Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

:Z tymi autobusami to przekichane jest sama odczułam na własnej skórze . Smutna może być jeszcze długo dusza ( bo pieski mają duszę- nie?:loveu:) dłużej boli jak ciało
Jak będziesz miała czas to wyślij mi adres , jutro będę działać .
POWODZENIA U WETA KOBITKI:lol:

  • Replies 130
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dobrze że jedziesz do Krawczyka do najlepszy wet w toruniu, ja do niego jezdzę już kilka lat i leczy moje psy ,jestem bardzo zadowolona .A gdzie ty dokładnie mieszkasz ,może ci jakos pomóc w transporcie pieska do lekarza ,ja mieszkam na rubinkowie 1

Posted

[quote name='lonka1']Dobrze że jedziesz do Krawczyka do najlepszy wet w toruniu, ja do niego jezdzę już kilka lat i leczy moje psy ,jestem bardzo zadowolona .A gdzie ty dokładnie mieszkasz ,może ci jakos pomóc w transporcie pieska do lekarza ,ja mieszkam na rubinkowie 1[/QUOTE]
Agnieszka miała jechać autobusem a powrotny ma o 21

Posted

Właśnie wróciłam. Od 14 do 18 siedziałam w poczekalni, wzięłam Pana Krawczyka na litość i przyjął nas. Już mi normalnie czasem głupio. Wieści średnio dobre, podejrzenie wady genetycznej serca (jeżeli dobrze zrozumiałam nie domykają jej się zastawki). Pan doktor określił to jako średniozawansowaną chorobę. Do końca życia będzie musiała dostawać leki na serducho, które zacznie przyjmować za 3 tyg. Okazało się też, że Kropka niepotrzebnie dostaje antybiotyk na oczy, bo ma niedrożne kanały i stąd to łzawienie i nie jest to zapalenie, ale w związku z tym, że zaczęłam już podawać antybiotyk, to muszę zakończyć jego podawanie;/ Poza tym ma lekkiego zeza. Co do łożyska to Pan Krawczyk włożył jej do dróg rodnych palec i usunął coś, a reszta powinna spokojnie zostać zniszczona przez fagocyty. Jeśli chodzi o uszy to mam nadal przemywać jej preparatem, chociaż dr Krawczyk powiedział, że szkoda że najpierw nie pobrano materiału z ucha i nie wyhodowano grzybka, bo tak to w ciemno leczymy. Szczepienie za 3 tyg.

Jeśli chodzi o zachowanie małej to super:) Pan którego regularnie spotykam w lecznicy (przychodzi z kotami) zapytał się czy ja zawsze trafiam na takie spokojne psy. Kropcia cały czas leżała na kolanach i obserwowała co się dzieje, a siedziałam tam 4h. Na widok dzieci merdała ogonkiem. W gabinecie także super się zachowywała. W autobusie spała. Musiałam ją nieść na rękach od Legionów do dworca PKS, bo straszny ruch był i była przerażona, a ja bałam się, że jeszcze wyrwie mi się. Na dworcu autobusowym najpierw była wystraszona, bo sporo ludzi się kręciło, ale potem położyła się i też obserwowała.

Po powrocie wpadła do mieszkania z taką radością;) Teraz poszła z siostrą zrobić kupkę, bo dziwnie się kręciła i pewnie zaraz wpadnie na moje kolana (właśnie to zrobiła).

[quote name='lonka1']Dobrze że jedziesz do Krawczyka do najlepszy wet w toruniu, ja do niego jezdzę już kilka lat i leczy moje psy ,jestem bardzo zadowolona .A gdzie ty dokładnie mieszkasz ,może ci jakos pomóc w transporcie pieska do lekarza ,ja mieszkam na rubinkowie 1[/QUOTE]

Dziękuję;) Dałyśmy radę:)

Posted

Szkoda że wczesniej nie weszłam naforum,ale i tak nie miałam internetu .Dopiero petrus naprawił go wieczorem, ale nastepnym razem jak bede miała czas to mogę z tobą jechać w cześniej pisz abym poukładała swoje sprawy.

Posted

Biedna malutka, postaram się pomóc jak tylko się da, może wykupię jakieś lekarstwa.....jak można skrzywdzić taką kruszynkę?????Jaką karmę ona powinna dostawać??

Posted

Wczoraj na szybko kupiłam jej taką dla szczeniąt, bo doktor powiedział, że trzeba ją odżywić. Musiałam kupić Purinę Pro Plan, bo poza Puriną był tylko Royal za 31 zł/kg, a w obecnej sytuacji nie stać mnie na taką karmę, chciałam Hillsa bo taką ma przesłać Sonia, ale niestety nie mieli.
A co do lekarstw to najprawdopodobniej będzie to Fortekor, ale dopiero za 3 tyg. będzie pewne co będzie musiała dostawać.

