Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

26.09.2011 od godzin rannych w okolicach Rynku Jeżyckiego przebywała suczka, prawdopodobnie uciekła bądź została porzucona. Wiek weterynarz określił na około 3 lata, brak chipa. Piesek jest mały, waży około 7kg, biały, ma dwie duże czarne łaty na głowie i jedną dużą na grzbiecie. Obecnie przebywa u mnie w domu, szukam właściciela, moze ktoś rozpona psiaka.



Posted

Sunia jak na razie idelna, bardzo spokojna, grzeczna, czysta. Jeszcze nie słyszałem żeby szczekała. Na początku powarkiwała na moją Azę, ale wyglądało to na strach a nie agresję, dziś jest już spokój. Cały dzień spędza na kanapie od czasu do czasu prosząc o mizianko ;) Do samochodu nie wsiada chętnie, natomiast w czasie jazdy nie ma z nią problemu, choroby lokomocyjnej też brak. Dziś koleżanka rozwiesiła kilka ogłoszeń w okolicy, Dorota zaoferowała też pomoc. W schronisku niestety na razie nikt o nią nie pytał. Nie tracę nadziei, że znajdzie się w końcu właściciel.

Posted

Mała sprawuje się wzorowo. Dziś została sama ponad 4 godziny. W domu nic nie ruszone, a jak przyszedłem to aż się cała trzęsła ze szczęścia :) Jest boska.

Posted

Dzięki Dorota! Zobaczymy, może w końcu ktos postanowi odnaleźć tę anielice. Jak nie, będziemy szukać domu. Na szczęście jest grzeczną psicą, także o tyle łatwiej z nia będzie.

Posted

Łatka zaczyna poszukiwania nowego domu. Wiemy o niej tyle że jest bardzo spokojna, nie przepada za duzymi psami, boi sie ich, z psiakami jej rozmiarów i mniejszymi czuje się świetnie. Jednak najlepiej czuje się na kolanach człowieka :) W domu grzeczna, czysta, delikatna i nie narzucająca się ze swoim zachowaniem. Kochany psiak!

Posted

"...nie przepada za dużymi psami, boi się ich, z psiakami jej rozmiarów i mniejszymi czuje się świetnie..."...oj boi się,boi:shock:...ale może to jej przejdzie....hmmm
Jest super psinką! Mieć w domciu taką słodycz,to kuuupa szczęścia :loveu:

Posted

Tekst dla Łatki

26.09.2011 w okolicach Rynku Jeżyckiego została znaleziona mała suczka, przerażona otaczającymi ją ze wszystkich stron ludźmi. Nie wiedząc co zrobić wycofywała się na ulicę pod nadjeżdżające samochody. Strach nie pozwalał jej myśleć o niebezpieczeństwie czyhającym na nią po wyjściu na ulicę. Dzięki pomocy przechodniów została złapana i trafiła pod opiekę fundacji. W domu tymczasowym pokazała swoje prawdziwe oblicze. Gdy ustąpił strach, a nowy opiekun nie wydawał się już taki wielki i odstraszający jak w pierwszym momencie, od razu do niego przylgnęła. Łatka, bo takie otrzymała tymczasowe imię w fundacji, okazała się niezwykle grzecznym, przyjacielskim i lgnącym do człowieka psiakiem. Każdą chwilę spędza obok opiekuna, w subtelny sposób prosząc o zainteresowanie i pieszczoty. To typowy pies kanapowiec, któremu nie potrzeba nic poza kawałkiem miejsca przy człowieku. W domu zachowuje czystość, jest grzeczna, nie niszczy, w kontaktach wyjątkowo delikatna. Pozostawiona sama w domu jest cicha i spokojna. Podczas pobytu w domu tymczasowym nie zauważyliśmy żadnych niepokojących zachowań. Nie szczeka pozostawiona sama, nie ma w niej agresji. W stosunku do innych psów większych od siebie jest wycofana i uległa, ze zwierzakami swoich rozmiarów i mniejszymi chętnie nawiązuje kontakt. Boi się jedynie zatłoczonych miejsc, w pozostałych czuje się swobodnie. Idealny pies, który potrzebuje tylko jednego - człowieka, który da jej dom. Za to odwdzięczy się mimo swoich małych rozmiarów wielkim sercem.

Posted

Ela sprzedana z papciami... Zakochana w małej - mówi, że to pies idealny (nawet pokusiła się o porównanie, że niemal jak moja Marylin)
Na psinę Elka mówi też Łatka - więc niech tak zostanie. Domek który ją adoptuje będzie miał psa idealnego.

Posted

Łatka... cudowny, zrównoważony pies :)
Pojechałam z Łateczką do potencjalnego wówczas domku, żeby sprawdzić jak zareaguje na kotkę rezydentkę. Ale też jak kotka zareaguje na nowego domownika. Nowi państwo Łatki w trosce o jej bezpieczeństwo pojechali wcześniej do weterynarza przyciąć kici pazurki, żeby w przypadku nieoczekiwanego rozwoju wydarzeń Łatce nie stała się krzywda. Wprawdzie kotka nigdy wcześniej nie przejawiała chęci do wyciągania pazurków, ale każdy kto ma do czynienia ze zwierzakami wie że może być różnie. Kotka powitała nas przy wejściu do domu -> zero negatywnej reakcji Łaty, która radośnie machając ogonkiem minęła ją i powędrowała dalej na zwiedzanie domu. Natomiast kotka wycofała się na pozycje strategiczne -> najpierw zajęła miejscówkę pod łóżkiem w sypialni, następnie przeniosła się na rzeczone łóżko i tam siedziała już do końca mojej wizyty. Łatka zajrzała do niej kilka razy - chyba chciała nawiązać jakąś bliższą znajomość, ale natychmiast robiła radosne "w tył zwrot" gdy koteczka syczała na nią jak rozzłoszczony tygrys.
Łatka od wejścia czuła się tam dobrze - ogonek miała w górze, zwiedzała, przeciągała się, jadła i piła z misek które dostała, a nawet próbowała coś wyżebrać od swojego nowego pana. Z wielką ochotą wyruszyła na spacer, a po spacerze bez problemu ponownie weszła do domu. Pani napisała mi wieczorem, że po moim wyjściu dziwnie przycichła i usiadła wpatrzona w okno, ale później dołączyła do państwa na sofie :)

Kotka rezydentka adoptowana z Fundacji Dla Zwierząt Animalia w 2007 r.



Łatka w nowym domu - "zaraz po wejściu" praktycznie :)







Uploaded with ImageShack.us

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...