Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Fizia podaj mi na PW swoj telefon chcialabym Ci wszystko przekazać . Ja podam Ci telefon do nowych wlaścicieli Dosi chcą wszystko dograc . Napisalam wszystko przed chwilą ...ale za dlugo i wszystko kurcze zniknęło :angryy: . ale zaspokoje Waszą ciekawość Starsze malzeństwo , bardzo kulturalne , sunie swoja podobną do Dosi musieli uspic z powodu kleszcza , dwa tygodnie dostawala kroplowki po dwie dziennie ...ale juz nie udało sie jej uratować . Bardzo to przezyli . Pani jedzie w piątek na dzialke , a pan ma jakąś wystawe ( jeszcze pracuje )

  • Replies 331
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Pamietajcie o adresówce dla Dosi koniecznie ....strzezonego...itd ;) . Ja jestem zwolennikiem obowiązkowych adresówek ...o ile nieszcześć byloby mniej . Jutro skontaktuje sie z Tobą rano z pracy i wszystko opowiem zanim sie skontaktujesz z nimi

Posted

Oj no to fantastycznie!!!!
Oczywiście moge podac swój numer, ale ja nie mam bezpośredniego kontaktu z Dosią i innymi psiakami ze schroniska "As", mieszkam w Krakowie. Z tego schroniska jest moja Pestka. Wolontariuszką w tym schronisku jest truskawa144 - Ona zajmuje sie adopcjami tych psiaków.
Tu jest link do prywatnych wiadomości do Truskawy http://www.dogomania.pl/forum/private.php?do=newpm&u=19487
a to numer, który podaje we wszytskich ogłoszeniach, więc mam nadzieję, że mogę go tu napisać
Tel. Adopcyjny: (+48 ) 515716553

i watek zbiorowy schroniska
http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=68576

Mam nadzieję, ze wszystko się uda!! Byłoby wspaniale!!
Trzymam kciuki!!!

Posted

Dosia bedzie teraz warszawianką tak jak ja z Grochowa ;) . Bedzie jezdzila z pańcią i pańciem na dzialke . Posłanko juz jest , kocyk i ...łozeczko na przytulanki :loveu:

Posted

jeszcze wieczorem skontaktowałam sie z Truskawą ..bede do Niej dzwonić dzisiaj ok godz. 12 ...podam numer do tych ludzi i wszystko uzgodnią bezpośrednio . Bardzo sie ciesze ze udalo sie Dosi pomoc :loveu:

Posted

Tosię wypatrzyłam już dawno i bardzo mi było żal takiej ślicznej suni skazanej na schron. Szukałam w Pyzygarnę psa szansydla moich podopiecznych a tu taka wiadomość. Strasznie się cieszę. Takie wiadomości sprawiają że znowu mi się chce...

Posted

[LEFT]Dosia jeśli trafi do nowego domu to dopiero w połowie sierpnia,obecnie państwo którzy chcą ją adoptować wyjeźdzają i w tym czasie mają jeszcze przemyślec dokładnie sprawe. Będę z nimi w kontkcie i jak tylko będę wiedziała coś nowego napisze.
[/LEFT]

Posted

musze dodac , ze sprawa wyjazdu do domku sie odwlekla z powodu tego iz okazalo sie ze Dosia z powodów alergicznych ...wyłysiala ...mam nadzieje ze dojdzie szybko do zdrowia i dojedzie szczesliwie do znalezionego dla niej domku .

Posted

[LEFT]Starałam się uświadomić,pani odpowiedziała mi,że oni mieli już 2 chore psy i nie chcą z psem biegać co chwile do weterynarza. Z Dosią biegać nie trzeba bo ona już kuracje przeszła (kąpiele) teraz tylko trzeba czekać aż jej futerko odrośnie.
[/LEFT]

Posted

państwo nie tyle nie chca biegac do weterynarza ...ale poprostu boja sie zeby to nie byla powazna choroba ...bo wlasnie co pochowali sunie po ugryzieniu kleszcza i bardzo to przezyli ...ale rozmawialam teraz rano z panem i panią ( akurat przyszla do Iwony do sklepu porozmawiac ) absolutnie nie mowią nie ...nawet pani powiedziala ze byloby dobrze zeby sunia mogła przyjechac do niej na dzialke (podala dokladny adres miedzy Wyszkowem chyba a Ostrowią ) dostawalaby zółtko ,mleko od krowy , pani mialaby dla niej duzo czasu (bedzie sama ) jak stwierdzila w jej stanie byloby to najlepsze ...ale jest problem z transportem ...osoba ktora by przywiozla sunie bylaby ugoszczona moglaby zanocowac , nawet posiedziec bo podobno jest tam pieknie ...takze moze ktos byłby chetny na chwile odsapniecia ;)

