Martika&Aischa Posted October 21, 2011 Posted October 21, 2011 joteska napisał(a):Kronos już u Czarodziejki!!!!!!!!!!! Ależ się cieszę :):):):multi::multi::multi: Quote
Ashaski Posted October 22, 2011 Author Posted October 22, 2011 Kronos już u Czarodziejki i pozytywnie zaakceptowany przez ekipę ;). Miał borok pecha, bo jak po niego przyjechaliśmy głęboko spał. Nie uśmiechało mu się więc gramolenie do samochodu... Ale jakoś się udało i wyjechaliśmy :). Podróż nie krótka, ale dzielnie, albo w sumie sennie zniesiona. Większość drogi staruszek przespał, resztę był spokojny i grzeczny. Wybaczcie najmocniej, ale zapomnieliśmy aparatu... więc o nowe zdjęcia prosić musimy Czarodziejkę. Kronos ma lekkie problemy z chodzeniem, jest głuchy jak pień i trochę niedowidzi. Ale wszystkie miski psiaków Czarodziejki od razu wywęszył ;D Quote
Czarodziejka Posted October 22, 2011 Posted October 22, 2011 Michy wywęszył, wykopał Homerka z jego grajdołka pod dębem i tam właśnie śpi. Za chwilkę dostanie ciepłe jedzonko. Quote
joteska Posted October 22, 2011 Posted October 22, 2011 cieszymy się baaaaardzo :multi: dziękujemy za relację dzisiaj wielki dzień dla Kronosa ;) Quote
joteska Posted October 22, 2011 Posted October 22, 2011 cioteczki, Kronos niestety słabieńki, chudziutki, obolały i nie che jeść, mało pije. Troszkę ropieje mu oko, oczka zapadnięte...Czarodziejka kochana podtykała mu mięska różne ale niestety nie che dziś jeść :-(. Podała mu p/ bólowy. W poniedziałek przyjadą vetki. Jak trzeba będzie kroplówkę to podłączą, bardzo sie martwię... Quote
Martika&Aischa Posted October 22, 2011 Posted October 22, 2011 Kronos będzie dobrze kochany psiaku :( musi być :( Quote
DONnka Posted October 22, 2011 Posted October 22, 2011 joteska napisał(a):cioteczki, Kronos niestety słabieńki, chudziutki, obolały i nie che jeść, mało pije. Troszkę ropieje mu oko, oczka zapadnięte...Czarodziejka kochana podtykała mu mięska różne ale niestety nie che dziś jeść :-(. Podała mu p/ bólowy. W poniedziałek przyjadą vetki. Jak trzeba będzie kroplówkę to podłączą, bardzo sie martwię... Kronos, nie rób nam tego :modla: Musisz być zdrowy dla nas wszystkich, a zwłaszcza dla cioci joteska !!!!!!!! Quote
Czarodziejka Posted October 22, 2011 Posted October 22, 2011 Kronos słabiutki, chudziutki, wycofany i sprawiający wrażenie strasznie cierpiącego. Prącie na wierzchu, co świadczy o słabych mięśniach. Cały dzień leżał w różnych miejscach na trawie na słońcu. Nie chciał nic zjeść. Pije w normie podchodząc co jakiś czas do garnków z wodą. Jedno oko było trochę zaropiałe, ale pod wieczó wydzielina zniknęła. Nie mam żadnych kropelek prócz Decortinefu, więc nic mu nie wkrapiam. Kronos znalazł sobie kącik w garażu na posłanku i tam zwinięty w trąbkę zasnął. Przyniosłam mu kolację, ale nie tknął. Julka w ciągu dnia podtykała mu różne smaczki, miseczkę z ciepłym podkwaszonym mlekiem, suchą karmę, kanapkę, jakąś wędlinę - nic nie tknął. Kiedy nie tknął kolacji - makaron z mięsem i warzywami, podgrzałam mu puszkę mięsną z wołowiną, ale i tego nie ruszył...Położył się w ustronnym miejscu i zamierzał tak pozostać. Podałam mu przeciwbólowy Traumeel w zastrzyku, bo cokolwiek go boli, to powinno przestać. Zaprowadziłam biedaczysko do pomieszczenia na posłanko, postawiłam miskę z wodą i drugą z miękką suchą karmą dla staruszków. Wodę popija, karmy nie tknął. Może trzeba będzie podłączyć mu kroplówkę. Ja widzę, że tego psa coś bardzo boli i chce ten ból przespać. Będę podawać mu Traumeel, może bez bólu zacznie troszkę walczyć o siebie. Jest bardzo łagodny, kochany, cichutki i pokorny... Quote
joteska Posted October 22, 2011 Posted October 22, 2011 nie poddawaj sie Kronos proszę, pobiegaj jeszcze po tych czarodziejskich łąkach Quote
rencia42 Posted October 22, 2011 Posted October 22, 2011 Teraz jak już jesteś u Czarodziejki walcz chłopaku ile siły.Trzymam kciuki mocno trzymam. Quote
