Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Nie wiemy też, co tak naprawdę działo się w poprzednim DS, co mogło wpłynąć na jej zachowanie.
Poszukajcie jakiegoś behawiorysty/szkoleniowca w okolicy. W Bielsku np.jest behawiorystka, która psom adoptowanym udziela darmowych porad. Może i u Was ktoś taki by się znalazł. Ewentualnie, jeśli Państwo mają pieniądze to można by próbować Milkę zostawiać pod ich nieobecność w hotelach, ale takich gdzie psiaki biegają razem i mają frajdę. Może wtedy byłoby lepiej...

  • Replies 709
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ja liczę na to, że jak trafią w ręce trenera czy behawiorysty to wszystko się ułoży pomyślnie. Cieszę się też że nowy dom nie chce łatwo zrezygnować:) Może się uda:) Trzymam kciuki...A gdzie ona teraz przebywa?

Posted

karolkamadry napisał(a):
Ja liczę na to, że jak trafią w ręce trenera czy behawiorysty to wszystko się ułoży pomyślnie. Cieszę się też że nowy dom nie chce łatwo zrezygnować:) Może się uda:) Trzymam kciuki...A gdzie ona teraz przebywa?

Chili ( Milka) jest w Jeleniej Górze.
Poprzedni DS na pewno nie znęcał się nad nią, nie bił, jeśli chodzi o to to na pewno nie...,ona jest ufna do ludzi, nie boi się ręki ani nic.Ja myślę, że ten lęk przed zamknięciem lub uwiązaniem to jeszcze jej zostało od czasu jak jako szczeniak była uwiązana na łańcuch...Niestety tutaj po prostu konsekwencja, cierpliwość i duuużo czasu...To jest trudne...

Posted

Lęk przed zamknięciem jest na 100% związany z pierwszymi miesiącami życia.

Po pierwsze: została 'sprzedana' mojemu sąsiadowi za 10-20zł na jarmarku, od handlarza, który chciał tylko zarobić - jestem pewna, że została za wcześnie oddzielona od matki (bo zanim została uwiązana do budy to mieszkała w domu sąsiada - była wtedy taką małą kruszynką, która dopiero co nauczyła się samodzielnie jeść, chodzić, ... siedziała całymi dniami w ogrodzie, wtedy jeszcze myślałam że będzie miała dobrze).

Po drugie: po kilku tygodniach, gdy się "znudziła" albo zaczęła 'przeszkadzać' w domu, została uwiązana do dużo za dużej budy (wcześniej mieszkał w niej pies w typie ONka ale sporo większy - więc pomyślcie jaka wielka była buda, z ogromnym wejściem- nawet nie miała się gdzie skryć). Była przerażona - dom jest pod samym lasem, biega tam pełno dzikich zwierząt (lisy, jelenie, nawet psy puszczone luzem... dla takiego malucha to przeciwnicy nie do pokonania), nie raz słyszałam jak w nocy/ w dzień skuczała...

To na pewno zostało jej w pamięci: był właściciel, biegała luzem - później została ot tak uwiązana, właściciel przestał ją zauważać...


BARDZO SIĘ CIESZĘ, ŻE WŁAŚCICIELE CHCĄ PRACOWAĆ Z NIĄ.
To bardzo dobrze o nich świadczy!!! Super! :)
Trzeba też pamiętać, że to jest młody pies, przechodzi okres dojrzewania - poza tym jest po przejściach. Takie zachowanie z biegiem czasu na pewno uda się ułożyć, tylko trzeba poświęcić czas i pracę...
Moja seterka, jako szczenie, tez nie chciala zostawac sama. Niszczyla meble, nawet sciany/drzwi rozdrapywala... ale udało się to opanowac, a teraz jest juz baaaaardzo spokojna:)

