Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Aniu, poczatkowo Maksik probowal Rufusa gwalcic:evil_lol: a ten bidol i fajtlapa stal jak slup soli, ale za kazdym razem mowilam Maksiowi fuj i po kilku lekcjach Maks sie nauczyl ze nie wolno. Toska jak to ona, zabki szczerzyla zaraza ale wkrotce cala trojka zaczela zyc w pelnej zgodzie i komitywie. Sielanka. Maks jest bardzo madry i szybko sie uczy. W lesie podczas codziennych spacerow wyganial sie na wolnosci, ganial po patyki i zachowywal sie jak mlodziutki psiak. Jemu potrzeba duzo ruchu a na smyczy w miescie zwyczajnie sie meczy. Marzy mi sie zeby choc raz w miesiacu mogl sie wyszalec. Widzialam jak bardzo ciesza go takie spacerki, jak radosnie podskakuje:lol: Po takich szalenstwach nawet nie ciagnal na smyczy a z tym najwiekszy klopot bo ciocia Irenka nie ma sil w rekach i to szarpanie sprawia jej bol

Posted

Wlasnie dostalam sms od Roxanki ze ciocia juz szczesliwie w domu:multi::multi::multi:Dziekuje R:loveu:xanko:lol:
Pewnie jutro dowiemy sie wiecej jak uplynela podroz obojgu cudownym istotom i jak samopoczucie:lol:
Co tu ukrywac...zazdroszcze Wam kolejnej prywatki bo ciotunia to fajowa kumpelka do pogaduch

Posted

Pani Irenka wygląda na zdjęciach ślicznie, o niebo lepiej niż na tych pierwszych. A maksio to już w ogóle, aż mi słów brakuje. Jak sobie przypomnę początki, to aż łzy mam w oczach, jak wiele się u nich zmieniło!
Dziewczyny jesteście wielkie, chylę czoła przed Wami, oby więcej takich osób.
A Panią Irenkę też podziwiam, za to, że dla psa zdecydowała się na to, co było kiedyś, że pozwoliła sobie pomóc, a to nie każdy potrafi, i za to, że jest taka kochana :loveu:

Posted

Witajcie cioteczki Nowo Rocznie poniewaz od połowy grudnia do lutego jestem bez neta nie miałam okazji złożyć Nowo Rocznych życzeń składam je teraz
Szczęścia,miłości pociechy z pupili i wielu z nimi szczęśliwych dni na każdy słoneczny i spokojny dzień 2008 roku życzą Ela i Spajder
Aniołki ale piękny wypoczynek miała Pani Irenka a to dzięki WAM :)

Posted

Witam!
Przygarnęłam wczoraj do mojego domku Figo.. wiec wiem juz co znaczy wieelka miłosc do swojego psa..
Jak zaczęłam czytać ten wątek to nie zwróciłam uwagi na date... w połowie zrozumiałam ze to działo się rok temu.. Historia poprostu piękna!! Płakałam przeokrutnie... Jestem ze Szczecina.. chwilowo moje finanse nie są zbyt wielkie ale jeśli tylko jakoś mogła bym pomóc to zrobie to juz dzisiaj!!
Pozdrawiam was i jestem na prawde dumna ze Szczecinianek.. i wiem teraz że Szczecin potrafi!!!! Pozdrawiam:*

Posted

A więc tak cioteczki kochane- byłam dzisiaj u Pani Irenki i Maksia.
Podróż powrotna przebiegła im bardzo spokojnie i dobrze. Z Maksia wspaniały podróżnik- kierowca co jakiś czas pytał Panią Irenkę czy pies w ogóle tam jest, bo tak jak by go nie było. Pani Irenka szczęśliwa jest jak nie wiem co, że mogła być gościem Madzi i Jej rodziny. Bardzo Jej się wszystko podobało i tęskni za Wami Madziu, ale Maksio też strasznie tęskni- wiesz? Nic od wczoraj nie chce jeść, tak tęskni za Rufinkiem i Toską. Pani Irenka opowiedziała mi o wycieczkach jakie Madzia urządzała i jaki Maksiu był szczęśliwy :multi:
Pani Irenka pochwaliła mi się kurteczką- bardzo ładną i super w dotyku, którą Madzia Jej kupiła, a jak wychodziłam to musiałam uciekać w sumie, bo Pani Irenka koniecznie musiała się ze mną podzielić holenderskimi pomarańczami, pomidorkami i jabłkami. Jest niesamowita :lol:
Madziu- Pani Irenka dała mi przedmioty od Ciebie, które podarowałaś do zrobienia bazarku na karmę dla Maksia :loveu: W sobotę lub niedzielę wystawię bazarek. Śliczne te rzeczy.
Pani Irenka wszystkie cioteczki serdecznie pozdrawia, ściska i przesyła buziaki :loveu:
Madziu a ja Ciebie ściskam najmocniej na świecie :loveu:

Posted



Tak cieszy sie Maksik na spacerku bez smyczki:loveu::loveu::loveu:

Rokasanko dzieki ogromne za "gorace"wiesci. Maksik pewnie niebawem zacznie jesc pieknie choc tak naprawde to trzeba do niego podania pisac coby zajrzal do michy. Ilez to ciocia musi sie do niego nagadac a jakich wybiegow uzyc przekonalam sie u nas w domku. Maksik chetnie zje ale to co zakazane:evil_lol: Ten madralek potrafi naciskac na klamke i otwiera sobie sam drzwi:shake: Gdy czasmi sam zostawal w pokoju a ciocia cos tam robila to ten hop i juz byl na dole z zawadiackim blyskiem w oku:loveu: Kocine pogonil bo on pies na koty he he ale mysle ze ciut dluzej i dalby jej spokoj. My tez tesknimy:-(. Bylo mi tak fajowo z ciocia i Maksem i mysle ze to nie ostatnia wizyta;) Najlepiej jednak latem kiedy dzien dluzszy i cieplo bo mozna wiecej zobaczyc a nie pedzic przed zmrokiem do domu i z latarka po lesie chodzic ha ha. Czas pokaze a tymczasem pozdrawiam i buziaki sle dla Anielic:loveu:

Shalinee, witamy na watku, zostan z nami. Fajnie ze zaadoptowalas Figo. Wrzucisz tu jego foteczke?

