Martika&Aischa Posted October 24, 2011 Posted October 24, 2011 bela51 napisał(a):Jest mi tak strasznie z ta swiadomoscia, ze cierpiał, ze przyłozyłam do tego reke, bo namówiłam Zosie aby go wyciagac ze schronu:-(... nie moge przestac o tym myslec. Belu w schronie umarł by sam ...bez kochającej zwierzaki osoby :( bez porządnej opieki :( Odchodząc nie był sam i to jedyne pocieszenie jak dla mnie :( sama zaglądam ciągle na wątek nie mogąc uwierzyć w to co się stało :( łzy same napływają do oczu :( Quote
bela51 Posted October 24, 2011 Posted October 24, 2011 Tej porzadnej opieki, mial dwa dni....:-( Te ostatnie w swoim zyciu.:-( Są sprawy, z ktorymi nigdy sie nie pogodze. Ale to jak walka z wiatrakami. Quote
Zofija Posted October 24, 2011 Posted October 24, 2011 bela51 napisał(a):Jest mi tak strasznie z ta swiadomoscia, ze cierpiał, ze przyłozyłam do tego reke, bo namówiłam Zosie aby go wyciagac ze schronu:-(... nie moge przestac o tym myslec. Iza, przecież to NIE TWOJA WINA. Jeju. Ja sama nie wiem co o tym myśleć. Nie obwiniaj się. Lecznica zachowała się nieprofesjonalnie, delikatnie mówiąc Quote
Zofija Posted October 24, 2011 Posted October 24, 2011 Ręce mi opadają, ze już nie mozna mieć powoli do nikogo zaufania. Quote
ewa36 Posted October 24, 2011 Posted October 24, 2011 Iza - co jak co ale na pewno nie przyłozyłaś ręki do jego cierpienia ! Psiak trafił do lecznicy, a nie bardzo sobie wyobrazam nadzorowanie lekarzy przez nie-lekarzy raz z powodu braku przygotowania, a po wtóre - po co w takim razie lecznice ? Moja Foczunię załatwili przy steryzlizacji. Zakazili ją, brudno zrobili. Poszło zapalenie otrzewnej. Odchodziła w strasznym cierpieniu 30 godzin. I nawet nie chcieli przyjechać na wezwanie. Nie mogę o tym pisać, ale tak się zdarza mimo najlepszej woli Quote
Czarodziejka Posted October 24, 2011 Posted October 24, 2011 Dziewczynki, darcie szat nic nie pomoże. Kronos pojawił się w schronie wychudzony i schorowany. Na pewno coś juz się w jego układzie pokarmowym psuło, bo nie miał oczekiwanego apetytu i jak wspomniała Dea, najpierw brał drobną porcyjkę do pyska, wypluwał, a potem ostrożnie to zjadał...On miał wiele niezdiagnozowanych dolegliwości. Jądra i oczy były widoczne, a w środku gnił...Tego nie było widać. Nikt nie powinien sobie nic zarzucać, bo wszyscy działaliśmy w dobrej wierze i robiliśmy to, co powinniśmy. Pocieszajmy się tym, że mam Traumeel od Ewy36 i przez 2 dni mogłam mu go podawać. Jakkolwiek bolało, to przestało i mógł odejść omijając ostateczne największe cierpienie. Teraz gdziekolwiek jest, to już bez bólu, a my musimy dalej robić swoje bogatsi o kolejne bolesne doświadczenie. Quote
Cantadorra Posted October 24, 2011 Posted October 24, 2011 Ja pocieszam się traumelem. Jak dobrze, że Czarodziejka wpadła na pomysł podania tego leku przeciwbólowego. Jak dobrze, na pewno to w jakiejś części złagodziło cierpienie. Jest to kolejna lekcja, aby innym psiakom pomagać skuteczniej. Szkoda, że czasu nie cofniemy, ale niestety nie da rady. Quote
