ALMA2 Posted May 6, 2010 Posted May 6, 2010 hej. Kasia. Kawka poranna i może bół głowy przejdzie. Kim jest Strong? Ja Wam opowiem o mych dzisiejszych nieszczęściach;): Wiec: Deszcz leje od 5 rano - psinka mokra jak nie powiem co - ale przed wyjściem do pracy wytarta reczniczkiem, kocyk połozony, śniadanko dane:p. Ja zanim dotarłam do pracy to byłam mokra pomino parasola, autobusy szaleją i ochlapuja biednych ludzi, - buty przemoczone - spodnie do kolan mokre - juz nie wspomne o włosach oklapniętych - jak tu być elegancką damą :evil_lol: w taka pogodę. Quote
katarzyna kuczewska Posted May 6, 2010 Posted May 6, 2010 ALMA:) hehehh rozbawiłłaś mnie z rana wspolczuje szczerze ale byc mokra dama hehehheheh- piekny opis !Odnosze takie dzwine wrazenie ze w tym roku pogoda wystawia nas na ciezka probe maj a zimno jak diabli kawka juz byłą nic nie daje to chyab przez te chmury nad miastem u nas poki co jeszcze nie pada ale jest bardzo zimno :( wrrr Strong to ukochany psiak rodziny rasowy czarny kundel ma chory kregosłup (dysplazje kregosłupa ) od poniedzałku wlasnie ta diagnoza , leki i noszenia naszej malej pierdoły na rekach - bede miala umiesnione rece, moze nawet nabiore linii:) o ile mi kregosłup nie siadzie -bo On wybrał własnie mnie na noszenie i na te krotkie spacerki:) Quote
katarzyna kuczewska Posted May 6, 2010 Posted May 6, 2010 [quote name='ALMA2'] Wiec: Deszcz leje od 5 rano - psinka mokra jak nie powiem co - ale przed wyjściem do pracy wytarta reczniczkiem, kocyk połozony, śniadanko dane:p. jaka to psinka ? cos wiecej prosze Quote
ALMA2 Posted May 6, 2010 Posted May 6, 2010 jak kawka była i nic nie daje - to chyba pozostał tylko proszeczek przeciwbółowy. Bardzo współczuję:-( Strongowi - to bolesna choroba na którą nie ma lekarstwa - prawda - tylko coś na złgodzenie bółu. U nas w Warszawie tez zimno rano o 5.30 było 6 stopni. na spacer byłam ubrana prawie po zimowemu - cienka czapka i rekawiczki. Mój piesek to sunia - biały Pudelek. nazywa się Suzetka.:p Quote
agusiazet Posted May 6, 2010 Posted May 6, 2010 Katarzyno, gdzieś czytałam, że psom na dysplazję pomaga akupunktura, na pewno na dogo to czytałam i znoszą ją całkiem dobrze, przeważnie śpią:) Może warto spróbować! Rzecz jasna przeleję 50 zł dla Pani Irenki na lekarza, konto chyba mam. Wszystkim życzę zdrowia i zdecydowanie lepszej pogody!!! Quote
katarzyna kuczewska Posted May 6, 2010 Posted May 6, 2010 dokładnie to choroba ktora mozna zaleczyc by nie cierpiał ale kazdy tzw nie dobry ruch wykonany przez niego , pogoda , ewentulany przeciąg lub wlasnie zmoczenie moze spowodowac bol i nie moc w tylnich łapkach :( dziekuje za podpowiedz z akumpuktura podpytam lekarza jak bedziemy na wizycie kontrolnej ehhhh głowa troche mniej mnie boli wziełam jakis lek na bol ehhhh agusiu dziekuje i rowniez zycze nam wszystkim wiecej slonca :) ALMA toż Ty masz istna królewnę Quote
katarzyna kuczewska Posted May 6, 2010 Posted May 6, 2010 [quote name='ALMA2']j U nas w Warszawie tez zimno rano o 5.30 było 6 stopni. na spacer byłam ubrana prawie po zimowemu - cienka czapka i rekawiczki. słyszałam w Trojce ze pogoda do bani u nas wieje i zimno Quote
