Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[LEFT]Pani własnie do mnie dzwoniła. Dosie biorą na pewno:multi: Przyjadą po nią 4 lub 5 sierpnia. Gdyby znalazł się transport do Warszawy to Dosia mogła by jechać 19 lub 21 lipca,pan by ją odebrał w Warszawie i zawiózł na działke.
[/LEFT]

  • Replies 331
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

był przyszły pan Dosi i prosił czy moze jednak dałoby rade Dosie przywiezc szybciej do Warszawy niz przez nich dopiero 4-5 sierpnia , chcieliby jeszcze z nią isc do lekarza , potem jada jeszcze po działce nad morze ..Dosia z nimi , do tej pory chcieliby ją podkurować ...moze znalazłby sie Jakas Dobra Duszyczka mogąca zaoferowac transport ...okres wakacji nikt nie bedzie przejezdzał akurat przez Warszawe 21.07 lub 19, 20. 07 :placz:

Posted

[LEFT]Ok 12 Dosia pojechała do nowego domu:multi: Państwo byli troche wystraszeni jej wyglądem ale i tak ją zabrali,szczególnie pani bardzo przypadła do serca.
hankag - Mam nadzieje,że bedziesz w kontakcie z nowymi opiekunami Dosi i bedziesz opowiadała co u niej słychać.
[/LEFT]

Posted

Właśnie wróciłam z działki, a tu takie wspaniałe wiadomości:)

Cudownie!! Bardzo, bardzo się cieszę!!:loveu: :multi: :multi: :multi:

:smilecol:

  • 3 weeks later...
  • 2 weeks later...
Posted

Mam przykra wiadomosc :placz: :placz: :placz: dzwonila do mnie Iwona na działke ...i ...niestety rozmawiala z pania od Dosi , którzy sa w wielkiej rozpaczy ...Dosia nie zyje ...była bardzo chora ...była niewidoma ...pani sie denerwuje ze moze od tego czym była lana ..... cały czas była pod kontrola lekarza , który twierdził ze Dosia bardzo cierpi ......pani Dosi powiedziała ze przynajmniej ostatnie dni spedzila z nimi w wielkiej milości i dlatego nie załuja ze pojechali Dosie zabrac ze schroniska ... szkoda ze tak sie to skonczyło ...bo Dosia była w domu pełnym milości :placz:

Posted

Iwona tez dokladnie nie wypytywala bo pani Dosi była załamana ...powiedziala tylko ze Dosia była bardzo chora ..cierpiala ... i podejrzewano ze ta slepota mogła byc spowodowana moze tym czym Dosia była wylewana...pani jedynie powiedziała ze Dosia przez ten tydzien kiedy u nich byla zaznala bardzo duzo miłości ....

Posted

hankag napisał(a):
Iwona tez dokladnie nie wypytywala bo pani Dosi była załamana ...powiedziala tylko ze Dosia była bardzo chora ..cierpiala ... i podejrzewano ze ta slepota mogła byc spowodowana moze tym czym Dosia była wylewana...pani jedynie powiedziała ze Dosia przez ten tydzien kiedy u nich byla zaznala bardzo duzo miłości ....



Wątpię zeby to było od tego,w tym szamponie było już kąpanych wiele psów i nic się nie stało. To jest po prostu szampon leczniczy wiec raczej powinien byc bezpieczny.
Ważne,że Dosia w ostatnich chwilach była szczęśliwa.

Posted

Matko, niech Iwona coś więcej powie, zdjęłam Dosię z podpisu ale tak mnie ujęła za serce... słodka mała ślicznotka...

Umarła sama czy trzeba było jej pomóc? I na co w końcu była chora?

Posted

To niemożliwe :placz: Była aż tak chora?? Przecież nie wyglądała! Owszem miała coś z oczkami może, tak wygladało na zdjeciach, ale malo jest niewidomych psów które mają normalne szczęsliwe zycie?
Blagam, napiszcie coś więcej.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...