tatankas Posted October 18, 2011 Posted October 18, 2011 Bardzo się cieszę,że kciuki pomogły.To teraz czekamy już tylko,aż do domku pojedzie :) Quote
monikab Posted October 18, 2011 Posted October 18, 2011 jesli moge coś doradzić w sprawie trocoxilu,(mam bidę ok 12 letnią na tym leku,)Leku nie można odstawić tak po prostu.Po podaniu pierwszej tabletki drugą podajemy za 2 tygodnie a następne już co miesiąć.W sumie pierwsza kuracja powinna zawierac 7 tabltek.Bardzo istotne jest zeby trocoxil podawac z posiłkiem,bo inaczej gorzej sie wchłania.Po pierwszej kuracji robimy przerwę na 2 miesiace i nastepnie zaczynamy znowu,pomijając juz ten okres dwutygodniowy(jak w pierwszej terapii)Podajemy 1 tabletkę co miesiąc.Świetny ,drogi lek ale warty swojej ceny Quote
Chandra Posted October 18, 2011 Posted October 18, 2011 Dzięki monikab! Pogadam o tym z moją wetką, co konkretnie miała na myśli. Barry dostał drugą dawkę, pierwsza była właśnie dwa tygodnie temu. Psiakowi zmieni się lekarz na pewno, bo ci państwo mają swojego weta od lat w płocku. Ja przekażę całą dokumentację oczywiście. Ten Pan jest chirurgiem - ludzkim, więc myślę, że fachowość opieki będzie podwójna :). WSZYSTKO DZIĘKI TEMU, ŻE SKRĘCIŁAM NOGĘ W KOSTCE, BIEGAJĄC Z MOIM HASZCZAKIEM i spotkałam go w szpitalu. Facet kojarzył Barego bo jeździł tamtędy i zastanawiał się jak to możliwe, że bokser mieszka w budzie. monikab, co robicie w czasie tej dwumiesięcznej przerwy? Dajecie inne przeciwbólowe? U mojej mastifki w grudniu będzie podana właśnie 7 tabletka. Iwona mówiła mi o badaniach krwi w sensie nerek i wątroby i to jeszcze przed grudniem ,ale jeżeli trzeba robić przerwę to zaczynam się martwić.. A co do nowego domku Barego to nadal mam ochotę skakać do góry, co noga mi uniemożliwia więc, jeszcze raz::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi: Quote
Chandra Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 Barry dziś o 11 jedzie na pierwsze spotkanie z nową koleżanką Cogą, czyli ze swoją nowa rodziną. Oby się psiaki dogadały... Quote
tatankas Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 Chandra napisał(a):Barry dziś o 11 jedzie na pierwsze spotkanie z nową koleżanką Cogą, czyli ze swoją nowa rodziną. Oby się psiaki dogadały... No to znów trzymamy kciuki :kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki::kciuki: Quote
olly Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 i jak wypadło spotkanie??? psiska się dogadały ?? Quote
Chandra Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 Dogadały się psiaki, a nowa rodzina już nie oddala Barego z powrotem na to zimno:multi:. Psiak jest w nowym kochającym domu. Coga w domu nieco skonsternowana i generalnie próbuje Barrego wyprowadzać cały czas do ogrodu na zabawę. Pojechaliśmy jeszcze podrzucić leki, książeczkę itp. bawili się w salonie, z takim rozmachem, że nie wiem czy nie będą musieli powystawiać lamp i kwiatów do innych pomieszczeń:lol: W związku ze stanem zdrowia Barrego to Coga zostanie wysterylizowana, co do Barrego to mają jeszcze pogadać ze swoim lekarzem. Obiecuję jeszcze wrzucić zdjęcia, ale nie dziś bo moje jeszcze nie spacerowały dziś i mam nowego zwierzaka na stanie, wymagającego opieki. Przywieziono do nas malutkiego jeżyka 300gr, zawisł tylnymi nóżkami na płocie ogrodowym. Nie je, nie pije, dostał leki czekamy. Quote