Posted

masza44 napisał(a):
Rozmawiałam z Panią Milki. Nie można jej zarzucać, że nie próbowała ułożyć jej. Milka ma i kennel ( w którym nawet nie wyje ale wydaje takie skowyty jakby była katowana i obija się o nią) i jest wybiegana, ona po prostu wpada w panikę jak tylko ktoś jej znika z oczu. Nawet chwilowe uwiązanie na smyczy do np.krzesła powoduje panikę. W szkoleniu robi krok do przodu i pięć do tyłu. Największym problemem jest mieszkanie w bloku ( sąsiedzi) oraz to, ze mieszkanie wynajęte...Jednak po rozmowie uznałyśmy, że to jest jeszcze bardzo krótko, żeby rezygnować z niej. Pani chce dać jej jeszcze czas i szansę. Niestety bardzo nam przerywało rozmowę. Jutro zadzwonię jeszcze raz i ustalimy coś, może wizytę behawiorysty, może tresurę z trenerem. Na razie wstrzymuje się z ogłoszeniami. Oby udało się to tak załatwić. Milka sunieczko proszę zmądrzej...
Boję się, że ogród i drugi pies, który nie da nad sobą dominować to jedyne wyjście. U mnie nie okazywała takich zachowań bo miała towarzystwo, tak często jest...

o ranyyyyy....strasznie to przykre,ze Milunia ma takie reakcje kiedy traci czlowieka z oczu....kocha,a tu jej znikaja i glupawka bierzez gore:(
z calych sil wierze,ze uda sie Milusie jakos ulozyc i tam zostanie..bardzo mi jej szkoda:(

Posted

Będę rozmawiać jeszcze dzisiaj wieczorem jak mi się uda( na razie jestem w pracy a potem w podróży) albo jutro. Pani jest chętna do pracy, szkoda jej z Chili rezygnować, to wrażliwa osoba, ale Pan twierdzi , że Milka ma za duży uraz na psychice i chciałby ją oddać więc sami widzicie, że to wszystko takie niepewne...

Posted

masza44 napisał(a):
Będę rozmawiać jeszcze dzisiaj wieczorem jak mi się uda( na razie jestem w pracy a potem w podróży) albo jutro. Pani jest chętna do pracy, szkoda jej z Chili rezygnować, to wrażliwa osoba, ale Pan twierdzi , że Milka ma za duży uraz na psychice i chciałby ją oddać więc sami widzicie, że to wszystko takie niepewne...

no tak....... panu latwiej ............szkoda psa,szkoda..

Posted

Dzisiaj porozmawiam z Panią Chili jakie są ustalenia. Jakby co mam bardzo zainteresowaną Milką Panią, która już uprzednio 2 razy interesowała się adopcją Milki, wie o wszystkich jej problemach, sama ma sunię bordera po przejściach i dużo rozmawiałyśmy, więc potencjalnie byłby wspaniały dom z drugą taką samą sunią, aktywnymi właścicielami dla których problem wygryzionych drzwi i wycia jest nieobcy...Ale wszystko wyjaśni się wieczorem. Ja jestem na wyjeździe z ograniczonym dostępem do netu, więc dlatego rzadko zaglądam.

Posted

pinczerka_i_Gizmo napisał(a):
Ale czy ta Pani od bordera w końcu nie zrezygnowała, kiedy ostatnio szukałyście domu?

tak, wtedy zrezygnowała ze względu na to, że pozostali członkowie rodziny nie byli do końca przekonani.

masza44 napisał(a):
Dzisiaj porozmawiam z Panią Chili jakie są ustalenia. Jakby co mam bardzo zainteresowaną Milką Panią, która już uprzednio 2 razy interesowała się adopcją Milki, wie o wszystkich jej problemach, sama ma sunię bordera po przejściach i dużo rozmawiałyśmy, więc potencjalnie byłby wspaniały dom z drugą taką samą sunią, aktywnymi właścicielami dla których problem wygryzionych drzwi i wycia jest nieobcy...Ale wszystko wyjaśni się wieczorem. Ja jestem na wyjeździe z ograniczonym dostępem do netu, więc dlatego rzadko zaglądam.

Marysiu, czekamy w takim razie na wieści.

