dusje Posted June 20, 2007 Posted June 20, 2007 I ja zaniedbalam:mad: ale pochlonely mnie nieco obowiazki:angryy: mam nadzieje ze ciocia Irenka ma sie dobrze i Maksiulek tez:lol: Martwi mnie ten gosciec :shake: Przeciez musza byc jakies metody przynajmniej na zastopowanie czy ograniczenie tego paskudztwa. Moze akupunktura? Jestem laikiem w tej dziedzinie ale wiem ze akupunktura pomaga na wiele schorzen ktore leczone tradycyjnie lekami wspomagane sa wlasnie i ta metoda.. Zatem jesli lekarz nie widzialby przeciwskazan to moze warto sprobowac Chwala Bogu ze Ciocia cieszy sie dalej wspaniala forma i rownie wspanialym umyslem:loveu: Niebawem napisze do cioci list:lol: bo od mojej ostatniej z nia rozmowy uplynelo juz troche czasu. Pytanie do Karolinki: Karolinko czy udalo ci sie zalatwic wypozyczenie tych ksiazek dla cioci?:loveu: Pomyslalam sobie ze pewnie studia troche ograniczyly twoj czas i moze stad nie widac cie na watku. Odezwij sie prosze, jesli znajdziesz wolna chwilke. Roxanko i Anetko oraz AnkoG Amisko i wszyscy ktorzy tutaj sa. Caluje was serdecznie i pozdrawiam. Trzymajmy sie kobitki, anielice szczecinskie i oscienne:loveu: Quote
atena501 Posted June 21, 2007 Posted June 21, 2007 Witajcie dziewuchy:eviltong: Byłam dzisiaj u Pani Ireny, zawiozłam karmę i super ładniutki plastikowy kubeł na karmę, który dostałam specjalnie dla Maksa od dystrybutora Bozity. Ta karma lepiej smakuje Maksiowi więc narazie taką dostaje. Jutro jestem umówiona na podanie preparatu na pchły ale tym razem Pani Irenka odwiedzi mnie w sklepie. Madziu Ciocia jest usmięchnięta i zadowolona to teraz zupełnie inna kobietka niż ta , którą poznałam kilka miesięcy temu. Co prawda narzeka na jakieś dziwne dretwienie na plecach i ogólne rozdraznienie i zrzuca to na barki starości i zdewocienia :p ale myslę, że to przez ta przeklęta pogodę, która co chwila się u nas zmienia. Pozdrawiam :loveu: Quote
ALMA2 Posted June 22, 2007 Posted June 22, 2007 Jak miło jest czytać o Pani Irence takie bezpśrednie relacje , tym bardzoej że wskazują one na to, że Pani Irence samopoczucie chyba się poprawiło. Prawda:lol: Quote
Roxana Posted June 22, 2007 Posted June 22, 2007 Cześć Cioteczki :) Po niedzieli postaram się wpaść do nich, chciałam w tym tygodniu ale niespodziewanie dla samej siebie wylądowałam w szpitalu :shake: Jak tylko dojdę do siebie to napewno ich odwiedzę! Quote
katarzyna kuczewska Posted June 22, 2007 Posted June 22, 2007 Roxano trzmaj sie i zdrowiej kochana :) Quote
Roxana Posted June 22, 2007 Posted June 22, 2007 Dzięki Cioteczki :loveu: Teraz jest już prawie dobrze, myślę, że jak wezmę antybiotyk do konca to całkiem będzie okej. Quote
ALMA2 Posted June 25, 2007 Posted June 25, 2007 Ja również zyczę zdrowia :lol: :lol: :lol: - w taka pogodę tzn. w lato chorować to prawdziwe nieszczęście:cool3: . Quote
Roxana Posted June 25, 2007 Posted June 25, 2007 Już naprawdę lepiej, jeszcze jestem na antybiotyku przez parę dni. Jutro idę do Pani Irenki i Maksia :cool3: Quote