Mała daje czadu. Dzisiaj zaczęła szczekać. Ona chyba nie bardzo lubi mężczyzn, na dole pracują robotnicy i co usłyszy ich głos, to jest szczekanie. A szczeka głośno. Na inne hałasy nie reaguje. I niestety warczy na moją adoptowaną Frecię (to suczka) - zobaczyła ją przez szparę, bo mieszkanie podzielone jest na pół szafką, najeżyła się i wyglądała tak, jakby chciała się na nią rzucić. Jak wróci siostra to chyba spróbuję ją wprowadzić, bo widać że lepiej z nią, a nie mogę pozwolić na to, aby taki mały smrodek;) ustawiał moje psinki.

Co do przeniesienia na ogólny nie wiem czy zrobić to już teraz, czy jeszcze zaczekać, bo w sumie nie wiem jaki lek ona w końcu będzie dostawać i ile będzie on kosztował.

Posted

Może się jeszcze wstrzymaj troszkę, przynajmniej dopóki nie wyklaruje się sprawa z lekarstwami.....kurczę ja mam Hillsa, ale tego jelitowego, a to pewnie nie za bardzo??

Posted

Iwor, nie wiem. Wiem, że za często psom karmy zmieniać nie można.

Wprowadziłam małą. Ma charakterek doskakuje do moich psów. Moje są spokojne na szczęście. Więc jeśli zaatakuje to właśnie Kropka. Martwię się o starszą suczkę, bo ona nie widzi już prawie w ogóle i Kropki też nie zauważa i boję się, że jak przypadkiem usiądzie obok niej, Kropka się wystraszy i zaatakuje. Cholera;/ Takie małe a takie zadziorne.

Posted

Być może właśnie z powodu lęku usiłuje wypracować sobie pozycję w stadzie. może też być zwyczajnie zazdrosna albo sie bać odrzucenia

Posted

No, mała 2 razy prawie ugryzła moją emerytkę, gdybym jej nie odsunęła na bank dziabnęłaby ją, bo była już na etapie doskoku (na pewno wiecie o co chodzi, to ten etap po tym jak warczy i zrywa się do atakowania). W ogóle to często dzisiaj pokazuje jakie śliczne ma zęby. Ale kiedy psinki widzą jedzenie wszystkie zgodnie siedzą:) Na razie nie panikujemy, najwyżej znowu podzieli się mieszkanie. Poza tym kiedy wprowadzałam Fretkę do domu (także była tak zaniedbana i wystraszona) z moją Sunią walczyły dobry miesiąc, zanim zaakceptowały się.

Okazało się też, że Kropka jest złodziejem jedzenia. Ukradła mi brokuła ze stołu:)

Przed chwilą byłyśmy na dworzu. W towarzystwie moich psów czuje się zdecydowanie pewniej. Nie jest tak wystraszona.
I właśnie dowiedziałam się dlaczego moja suczka, która jest na diecie i ma więcej ruchu robi się coraz grubsza. Okazało się, że wyjada jedzenie kotom, które dokarmia Pan ochroniarz. Wczoraj ukradła im 2 kaszanki. Aż mi wstyd za nią:oops: A dzisiaj jeszcze nakrzyczałam na siostrę i powiedziałam, że na bank daje jej coś po kryjomu, bo to niemożliwe, że odważam jej karmę, a ona tyje i że następnym razem to ona będzie się tłumaczyć Krawczykowi:)

Posted

[quote name='AgnieszkaO']No, mała 2 razy prawie ugryzła moją emerytkę, gdybym jej nie odsunęła na bank dziabnęłaby ją, bo była już na etapie doskoku (na pewno wiecie o co chodzi, to ten etap po tym jak warczy i zrywa się do atakowania). W ogóle to często dzisiaj pokazuje jakie śliczne ma zęby. Ale kiedy psinki widzą jedzenie wszystkie zgodnie siedzą:) Na razie nie panikujemy, najwyżej znowu podzieli się mieszkanie. Poza tym kiedy wprowadzałam Fretkę do domu (także była tak zaniedbana i wystraszona) z moją Sunią walczyły dobry miesiąc, zanim zaakceptowały się.

