florida_blue Posted December 22, 2006 Posted December 22, 2006 no i tak ..... Passa siedzi u mnie, razem robimy przedswiateczne zakupy - no .... jesli mozna to nazwać zakupami :roll:... Na czas naszego wyjazdu zostanie u moich rodziców - razem z Oskarem - u vellamo. Mam nadzieje ze nie zeżre za dużo, dzisiaj wydłubała nawet resztke suchego ryzu, wczorajszą tartą marchewkę ze śmietaną z kosza... :crazyeye: niech ktoś ją zabierze ode mnie, bo ona zachowuje sie jak odkurzacz !!!!!!! a jest po dwóch posiłkach.... teraz sie gotuje nastepna noga z kurczaka... jedna nóżka gotowana z ryżem + sucha nutra czarna do woli powinna jej starczyć, prawda ???? (nie doliczam oczywiscie tych nadprogramowych posiłków :P) dzisiaj na spacerze znalazła coś - moje bardzo stanowcze fe, wypluj to, puść! spowodowało wyplucie kawałka kosci kurczaka... nie miałam nic w nagrode - pomyziałam ją (oczywiscie jak skonczyłam myziać chciała to znów złapać :P) Kupiłam jej też śrubkę piszczącą trixie, podbiega do niej i wącha, ale nie bierze w zęby - chyba nie za bardzo wie, ze sie mozna tym bawić :) niedługo sie dowie :) Śrubka pojedzie z nią do nowego domu :) Dałam jesc dzisiaj jej i kotu (kotu na parapecie)- i tak mu zeżarła, bo moj sierota nie wie, ze trzeba łapą przywalić bezczelnemu ryjowi jak niucha w strone miski... powarczał i sie odsunął - no i ona skorzystała Quote
papisia Posted December 22, 2006 Posted December 22, 2006 ech... jak dobrze będą mieli Ci ludzie, którzy ją przygarną :roll: To jest tak słodki i kochany pyszczek :loveu: z takimi ślicznymi rzęskami :roll: Wczoraj jak siedziała smutna między Nami to zrobiłysmy jej drapańsko-smyrańsko po boczkach :roll: Ja z jednej, Kasia z drugiej... slepka się zamykały... JeeeejQ ona naprawde jest przeprzeprzeprzekochaniuchniuteniuczknieniuwiejsza :roll: Quote
florida_blue Posted December 22, 2006 Posted December 22, 2006 no i jednak jedziemy dopiero PO SWIETACH ... :P A sunia dzisiaj z moim synem u dziadków na noc... Quote
florida_blue Posted December 23, 2006 Posted December 23, 2006 dzisiaj znów mam ją w domu i dzisiaj śpi z nami :roll: dałam moim rodzicom jedzenie dla niej, ale dali jej w nocy jeszcze bo im sie wydawało, że głodna... i rano dostała jakieś puszkowe... takie pfuj... przyjechalismy do domu i wszystko zwymiotowała .... bleeeee.... a mówiłam, żeby NIC innego nie dawali.... dzisiaj ją pierwszy raz spusciłam - tu koło bloku na chwileczke, szła obok mnie, pozniej na smycz i troszke w miasto (po anielskie włosy i krem do ciasta) i jak wracałyśmy spusciłam ją już w bramie - szła przedemną tym swiom kłusikiem, zatrzymywała się i patrzyła czy idę - doprowadziła mnie prosto do domu :) Albo ona faktycznie lepiej wygląda - albo ja sie przyzwyczaiłam :D:D:D Quote
Paola06 Posted December 23, 2006 Posted December 23, 2006 Kiwi się nie odezwała???? Florida masz takie cieplutkie serduszko a twoje posty to istny miód dla serca:lol::lol: Pokochałaś tą fafulkę-znam te symptomy. Trzymam za was kciuki,i życzę DOBRYCH,CIEPLUTKICH ŚWIĄT BOŻEGO ŃARODZENIA-OTULONYCH DOBRĄ NOWINĄ:calus: Quote
kiwi Posted December 23, 2006 Posted December 23, 2006 jasne ze sie odezwala :) bardzo sie ciesze z emalutka nie musiala isc do hotelu, szkoda ze znow sie przyzwyczai, ale niestety tak to bywa z domami tymczasowymi... nie moge sie juz doczekac juz jak malutka zamieszka po sasiedzku :) ale bedzie szalenstwo - 3 jamniki i bokserka :) Quote
florida_blue Posted December 23, 2006 Posted December 23, 2006 Passa po tym wymiotowaniu nie je .... :-( Nie chce ani kiełbaski, ani mięska .... nic nic nic.... wczesniej sie nie przejmowałam, bo moze jeszcze sie zle czuła i dałam jej odpocząc - ale ona ma w nosie moje gotowanie świąteczne (wczesniej zaglądała do garów) teraz tylko śpi i nie bardzo chciała łazić zrobiła co miała zrobić i kłusem wyciągniętym do domu .... Mojego weta nie ma - wyjechał... jak nie chce niech nie je - w misce ma suche i troche gotowanego kurczaka i nie chce .... co robić.... ????? nie chce jej sie gonić kota, taka osowiała jest .... wczesniej myslałam, ze moze sie wyganiała z armaniim i odpoczywa, ale jakoś tak ... za długo to trwa.... Quote
Paola06 Posted December 23, 2006 Posted December 23, 2006 Cieszę się że po świętach będzie ju.ż w nowym domku:calus: Jeść może nie chcieć , byleby piła wodę,i czy ma suchy nos czy nadal wilgotny? Quote
kiwi Posted December 23, 2006 Posted December 23, 2006 ojej! :( biedusia, masz cos ludzkiego na takie sprawy? Quote
