agusiazet Posted October 7, 2010 Posted October 7, 2010 U mnie wszystko dobrze. Moja tymczasowa Mila znalazła fajny domek i w sobotę jedzie grzać w nim doopkę:) Sporo mieleckich psów jutro jedzie do domów, dzięki niemieckiej fundacji, w tym i moja podopieczna Zamojska kułata Lusia, wiec inna bida trafi na jej miejsce do hoteliku w Brzyściu! Oby tylko nie było gorzej:) Pozdrowienia dla Pani Irenki:) Quote
elapieczus1 Posted October 7, 2010 Posted October 7, 2010 kurcze mi teraz gdy Łukasz poszedł do szkoły trudno znaleźć czas po południu ale w końcu muszę się zebrać i podejść do P Irenki chciałabym umyć okna jeszcze teraz a potem dopiero na święta Quote
elapieczus1 Posted October 7, 2010 Posted October 7, 2010 poszukuję osób ze Szczecina ,którym mogłabym przekazać fanty na bazarki sama zdjęć niestety nie dam zrobić mój aparat niestety szwankuje a na pewno znalazłabym troszeczkę i książek i ubrań na pewno coś się przyda ważna informacja bazarki miałyby iść na Skarpetę im Talcott Quote
agusiazet Posted October 8, 2010 Posted October 8, 2010 Wiem, że Bazarki dla Talcottowej Skarpety robiła na magenka1 ale jej niestety trzeba wysłać paczkę, bo ona na pewno nie jest ze Szczecina! Quote
elapieczus1 Posted October 8, 2010 Posted October 8, 2010 no tak ale ja nie mam kaski na wysłanie tego :(chyba po mału jeszcze raz będę robić zdjęcia i podsyłać magence1 Quote
ALMA2 Posted October 8, 2010 Posted October 8, 2010 witam. mam nadzieję, że nikt się nie pogniewa. wstawię tu link na bazarek, którego dochód jest przeznaczony na Władka - na jego hotelik - brakuje deklaracji. Władek to piękny rudzielec - niestety wylękniony i trudny do adopcji, http://www.dogomania.pl/threads/194179-Dziwny-przypadek-psa-nocn%C4%85-por%C4%85-na-W%C5%82adka-do-14.X. Quote
elapieczus1 Posted October 20, 2010 Posted October 20, 2010 witajcie przyszłam się tu wyżalić bo na razie sama w domu siedzę i nie mam komu a wszystko się we mnie gotuje Łukasz jak wiecie poszedł do szkoły ,z wielkim lękiem akurat do tej go posyłałam bo podczas zapisu dyrektorka patrząc na mnie i mojego syna od razu warknęła:-mam nadzieję że jest inny niż starszy i grzeczniejszy będzie (starszy nie miał najlepszej opinii wszyscy o nim mówimy Pan Chodzący Katastrofa bo czego sie nie dotknie wszystko zepsuje pechowiec z niego straszny w szkole zawsze na niego wina była zrzucana wszyscy uciekli on zostawał:( )no i zaczeło sie np dziś wkurzony na maksa uderzeniem dziewczyny(nie jednej) z 5 klasy tornistrem w głowę nie wytrzymał i hukną na nią (nie bronię go wręcz reprymędę dostał że ma zęby zaciskać ale sie nie odzywać ,nie wolno brzydko mówić itp itd)notabene nigdy nikt nie skarżył sie że Łukasz brzydko mówi nigdy nie słyszałam bluzgania przez niego ,ograniczyłam wychodzenie na dwór żeby nie miał z patologią mieszkającą w naszym bloku(mówię o pijakach i ich rodzinach )żadnych kontaktów w zamian chodzę z nim do parku lasu w czwartki do muzeum(darmowe bilety)żaden sąsied nie powie ze moje dziecko jest nieznośne wszystkim mówi pierwszy dzień dobry (jako jedyny z 9 dzieci mieszkających w naszej klatce)starałam się nauczyć go szacunku do Pani sprzątającej nie śmieci wrecz zwraca innym uwagę że robić tego nie wolno i razem z innymi sprząta podwórko.A więc dziś powiedział do tej dziewczyny (może nawet pierwszy raz)k....a uważaj oczywiście zostałam wezwana do szkoły dziecko płacze,dyrektorka wydziera się na niego ,,ty gówniarzu niewychowany,,a do mnie mówi że jestem niewychowana bo żadne z moich dzieci nie