carolinascotties Posted June 28, 2007 Posted June 28, 2007 Dziewczyny Kochane - przepraszam, ze tak dlugo nie zagladalam...ale mam troche zamieszania... przed chwilą znalazłam wątek OSkara... spłakałam się okropnie - pozwolę sobie na mały off top.. mam nadzieję, ze wybaczycie :) Oskarek to mini ONek długowłosy (naciągany) .Trafił do schroniska w Gliwicach w maju zeszłego roku po wypadku (potrąciło go auto). Miał wtedy 5 miesięcy. Nie wiadomo czy miał dom, może miał a ktoś go nie szukał a może ktoś się odwrócił jak zobaczy w jakim stanie jego pies jest i zostawił go w schronisku........... Oskarek nie chodzi na 4 łapach i już nigdy nie będzie... Ma złamany kręgosłup. W sumie w schronisku pojawiało się dużo ludzi którzy sugerowali uśpienie psa. W jego życiu pojawiło się jednak kilka dobrych osób, jeden pan pół roku go masował po łapkach, przyjeżdżała pani bioenergoterapeutka, młoda wolontariuszka miesiąc go miała w domu ale nie wytrzymała fizycznie i ja to rozumiem w pełni......... Tak naprawdę poza tymi szczególikami Oskar jest psem bez przeszłości........ bez swojego człowieka ......... wychowany w schronisku między dobrymi i złymi ludźmi Shot with S1 FILMY Z OSKARKIEM http://www.youtube.com/watch?v=kj7-s1Xdau8 http://www.youtube.com/watch?v=dZlkJl-uSvc&mode=related&search= http://www.youtube.com/watch?v=dAPmXKKB-ZM&mode=related&search= jeśli nie znajdzie się domek to Oskar zostanie uśpiony...potrzebny jest człowiek, który poświći się Oskarowi w 100 % ... Oskar robi coś, co robią psy sparaliżowane, lub takie, które nie mają czucia w jakiejś części ciała - obgryzają ją. Oskar w ten sposób obgryza sobie np ogon, ale może dojść do tego, że sam sobie odgryzie łapę i jeżeli nie zostanie to pd razu zauważone, psiak się może wykrwawić, dlatego Oskar potrzebuje takiego domu, gdzie człowiek będzie mógł mu się całkowicie oddać, poświecić swój czas... WĄTEK OSKARKA - http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=17416&page=89 Quote
katarzyna kuczewska Posted June 29, 2007 Posted June 29, 2007 bOZE CZY TO JEST TEN OSKAREK OD ASIAF1? CHOLERA JASNA :( Quote
carolinascotties Posted June 29, 2007 Posted June 29, 2007 Tak Kasiu - jeśli nie będzie pomocy - Oskar zostanie uśpiony :placz: Quote
Inez Posted June 29, 2007 Posted June 29, 2007 Carolina, uważasz że uśpienie to zawsze jest najgorsze wyjście? Czy ten psiak się nie męczy? Quote
carolinascotties Posted June 29, 2007 Posted June 29, 2007 Inez - zajrzyj do jego wątku - obejrzyj filmy , na których śmiga na wózku za kotami... on nie ceirpi - oczywiście, jeśłi zostawi się go na kocu - żeby leżał w swoich odchodach - bez ruchu - będzie cierpieć - bo zrobią się odleżyny itp. ale dlatego szukamy wyjątkowego domu lub tymczasu.. Oskar nie jest obłożnie chory, nie boli go nic - to radosny psiutek - zachęcam do lektury jego wątku... Quote
ALMA2 Posted July 2, 2007 Posted July 2, 2007 Witam Was Cioteczki od Pani Irenki. Zadzwoniłam w Piątek do Pani Irenki, bardzo się cieszyła :p co ją spotkało od Madzi:buzi: , (chyba nic nie pokręciłam) mówiła mi: "byłam u Ani :lol: :lol: , zeby powiedzieć że zrobiłam tak ...." Wydaje mi się że była zaskoczona i podekscytowana. Może po Sierpniu będzie jej się żyło trochę lżej. Pani Irenka cały czas wspomina spotkanie u Niej. W każdym liście pisze mi o jakiś zdarzeniu o np. Waszych ślicznych pieskach:lol:. I cały czas Was Chwali:eviltong: . Quote
Roxana Posted July 3, 2007 Posted July 3, 2007 Tak Madzia sprawiła Pani Irence wspaniałą niespodziankę :loveu: Ale z tym cytatem o Ani to niebardzo wiem o co chodzi... Quote