joteska Posted October 24, 2011 Posted October 24, 2011 Zgadzam się z Czarodziejką. Jednak rodzi się pytanie dlaczego nie był w pełni zdiagnozowany i dlaczego w jego stanie zakwalifikowano go na 2 operacje skoro był z złym stanie poczatkowym? Wiele można odczytać z badań krwi itd, nie znamy przebiegu diagnostyki i leczenia, co dostawał. Z pomocy przychodni będą korzystać też inne psy, więc może warto delikatnie z nimi o tym porozmawiać. Zdaję sobie sprawę, że to trudne zadanie i nie można sobie tych jedynych drzwi zamykać dla dobra zwierząt. Chcieliśmy wszyscy dobrze ale może musimy bardziej kontrolować i uważać co się z psiakiem w takim wypadku jak Kronos dzieje i doglądać go po zabiegu. Zawsze można w tym zakresie poprosić o pomoc, podzielić zadania, razem jest łatwiej. Smutne to doświadczenie dla nas wszystkich i miejmy nadzieję, że coraz więcej będziemy mogli pomagać, pamiętając o tym gorzkim doświadczeniu. Quote
Zofija Posted October 25, 2011 Posted October 25, 2011 joteska napisał(a):Zgadzam się z Czarodziejką. Jednak rodzi się pytanie dlaczego nie był w pełni zdiagnozowany i dlaczego w jego stanie zakwalifikowano go na 2 operacje skoro był z złym stanie poczatkowym? Wiele można odczytać z badań krwi itd, nie znamy przebiegu diagnostyki i leczenia, co dostawał. Z pomocy przychodni będą korzystać też inne psy, więc może warto delikatnie z nimi o tym porozmawiać. Zdaję sobie sprawę, że to trudne zadanie i nie można sobie tych jedynych drzwi zamykać dla dobra zwierząt. Chcieliśmy wszyscy dobrze ale może musimy bardziej kontrolować i uważać co się z psiakiem w takim wypadku jak Kronos dzieje i doglądać go po zabiegu. Zawsze można w tym zakresie poprosić o pomoc, podzielić zadania, razem jest łatwiej. Smutne to doświadczenie dla nas wszystkich i miejmy nadzieję, że coraz więcej będziemy mogli pomagać, pamiętając o tym gorzkim doświadczeniu. Zgadzam się z Tobą. Tak jak pisałam jest to JEDYNA w naszych okolicach klinika, w której można na kilka dni zostawiać psy. Nie ma innej. Czasami nie mamy innej opcji. Natomiast trzeba o tym porozmawiać, coś zrobić, zeby sytuacja się nie powtórzyła Quote
Zofija Posted October 25, 2011 Posted October 25, 2011 Mam pytanie, czy ktoś z Was jest z Warszawy lub okolic? Chodzi mi o Wyszków- to chyba niedaleko. Dostałąm takie zgłoszenie: Kilka razy dziennie przejeżdżam obok "domu" (nawet nie wiem, czy ktoś >>>> tam stacjonuje na stałe czy raczej przechowuje jakieś sprzęty) przy >>>> którym do bardzo małej budy na krótkim łańcuchu przywiązany jest duży >>>> pies. Jestem pewna, że nawet nie może wejść do tej budy, codziennie >>>> widzę go w tym samym miejscu -- albo siedzi opierając się ścianę >>>> budynku obok, albo leży. Widać, że jest zabiedzony, apatyczny, ma >>>> straaasznie smutnie spojrzenie. Skontaktowałam się z moim lokalnym >>>> TOZ-em, obiecali mi się zająć sprawą, ale póki co minął już tydzień, >>>> zadzwoniłam tam trzy razy, a oni jeszcze tego nie zrobili...nie wiem >>>> co robić w tej sytuacji? Quote
