją siostrę, że Anka przez dobrą godzinę dochodziła do siebie. Ania była na spacerze z psami - już nie wiemy gdzie chodzić, bo na naszych trasach leżą martwe zwierzaki i psy chcą je konsumować, więc Ania zmieniła trasę i szła nad Drwęcą, ale do Drwęcy było z dobre 100 m. Czasami chodzimy tą trasą, ale zwykle latem, bo zimą naszej Suni łapki marzną i nie daje rady robić takiej długiej:) I Kropka usłyszała jakiegoś ptaka i błyskawicznie pobiegła w długą, młoda krzyczała jak wariatka, a Kropka przed siebie i jak głucha, po chwili była już na lodzie na Drwęcy (!). Gdyby pękł byłoby po niej, bo nawet Anka nie zdążyby dogonić jej. I jeszcze młoda wraca i mówi, że gdyby ta Drwęca była bliżej to ona wskoczyłaby za nią i ratowała ją w razie czego (druga wariatka!).
Ania wróciła, doszła do siebie i oczywiście zaczęła gadać bzudry "Oj, biedny Kropeczku...Ty w ten sposób chciałaś pokazać, że jak masz trafić do nowego domu to wolisz utopić się, ojojoj, mój Kropeczek, biedactwooo...":)

A dzisiaj miałyśmy tel. w sprawie Kropki - rozmawiała Anka z panią. Ja jestem już uprzedzona, bo kobieta koniecznie chciała zobaczyć Kropkę, ale samochodu nie ma i na wieść o tym, że może bez problemu dojechać do nas autobusem, powiedziała coś w stylu "Tak zimno, 30 min. mam jechać, to niee" i ja w tym momencie podziękowałabym pani już, a Anka zaproponowała, ze to my przyjedziemy.

Jestem już bardzo negatywnie nastawiona, bo jeśli komuś zależy na psie, to jest w stanie zorganizować samochód, pojechać autobusem zobaczyć go. A co jeśli pies zachoruje a najbliższa lecznica będzie zamknięta? Też nie pojadą, bo za daleko i mało wygodnie?

Czasem mam wrażenie, że niektórzy ludzie to chcieliby dostać do psa gratisowe legowisko, zestaw obroży i talon na karmę na rok, to wtedy może adoptowaliby...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...