ALMA2 Posted July 4, 2007 Posted July 4, 2007 Może coś pokręciłam, poprostu słabo słyszałam Pania Irenkę przez telefon. Napewno była badzo zadowolona i taka podeksyctowna mówiła mi, że była u Ani w sklepie i pokazała jej na co wpłaciła tą Madzi niespodziankę:lol:, tak na wszelki wypadek żeby powiedzieć Madzi jakby pytała.:lol: ;) :lol: :lol: Quote
dusje Posted July 4, 2007 Posted July 4, 2007 Witam anielice Ciesze sie wraz z Ciocia Irenka:multi: uwielbiam ta maluchna kochana cioteczke:loveu: Zgarne sie wkrotce i napisze liscik choc ostatnio opadla mnie wena:oops: Roxanko, pamietasz nasze prywatne "rozmowy" wirtualne,he he, juz niebawem bedzie w twoich rekach to i owo:lol:, mysle ze najpozniej poczatek sierpnia. Ucalujcie kochane Ciotunie i niech wszystko uklada sie jak najlepiej i Jej i Wam:loveu: Quote
atena501 Posted July 5, 2007 Posted July 5, 2007 ALMA2 napisał(a):Może coś pokręciłam, poprostu słabo słyszałam Pania Irenkę przez telefon. Napewno była badzo zadowolona i taka podeksyctowna mówiła mi, że była u Ani w sklepie i pokazała jej na co wpłaciła tą Madzi niespodziankę:lol:, tak na wszelki wypadek żeby powiedzieć Madzi jakby pytała.:lol: ;) :lol: :lol: Pokręciłaś tylko tyle, ze mam na imię ANETA ;) Quote
dusje Posted July 6, 2007 Posted July 6, 2007 Ciociu Irenko, choc ranek juz wita I Maksio tak pieknie o papu pyta Ty polez w lozeczku i odpoczywaj Maksiowi glowka na NIE pokiwaj Maksio zapewne bedzie zdziwiony Lecz tez sie ulozy- oszolomiony I taka labe bedziecie mieli O jakiej krolewicze marzyc nie smieli Potem, jak zawsze pycha sniadanie I pora na Maksia ucho laskotanie Spacerek tam gdzie parkowa aleja A w sercu Cioci na dobre nadzieja I tak juz bedzie nasza Ciociu zlota Masz przeciez nas,a my..nie mamy kota Kochamy Cie Ciociu miloscia po wieki Jesli to falsz..niech zwiedna nam powieki:lol: I tym samym zakoncze nocne przemyslenia oraz radosna tworczosc niemalze o poranku ha ha i pieknie poprosze anielice o wydruk i dostarczenie cioci Irence zanim moje pisanie do Niej dotrze. Ot, takie sobie serdeczne lipcowe pogawedki z Ciocia. Dzieki kochane babeczki. A Ciocie Irenke caluje, Maksa tez i kombinuje jakas prywatke z zastrzezeniem ze anielice zostawiaja autka w domciu.../Toncio dowiezie i odwiezie i daje glowe ze zmiesci sie czasowo w rozkladzie....moze byc?/ He he, przy okazji zwiedzi sobie piekny Szczecin .Buzka Quote
ALMA2 Posted July 6, 2007 Posted July 6, 2007 Dusje - Madzia - no, no, no:fadein: ty to masz talent:lol: . I takie natchnienie do pisania o 2.00 w nocy:lol: . ANETKO - przepraszam:lol: . Quote
dusje Posted July 7, 2007 Posted July 7, 2007 ALMA czuje sie nieco:oops: :lol: tu na dogo sa prawdziwe talenty pisarskie a ja tak sobie tylko ukladam rymy czestochowskie:evil_lol: z nadzieja ze rozbawie nieco Ciocie Irenke:loveu: Quote
Roxana Posted July 7, 2007 Posted July 7, 2007 dusje napisał(a):Witam anielice Roxanko, pamietasz nasze prywatne "rozmowy" wirtualne,he he, juz niebawem bedzie w twoich rekach to i owo:lol:, mysle ze najpozniej poczatek sierpnia. Pamiętam Madziu, pamiętam- ciekawa tylko jestem czy osobiście może? :cool3: Fajny tekst Madziu napisałaś dla pani Irenki :) Buziaczki dla Was cioteczki :loveu: Quote
Cosmo Posted July 7, 2007 Posted July 7, 2007 wspolczuje temu psiakowi strasznie, jest taaaaki slodki, w schronisku nie ma szans... :( i co u Pani Irenki, lepiej sie juz czuje? pozdrowcie ja ode mnie ;) buzki Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.