KateBono Posted January 5, 2012 Posted January 5, 2012 Przykre :-(, ale miała swojego człowieka do końca. Dziękujemy Rytko , że dałaś jej na koniec ( chociaż 2 miesiące ) tyle miłości i opieki. Biegaj sobie Bulinko za TM :-( Quote
What May NN Posted January 5, 2012 Posted January 5, 2012 Bulinko biegaj szczesliwa za TM :-( Rytka - dziekujemy! Quote
rytka Posted January 5, 2012 Posted January 5, 2012 KateBono napisał(a):Przykre :-(, ale miała swojego człowieka do końca. Dziękujemy Rytko , że dałaś jej na koniec ( chociaż 2 miesiące ) tyle miłości i opieki. Biegaj sobie Bulinko za TM :-( wydawało sie mi,ze ona nie potrzebowala miłości człowieka..wiecie taka autystyczna była podchodzila do mnie po smaczki lubila jak ja za uchem glaskalam ale raczej daltego,ze tam miala taki wrzodzik i drapanko jej sie podobalo poprostu ,kiedy sie pochylalam na wysokosc jej pyska to zawsze probowala mnie ugrysc w nos podobnie gdy probowalam ją pocalowac.smiejcie sie ale nadal uwazam ,ze zlosliwa byla mam jeden maly dywanik..wypuszczam z klatki zawsze zamykalam dzwi do tego pokoju z dywanem jak zapomnialam to ona jak torpeda nie zdarzylam za nia ona prosto do celu i leje ...tylko dwa miesiace ale chyba poczula sie jak w domu tj.bezpiecznie u siebie wiedziala,ze nic jej nie grozi mimo,ze wyprobowywala na mnie swoje 'zlosliwosci' ze ma azyl w klatce tam jej nikt nie zaczepia(no troche kot czasmi) poczula sie pewnie ,znala juz nasze zwyczaje swoje miejce ale zaskoczyla mnie od chwili'ataku'zrobila sie lagodna wczesniej jak cos nie po jej mysli szlo to kąsala w tym bolu byla lagodna jak baranek pozwalala sie tulic ,calowac ba nawet kiedy plakala jedynie wziecie jej na rece, polezenie kolo niej ja uspokajalo...na koniec pokazala,ze nas tez zaakceptpwala jako swoich.... Quote
Ajula Posted January 5, 2012 Author Posted January 5, 2012 [quote name='rytka']...tylko dwa miesiace ale chyba poczula sie jak w domu tj.bezpiecznie u siebie wiedziala,ze nic jej nie grozi mimo,ze wyprobowywala na mnie swoje 'zlosliwosci' ze ma azyl w klatce tam jej nikt nie zaczepia(no troche kot czasmi) poczula sie pewnie ,znala juz nasze zwyczaje swoje miejce ale zaskoczyla mnie od chwili'ataku'zrobila sie lagodna wczesniej jak cos nie po jej mysli szlo to kąsala w tym bolu byla lagodna jak baranek pozwalala sie tulic ,calowac ba nawet kiedy plakala jedynie wziecie jej na rece, polezenie kolo niej ja uspokajalo...na koniec pokazala,ze nas tez zaakceptpwala jako swoich.... nic lepszego na koniec życia nie mogło ją spotkać biedna ta psinka, kto wie jakie miała życie - mam nadzieję, że wcześniej miała dobry dom i była kochana, że dopiero na starość coś jej się przytrafiło Quote
What May NN Posted January 5, 2012 Posted January 5, 2012 ta jej złośliwość mogła być wynikiem zmian neurologicznych, nadwrażliwości na dotyk itp. rytka - dałaś jej wszystko co można było dać! wielki szacunek! Quote
rytka Posted January 6, 2012 Posted January 6, 2012 ciotki dajcie spokoj bo mi głupio(Bula byla chyba po Lodku najmniej wymagajacym-pracy, uwagi psem jakiego znalam) wcale nie dostala odemnie duzo ale tez ona niewiele wymagala kiedy zachorowala i zaczela sie domagac wiecej uwagi w kolko myslalam gdzie do licha są jej ludzie z ktorymi spedzila zycie to oni powini ją tulic,zegnać... przed swietami dostala od ciotki jkp sweterek nie zdarzylam wczesniej wsawic zdjec.. a tu ostatni dzien kiedy rano wiozlam ja do weta... a tu zdjecia badajze z 5 grudnia...slepy Atos i przygłucha Bunia odrazu przypadli sobie do gustu. Quote
rytka Posted January 6, 2012 Posted January 6, 2012 opis wizyty tej z rana.. wynik badan. rachunki za wizyta pierwsza z rana. rachunek drugi z wieczora za eutanazje to 35 zł. u innego weta dr.Plewy wkleje pozniej. kurcze mam jeszcze filmy popoludniu krecone kiedy myslalam,ze jej sie jednak poprawi(nie chodzila ale nie plakala i nie byla sztywna taka) ale chyba Wam oszczedze tego widoku chyba,ze ktos chce zobaczyc za to moge wstawic fim przypadkowo nakrecony na godz dwie przed atakiem -kręcilam kociaka..Bunia sobie smacznie spi chwile wczesniej pospacerowala,wysepila w kuchni sporo kielbaski poczatkowo myslalam ,ze wlasnie ona jej zaszkodzila,ze zeby ja bola bo slona byla wedlina ale po chwili wiedziałam,ze o cos powazniejszego:( http://www.youtube.com/watch?v=YFtNFteZKyg&feature=youtu.be Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.