Posted

Mam dom z ogrodem i innym pieskiem plus całe dnie spędzam na świeżym powietrzu z końmi, suczka się wybiega, towarzystwa innych zwierząt też tam nie brakuję, są dwa psy (w tym jeden ze schroniska), myślę że będzie miała jak w bajce... Czekam na odp

Posted

betsiak, super! dziękujemy za propozycję! :) Musimy jednak poczekać na decyzję aktualnych właścicieli - czy próbują walczyć, czy jednak szukamy Milce nowego domu. To co opisujesz u siebie wydaje się być idealnym środowiskiem dla niej :)

Posted

Ale sie porobiło...
Mam kilka myśli. Z jednej strony chcialoby sie, żeby nie musiała juz przeżywać więcej zmian domu, z drugiej, czasem kolejna zmiana może być na tyle na lepsze, że warto, bo pies byc może wreszcie poczuje sie na swoim miejscu... Trudna sprawa.
Jeśli panstwo chcieliby nadal pracować, to moge ewentualnie podać dwa kontakty, do trenera-behawiorysty, który gratis udzieli rad telefonicznie, doradzał mi, gdy miałam dwa gryzące sie tymczasy i do hodowczyni borderów spod Jeleniej Góry, pani bardzo mi pomogła wtedy, bo pożyczyła mi klatke, żebym mogła małe tygrysy odseparować, gdy musiałam wyjść z domu. Pani trenuje ze swoimi psami psie sporty, ma naprawde duże doświadczenie i jest bardzo konkretną osobą.
Ja też znam parę prostych sposobów, ale , jak zawsze, trzeba czasu, by były efekty, a panstwo wynajmują mieszkanie i to pewnie jest ten największy problem.

Posted (edited)

Witam Was wszystkich. Wczoraj jeszcze długo rozmawiałam z Panią Chili- chcą ją oddać. Chili pokazała trochę zachowań, których u mnie nie pokazała- może dlatego , że była z innymi psami, miała towarzystwo, czuła się pewniej, może dlatego, że miała ogród w którym jest najszczęśliwsza. Ona musi mieć ogród gdzie mogłaby spędzać 3/4 dnia. Tylko ostrzegam- ryje nory:) Co do psów to ona małe zagania jak moją Malwinę i chce trochę dominować, dlatego jesli jest uległy pies to niedobrze, jeśli taki, który jej pokaże, że nie da sobą pomiatać to się pogodzą i powinno być dobrze. U mnie Milka zostawała nawet po 10 godzin z psami w domu- na początku wyła, ale potem jak wracałam, to spały, nic nie zniszczyła itp. Ale sama wyła i demolowała... Betsiak, ja podam na pw numer do obecnej pani Milki- Chili, zapytaj o wszystko, ona Ci wszystko o niej powie, prześle aktualne zdjęcia. Zgadzasz się oczywiście na wizytę przedadopcyjną poadopcyjną i sterylizację Milki ( ona jeszcze nie miała cieczki)? Czy jak zajdzie potrzeba skonsultujesz się z behawiorystą ( na koszty byśmy się ewentualnie zrzuciły)? Powiem tak- mając do wyboru dwa fajne domy, przeważa dla mnie ogród...to jest konieczność przy tym psie...Ale nie podejmę sama decyzji o kolejnej adopcji Milki- CHili. Muszą się wypowiedzieć i Patkant i Karmelcia, zadecydujmy razem ok? Ja szczerze powiedziawszy boję się tej decyzji.

Edited by masza44
Posted

Jak dla mnie i dom z ogrodem i dom aktywny z borderem są fajną opcją. W domu z ogrodem pewnie łatwiej by było zapanować nad problemami Milki, ale jeśli pani od bordera jest gotowa pracować nad Milką i poświęcić jej czas, to czemu nie.

Najważniejsze by to w końcu był ten OSTATNI dom!! Bo biedna Milka zwariuje...

Posted

Poczekajmy na rozwój wydarzeń, obie zaniteresowane Panie dostały numer do obecnej Pani, niech się zapoznają z jej problemami, niech ocenią,wtedy będziemy się zastanawiać. To musi być ostatni dom Milki- na całe jej życie!!! Dlatego jeśli ktokolwiek ma chociaż cień szansy, że z czymś tam sobie nie poradzi lub może mu to przeszkadzać to jest to już na nie. Milka ma stosunkowo słabą wieź z człowiekiem- paradoksalnie w tych okolicznościach- lepiej dla niej...
Ja stawiałabym na ogród jednak- widziałam ją jak zostawała sobie tam sama, kopała dołki i była przeszczęśliwa...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...