Beta&Czata Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 Boleć, to go pewnie boli. Dodatkowo stress. Żeby tylko zaczął choć trochę jeść :shake:. Czata, jak ją boli uszkodzony łokieć (bo jeszcze i to się przyplątało), też nie tyka jedzenia. Np. wczoraj cały dzień nie jadła, dopiero po p-bólowym coś tam skubnęła wieczorem. Czarodziejko, a może się skusi na surowe mięsko, choć odrobinkę?. Biedo ty moja, walcz, proszę.:-(:-( Quote
bela51 Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 Nie byłam na dogo przez dobe, a tu takie wiesci???:-( A cóz on miał za opieke w tej lecznicy, ze biedak przyjechał w takim złym stanie? Jesetm załamana...:-( Quote
bela51 Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 Zagladam z niepokojem... Czarodziejko , zajrzyj i napisz cos optymistycznego. Boje sie zadzwonic. Quote
joteska Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 dzwoniłam, noc przespał przytulony do Zabalka, na szczęście pije. P/ bólowy na pewno mu pomógł, dziś też dostanie. Nie je. Czarodziejka mówi, że jest wycofany:shake:. Jutro wysyłam mu antybiotyk w kroplach do oczu- Tobrex, mam nadzieję, że dojdzie szybko. Quote
bela51 Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 Joteska, dzieki za wiadomosci, choc odrobine optymistyczne. Straszny biedak z niego.:-( Czy nie przydałaby mu sie jakas kroplowka wzmacjaniąca? Quote
Ironiaaa Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 Biedactwo... Znalazl swoj raj u Czarodziejki i cieszyc sie nim nie moze, bo go bol ogranicza... Mam nadzieje, ze to sie z nim jakos pouklada i chlopak jeszcze wydobrzeje. Tez sie dziwie, ze byl pod opieka lecznicy, a mimo tego w takim stanie jest... Quote
DONnka Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 Aż się bałam tu dzisiaj zajrzeć, ale teraz troszeńkę mi ulżyło .... Kronos, nie poddawaj się, tyle już przeszedłeś biedaku ... Walcz dzielnie !!!! Quote
Martika&Aischa Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 Walcz kochany psiaku :( strasznie mnie martwi jego stan :( Ale NIE tracę nadziei że będzie dobrze!!! Jesteśmy z Tobą dzielny psiaku!!! Quote
unixena Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 Kronosku -sciskamy lapki ,by bylo lepiej ....nie poddawaj sie . Quote
joteska Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 bela51 napisał(a):Joteska, dzieki za wiadomosci, choc odrobine optymistyczne. Straszny biedak z niego.:-( Czy nie przydałaby mu sie jakas kroplowka wzmacjaniąca? Dziś nie ma za bardzo możliwości kroplówki podłaczyć, zresztą Czarodziejka ma ręke na pulsie i jeśli pije to chociaż sie nie odwadnia. Może ma zapalenie po kastracji, nie wiemy, może przydałby się antybiotyk, vetki ocenią na pewno, miemy nadzieje że to nie przerzuty w brzuszku, usg raczej nie miał wysłałam puszki renifera z nadzieją, że sie podbuje chłopczyk a tu wręcz odwrotnie, żałuję teraz, że jednak nie zadzwoniło sie do tej przychodni:-( Quote
bela51 Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 Nie wyrzucaj sobie, ze nie dzwoniłas.:shake: Cóz za lecznica, z ktorej płyneły wiadomosci, ze wszystko jest ok i Kronos zdrowieje. Tak przynajmniej napisał Ashaski. Pewnie dostałabys taką samą odpowiedz. Dziwie sie tylko, ze wolontariusze, ktorzy go odwiedzali nie reagowali na jego zły stan.:shake: To nie jest w porzadku. Quote
Martika&Aischa Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 Belu zgadzam się z Tobą jak najbardziej :( Jak to możliwe że nikt nie zauważył w jak fatalnym stanie jest Kronos :( No nic co się stało to się nie od stanie :( Kronosa musi jak najszybciej zobaczyć weterynarz. Quote
anula42 Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 trzymaj się chłopaku-jeszcze musisz pobiegać z resztą stadka Quote
joteska Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 Kronos właśnie odszedł za TM przepraszam nie mogę na razie więcej pisać... Quote
bela51 Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 O boze, biedny, biedny psiak.:-(:-(:-(:-(:-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.