truskawa144 Posted July 16, 2007 Posted July 16, 2007 [LEFT]Pani własnie do mnie dzwoniła. Dosie biorą na pewno:multi: Przyjadą po nią 4 lub 5 sierpnia. Gdyby znalazł się transport do Warszawy to Dosia mogła by jechać 19 lub 21 lipca,pan by ją odebrał w Warszawie i zawiózł na działke. [/LEFT] Quote
hankag Posted July 18, 2007 Posted July 18, 2007 był przyszły pan Dosi i prosił czy moze jednak dałoby rade Dosie przywiezc szybciej do Warszawy niz przez nich dopiero 4-5 sierpnia , chcieliby jeszcze z nią isc do lekarza , potem jada jeszcze po działce nad morze ..Dosia z nimi , do tej pory chcieliby ją podkurować ...moze znalazłby sie Jakas Dobra Duszyczka mogąca zaoferowac transport ...okres wakacji nikt nie bedzie przejezdzał akurat przez Warszawe 21.07 lub 19, 20. 07 :placz: Quote
truskawa144 Posted July 18, 2007 Posted July 18, 2007 [LEFT]No ja nic raczej nie wymyśle,już jest dziś 18 a transport by musiał być jutro albo w sobote. Poszukam jeszcze po forach,może ktoś jedzie. [/LEFT] Quote
hankag Posted July 19, 2007 Posted July 19, 2007 państwo Dosi chca ja zabrac juz w tą sobote ....chyba po nią pojadą ... Quote
truskawa144 Posted July 19, 2007 Posted July 19, 2007 [LEFT]Potwierdzam,Państwo przyjadą po Dosie w sobote:multi: [/LEFT] Quote
LittleMy Posted July 19, 2007 Posted July 19, 2007 bardzo sie ciesze :multi::multi: :loveu::loveu: Quote
truskawa144 Posted July 21, 2007 Posted July 21, 2007 [LEFT]Ok 12 Dosia pojechała do nowego domu:multi: Państwo byli troche wystraszeni jej wyglądem ale i tak ją zabrali,szczególnie pani bardzo przypadła do serca. hankag - Mam nadzieje,że bedziesz w kontakcie z nowymi opiekunami Dosi i bedziesz opowiadała co u niej słychać. [/LEFT] Quote
Neris Posted July 21, 2007 Posted July 21, 2007 Ach ta nasza Hania, moim bidom też znajdowała domki... Szczęśliwego życia mała Dosiu! Czyli co, usuwam dziewczynkę z podpisu? Quote
hankag Posted July 22, 2007 Posted July 22, 2007 oczywiście ...wszystkie nowinki od Iwony bede słac na bieząco ...Dosiu wszystkiego dobrego :loveu: Quote
fizia Posted July 22, 2007 Posted July 22, 2007 Właśnie wróciłam z działki, a tu takie wspaniałe wiadomości:) Cudownie!! Bardzo, bardzo się cieszę!!:loveu: :multi: :multi: :multi: :smilecol: Quote
truskawa144 Posted August 11, 2007 Posted August 11, 2007 [LEFT]Niestety cisza,pewnie bawi jeszcze na działce z Panią dlatego nie ma wieści. [/LEFT] Quote
hankag Posted August 21, 2007 Posted August 21, 2007 Mam przykra wiadomosc :placz: :placz: :placz: dzwonila do mnie Iwona na działke ...i ...niestety rozmawiala z pania od Dosi , którzy sa w wielkiej rozpaczy ...Dosia nie zyje ...była bardzo chora ...była niewidoma ...pani sie denerwuje ze moze od tego czym była lana ..... cały czas była pod kontrola lekarza , który twierdził ze Dosia bardzo cierpi ......pani Dosi powiedziała ze przynajmniej ostatnie dni spedzila z nimi w wielkiej milości i dlatego nie załuja ze pojechali Dosie zabrac ze schroniska ... szkoda ze tak sie to skonczyło ...bo Dosia była w domu pełnym milości :placz: Quote
truskawa144 Posted August 21, 2007 Posted August 21, 2007 [LEFT]Jak to niewidoma? Na co była chora? (Poza tym łysieniem) [/LEFT] Quote
hankag Posted August 21, 2007 Posted August 21, 2007 nie chce poprzekręcać ....Iwona wróci w poniedziałek to o wszystko wypytam .... Quote
hankag Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 Iwona tez dokladnie nie wypytywala bo pani Dosi była załamana ...powiedziala tylko ze Dosia była bardzo chora ..cierpiala ... i podejrzewano ze ta slepota mogła byc spowodowana moze tym czym Dosia była wylewana...pani jedynie powiedziała ze Dosia przez ten tydzien kiedy u nich byla zaznala bardzo duzo miłości .... Quote
truskawa144 Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 hankag napisał(a):Iwona tez dokladnie nie wypytywala bo pani Dosi była załamana ...powiedziala tylko ze Dosia była bardzo chora ..cierpiala ... i podejrzewano ze ta slepota mogła byc spowodowana moze tym czym Dosia była wylewana...pani jedynie powiedziała ze Dosia przez ten tydzien kiedy u nich byla zaznala bardzo duzo miłości .... Wątpię zeby to było od tego,w tym szamponie było już kąpanych wiele psów i nic się nie stało. To jest po prostu szampon leczniczy wiec raczej powinien byc bezpieczny. Ważne,że Dosia w ostatnich chwilach była szczęśliwa. Quote
Origami-7 Posted August 23, 2007 Posted August 23, 2007 :placz: DOSIA umarła [*] Co jej sie stało???? Przecież, szampon nie mógł Jej zabić??? Dosiu tak mi smutno:placz: Quote
Neris Posted August 24, 2007 Posted August 24, 2007 Matko, niech Iwona coś więcej powie, zdjęłam Dosię z podpisu ale tak mnie ujęła za serce... słodka mała ślicznotka... Umarła sama czy trzeba było jej pomóc? I na co w końcu była chora? Quote
sisay Posted August 24, 2007 Posted August 24, 2007 To niemożliwe :placz: Była aż tak chora?? Przecież nie wyglądała! Owszem miała coś z oczkami może, tak wygladało na zdjeciach, ale malo jest niewidomych psów które mają normalne szczęsliwe zycie? Blagam, napiszcie coś więcej. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.