agusiazet Posted July 2, 2010 Posted July 2, 2010 Nie bardzo rozumiem z tą karmą, czy Maksiu ma ją kupioną, czy nie? Quote
ALMA2 Posted July 5, 2010 Posted July 5, 2010 agusiazet napisał(a):Nie bardzo rozumiem z tą karmą, czy Maksiu ma ją kupioną, czy nie? Kupioną myślę ma - bo Anetka nigdy nie zawiodła. (może jest problem z dowiezienim do P. Irenki) Zadzwonie dzis po 12.00 do P. Irenki i się dowiem czy dzwoniła do Anetki i czy się umówiła na dostawę karmy. Quote
ALMA2 Posted July 5, 2010 Posted July 5, 2010 Dzwoniłam do Pani Irenki i ją obudziłam - mówił, ze sobie troche pospała:p. Pani Irenka mówiła, że była w sklepie i poprosiła o karmę, wprawdzie Anetki nie było - ale osoby tam będące powiedziały że przekażą. Tak więc P. Irenka i Maks cierpliwie czekają. Quote
elapieczus1 Posted July 6, 2010 Posted July 6, 2010 nie byłam:oops: u mnie szpital w domu TZ chory ma zapalenie żołądka i dwunastnicy syn ma różyczkę a ja zapalenie gardła i krtani :(jak tylko troszkę wydobrzejemy na pewno podejdę do Pani Irenki i Maxa Aneta jest na urlopie Quote
ALMA2 Posted July 7, 2010 Posted July 7, 2010 elapieczus1 napisał(a):nie byłam:oops: u mnie szpital w domu TZ chory ma zapalenie żołądka i dwunastnicy syn ma różyczkę a ja zapalenie gardła i krtani :(jak tylko troszkę wydobrzejemy na pewno podejdę do Pani Irenki i Maxa Aneta jest na urlopie Ele bardzo mi przykro, skąd te choróbska - jakis wirus? Zyczę oczywiście szybkiego powotu do zdrowia. Quote
ALMA2 Posted July 7, 2010 Posted July 7, 2010 Dzwoniłam dzis do Pani Irenki, KARMA DOSTARCZONA - bardzo dziekujemy:p. Pani (Agnieszka) która dostarczyła karme kazała wszyskich pozdrowić na wątku Maksia, więć przekazuję pozdrowienia:loveu: i bardzo dziekujemy. Krótko rozmawiałam z Irenka bo była z Maksem na spacerze i szczekały strasznie psy i słabo ją słyszałam, zadzwonie do niej jutro. Quote
elapieczus1 Posted July 7, 2010 Posted July 7, 2010 ja mam guza na tarczycy do usunięcia ale nie mam ubezpieczenia :(dopiero we wrześniu będę miała i myślę że może jaieś jest osłabienie organizmu bo ja co miesiąc to przechodzę TZ 10 lat temu miał pękniętego wrzoda i takie zapalenia to podobno u wrzodowców się często zdarzają a różyczka u Łukasza z przedszkole przyniesiona:( pozdrawiamy Panią od paczki świątecznej Łukasz miło ją wspomina:) Quote
agusiazet Posted July 7, 2010 Posted July 7, 2010 elapieczus1 napisał(a):ja mam guza na tarczycy do usunięcia ale nie mam ubezpieczenia :(dopiero we wrześniu będę miała i myślę że może jaieś jest osłabienie organizmu bo ja co miesiąc to przechodzę TZ 10 lat temu miał pękniętego wrzoda i takie zapalenia to podobno u wrzodowców się często zdarzają a różyczka u Łukasza z przedszkole przyniesiona:( pozdrawiamy Panią od paczki świątecznej Łukasz miło ją wspomina:) Oj, jak miło:) Może znowu jakaś transakcja wymienna na rzecz Pani Irenki? Quote
ALMA2 Posted July 8, 2010 Posted July 8, 2010 elapieczus1 napisał(a):ja mam guza na tarczycy do usunięcia ale nie mam ubezpieczenia :(dopiero we wrześniu będę miała i myślę że może jaieś jest osłabienie organizmu bo ja co miesiąc to przechodzę TZ 10 lat temu miał pękniętego wrzoda i takie zapalenia to podobno u wrzodowców się często zdarzają a różyczka u Łukasza z przedszkole przyniesiona:( pozdrawiamy Panią od paczki świątecznej Łukasz miło ją wspomina:) Bardzo mi przykro:glaszcze:, życzę Wam duzo zdrowia:buzi: Quote
agusiazet Posted July 8, 2010 Posted July 8, 2010 Ja też dołączam się do życzeń zdrowotnych, bo zdrowie jest zdecydowanie najważniejsze!!! Quote
ALMA2 Posted July 9, 2010 Posted July 9, 2010 Rozmawiałam z Pania Irenką. Była z Maksem na spacerze. W parku w cieniu i mówiła, że Makasowi wcale nie chce się wracać do domu. Jeszcze uzupełnienie informacji o karmie - Maks dostał 2 worki :p - wiec na jakiś czas starczy. Pani Irenka pozdrawia Ele i jej cała rodzinę i życzy oczywiście Wam zdrowia. Quote
