Kala_Gracja_Kiwi Posted December 13, 2006 Posted December 13, 2006 Moja sucz ( 7 mies. kundelka w typie teriera) będzie przechodziła sterylizacje. Jest mała, boję się, że może się nie rozbudzić z narkozy.. Czy moje obawy są na miesjcu? Czy znaczenie ma wielkość psa?? Quote
Niufka Posted December 13, 2006 Posted December 13, 2006 Myślę, że wszystko ma wpływ, w końcu to operacja. Ja sterylizowałam i kastrowałam w swoim życiu kilka suk i psów i nigdy nic im nie było (dziś właśnie byłam na zdjęciu szwów u suczki po sterylizacji). Wybierz klinikę, którą polecają inni, w której ktoś już taki zabieg robił i w której wybudzają po zabiegu, żeby choć trochę uspokoić nerwy. Trzymam kciuki. Quote
cuciola Posted December 13, 2006 Posted December 13, 2006 ja bym zrobila jeszcze przed zabiegiem badanie krwi i zbadala serduszko :) Quote
Pepik Posted December 13, 2006 Posted December 13, 2006 Moj maly piesek (Yorkie, 6 m-cy) zostal wykastrowany wczoraj... Najlepiej zrobic badanie krwi kilka dni przed zeby sie upewnic wszystko pracuje prawidlowo. I zeby do uspienia uzyli gazu Isuflorin, pieski szybciej dochodza do siebie po nim. Teraz musze zwracac uwage zeby nie zaczal podgryzac szwow ale nie wyglada, i za niecale 2 tyg -na ich zdjecie. Nie wyglada wlasciwie zeby mu cokolwiek przeszkadzalo, nawet lekow przeciwbolowych nie dostal. No, ale musi zapomniec o bieganiu i szczegolnie skakaniu przez najblizsze kilka dni (tylko mu to wytlumacz! :roll: ) Quote
malawaszka Posted December 14, 2006 Posted December 14, 2006 a mnie wet mówił, że u małych psów narkoza wziewna nie jest najlepszym rozwiązaniem - jakoś to uzasadnił, ale zapomniałam jak - może ktoś o tym słyszał? :oops: moje psy miały narkozę dożylną - podawaną cały czas podczas zabiegu i jak kończy się zabieg to pies się szybko budzi - doskonale ją zniósł mój staruszek Boluś ale tak jak piszą wyżej - przed zabiegiem warto zrobić badania krwi i serduszka Quote
Kala_Gracja_Kiwi Posted December 14, 2006 Author Posted December 14, 2006 wielkie dzięki, badania bedą:D Quote
Bewarka Posted December 15, 2006 Posted December 15, 2006 Ja też będe sterylizować moją suczke...podobno im mniejszy pies tym...drożej :cool3: Quote
Vesna Posted December 15, 2006 Posted December 15, 2006 Ja ostatnio słyszałam coś takiego, i muszę przyznać, że się z tym zgadzam: "To nie rodzaj narkozy może być niebezpieczny ale anestezjolog" W związku z tym najważniejsze powinno być znalezienie odpowiedniego lekarza, który profesjonalnie zajmie się Twoim psiakiem. Quote
Kala_Gracja_Kiwi Posted December 15, 2006 Author Posted December 15, 2006 Weterynarza dobrego mam, wszystkie badania u niego zrobię:) Mała pod nóż jeszcze przed świętami:scared::scared::scared: Quote
Niufka Posted December 16, 2006 Posted December 16, 2006 Być może to frazes, ale sercem jestem z Tobą i trzymam mocno kciuki. Quote
chalimala Posted December 16, 2006 Posted December 16, 2006 moja kastulka dostała zastrzyki usypiające i ogólnie dobrze to zniosła :) szkoda że zbytnio zaufałam wetowi... teraz mamy komplikacje... a poza tym dostałam suke niewybudzoną !!! nie odbierajcie niewybudzonych piesków!!!grozi ugryzieniem!!!! Quote
Gruszenka Posted December 16, 2006 Posted December 16, 2006 Róbcie to w dobrych klinikach, mój Gucia miał zatrzymanie akcji serca i szybko podali mu adrenalinę Quote