Okazało się też, że Kropka jest złodziejem jedzenia. Ukradła mi brokuła ze stołu:)

Przed chwilą byłyśmy na dworzu. W towarzystwie moich psów czuje się zdecydowanie pewniej. Nie jest tak wystraszona.
I właśnie dowiedziałam się dlaczego moja suczka, która jest na diecie i ma więcej ruchu robi się coraz grubsza. Okazało się, że wyjada jedzenie kotom, które dokarmia Pan ochroniarz. Wczoraj ukradła im 2 kaszanki. Aż mi wstyd za nią:oops: A dzisiaj jeszcze nakrzyczałam na siostrę i powiedziałam, że na bank daje jej coś po kryjomu, bo to niemożliwe, że odważam jej karmę, a ona tyje i że następnym razem to ona będzie się tłumaczyć Krawczykowi:)[/QUOTE]
To udały Ci się pieski co jeden to lepszy:diabloti:A może głodzisz sunie i pan ochroniarz musi ją dokarmiać:evil_lol:

Posted

W tej pościeli Kropka znikła nam .
Tak ogólnie to mojemu mężowi jakieś nogi na tym zdjęciu się podobają i chyba nie o nóżki Kropki chodzi, chyba muszę przeprowadzić z Nim rozmowę wychowawczą :mad: i zmienić hasło na dogo:evil_lol:

Posted

Sonia;) Kropka to śpi tak wtulona, wyjątkowo na tym zdjęciu podniosła się, bo usłyszała, że Sunia wchodzi do pokoju, normalnie to jej nie widać. Co do nóg, to na zdjęciu jest moja siostra, pokazałam jej zdjęcie i mówi: " O matko! Jestem w szoku! Ale przypakowałam, od jutra dieta. A musisz wstawiać na dogo? A nie możesz tak zrobić, żeby cellulitu nie było widać?";)

Posted

No i niestety jest problem. Kropka boi się mężczyzn - nie wszystkich, jedynie tych z brzuchem i męskim głosem, młodych chłopaków nie boi się. Dzisiaj odwiedził nas ojciec, był dosłownie 3 min., bo Kropka dostała szału, szczekała i szczeka jak nienormalna i do tej pory nie może się uspokoić i musiał wyjść. Obstawiam, że zaraz wpadną sąsiedzi z pretensjami, a ja nie wiem jak ją uspokoić mam;/

Posted

Dwa sposoby na histerię:
1. Osobie, której się mała boi daj do ręki jakiś przecudowny smakołyk, niech ukucnie wyciągnie przed siebie dloń i czekajcie. Sunia się wyszczeka, wyhisteryzuje, ale potem ciekawość i wrodzony psi apetycik zrobi swoje. Oczywiście szczekanie ignoruj. Jeśłi weźmie przysmak lub przestanie szczekać wychwal ją pod niebiosa :)
2. Opcja "na zapach" wszystko bardzo podobnie, ale niech dana osoba (w przekonaniu Kropki intruz i agresor)ma dłonie wysmarowane pasztetową, mało to estetyczne i komfortowe dla wysmarowanego, ale działa cuda. Jeśli sunia podejdzie blisko i nie będzie się wydzierać dajcie jej tę dłoń oblizać i wychwalcie pod niebiosa :)
Efekty nie będą natychmiastowe, pewnie potrzeba będzie kilku podejść, ale te sposoby naprawdę działają.
Acha, gdy szczeka pod żadnym pozorem nie bierz jej na ręce i nie głaszcz bo wtedy utwierdzasz ją w jej zachowaniu

Posted

To będziemy pracować. Zapomniałam jeszcze napisać, że mała jest okropnym złodziejem i żebrakiem. Kiedy się coś je, to krąży, skacze, oblizuje się. Ja najpierw próbowałam ją ignorować, ale to nic nie dawało i jakoś przypadkiem powiedziałam "nie", a ona usiadła w tym momencie. I teraz kiedy coś któraś z nas je, a ona znowu bawi się w osaczanie (a kiedy siedzimy na fotelu, potrafi wskoczyć na ławę, z ławy na fotel, potem na ramię i od góry coś zwinąć - no szatański słodziak :evil_lol: ), mówię "nie" i siada. Fakt, że patrzy się tak, jakbym ją głodziła, ale jeżeli raz złamałabym to koniec. Przed chwilą właśnie zjadłam obiad:) i postawiłam talerz na stole, mała zaczęła skakać i kombinować, no tak się zachowywała, że nie mogłam powstrzymać śmiechu i powiedziałam z uśmiechem na twarzy "nie", a ona wycowała się, aby po chwili szybko polizać talerz :diabloti: Ale muszę Wam powiedzieć, że jest przy tym mega urocza;) Dzisiaj też ją kąpałam. Od razu ma ładniejszą sierść. Na spacerach też lepiej, nadal muszę ją wynosić z domu, ale po schodach już schodzi. Ogonek także u góry jest.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...