florida_blue Posted December 23, 2006 Posted December 23, 2006 raczej suchy.... ale pies nie zawsze ma wilgotny.... a ona tej wody tez nie bardzo chce... ona przechodzi tylko z miejsca na miejsce żeby sie znów połozyć..... Quote
florida_blue Posted December 23, 2006 Posted December 23, 2006 ja sie boje czy ona czegoś nie zezarła czy jej coś nie utkneło, bo oni mogli wyrzucić coś do kosza a ona zjadła.....:-(:-(:-( i nie mam weta .... chyba jutro z nią pojadę do lecznicy gdzie leczylismy białą Daisy... Quote
Paola06 Posted December 23, 2006 Posted December 23, 2006 No to zmartwienie,trzymaj się Florida-a bokserkę trzeba poprostu obserwować. Quote
florida_blue Posted December 23, 2006 Posted December 23, 2006 ale CO jej dać ??? wstrzyknąć smecte ???? Quote
kiwi Posted December 23, 2006 Posted December 23, 2006 spronuj rozrobic smecte z woda z cukrem, moze wypije i jutro jak nie przejdzie to podejdz do weta ... Quote
florida_blue Posted December 23, 2006 Posted December 23, 2006 ehhhhh, znikam z netu - wyjde na spacer i kupie jej saszetkę... moze jeszcze bede pozniej i napisze czy wypiła ... jeden dzien bez jedzenia nic jej nie bedzie - tylko sie martwie czy cogoś nie połknęła :/ Quote
florida_blue Posted December 23, 2006 Posted December 23, 2006 oj oj oj oj.... na spacerek nam sie nie chciało -oj nie... ale poszłyśmy w koncu, biegunkę mamy .... upsss... chyba jutro lecznice odwiedzimy - jesli nie bedzie chciała śniadanka jeść... :-(:-(:-( Quote
Paola06 Posted December 23, 2006 Posted December 23, 2006 To może nic grożnego.Może coś z łakomstwa połknęła. Quote
florida_blue Posted December 23, 2006 Posted December 23, 2006 na razie kombinujemy ze smectą .... a jutro - lecznica... mogłam nifuroksazyt kupić, ale sierota ze mnie :roll: Quote
kiwi Posted December 24, 2006 Posted December 24, 2006 trzymam kciuki za malenka, odwiedzcie weta koniecznie oby sie tylko nic nie przyplatalo... Quote
florida_blue Posted December 24, 2006 Posted December 24, 2006 nic sie nie poprawiło - wyszłam z nią do weterynarza, ale się wróciłam - nie chciała wcale iść, za to spowrotem ciągneła na smyczy jak parowóz...:(:( (mała poprawka, po prostu ciągneła - pewnie jakbym ją spusciła to znalazałbym ją dopiero pod klatką) jest baaaardzo osowiała i sprawia wrazenie slabiutkiej - nie umiem tego opisac ale WIEM że jest coś nie tak - teraz czekam na TŻ z samochodem i pojedziemy do lecznicy razem - mam jeszcze pieniądze i każe zrobić WSZYSTKO co bedzie trzeba. Nie chce chodzić na spacery, tylko robi co ma robić i powrót, chodzi za mną ale jak tylko skrecamy w strone domu zbiera sie do kłusa i leci. w domu ładuje sie od razu na kanapę i spi... Kurcze... że też teraz te swieta - mojego weta nie ma, nie dawałam jej dzisiaj tabletek. On mi mówił, zeby zwrócić uwage na ewentualne wymioty i biegunke - ale po podaniu od początku od środy wieczór wszystko było ok, dopiero w sobote takie zmiany.... Napisałam mu smsa - nie bede go maltretować telefonami.... strasznie sie boje czy to nie jakaś wirusówka - jesli była tak żywiona, to moze jej też nie szczepili i pobyt w schronisku gdzie jest masa przeróznych psów.... Quote
Paola06 Posted December 24, 2006 Posted December 24, 2006 Jestem w przelocie,ale będę o Was myśleć dzisiaj. Trzymajcie się,sytuacja niewesoła:( Może podac jej antybiotyk-ale kto go wypisze? Quote
kiwi Posted December 24, 2006 Posted December 24, 2006 ojej, dziewczyny, tzrymam kciuki, ma biegunke czy tylko brak apetytu i jednorazowe wymioty? Quote
florida_blue Posted December 24, 2006 Posted December 24, 2006 byliśmy w lecznicy ... dostala masę zastrzyków.... mam nadzieję że nie przekręcę nazw ;) cyclonominoe ataopinum Minerasal Catosal Betamox Enteogelent + kroplówki dwie alu+NaCl 1:1 Sol. Ring. Lactate dostałam też zawiesinkę do podawania oraz puszke RC Intestinal - ale nie chciała jeszcze tego jeść.... zapłaciłam 73 zł poza tym zgodnie z zaleceniem mojego weta (biedny nawet w święta nie ma ode mnie spokoju :P ) odstawiłam Ketonazol, innych tabletek też nie podawałam Antybiotyk trzeba by powtórzyć w srodę... pojechalismy z nią na wigilię do moich rodziców, zjadła tam szyneczki dla kota :diabloti: tylko odrobinke, dosłownie z pięc kosteczek 1x1,5 cm, nie zwymiotowała tego (taka szyneczka lepsiejsza - mało konserwantów) i to by było na tyle... poza tym wciąz nie chce jesc... i dalej jest taka słabiutka :shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.