Light of Shin-Ra Posted December 16, 2006 Posted December 16, 2006 Mój co prawda nie był kastrowany ale miał rwane pod narkozą zęby . Piesek nieduży ok. 7 kg, wiek 6 m-cy, narkoza dożylna. Psa odbierałam na wpół wybudzonego ale dość długo żeśmy czekali pod kontrolą lekarza w lecznicy tak, że już było widać , że się budzi. Na dobre się obudził w samochodzie a po powrocie do domu to jakby nic nie było. Wogóle żadnych niekorzystnych skutków, normalnie sie bawił (szalał) jadł. Tylko przy usypianiu było trochę kłopotu bo mia chciał jakoś zasnąć ale on ze względu na rasę ma badzo szybki metabolizm i wet powiedział , że to dlatego. Quote
ARKA Posted December 16, 2006 Posted December 16, 2006 SilverYorkie napisał(a):. No, ale musi zapomniec o bieganiu i szczegolnie skakaniu przez najblizsze kilka dni (tylko mu to wytlumacz! :roll: ) :roll: Nie musisz mu tlumaczyc. Wystarczy, ze zalozysz mu kolnierz ochronny. W ogole powinien go raczej caly czas nosic aby szwow nie pozdjemowal sam. Moj pies nosil caly czas kolnierz. Gorsza jest dla opiekuna, opieka psa po kastracji niz suki po kastracji, takie mam doswiadczenia. Quote
Niufka Posted December 17, 2006 Posted December 17, 2006 [quote name='ARKA']...Gorsza jest dla opiekuna, opieka psa po kastracji niz suki po kastracji, takie mam doswiadczenia. Oj, moje doświadczenia takie same. Psy jakoś bardziej przeżywają ;) Moje akurat kołnierza nie miały, ale dlatego, że nie interesowały się szwami, a ja i tak cały czas przy nich byłam, więc gdyby jakoś nadmiernie zaczęły doglądać rany pooperacyjnej, to od razu interwencja :) Quote
Kati Posted December 24, 2006 Posted December 24, 2006 Mój kocurek miał narkozę wziewną. Najpierw dostał kilka zastrzyków uspakajających, po których prawie spał i potem wetka go zabrała. po dwóch godzinach kot był już calkiem wybudzony. Ma załozone 2 szwy (normalnie kotom nie zakłada się szwów, ale Rudy był wnętrem). Cały czas chodzi w kołnierzu, ale skakanie w niczym mu nie przeszkadza. Ranka ładnie się goi i szwy zdejmiemy po 9 dniach od zabiegu. Quote
Pastela Posted January 9, 2007 Posted January 9, 2007 a ja mam problem taki, że pies mój moim zdaniem powinien być wykastrowany najważniejszy dla mnie powód i dla niego też jest to nadpobudliwość w okresach cieczkowych :placz: po prostu nie można z nim wytrzymać wtedy nie śpimy, on biega po domu i skacze po oknach a najchętniej wyprowadzał by nas na spacery przez całą dobę porażka :shake: pies ma padaczkę więc jak sie pobudza tak to zdarzają się ataki :-( więc wymyśliłam sobie, że najlepszym sposobem pozbycia się problemu będzie kastracja. i tu problem Skonsultowałam się z kilkoma wetami i mam mętlik w głowie. Jeden z nich tak mnie skutecznie nastraszył, że psa z padaczką się nie usypia, bo może się nie wybudzić i wogóle nie mógł zrozumieć po co chcę kastrować , ze to tylko zagrożenie dla takiego psa i on mi go nie wykastruje:shake: a wet ten wiem od hodowców, którzy mi go polecali ma specjalizację z rozrodu i przeprowadza te zabiegi często i wszyscy są zadowoleni! Inni oczywiście chętnie wykastrują i nie mówią o zagrożeniu, ale taki autorytet? Poradźcie Quote
ulvhedinn Posted January 9, 2007 Posted January 9, 2007 Nie wiem... ja dokładnie z takich względów zrezygnowałam z kastracji Pałka... :roll: Myslę, że trzba rozważyć co jest większym zagrożeniem- znieczulenie (jednorazowe), czy pobudzenie (wiele razy)... W sumie to żałuję decyzji, bo widziałam jak sie męczy, kiedy czuje sukę. Na szczęście z wiekiem (13 lat)stał się mniej pobudliwy i już nie leci na wszystko co się rusza:evil_lol: A w ogóle trzymajcie, proszę, kciuki w sobotę, bo moja KrAksica ma sterylkę... Quote