Zofija Posted October 25, 2011 Posted October 25, 2011 Napisała to Daria, która płaci na Olina. Pisała do TOZ-u, który ją od 10 dni albo i więcej zbywa. Daria jest aktualnie za granicą. CZY KTOŚ Z WARSZAWY LUB OKOLIC MOZE JAKOŚ POMÓC ZAINTERESOWAĆ - NIE MOŻNA TEGO ZOSTAWIĆ. Ja mieszkam w Cieszynie, więc mam ograniczone pole manewru. Bardzo Was proszę o pomoc Quote
Czarodziejka Posted October 25, 2011 Posted October 25, 2011 Jak koło Warszawy, to Fundacja Emir. Trzeba im to zgłosić. Quote
joteska Posted October 25, 2011 Posted October 25, 2011 przyślij mi Zosiu jakieś info na pw, poprosze ciotki z okolicy, ja mam teraz na DT 2 psy plus 2 własne, ale moze uda mi sie coś zorganizować dobrze by było aby osoba złaszajaca załozyła jak najszybciej watek , to pomaga zwołać ludzi do pomocy tak jak bylo w przypadku suczki i szczeniaczka po których my pojechaliśmy akurat i sa już bezpieczne fundacje - jest jeszcze Fundacja Azylu pod Psim Aniołem, bardzo sprawna i pomocna Quote
Zofija Posted October 25, 2011 Posted October 25, 2011 joteska napisał(a):przyślij mi Zosiu jakieś info na pw, poprosze ciotki z okolicy, ja mam teraz na DT 2 psy plus 2 własne, ale moze uda mi sie coś zorganizować dobrze by było aby osoba złaszajaca załozyła jak najszybciej watek , to pomaga zwołać ludzi do pomocy tak jak bylo w przypadku suczki i szczeniaczka po których my pojechaliśmy akurat i sa już bezpieczne fundacje - jest jeszcze Fundacja Azylu pod Psim Aniołem, bardzo sprawna i pomocna osoba zgłaszająca jest za granicą. juz do niej piszę. jak tylko mi odpisze to wszystko Ci wyślę. dziękuję! Quote
Zofija Posted October 26, 2011 Posted October 26, 2011 Napisałam do Ashaskiego, zeby rozliczył Kronosa i to po nim zostało przelejemy na wskazane przez darczyńców konto. Quote
joteska Posted October 26, 2011 Posted October 26, 2011 Zofija napisał(a):osoba zgłaszająca jest za granicą. juz do niej piszę. jak tylko mi odpisze to wszystko Ci wyślę. dziękuję! fundacja Viva i policja na dziś w sprawie psa z Wyszkowa nie odpowiedziały... jutro jadę z interwencją do Wyszkowa, gdzie spotkam się chauwą prowadzącą płatny DT pod Wyszkowem i ew. psa zabierzemy, jak sie uda będe prosić Cię Zosiu i osobę zgłaszająca o pomoc w watku dla pieska Quote
joteska Posted October 26, 2011 Posted October 26, 2011 Po uzgodnieniu z moimi współpracownikami, bardzo zasmuconymi tak nagłym odejściem Kronosa proszę o przekazanie ich ostatniej wpłaty 215zł z dn.18.10., na rzecz Campari, suni z Palucha przywiezionej w niedzielę do Czarodziejki gdy Kronos odchodził http://www.dogomania.pl/threads/216579-Dzika-stara-Campari-lt-5-lat-w-schr-Dosta%C5%82a-szans%C4%99-u-Czarodziejki-prosi-o-wsparcie-! pozostałe nasze wcześniejsze cegiełki pozostawiamy do dyspozycji Fundacji na swoich potrzebujących podopiecznych Quote
