Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 657
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

saga_86 napisał(a):
wkleiłam Nitkę do działu przygarnę psa, gdzie ktoś z Lublina szuka psiaka dla dziecka, może tam skocz Vella i jakoś zareklamuj Niteczkę:cool3:
o dzięki :)
już tam idę :)

Posted

Vella skoczyła do wątku, napisać "kilka zdań na szybko" i wsiąkła na dobre pół godziny :oops:

Prosze pytać, o wszystko.
Co tylko przyjdzie do głowy.

przyjśc zobaczyć, pogłaskać

nie decydować się w ciemno

Nitka jest na miejscu, w Lublinie, można ją zobaczyć, bez przerzucania w nowe miejsce i stresowania
i tak ma teraz "wakacje" i pewnie tęskni...


to naprawdę kochana psinka...

Posted

cisza....

(a mama mówiła, że Vella to zawsze każdego zagada na śmierć... :eviltong:)


albo wszyscy zainteresowani czytają wątek, albo już nie są zainteresowani, bo to nie jest spokojny pies... :-(

Posted

Przeczytałam, dam do przeczytania mężowi - i się odezwę... Mąż wraca z wojaży w piątek, dzieciaki starsze też wtedy zjadą do domu - będzie czas na przemyślenia i dyskusje :)
Przeczytałam też cały wątek Niteczki. Powiem tak - warunki miałaby u nas idealne - duży dom z ogrodem. My - z tego co widzę - piąte dziecko ;) Ale z drugiej strony szczeniak nie ciągnie za soba żadnej traumy, uczy się, dorasta z dzieciakami...
Aniołek to to nie jest - mój poprzedni pies był wręcz z piekła rodem - mieszany foksterier krótkowłosy. Ja go kochałam strasznie, ale dzieciom bym go nie zafundowała. Wzięłam go kiedy miałam 14 lat, słuchał tylko mnie... A u mnie są maluszki.
W domu łatwiej zapanować nad toaletą - bliżej do wyjścia i ewentualna wpadka nie uszkodzi dywanu, tylko terakotę.
Jak sunia dochodzi do siebie po tej nosówce? Mam nadzieję, że te bakterie są zupełnie neutralne dla ludzi :roll:
Zastanawia mnie jedno jeszcze - chyba sunia bardzo zżyła się z Twoją mamą... Jak myślisz - jak by zniosła kolejną zmianę?

Posted

Myslę, ze na początku byłby ten strach przed wyjściem z domu.
W tej chwili jest u Justyny, koleżanki Rybki - czekam na szczegółowe wieści jak się zachowuje, jak znosi rozstanie (nie wie że na razie tylko chwilowe) z moja mamą. Ale to będzie też taki test, tego jak zachowa się w nowym Domu.

Z dziećmi wiem jak się bawi, starszymi. tzn. 5-7 lat. Jest wobec nich duzo bardziej delikatna niż np. wobec mnie (ja miałam rękę podrapaną pazurami, a Elwirka ani śladu zadrapania). Specjalnie na to zwróciłam uwagę bo po tej jej żywiołowości obawiałam się reakcji dziecka. Ale z drugiej strony Elwira nie jest dziewczynką nieśmiałą wobec zwierząt - jakiś inny malec moze się przestraszyć, że pies skacze, szczeka, albo skubie zebami. Testu na niemowlaka nie robiłam, z powodu braku tegoż ;) Drobne zwierzątka też lubi. Koty zaprasza do zabawy, szczura mi nie uszkodziła, poszturchiwała go go tylko nosem i podążała krok w krok za nim (a ja za nimi, w strachu że rozdepcze :P )

Nosówka to już przeszłość. Ale nawet gdyby to choroba ta w najmniejszym stopniu nie dotyczy ludzi. Kotów też nie. Tylko psowate, szopowate, łasicowate.