Pastela Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 oooo a mój Harryś ma dopiero ponad rok, wet też Ci odradził? będę trzymać kciuki za KrAksicę na pewno wszystko będzie ok ;) Quote
Niufka Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 Ja się konsultowałam z neurologami, kardiologami, anestezjologami i żaden specjalista nie widział problemu w tym, żeby wysterylizować moją suczkę cierpiącą na padaczkę. Quote
Pastela Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 dzieki za dop. lepiej mi od razu, jets nadzieja :multi: bo ten zabieg bardzo by nam pomógł, ale jak ktoś mnie straszy to się odechciewa niestety. Mój pies ma stwierdzona padaczkę idiopatyczną, Twoja też? Dziś dzwoniłam do innej jeszzce lecznicy i mi powiedzieli, że powinno być ok (powinno), że atak lub stan padaczkowy może nastąpić przy wybudzaniu dlatego pies musiałby dłużej u nich zostać. Brzmi rozsądnie. Jednak cena w tej lecznicy 2 razy wyższa niż u mnie:crazyeye: (200 zł) i czekać nas będzie razem min.3 wizyt. a u mnie na miejscu niby tylko zabieg (90zł) i szew wewnętrzny i na tym koniec. Jak były kastrowane Wasze psy? Quote
Belga Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 Mialam psa z padaczka idiopatyczną, ltory miał zabieg w narkozie. Wet. mówil, ze to nie ma znaczenia. Rzeczywiście nawet nie wywołało to ataku. Tylko, że była to narkoza wziewna, podana w dobrej klinice, przez specjalistę - anestezjologa. Kosztowało to jednak "trochę" więcej. Nie wiem, jak jest z narkozą dożylną. Quote
Pastela Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 obdzwoniłam lecznice w okolicy zielonej góry i wszyscy mówią o narkozie dożylnej, to jest mały piesek i nie mają sprzętu do wziewnej:oops: może ktoś z tej okolicy kastrował psa i poleci mi którą wybrać? pozdr Quote
Niufka Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 Belga napisał(a):Tylko, że była to narkoza wziewna, podana w dobrej klinice, przez specjalistę - anestezjologa. Kosztowało to jednak "trochę" więcej. Nie wiem, jak jest z narkozą dożylną. Z dożylną jest tak samo jak z wziewną, czyli bez różnicy dla psa. Każdy atak to ogromny cios dla organizmu. Lepiej zaryzykować i wykastrować psa, niż pozwolić na coraz częstsze ataki. Mój pies (niepadaczkowy) był sterylizowany po podaniu narozy żylnej (zresztą wszystkie suki tak samo), miał szew zewnętrzny, po ok. trzech dniach wrócił do formy (u psów jakoś dłużej przebiega rekonwalescencja, bo suki już na drugi dzień potrafią brykać). Całość kosztowała ok. 150 zł. Quote
Belga Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 Narkoza wziewna jest bezpieczniejsza od dożylnej. Stosowana jest nawet u zwierząt starych i chorych. Weci z VetSerwisu stosują tylko tę, a ja mam szczęście właśnie u nich robić zabiegi (u dr J. Wyparta). Wszystko opisane jest tu:http://www.vetserwis.pl/padaczka.html Odkąd kiedyś jeden z moich psów nie wybudził się z tradycyjnej narkozy, wolę "dmuchać na zimne". Oczywiście jeśli pies jest młody i zdrowy, to ryzyko jest małe. W każdym razie zawsze przed narkozą powinno się robić podstawowe badania. Wiem o dwóch psach z padaczką, którym kastracja bardzo pomogła. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.