Posted

[LEFT]Ja nie mam możliwości jechać do Warszawy żeby Dosie zawieźć. Będę szukała transportu ale do Warszawy to nie będzie takie proste,gdyby to był Śląsk to bez problemu.
Zrobiłam dziś fotki Dosi,spisałam w jakim szamponie powinna być kąpana, (to przyspierszy odrastanie futerka)3-4 razy w tygodniu itd.
hankag jak tylko będę miała fotki zrzucone z aparatu zaraz Ci wysle,tak żeby państwo mogli zobaczyć jak Dosia wygląda.[/LEFT]

Posted

[LEFT]Zaraz będę miała wczorajsze fotki Dosi,może najpierw niech ci państwo zobaczą jak ona wygląda żeby wiedzięli na co się decydują. W tej chwili nie wygląda zbyt pieknie ale miesiąc stosowania specjalnego szamponu i bedzie jak nowa.
[/LEFT]

Posted

nie ma co chyba pokazywac zdjec , jak pani sie zdecydowała nawet chcialaby zeby ją dowiezc teraz to po co kusic los ;) ...chociaz z ciekawosci ja zobacze i.....jak bedzie jej do twarzy z łysinką to pokaze ...jak nie to przemilcze ..;) pani chce bide była tylko zaniepokojona czy to nie bedzie choroba jakas ...jesli tylko chwilowo i mam nadzieje jednorazowo nie ma co myśle wystawiac uczuc na próbe...;)

Posted

hankag napisał(a):
nie ma co chyba pokazywac zdjec , jak pani sie zdecydowała nawet chcialaby zeby ją dowiezc teraz to po co kusic los ;) ...chociaz z ciekawosci ja zobacze i.....jak bedzie jej do twarzy z łysinką to pokaze ...jak nie to przemilcze ..;) pani chce bide była tylko zaniepokojona czy to nie bedzie choroba jakas ...jesli tylko chwilowo i mam nadzieje jednorazowo nie ma co myśle wystawiac uczuc na próbe...;)

Szkoda domku bo naprawde jest bardzo dobry

Posted

[LEFT]Rozumiem ale mam obowiązek poinformować ew. opiekuna o tym jak piesek wygląda. Poza tym przepisy mówią o tym ,że zwierząt chorych wydawać nie można ( jesli o chorobie wiemy - a wiemy) chyba,że zapoznamy ew. chętnego z sytuacją i osoba ta świadomie podejmie się opieki nad chorym zwierzakiem. Wiec my z naszej strony będziemy nalegać żeby Pani zobaczyła jak Dosia wygląda.
Poza tym co by bylo w sytuacji gdyby państwo po psa przyjechali i nie chcięli go zabrać w takim stanie? Albo gdyby pies pojechał a oni by go nie chcięli odebrać? Muszą wiedzieć.
hankag zaraz wyślę Ci fotki na PW.
[/LEFT]

Posted

bardzo uczciwe podejscie masz racje ....zdam relacje telefonicznie ...wydrukuje zdjecia i podam Iwonie niech pan przyjdzie i zabierze ...nie wiem czy bedzie w tym tygodniu u zony ale niech jej zda relacje ...poprawe widac rzeczywiście ...jesli byla zupełnie lysa a tak zrozumiałam ...to szybko dochodzi do siebie :multi: . Jesli nie da rady załatwic transportu w tym tygodniu ( pan potem jedzie z wystawą do Sopotu ) ...to w połowie sierpnia pani wraca i pewnie cos wspólnie wymyślicie . Ja bede na Mazurach w pierwszej połowie sierpnia , ale Iwona bedzie pilotowac na pewno

Posted

rozmawiałam z panem akurat był u zony na działce bo miał wolny dzien ....powiedzieli ze nie bedą oglądac zdjec bo i tak postanowili zabrac Dosie ...prawdopodobnie sami po nią pojadą ...skontaktują sie z Truskawą :loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...