Zofija Posted October 27, 2011 Posted October 27, 2011 [quote name='joteska']Po uzgodnieniu z moimi współpracownikami, bardzo zasmuconymi tak nagłym odejściem Kronosa proszę o przekazanie ich ostatniej wpłaty 215zł z dn.18.10., na rzecz Campari, suni z Palucha przywiezionej w niedzielę do Czarodziejki gdy Kronos odchodził http://www.dogomania.pl/threads/216579-Dzika-stara-Campari-lt-5-lat-w-schr-Dosta%C5%82a-szans%C4%99-u-Czarodziejki-prosi-o-wsparcie-! pozostałe nasze wcześniejsze cegiełki pozostawiamy do dyspozycji Fundacji na swoich potrzebujących podopiecznych Dobrze, czekam na Ashaskiego na rozliczenie Kronosa. I jak napisałam w mailu musimy mieć fakturę na wypłaconą kwotę. To jest niestety konto Fundacji i każda wypłata musi być udokumentowana- w sensie na co poszły pieniądze. Joteska, czy mogę Cię prosić w tej sprawie o telefon? Lub podaj swój. Quote
Ashaski Posted October 27, 2011 Author Posted October 27, 2011 ... czekam na aktualny wyciąg wpływów po 18.10 i wszystko rozliczę w finansowym. Dziękujemy za pozostałe cegiełki. Quote
BERKANO Posted October 27, 2011 Posted October 27, 2011 Czarodziejko jestem na 100% pewna, że podany przez Ciebie Traumell przyniósł Kronosowi ulgę. A co do tej wątpliwej kliniki to może dysponujecie wynikami badań Kronosa sprzed i po 1 operacji- wtedy będzie można wyciągnąć jednoznaczną opinię. Możecie mieć do mnie pretensje, ale jestem przeciwna wszelkim operacjom (bez DOKŁADNEGO PRZEBADANIA PSIAKA) pacjentów po 10 r.ż. odstępstwem jest jedynie przypadłość sprawiająca potworny ból zwierzaka.. Jotesko, CZarodziejko- bardzo mi przykro :-( Quote
Zofija Posted October 27, 2011 Posted October 27, 2011 BERKANO napisał(a):Czarodziejko jestem na 100% pewna, że podany przez Ciebie Traumell przyniósł Kronosowi ulgę. A co do tej wątpliwej kliniki to może dysponujecie wynikami badań Kronosa sprzed i po 1 operacji- wtedy będzie można wyciągnąć jednoznaczną opinię. Możecie mieć do mnie pretensje, ale jestem przeciwna wszelkim operacjom (bez DOKŁADNEGO PRZEBADANIA PSIAKA) pacjentów po 10 r.ż. odstępstwem jest jedynie przypadłość sprawiająca potworny ból zwierzaka.. Jotesko, CZarodziejko- bardzo mi przykro :-( Pewnie masz rację. Kronos miał badaną krew na pewno. Nie miał natomiast usg... Quote
Ashaski Posted October 27, 2011 Author Posted October 27, 2011 wszystko rozliczone w finansowym... Joteska, mogłabyś mi proszę wysłać konto na jakie mamy przelać pieniądze? Czy wszyscy się zgadzają by oprócz Campari, pieniądze podzielić pomiędzy Kajtka: http://www.dogomania.pl/threads/204070-KAJTUŚ i Smołkę: http://www.dogomania.pl/threads/214677-Smołka- ? Quote
Zofija Posted October 28, 2011 Posted October 28, 2011 [quote name='Ashaski']wszystko rozliczone w finansowym... Joteska, mogłabyś mi proszę wysłać konto na jakie mamy przelać pieniądze? Czy wszyscy się zgadzają by oprócz Campari, pieniądze podzielić pomiędzy Kajtka: http://www.dogomania.pl/threads/204070-KAJTUŚ i Smołkę: http://www.dogomania.pl/threads/214677-Smołka- ? Wstrzymajmy się z rozdzielaniem pieniędzy. Jak juz pisałam pieniądze wyciągniemy, ale w pierszej kolejności MUSIMY MIEĆ FAKTURE. To jest konto Fundacji i nie mozna ot tak wyciągać pieniędzy. Ponadto już rozmawiałąm z joteską mamy teraz jeden duży problem i być moze na to pójdą pieniądze. Jak podejmiemy decyzję to wszystko napiszę Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.