elapieczus1 Posted July 10, 2010 Posted July 10, 2010 agusiazet napisał(a):Oj, jak miło:) Może znowu jakaś transakcja wymienna na rzecz Pani Irenki? co masz na myśli postaram się podejść do Pani Irenki w poniedziałek u nas upaly 37 stopni to co mówią pogodynki to lipa temp jest o 2-4 stopni wyższa niż na mapach pogodynek dziekuję za życzenia zdrowia Łukasz już zdrowy :) w koncu można pójść na spacer chociaż za gorąco jest jeszcze raz dziękuję :) i pozdrawiam Quote
agusiazet Posted July 12, 2010 Posted July 12, 2010 Mam na myśli, że może trzeba w czymś cięższym Pani Irence pomoc, w zamian mogę coś zakupić i wysłać dla Twojego synka! Quote
ALMA2 Posted July 12, 2010 Posted July 12, 2010 agusiazet napisał(a):Mam na myśli, że może trzeba w czymś cięższym Pani Irence pomoc, w zamian mogę coś zakupić i wysłać dla Twojego synka! Łukasz napewno by sie ucieszył:p. Ela miała dzis byc u Pani Irenki, to mam powie, czy jakas pomoc jest jej potrzebna. U nas upał :cool1:straszny. Jeszcze rano jakoś da się żyć. W sobotę i niedzielę wstawałam z moją sunią rano i na 2 godziny do parku. pózniej do 17. w domu i opóźniej znów do parku. Między drzewami jeszcze da się wytrzymać i nawet jest przyjemnie. Tylko ta droga po betonowej ulicy - tragedia - naszczęście namy bisko park, tak okołu 5 minut drogi. Quote
ALMA2 Posted July 14, 2010 Posted July 14, 2010 Dzwoniłam do P. Irenki. Mówi , ze czuje się nawet dobrze. Przeszedł ból nóg. (może jest ciepło i dlatego:roll:) Jak dzwoniłam to własnie była w drodze do przychodni zapisać się na lampy - była w wczoraj u ortopedy i dostała skierowanie. U Maksa też wszystko dobrze. Na zwolnionych obrotach , ale jakośc sobie żyją:p. Quote
katarzyna kuczewska Posted July 16, 2010 Posted July 16, 2010 bardzo dobre wiadomości, jakos tydzie temu spotkalam ich wygladali kwitnoaco a czarny humor Pani Irenki mnie oczywiscie wbił w rozgrzany chodnik -: codzienie wieczorowa pora zbieram sie aby zadzwonic i zawsze cos wypadnie - wiem ze to zadne wytłumaczenie - ale na swoje usprawiedliwienie napisze tak wmpracy jakos sajgon mamy, ta pogoda mnie dobija - kurcze nawet nie wiedziałam , ze ten upał by nie powiedziec żar - wpływa na moj biedny organizm po tyrce najchetniej spalabym tylko, a wieczorem jak wstaje Strong molestuje mnie o spacer wiec idziemy ja ledwo powłucze nogami on kica na trzech łapach z wywalonym jęzorem masakra czekam na deszcz Quote
AMIŚKA Posted August 11, 2010 Author Posted August 11, 2010 Dziś rano MAKS ['] odszedł za Tęczowy Most.. MAKSIU spotkasz tam wiele naszych psiaków['], i dogomaniaków['] moja MURKA['] zaopiekuje sie TOBĄ MAKSIU['] ......... To tylko pies, tak mówisz tylko pies... a ja Ci powiem że pies często więcej jest niż człowiek on nie ma duszy mówisz popatrz jeszcze raz psia dusza jest większa od psa i kiedy się uśmiechasz do niej ona się huśta na ogonie a kiedy się pożegnać trzeba i psu czas iść do psiego nieba to niedaleko pies wyrusza przecież przy Tobie jest psie niebo z Tobą zostanie jego dusza ........ DOGOMANIACY-dziękuję WAM za opiekę nad MAKSEM['] przez tyle lat.... współczuję p.IRENCE ... Quote
agusiazet Posted August 11, 2010 Posted August 11, 2010 Bardzo mi przykro, to kolejny pies, który odszedł, a którego losem się przejmowałam! Maksiu, bądź szczęśliwy za TM. Współczuję Pani Irence - straciła najlepszego przyjaciela! Quote
katarzyna kuczewska Posted August 12, 2010 Posted August 12, 2010 :( brak słow na pewno bardzo trudne dni bedzie przezywac nasza Irenka kochane ciorteczki nie zapominajmy o niej jje nadal nasza pomoc jest potrzebna :( Maksiu tam spotkasz moja złota jamniczke ŻENIE I i brązowego szalonego Loco :( Quote
katarzyna kuczewska Posted August 12, 2010 Posted August 12, 2010 brak słów Maksiu tam spotkasz moją złota jamniczkę Żenie oraz brazowego szalonego jamnika Loco kochane cioteczki nie zapomnijmy o Irence jej nadal jest potrzebna nasza pomoc :( Quote
Joanna K. Posted August 12, 2010 Posted August 12, 2010 Przeczytałam cały wątek od początku...Popłakałam się. Współczuję Pani Irenie. Maksiu biegaj szczęśliwy za TM. A dla Was dziewczyny za pomoc dla Maksia i Pani Irenie-Wielkie brawa się należą. Macie wspaniałe serca. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.