Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Zakładam wątek grzecznościowo.
Suka jest po tresurze, bardzo łagodna, czysta, świetnie chodzi na smyczy i dobrze znosi jazdę samochodem, ma aktualną książeczkę zdrowia, szczepienia.
Szuka domu, gdzie potencjalny właściciel może poświęcić jej trochę czasu i wybiegu (najlepiej dojrzałe małżeństwo z dziećmi, emeryci).
Pies przebywał w mieszkaniu, jest bardzo zrównoważony i niehałaśliwy, szuka kontaktu z człowiekiem. Jest typowym psem rodzinnym, dobrze ułożonym.
Sunia została porzucona i przebywa na terenie firmy. Została przygarnięta przez właścicieli tej firmy, lecz niestety Pan ma alergię.
Zostanie wydana tylko do DS, nie DT, aby nie narażać psa na dodatkowe emocje, których los mu nie oszczędził w ostatnim czasie.
Nie wiem jeszcze, czy jest sterylizowana - ale się dowiem. Jeśli nie jest, obawiam się, że może się stać łakomym kąskiem dla rozmnażaczy.
Państwo zamieścili już ogloszenie na lokalnym portalu, zgłosiły się dwie osoby, lecz zdaniem Pani byli to nieodpowiedni ludzie. Widać więc, że Państwu zależy na dobru psa, na tym, żeby trafił do odpowiedniego domu, a nie byle gdzie.
Na razie mam tylko jedno zdjęcie:



Liczę na cud, bo cuda przecież się na dogomanii zdarzają, i na znalezienie dla niej najlepszego domku na świecie!

  • Replies 58
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Nie wiem, czy Państwo zechcą ją sterylizować. Chcą znaleźć jej w miarę szybko dobry dom, więc jeśli dom się znajdzie, to sunia będzie wydana taka, jaka jest. Czekam na odpowiedź Pani. Obiecałam też, że podeślę jej linka do tego wątku, może sama zechce się zarejestrować i coś napisze, chociaż zapewne jest osobą bardzo zajętą i nie ma czasu na neta.

Posted

cavani napisał(a):
I ja zaglądam do pięknej. Ma jakieś imię?


i ja jestem, no właśnie jakies imie by sie przydała!
Suńka przepiekna, oj nie dobrze ze nie ciachnieta!!!! Może Panstwo sie zgodza ja wysterylizowac?!

Posted

Dziękuję cioteczki, że jesteście :)
Wczoraj pisałam do Pani maila z pytaniem, czy sterylizowana i jak ma na imię, oraz prośbę o zdjęcie całej sylwetki suni. Na razie nie mam odpowiedzi. Jutro zadzwonię i wypytam o imię, sterylizację, i jak ona do psów i kotów.
Sunia była ogłoszona na pszczyńskim portalu i tam jest więcej jej zdjęć, niestety nie umiem ich skopiować, żeby wkleić na wątek. To jest to ogłoszenie:
http://www.wiadomosci.pless.pl/wiecej.php?action=pokaz&id=23581&akt=1

Posted

Sarunia-Niunia napisał(a):
Dziewczyna jest naprawdę piękna i najlepiej byłoby gdyby w momencie oddawania była wysterylizowana...
Bardzo mnie ciekawi, jak Ona reaguje na inne psy, na kota???


było by lepiej ale to nie tak prosto ....:(

Posted

Siedzę w pracy i dzwoniłam już kilka razy do firmy. Na razie nie udalo mi się z Panią porozmawiać. Na komórkę nie dzwonię, bo może być na spotkaniu, za chwilkę polecę sprawdzić na liście obecności, bo może ona jest w tej chwili w tym samym budynku :evil_lol:

Posted

Isiak - z jakby zebrać kasę na sterylkę, to masz możliwość to zorganizować? w firmie mogłaby pobyć na czas rekonwalescencji?zadbałby ktoś tam o nią? jaki jest u was koszt sterylki?

Posted

Słuchajcie, kilka razy dzwoniłam dzisiaj do firmy i raz na komórkę, zostawiłam nr telefonu z prośbą o kontakt. I nic. Na maila też nie mam odpowiedzi. Nie wiem, co o tym myśleć. Mam wrażenie, że Pani mnie unika, albo po prostu nie miała czasu, a ja jestem przewrażliwiona.
Według mnie sterylka to dodatkowy stres dla suni, lepiej by było, gdyby zrobił to nowy dom, ale dopiero, gdy sunia już się w nim zadomowi. Takie są moje odczucia.
A tak naprawdę to nie wiemy, czy ona już nie jest przypadkiem wysterylizowana. Nie dostałam odpowiedzi.
Napiszę jeszcze jednego maila, podam Pani linka do tego wątku i poproszę, żeby dała mi znać, jeśli się okaże, że cała sprawa nieaktualna.

Posted

Napisałam maila, podałam link do wątku i do mojego bloga - bo tam też ją umieściłam w takim małym "kaciku adopcyjnym". Przyznam, że też taka myśl przyszła mi do głowy, że może nie chcą jej oddać. Ja też miałam uczulenie na psy, jak mieliśmy setery. Przez 16 lat miałam katar, zapłakane, spuchnięte czerwone oczy i swędzącą wysypkę na rękach. Ale psów bym nie oddała. Teraz mam cavaliera - już drugiego - i nie mam uczulenia. Są też różne leki na alergię. Ja nic nie brałam, bo jak widzę lekarza, to uciekam, gdzie pieprz rośnie...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...