grzeszyło posłuszeństwem i że dzieciaka nikt w klasie i przedszkolu nie lubił .Wtej sytuacji powiedziałam że nigdy u dziecka nie słyszałam przekleństw i że być może usłyszał je gdzie indziej na to ona mi przerywa mówiac że to moja wina ...i dalej swoje Robert był niegrzeczny to Łukasz też źle sie zachowuje .Nie wytrzymałam i powiedziałam jej że nie muszę tego słuchać i wychodzę zabrałam Łukasza.Zrobiłam tak bo po pierwsze wg mnie ma podejście nieprofesjonalne każde dziecko jest inne jak można nie znając dziecka zakładać że jest urwisem?Łukasz jest dzieckiem bardzo wrażliwym, wychowywanym całkiem inaczej niż 18 letni już starszy syn inaczej nie znaczy że mu pobłażam wręcz przeciwnie wymagam dużo poswięcając mu max mojego czasu może źle myśle ale uważam też że dyrektorka najpierw powinna porozmawiać ze mną bez dziecka a dopiero potem ew z nim,po drugie nawet nie wysłuchała co ma do powiedzenia sam Łukasz w swojej obronie :( Quote
agusiazet Posted October 20, 2010 Posted October 20, 2010 Bardzo nieprofesjonalny ten dyrektor. I na 100 procent powinien być sprawiedliwy, zwłaszcza, że sprawa dotyczy 7-latka!!! Ja też pracuję w szkole, ale nigdy bym się tak w stosunku do malucha nie zachowała, nawet, jeśli jest winny. Moim zdaniem, jesli szkoła już z góry jest negatywnie nastawiona do Twojego syna powinnaś go przenieść do innej szkoły, gdzie nie będzie miał od razu przypiętej łatki. Tylko nie zawsze da się to zrobić! Quote
elapieczus1 Posted October 20, 2010 Posted October 20, 2010 rozważam taką opcję będę o tym rozmawiała z mężem dziś wieczorem przecież czeka go jeszcze całe 6 lat w tymi samymi pedagogami Quote
katarzyna kuczewska Posted October 21, 2010 Posted October 21, 2010 współczuje Elu , mysle ze najwzniejsza rzecza jak teraz powinnas zrobic to długa i spokojna rozmowa z Łukaszem potem idz jeszcze raz to tej nadgoriwej i oceniajacej po pozorach dyrektorki, zapytaj sie jej czy ona wdzi jakies rozwiaznie czy tylko zauwaza niewlasciwe zachowanie twoich dzieci po tej gadce szmatce z dyrektora placowki zwanej szkola podstawowa wybralabym sie do kuratorium i do wydziału oswiaty w urzedzie miasta - na to ostanie poczekaj po wyborach az ziemnia dyrektorke wydzialu i wice prezydenta odpowiedzialnego za ten wydzial . dziwne ze latka przypisywana twoimu starszemu dziecku został automatycznie przypieta Łukaszowi i tobie hehehhe nie przejmuj sie tylko zacznij dzialc zawsze to troche nastraszysz ta pania ktora bedac pedagogiem zachowala sie jak zwyczajna szmata aaaaaaaaaaaaaaaaaaaa kiedy idzemy do Irenki ? daj znak na gg nie zagladam tutaj czesto Quote
elapieczus1 Posted October 21, 2010 Posted October 21, 2010 może ktoś pomoże? http://www.dogomania.pl/threads/194904-Różności-książkowe-na-Skarpetę-im.-Talcott-do-31-października Quote
3 x Posted October 21, 2010 Posted October 21, 2010 [quote name='elapieczus1']może ktoś pomoże? http://www.dogomania.pl/threads/194904-Różności-książkowe-na-Skarpetę-im.-Talcott-do-31-października ale żeś ksiązek wystawiła myślę, ze za małe ceny im dałaś i zdecydowanie powinna być licytacj 10 zł za ksiązkę "co pomaga a co szkodzi" to rozbój w biały dzień:crazyeye: dziewczyny podobnie jak Ela chcialam was zaprosic na bazarek, zbieramy na jedzenie dla koni brakuje nam juz niewiele zbieramy po 5,5 zł może możecie nas wspomóc? tak nieduzo juz nam zostało a nie wiem jak juz zachęcac ludzi i zapraszac do udziału w bazarku bazarek na jedzenie - cegiełkowy żeby nie było, ze tylko o bazarkach podczytuja watek regularnie tylko jakoś nie składa mi się ze nie wiem co napisac ale jestem stałym podglądaczem ;) Quote
