Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

agusiazet napisał(a):
Teraz muszę coś do Pani Irenki napisać z Anglii, bo aż smutno mi myśleć, że jest sama, tylko z Maksiem i dogomaniaczkami!



To daleko Cioteczka "Agusia" pojechała, na długo?:p

  • 2 weeks later...
Posted

Dzisiaj zawiozłam karmę dla Maxa. Pani Irenka bardzo dziękuje Wam. Niestety ze zdrówkiem to nie jest u Niej najlepiej. Jutro Pani Irenka idzie na badania do lekarza, martwi się co będzie jak będzie musiała iść do szpitala.

Posted

No, to nie jest najlepiej:roll: - ostatnio mówiła że nie czuje się za bardzo dobrze - mam nadzieję, że jakieś leki wystarczą i postawią Pania Irenke na nogi.
Wieczorem do niej zadzwonię.

Posted

[FONT=Arial]Dzwoniłam do Pani Irenki.[/FONT]
[FONT=Arial]Pani doktor powiedziała, że ze serca jest ok., ale nie wie co jest przyczyną złego stanu zdrowia Irenki. P. Irenka dziś idzie na badania, Ma zrobić jakieś badania na tarczyce.[/FONT]
[FONT=Arial]Pani Irenka mówi, że po prostu nie ma sił, wczoraj zasnęła popołudniu i nie mogła za nic wstać, żeby wyjść z psem. Powiedziała, że wyszła z nim dopiero o 24.00. Twierdzi, że to chyba pogoda na nią tak wpływa. [/FONT]
[FONT=Arial]Leki w tej chwili bierze te które Pani doktor przepisała jej wcześniej, dopiero po badaniach zadecyduje czy je zmieni. [/FONT]
[FONT=Arial]Pani Irenka mówi , ze pieniądze na lekarstwa na razie ma – bo nie są aż tak drogie.[/FONT]
[FONT=Arial]Myślę, że sytuacja może się zmienić jak Pani doktor przepisze po badaniach nowe leki. Ale w rozmowie zasugerowałam jej, że jeśli Pani doktor przepisze coś innego to niech się spyta ile ten lek kosztuje, i czy jeśli okazałoby się, że jest drogi to czy nie ma zamiennika. [/FONT]

[FONT=Arial]Niestety Pani Irenka martwi się, i ja rozumiem, jest sama i zastanawia się co w sytuacji gdyby musiał iść do szpitala zrobi z Maksem.[/FONT]
[FONT=Arial]Nie potrafiłam jej odpowiedzieć, za daleko mieszkam żeby w takiej sytuacji pomóc i cokolwiek sugerować. [/FONT]

[FONT=Arial]Pani Irenka mówi, że ma telefony do ciotek ze Szczecina i gdyby co, to będzie dzwonić. [/FONT]
[FONT=Arial][/FONT]
[FONT=Arial]Oczywiście pozdrowiłam Ją od wszystkich :pCiotek z Polski.[/FONT]
[FONT=Arial]Pani Irenka serdecznie dziekuje.:p[/FONT]

Posted

Jesli tarczyca slabo pracuje, to czlek jest wiecznie zmęczony i nie ma na nic sil. Dobrze byloby, zeby P.Irenka zrobila podstawowe badania tarczycy TSH i krwi, moze tez brakowac jej zelaza. Ciekawe tez jak u niej poziom cukru, czy jest prawidlowy.

Posted

Jeśli P.Irenka musiałaby iść do szpitala to trzeba będzie pomyśleć o hoteliku dla Maxa. Jak zawiozłam karmę to rozmawiałam o tym z P.Irenką. Wtedy trzeba będzie zbierać na hotelik. W szpitalu to zawsze więcej badań zrobią i nie trzeba biegać po przychodniach.

Posted

Rozmawiałam dziś z Pania Irenką. tarczyca nie pracuje najlepiej, i Pani Irenka dostała skierowanie do endokrynologa. (tak chyba nazwya sie lekarz od tarczycy)
Tylko jak była wczoraj się zapisać, to okazało się że po pierwsze: na skierowaniu jest brak pieczątki zakładu zdrowia i po drugie : zapisy są dopiero na wrzesień. Więć dziś Pani Irenka ma iść jeszcze raz po pieczątkę i póżniej się zapisać na wrzesień.
Pani Irenka śmieje się, że do tego dnia to...

P. Irenka była u Anetki (która dostarcza karmę) i chwaliła się że dostała dla Maksa piękną obróżkę i smycz - bo stare juz się zniszczyły.

Mówiłam jej, że jest tu trochę nas, którzy interesuja sie jej losem i jej zdrowiem. Pani Irenka spytała, czy ktoś mógłby do niej zadzwonić - bo chętnie by sobie pogadała.