elapieczus1 Posted May 6, 2010 Posted May 6, 2010 i mż┬y co jakiś czas :(właśnie wróciłam ze Spajderowego spaceru Quote
ALMA2 Posted May 6, 2010 Posted May 6, 2010 [quote name=' ALMA toż Ty masz istna królewnę[/QUOTE'] NIO:loveu:, mam królewnę - kocham ją bardzo - zreszta jak kazdy psiarczyk swoj pieska. Królewna , królewną - ale zachowujemy sie normalnie, czyli nie boimy się deszczu, staramy sie uniakć błocka, żeby w miarę czystm wracać do domu. Niestety na pudlu przy takiej pogdzie widac strasznie ubrudzone łapki jak biega tam gdzie nie ma trawy i co gorsze ten brud sie trzyma i trzeba łapki umyć w domu. Quote
ALMA2 Posted May 6, 2010 Posted May 6, 2010 [quote name='elapieczus1']i mż┬y co jakiś czas :(właśnie wróciłam ze Spajderowego spaceru[/QUOTE] - Ela co się stało? Quote
katarzyna kuczewska Posted May 6, 2010 Posted May 6, 2010 [quote name='elapieczus1']i mż┬y co jakiś czas :(właśnie wróciłam ze Spajderowego spaceru[/QUOTE] nie zwiał Ci dzisiaj za jakąś suczką? o matko a ja bez parasolki :( nie dobrze oj nie dobrze :( ALMA najwazniejsze ze nie wariujesz jak co nie ktorzy wlasciciele psiaków fakt moze to byc uciazliwe wiem cos o tym moj Strong tez ma długa siersc i tez po spacerku wycieranie brzucha i mycie łapek najgorsze w tym wszystkim jest to ze on kocha chodzic po kałuzach, kłasc sie w nich,pic z nich :) Quote
ALMA2 Posted May 6, 2010 Posted May 6, 2010 [quote name=' on kocha chodzic po kałuzach, kłasc sie w nich,pic z nich :)[/QUOTE'] Wiem coś o tym , moja Sunia na szczęście nie kładzie się w kałużach, ale juz 5 lat chodzimy po parkach na spacery i wiadziałam różne cuda. Widziałam kiedys jak beżowy labek wlazł do takiego małego jeziorka, które sie zrobiło po jakiś burzach i połozył się w nim, przekręcił na plecki i wszedł czarny - ja wiem, że może nie wypada - ale to beztroskie zachowanie psa wywołało u mnie taki usmiech - zreszta Pani tej suni też się specjalnie nie przejeła - kochane sa te psiaki. Quote
katarzyna kuczewska Posted May 6, 2010 Posted May 6, 2010 ALMO bo to królewna a moj to taki kundel , pierdoła :) tez mnie to zawsze rozwala jak polozy sie w kałuzy nawet nic juz nie mowie, tylko zaczynam sie smiać- skoro on jest zadowolony a wiadomo ze psiaki sa po to by je rozpieszczać Quote
agusiazet Posted May 6, 2010 Posted May 6, 2010 Mój arystokratyczny kundel nie ciapie się w kałużach i w ogóle jak jest mokro, to chodzi jak baletnica na paluszkach, żeby się nie pomoczyć, co jest oczywiście niemożliwe, bo ja chodzę tylko na długie spacery, a nie na pięciominutówki, więc i tak się pomoczy! Za to wodę z kałuży pije z upodobaniem alkoholika na kacu, co mnie wkurza, ale co mogę zrobić.... Quote
ALMA2 Posted May 6, 2010 Posted May 6, 2010 Nie wiem jaka Wy macie teorię, ale ktos mi kiedys powiedział. Nie brońcie pić psom wody z kałuż, bo i tak się napiją, a jak bedzią próbowąć od małego to przyzwyczai brzuszek i nie będzie niespodzianek. Nie wiem o o tym mysleć - moja Sunia pije wodę z kałuzy i nasze parkowe pieski nauczyły sie pić wodę z drzew - sa takie w parku gdzie przy korzeniach zbiera sie woda i pozostaje tam kilka dni. Nie wiem czy to zdrow - ale ona nigdy nie miała po tj wodzie sensacji brzuszkowyh. Quote