ALMA2 Posted October 21, 2010 Posted October 21, 2010 Elu, jak poszło w szkole. Miałaś przeprawę, kurcze - bardzo współczuję. Książki Ela wystawiła bardzo fajne, a co do cen - to nie wiem co myśleć. Tak trudno coś sprzedać na bazarku. Zrobiłam bazarek dla Władka - pieska, na którego zbieramy na hotelik - ciągle jest za mało deklaracji, wystawiłam książki po 5,00 zł i nic:shake: Jutro wejdę na bazarek dla koni, coś wpłacę. Może powysyłać PW do Ludzi z zaproszeniem na bazarek - taka " agresywna" ;) reklama. A i zadzwonię do Irenki - spytam co słychać.:p Quote
3 x Posted October 21, 2010 Posted October 21, 2010 taki juz urok bazarków ze czasmi idzie wszystko jak leci a czasami naprawde fajne rzeczy nie idą ja zaczelam teraz obchód po watkach ale tylko takich co pisze ew tak jak tutaj pisze bardzo mało ale stale czytam nie lubię wysyłanai pw z zaproszeniami na bazarek ale jak nie uda sie dozbierac do końca tyg to pewnei wyslę do kilku osob które mnie czasami bombardują pw z zaproszeniami choc nasze drogi na dogo sie nei krzyzowały ;) zadzwoń zadzwoń bo ciekawa jestem :oops: może bym jakas pare aniołków dla pani Irenki wydziergała na boże narodzenie? Quote
ALMA2 Posted October 21, 2010 Posted October 21, 2010 wyślij, wyślij.:p. Wiesz ja rozumiem, że czasami "zaproszenia" mogą być różnie odbierane i mogą być męczące. Sama w pracy mam chyba ze 20 telefonów z propozycją zakupu czegoś. Ale w przypadku pracy najbardziej mnie męczy to, że jak mówię nie dziękuję - to mam wrażenie, żę one są bardzo na mnie obrażone. A tu jak dziewczyny przysyłają mi jakieś zaproszenie, to chyba rozumiem, że bardzo potrzebują wsparcia. Quote
bla Posted November 1, 2010 Posted November 1, 2010 Maxiu obyś był teraz szczęśliwy, pewnie Pani Irenka smutna dziś eh Quote
elapieczus1 Posted November 10, 2010 Posted November 10, 2010 pusto tu jakoś:( czy ktoś ma nr tel do Pani Irenki moja kom się zepsuła i nie mam do niej nr a chciałam się umówić na spotkanie witam,pozdrawiam i zapraszam moze ktoś się skusi http://www.dogomania.pl/threads/194904-HITY-KSIĄŻKOWE-NA-SKARPETĘ-IM-TALCOTT-do-30-listopada Quote
magdola Posted November 11, 2010 Posted November 11, 2010 Ela, ja nie wiedziałam, że ty bazarki wystawiasz...... Quote
elapieczus1 Posted November 12, 2010 Posted November 12, 2010 czasem trzeba a po co wyrzucać moja mama oddała mi te książki do spalenia a mi ich szkoda pięknie wydane pozycje Quote
agusiazet Posted November 12, 2010 Posted November 12, 2010 Niektóre, ta o mieszkaniu na przykład, są wydane przez Reader's Deagest i mam taką samą, kosztowała na pewno ponad 100 zł!!! Quote
ALMA2 Posted November 24, 2010 Posted November 24, 2010 [FONT=Times New Roman]Dzwoniłam dziś do Pani Irenki .[/FONT] [FONT=Times New Roman]Pogadałyśmy trochę tak o wszystkim.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Pani Irenka czuje się różnie, myślę, że jak to na wiek to raz lepiej raz gorzej. [/FONT] [FONT=Times New Roman]Mówi, że jak zawsze pobolewają ją nogi.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Maksia nie ma więc wychodzenie z domu ogranicza się do pójścia do sklepu i do lekarza, a tak to leży w domu i ogląda telewizję. Dobrze, że choć gotuje sobie.