olly Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 Chandra napisał(a):Dogadały się psiaki, a nowa rodzina już nie oddala Barego z powrotem na to zimno:multi:. Psiak jest w nowym kochającym domu. Coga w domu nieco skonsternowana i generalnie próbuje Barrego wyprowadzać cały czas do ogrodu na zabawę. Pojechaliśmy jeszcze podrzucić leki, książeczkę itp. bawili się w salonie, z takim rozmachem, że nie wiem czy nie będą musieli powystawiać lamp i kwiatów do innych pomieszczeń:lol: W związku ze stanem zdrowia Barrego to Coga zostanie wysterylizowana, co do Barrego to mają jeszcze pogadać ze swoim lekarzem. Obiecuję jeszcze wrzucić zdjęcia, ale nie dziś bo moje jeszcze nie spacerowały dziś i mam nowego zwierzaka na stanie, wymagającego opieki. Przywieziono do nas malutkiego jeżyka 300gr, zawisł tylnymi nóżkami na płocie ogrodowym. Nie je, nie pije, dostał leki czekamy. Oj, to cudownie, że Bary już w nowym domku :p:p:multi::multi::multi: W końcu boksiołek w odpowiednim miejscu :multi::multi: Trzymamy kciuki za jeżyka!! Quote
Kapsel Posted October 23, 2011 Author Posted October 23, 2011 Bardzo się cieszę, że wreszcie dzisiejszą noc spędzi w ciepełku :sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb: Quote
Chandra Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 Oczywiście nie wytrzymałam i zadzwoniłam. Barry nauczył się już wchodzić na kolana:evil_lol:. Wybrzydzał trochę przy jedzeniu, ale gdy Coga zainteresowała się jego miska zawarczał i zjadła wszystko co do ostatniej kulki. nie spodziewala bym się po nim takiego zachowania:eviltong: Ma już szlaban na bieganie dziś, bo Pani Kasia martwi się o jego nogę. Co fajne to okazał się, że jest fizykoterapeutą i już dziś zaczęli masaże, które Bary uwielbia. Jedynie Coga jest niepocieszona: płacze w drzwiach i zaprasza Barrego na dwór do zabawy. Zauważam w tym bokserkowym towarzystwie bardzo dobre fluidy. Kciukowanie znowu pomogło: właśnie jeżyk stanął na wszystkich czterech swoich małych jeżowych łapkach :lol: Proszę o kciukowanie dalej, maluch musi zacząć jeszcze jeść . Quote
olly Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 Chandra napisał(a):Oczywiście nie wytrzymałam i zadzwoniłam. Barry nauczył się już wchodzić na kolana:evil_lol:. Wybrzydzał trochę przy jedzeniu, ale gdy Coga zainteresowała się jego miska zawarczał i zjadła wszystko co do ostatniej kulki. nie spodziewala bym się po nim takiego zachowania:eviltong: Ma już szlaban na bieganie dziś, bo Pani Kasia martwi się o jego nogę. Co fajne to okazał się, że jest fizykoterapeutą i już dziś zaczęli masaże, które Bary uwielbia. Jedynie Coga jest niepocieszona: płacze w drzwiach i zaprasza Barrego na dwór do zabawy. Zauważam w tym bokserkowym towarzystwie bardzo dobre fluidy. Kciukowanie znowu pomogło: właśnie jeżyk stanął na wszystkich czterech swoich małych jeżowych łapkach :lol: Proszę o kciukowanie dalej, maluch musi zacząć jeszcze jeść . Kciukasy cały czas zaciśnięte:kciuki::kciuki::kciuki: Quote
Kapsel Posted October 23, 2011 Author Posted October 23, 2011 To włażenie na kolanka mnie rozwaliło :evil_lol: bardzo typowe, prawdziwy bokser czyli im się trafił :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Trzymamy za jeżyka :happy1: Quote
Chandra Posted October 24, 2011 Posted October 24, 2011 Wczoraj jeszcze dostałam takiego smsa: "Pieski poszły grzecznie spać, każde na swoim posłaniu. Bary nas zawojował!":multi: Jeżyk super, zjadł, napił się i zasnął wczoraj w talerzu, w resztkach jedzenia :). Właśnie posprzątałam piękne jeżowe kupy!!!! Dziewczyny, która to konkretnie maiła czarownicę wśród przodków:evil_lol:? Proszę się przyznać, sezon jeżowy w pełni, więc po kolejne dawki pozytywnej energii będę pisać na pw ;). Quote