agusiazet Posted May 6, 2010 Posted May 6, 2010 Mój też nie, choć on jeszcze z upodobaniem zjada wszystkie jadalne i nie (wg mnie) znaleziska. Rzyga, że tak brzydko powiem, najczęściej po zjedzeniu trawy i to dopiero jak wróci do domu, jakby nie mógł na spacerze. Ale i tak go kocham:):):) Quote
ALMA2 Posted May 6, 2010 Posted May 6, 2010 [quote name='agusiazet']. Rzyga, że tak brzydko powiem, najczęściej po zjedzeniu trawy i to dopiero jak wróci do domu, jakby nie mógł na spacerze. :):):)[/QUOTE] Bo on sobie mysli tak : przecież to nie wypada rzygać na ulicy, Pani było by wstyd - no , dobra to wytrzymam i se rzyge w domku. Quote
katarzyna kuczewska Posted May 6, 2010 Posted May 6, 2010 hehehehehhe moj tez sie pasie trawa a potem najczęściej w domu sobie ulży :) po wodzie z kałuży nic mu nie dolega dodatkowo to pies botanik kazdy nowy peczek kwiatków , listków z krzewow zjada;0 nie wspomne o ganianiu i zjadaniu much, komarów i biedronek tak sobie sam urozmaica diete ;) Quote
ALMA2 Posted May 6, 2010 Posted May 6, 2010 widziciesz Kasia jakiego masz madrego pieska z ta dietą, kto by pomyśłam muszki to tak jak ludzie "gołąbki" a komary - to może jak ludzie homary. I na deser kwiatka sobie zje. Quote
katarzyna kuczewska Posted May 6, 2010 Posted May 6, 2010 hmmm ponoc wlasciciele upodabniaja sie do swych zwierzat i byc moze ta madrosc choc w 1% przejdzie na mnie :) a tutaj cioteczki maly klip na mily nastroj :) http://www.youtube.com/watch?v=EkHTsc9PU2A Quote
agusiazet Posted May 7, 2010 Posted May 7, 2010 Przelałam 50 zł na konto Pani Irenki, na lekarza. A kiedy jest wizyta? Quote
ALMA2 Posted May 7, 2010 Posted May 7, 2010 [quote name='katarzyna kuczewska']hmmm ponoc wlasciciele upodabniaja sie do swych zwierzat i byc moze ta madrosc choc w 1% przejdzie na mnie :) a tutaj cioteczki maly klip na mily nastroj :) http://www.youtube.com/watch?v=EkHTsc9PU2A Fajny Klip - rano wysłuchałam do kawki:kaffee_2: Ja będę wiedziała dopiero we wtorek jak u mnie z kasą. zleceń w naszej firmie mało - premii brak - a rachunek za ogrzewanie pradem w zimnie przyszedł mi taki, że :roll:, ale spodziewałam się, mieszkam w starym domu bez ogrzewania centralnego. Quote
katarzyna kuczewska Posted May 7, 2010 Posted May 7, 2010 [quote name='agusiazet']Aha, pójdziesz Katarzyno z Panią Irenką?[/QUOTE] tak tak była umowa z P.Irenka :) oj ALMA wspolczuje :( z tym ogrzewaniem ja dzis zasypiam , sampoczucie do bani normalnie przez ten brak słonca w depresje popadne ;) na dodatek jeszce moj Strong obraził sie na mnie bo nie chciałam , nie pozwolilam mu isc dalej na jego ukochane ściezki podczas porannego spaceru i pies focha strzelił:( nawet nie było buzi po wniesieniu na 2 piętro :( ja dzis chyba sobie strzele w łeb z łuku :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.