Posted

[quote name='dusje']Aniu:lol: a czy Maksik z ciocia nie moglby sie podlaczyc na te laczki tak raz na jakis czas?:oops::oops::oops:[/quote]


dusje ja mieszkam dość daleko od Irenki. I wiozę samochodem 4 psy. Trudno będzie mi wielkiego maksa wcisnąć. Moje mogłyby go pogryźć. :cool3::-(

Spróbujemy z Amisią odwiedzić Irenkę. :lol:

Posted

Zdjęć Figo nie moge niestety wkleić bo niestety nie ma go u mnie juz.. :placz: Jestem zrozpaczona ale to chyba temat na innym watek... Stracilam kgos kogo cholernie pokochałam wiec same wiecie... jesli tylko mogla bym w jakiś sposób pomóc.. zrobie wszystko... Pozdrawiam.

Posted

[quote name='Shalinee']Zdjęć Figo nie moge niestety wkleić bo niestety nie ma go u mnie juz.. :placz: Jestem zrozpaczona ale to chyba temat na innym watek... Stracilam kgos kogo cholernie pokochałam wiec same wiecie... jesli tylko mogla bym w jakiś sposób pomóc.. zrobie wszystko... Pozdrawiam.[/quote]

Czy stalo sie cos zlego?

Posted

Figo bardzo lubi skakać na mnie.. zazwyczaj kiedy jest w stanie eufori, kiedy schyle sie po patyka zeby mu rzucić.. nie jest to nic nieznośnego aczykolwiek utrudnia nam spacery...
Po za tym Figo bardzo upodobał sobie podgryzanie moich dłoni, nadgarstków i stóp....
Możecie powiedziec mi cos mam zrobic zeby oduczyc go tego??
Pozdrawiam


Ano stalo sie - oddala bo ..patrz wyzej

Posted

[quote name='dusje']Czy stalo sie cos zlego?
http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9248318#post9248318



Piesek zostal dzis zwrócony.



mysle że zostal popelniony niejeden błąd,
nie było wizyty przedadopcyjnej,
i może Shalinee nie miała w zyciu zadnego psa,
a do tego zeby mieć psa zadne dobre chęci nie wystarczą
a moze szczeniak jest bardzo energiczny, dominujacy,
problemowy i nie dla kazdego nadaje się:cool3:

Posted

[quote name='Shalinee']Zdjęć Figo nie moge niestety wkleić bo niestety nie ma go u mnie juz.. :placz: Jestem zrozpaczona ale to chyba temat na innym watek... Stracilam kgos kogo cholernie pokochałam wiec same wiecie... jesli tylko mogla bym w jakiś sposób pomóc.. zrobie wszystko... Pozdrawiam.[/quote]

Sorry ale pomocy tej osoby raczej nie nalezy traktowac powaznie - oddała adoptowanego psa po paru godzinach bo brudził ją na spacerze i podgryzał...:shake: To jest ta wielka strata, o której pisze.:angryy:

Posted

[quote name='iwop']Sorry ale pomocy tej osoby raczej nie nalezy traktowac powaznie - oddała adoptowanego psa po paru godzinach bo brudził ją na spacerze i podgryzał...:shake: To jest ta wielka strata, o której pisze.:angryy:[/quote]


wiesz podgryzanie sporego szczeniaka
skakanie na człowieka,
i nieumiejętność poradzenia sobie:cool3:
to nie sa błahe rzeczy!!!
I bardzo dobrze że oddała zaraz
a nie po 3 miesiacach!!!

Posted

Amiska co ty za bzdury opowiadasz? Nie dostała wytresowanego psa, który zawiódł tylko psa ze schronu! Takiego psa trzeba czegoś chyba nauczyć! Zajmuje się psami od ponad 20 lat i takie teksty mnie denerwuja... Ty po urodzeniu od razu na nocniczek wchodziłaś i używałaś noża i widelca?:angryy:
I jeszcze ta straszna rozpacz po stracie...ŻENUJĄCE.

Posted

bzdur nie opowiadam:mad:

a co do psów
ze schronów szczególnie
to niestety nie kazdy nadaje sie na nauczyciela i właściciela
mimo wielkich chęci!!!
I z tym trzeba sie urodzić!!!
Tego nie nauczysz się !!!!
i dlatego jesteś psiarą
tak i jak ja!!!

Ja znam osobę taką jak Shalinee
i dopiero jak znalazłam jej psa z domu /wyjeżdzali za granicę/
ułozonego 4 letniego
to ona ma juz go 3 lata i naprawdę go kocha
i opiekuje sie nim super.
ale pies spokojny flegmatyk,
a tak zgniłby w schronie bo brzydki że hej;)

nie mozna zaraz przekreślac :cool3:
Shalinee
tylko pomóc trzeba;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...