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Mówi, że na wybory nie poszła - bo ją zdenerwowali (tu wolałam nie pytać, kto), poza tym mówiła, że nie poszła, bo żeby głosować to trzeba było by się wystroić - a ona nie bardzo ma, w co. [/FONT] [FONT=Times New Roman]Myślę, że Pani Irenka sama trochę stwarza sobie problemów, ale cóż to jest samotność, brak bycia potrzebnym, brak oparcia w rodzinie - to słychać jak się z nią rozmawia, a niektóre jej wypowiedzi są takie, że ręce opadają Np:[/FONT] [FONT=Times New Roman]Mówi, że przestała brać jeden lek na serce - bo on powodował, ze miała bardzo sucho w gardle i że wystapiło w jamie ustnej jakieś uczulenie. Poszła do Laryngologa - dostała leki do ssani i już jest lepiej. [/FONT] [FONT=Times New Roman]Ale ja z pytałam , co z tym lekiem, który odstawiła może on był potrzebny - na to Pani Irenka, ze przecież i tak kiedyś trzeba umrzeć - już parę razy to od niej słyszałam - czasami zamieniam to w żart, ze trzeba jeszcze trochę pożyć, ale nie jest to fajne.[/FONT] [FONT=Times New Roman]I tak to wyglda u Pani Irenki. [/FONT] [FONT=Times New Roman]Pozdrawiam odwiedzajacych watek. :p[/FONT] Quote
3 x Posted November 24, 2010 Posted November 24, 2010 [quote name='ALMA2'][FONT=Times New Roman]Dzwoniłam dziś do Pani Irenki .[/FONT] [FONT=Times New Roman]Pogadałyśmy trochę tak o wszystkim.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Pani Irenka czuje się różnie, myślę, że jak to na wiek to raz lepiej raz gorzej. [/FONT] [FONT=Times New Roman]Mówi, że jak zawsze pobolewają ją nogi.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Maksia nie ma więc wychodzenie z domu ogranicza się do pójścia do sklepu i do lekarza, a tak to leży w domu i ogląda telewizję. Dobrze, że choć gotuje sobie.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Mówi, że na wybory nie poszła - bo ją zdenerwowali (tu wolałam nie pytać, kto), poza tym mówiła, że nie poszła, bo żeby głosować to trzeba było by się wystroić - a ona nie bardzo ma, w co. [/FONT] [FONT=Times New Roman]Myślę, że Pani Irenka sama trochę stwarza sobie problemów, ale cóż to jest samotność, brak bycia potrzebnym, brak oparcia w rodzinie - to słychać jak się z nią rozmawia, a niektóre jej wypowiedzi są takie, że ręce opadają Np:[/FONT] [FONT=Times New Roman]Mówi, że przestała brać jeden lek na serce - bo on powodował, ze miała bardzo sucho w gardle i że wystapiło w jamie ustnej jakieś uczulenie. Poszła do Laryngologa - dostała leki do ssani i już jest lepiej. [/FONT] [FONT=Times New Roman]Ale ja z pytałam , co z tym lekiem, który odstawiła może on był potrzebny - na to Pani Irenka, ze przecież i tak kiedyś trzeba umrzeć - już parę razy to od niej słyszałam - czasami zamieniam to w żart, ze trzeba jeszcze trochę pożyć, ale nie jest to fajne.[/FONT] [FONT=Times New Roman]I tak to wyglda u Pani Irenki. [/FONT] [FONT=Times New Roman]Pozdrawiam odwiedzajacych watek. :p[/FONT] dzięki za inf :) to ja teraz sama do siebie napisze - nie zapomnieć wysłąc Pani Irenia aniołków, nie zapomnieć !:mad: Quote
Ulka18 Posted November 24, 2010 Posted November 24, 2010 Niestety jak sie jest samotnym, to rozne mysli czlowiekowi przychodza do glowy. Najgorzej sie czuc takim niepotrzebnym :( Biedna Pani Irenka. Bedziecie organizowac jakies male mikolajki Pani Irence? Quote
ALMA2 Posted November 24, 2010 Posted November 24, 2010 Ulka18 napisał(a):Niestety jak sie jest samotnym, to rozne mysli czlowiekowi przychodza do glowy. Najgorzej sie czuc takim niepotrzebnym :( Biedna Pani Irenka. Bedziecie organizowac jakies male mikolajki Pani Irence? Bardzo chetnie, jakieś propozycje? - czy każdy według swoje uznania cos wysle:p Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.