Ja wiem, że rozmowa z nieznaną osobą może byc trudna. Pamiętam pierwsze moje z nią rozmowy, Pani Irenka wydawała się trochę taka "surowa;), nie wiem jak to okreslić - ostrożna w rozmowie". Ale co się dziwić w końcu mnie nie znała. Wiec na początku Pani Irenka wypytała mnie - skąd mam numer telefonu , jaką mam nazwę na dogomani - po czym później i tak nie pamięta. A póżniej jakoś poleciało najpierw pogadałyśmy troche o pogodzie, trochę o zdrowiu, o Maksie - a teraz to juz rozmawiamy jak "stare;)" Koleżanki, o wszystkim i o niczym. Może ktoś będzie chciał zadzwonić. :p

Posted

Ja to dzwonić nie będę z przyczyn czysto technicznych, bo siedzę w Anglii, no chyba, ze Pani Irenka ma telefon stacjonarny, ale pisać liściki owszem mogę i zawsze dostaję odpowiedź!!!

Z tarczycą trzeba bardzo uważać, to podstępny narząd, nie boli, ale choruje i skutki są często opłakane. Czy Pani Irenka nie poszłaby prywatnie do endokrynologa, gdyby miała pieniążki? szczecin to duże miasto, na pewno można prywatnie czyli szybko!!!

Posted

Co do dzwonienia - to oczywiscie rozumiem i ja wiem, żę to koszt, ja czasami dzwonie z pracy - choc wiem, że to może nie uczciwe - ale nie są to częste rozmowy - wieć mój szef nie ma nic przeciwko.

Co do leczenia Pani Irenki - to muszę powiedzieć, że ona mi przypomina mojego ojca - wygonić do lekarza to ... I czasami mam wrażenie, ze zachowuje się jak dziecko.
Pani Irenka dzis opwiedziała mi takie zdarzenie. Stała w kolejce, cos nie usłyszała i zażartowała, że to przez niedoczynność tarczycy. Pani w sklepie powiedziała, że też to ma i rozumie. Gatka Gatka. Pani ze sklepu podała P. Irenca namiary na dobrego lekarza - a co mi mówi Pani Irenka, że ten lekarz przyjmuje bardzo daleko - musiała by jechać tramwajem . Więc woli iść tu gdzie ma blisko domu. (Choć pewnie tamten lekarz tez nie m bliskich terminów)

Co do wizyty prywatnej - nie wiem - to pewnie koszt od 100 do 200 zł. Nie sądzę, zeby miała takie pieniądze. A tu na forum, w kwietniu pewnie skończą się pieniążki na karmę.

Dziś już nie będę miała możliwości - ale jutro sprawdzę w interncie gdzie są kliniki blisko domu P. Irenki i jaki jest koszt takiej wizyty.

Wypytam ją rówież bardzo dokładnie czy miała robione te badania o których pisałyście wcześniej.

Posted

Dzwoniłam do Przychodni do Szczecina w dwóch powiedzieli mi, ze koszt takiej wizytu to 100 zł u lekarza "normalnego" a u profesora 170 zł.

Zadzwonie do Pni Irenki wieczorem i spytam, czy poszłaby prywatnie, gdyby miała pieniązki.

Posted

agusiazet napisał(a):
Alma. czy Ty jesteś ze Szczecina lub z bliska? Potrzeba iść na pogrzeb dogomaniaczki talcott w Szczecinie!!!


Czytałam, nie niestety ja jestem z Warszawy - przykro mi.

Posted

Niezbyt dobre wiesci. Alma2, moim skromnym zdaniem wizyta u profesora ewentualnie pozniej, a poki co moze na poczatek endokrynolog bez tych ozdobnikow ;) przy nazwisku :evil_lol:
Jakby co dorzuce sie do kosztow wizyty. Postaram sie zadzwonic do Irenki jak najszybciej :lol:

Pozdrow prosze ode mnie, Irenke i Maksia i zycz im obojgu zdrowka od nas, dobrze? Dziekuje :lol:

Posted

juz wiem o Talcott....bardzo mi przykro..tak malo jest dobrych ludzi w dzisiejszych czasach....a jesli chodzi o Pania Irenke to w kwietniu wysuplam cos od siebie bo ostatnio nie jest lekko i czesto wydaj emi sie ze bede miala cos a potem nagle przypadki pochlaniaja te pieniadze i moze wygladac ze tylko obiecuje a prawda jest taka ze o Pani Irence zawsze pamietam

Posted

Panca napisał(a):
co sie stalo z tacott????????????Boze.....


Odeszla.......teraz tam bedzie pomagac........co za nieszczescie, nie wierze, nie wierze:-(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...