Nutusia Posted October 24, 2011 Posted October 24, 2011 O kurczaki - ale wieści!!!!! Tytuł trzeba by było zmienić i będzie już całkiem sielsko i anielsko! Jeżyk - trzymaj się, chłopaku! W razie draki, Ciotki się na sabat zlecą, tylko mietły przesmarują ;) Quote
Kapsel Posted October 24, 2011 Author Posted October 24, 2011 Tytuł zmieniony aż mi się ciepło zrobiło :smile::smile::smile: Quote
Maruda666 Posted October 24, 2011 Posted October 24, 2011 [quote name='Nutusia']O kurczaki - ale wieści!!!!! Tytuł trzeba by było zmienić i będzie już całkiem sielsko i anielsko! Jeżyk - trzymaj się, chłopaku! W razie draki, Ciotki się na sabat zlecą, tylko mietły przesmarują ;) Jakie wspaniałe wieści :) :multi::):multi: A jezyk na pewno chłopak ;)??? Quote
Chandra Posted October 25, 2011 Posted October 25, 2011 Maruda666 napisał(a): A jezyk na pewno chłopak ;)??? Nie wiadomo jeszcze bo nie dal się jeszcze oglądnąć, aż ta dokładnie. W każdym razie doszedl do siebie. Musi posiedzieć jeszcze na kwarantannie w cieple do końca tygodnia, a potem do dużego boksu. Przezimuje z nami, bo waga jest bardzo mała i nie nadaje się o tej porze roku do wypuszczenia. Bary super dogaduje się z Cogą, dzisiejszą noc przespali razem na kanapie :lol:. W ciągu dnia chodzi za Panią Kasią krok w krok, wszystko robią razem, gotują odkurzają, nawet do toalety się wpycha... Coga nadal na etapie zapraszania Barrego na dwór, niepocieszona, że nie siedzi z nią tam cały czas. Dziś rano odezwał się po raz pierwszy i obszczekał kuriera, nie wiedział chłopak,że to jego jedzonko przyjechało:evil_lol:. Zagustował w masażach, chyba muszą mu przynosić dużą ulgę. Rodzina zakochana w chłopaku.:multi: Przyznam szczerze, że ja sama przy mojej czwórce nie dałabym rady zapewnić mu takiej wspaniałej opieki:oops:. Zawsze chciałabym trafiać na takie domki przy adopcjach... Quote
Kapsel Posted October 25, 2011 Author Posted October 25, 2011 Miód na serce taaaaaaaaaaaaaaaaaaaaakie wiadomości. Chcemy jeszcze więcej :sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::laugh2_2::laugh2_2::laugh2_2: Quote
olly Posted October 25, 2011 Posted October 25, 2011 Chandra napisał(a):Nie wiadomo jeszcze bo nie dal się jeszcze oglądnąć, aż ta dokładnie. W każdym razie doszedl do siebie. Musi posiedzieć jeszcze na kwarantannie w cieple do końca tygodnia, a potem do dużego boksu. Przezimuje z nami, bo waga jest bardzo mała i nie nadaje się o tej porze roku do wypuszczenia. Bary super dogaduje się z Cogą, dzisiejszą noc przespali razem na kanapie :lol:. W ciągu dnia chodzi za Panią Kasią krok w krok, wszystko robią razem, gotują odkurzają, nawet do toalety się wpycha... Coga nadal na etapie zapraszania Barrego na dwór, niepocieszona, że nie siedzi z nią tam cały czas. Dziś rano odezwał się po raz pierwszy i obszczekał kuriera, nie wiedział chłopak,że to jego jedzonko przyjechało:evil_lol:. Zagustował w masażach, chyba muszą mu przynosić dużą ulgę. Rodzina zakochana w chłopaku.:multi: Przyznam szczerze, że ja sama przy mojej czwórce nie dałabym rady zapewnić mu takiej wspaniałej opieki:oops:. Zawsze chciałabym trafiać na takie domki przy adopcjach... cudaśnie :) Quote
Chandra Posted October 26, 2011 Posted October 26, 2011 Zdjęcia szczęściarza: Czy to nie miód na serce? Quote
Kapsel Posted October 26, 2011 Author Posted October 26, 2011 Miód, miód, miód!!! :laugh2_2::laugh2_2::laugh2_2::laugh2_2::laugh2_2::Cool!::Cool!::Cool!::Cool!: Ucałuj mocno Państwa od nas!!!!!!!!!!!! Są CUDOWNI!!! :iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.