Posted

Reakcję psa na dzieci i dzieci na psa trzeba by było przetestować. Moje maluchy nie boją się zwierząt - ostatnio plątał się za nami na spacerze spory szczeniak "zwiedzający świat" - obie strony były zachwycone. 2,5 letni Jaś zachowuje się wręcz bardzo obcesowo - aż bałam się reakcji zwierzaka ;) To też żywioł - potrafiłby ją zamęczyć - nie wiem, czy byłaby odpowiednio cierpliwa...
Tak jak pisałam wcześniej - porozmawiamy w pełnym składzie na spokojnie i dam Ci szybko odpowiedź :)

Posted

próbuje sobie przypomnieć wszystko co wiem o Nitce. Wspominałam już, ze pozwala sobie zabrać jedzenie? Nasz poprzedni pies pilnował miski, i warczał gdy ktoś próbował mu odebrać cokolwiek. Nawet zblizyć nie można się było do jedzącego psa. Nika tylko popatrzy smutno, a jak da radę to ucieka dookoła fotela :evil_lol: To trochę dziwne u psa, który zaznał głodu, jakby jakaś agresja miała być w tym stworzeniu to chyba w takich chwilach by się objawiła?



Jeśli chodzi o spacery to Nika na długiej smyczy trochę się plącze i ciągnie. Konieczna jest nauka chodzenia przeprowadzona przez osobę dorosłą. Dziecku byłoby teraz trudno utrzymać psa na spacerze, zwłaszcza przy ulicy. Skoro dom z ogrodem to pewnie nie będzie tego problemu, ale rozmawiałam z Panią z ogłoszenia, która też jest zainteresowana Nitką i ona zadała mi to pytanie, bo tam do wyprowadzania byłaby siedmioletnia dziewczynka.



PS. W ten weekend prawdopodobnie będę w Lublinie.

Posted

Ogród ogrodem, ale spacer psu się należy :) U nas bażanty i kuropatwy, mam nadzieję, że jej by się geny myśliwskie nie uaktywniły :eviltong:
Problem smyczy i siedmiolatka byłby, ale mniej palący niz w przypadku "prawdziwego miasta"
OK, uciekam, odezwę się :)

Posted

Vella napisał(a):
Wspominałam już, ze pozwala sobie zabrać jedzenie? Nasz poprzedni pies pilnował miski, i warczał gdy ktoś próbował mu odebrać cokolwiek. Nawet zblizyć nie można się było do jedzącego psa. Nika tylko popatrzy smutno, a jak da radę to ucieka dookoła fotela :evil_lol: To trochę dziwne u psa, który zaznał głodu, jakby jakaś agresja miała być w tym stworzeniu to chyba w takich chwilach by się objawiła?

Wspaniałe szanse rysują się przed Niteczką! Oby !
Co do głodu - to Nitka go tak naprawde nie zaznała Moze w poprzednim domku nie była super karmiona, ale przywiązana do płotu dawnego azylu nie była dłużej niż kilka godzin ! No i chudzielec też nie był okrytny z niej ! Moze dlatego tylko smutek w oczach !

Posted

oj, Maju, to Ty ją mało widziałaś. Toć ona nie bez powodu Niteczką nazwana.

Pies był potwornie wychudzony, teraz jest jeszcze szczupła, ale w porównaniu z tym co było to spaślak prawdziwy ;)
fakt, że to wychudzenie to częściowo i z choroby, ale pies nie wymiotował, więc to nie wyniszczyło organizmu, i aż takich zapadniętych boczków by nie miał gdyby dojadał. :shake:

Widziałam ją po tygodniu, który spędziła na obiadkach u mojej mamusi, i nawet po tym tygodniu byłam zaskoczona. Takiej chudzinki nigdy nie widziałam.

Guest Kamcia_14
Posted

Witam . Na allegro mogę umieścić pieska ale proszę o jakiś tekścik :razz:.

Posted

[quote name='Kamcia_14']Witam . Na allegro mogę umieścić pieska ale proszę o jakiś tekścik :razz:.
Dziękuję Kamciu, ale Nika ma już allegro: http://www.allegro.pl/item161880265_cudowna_niteczka_szuka_swojego_miejsca_na_ziemi.html

i nawet odezwało się do mnie kilka osób, na razie tylko odpowiadam na pytania, sama nie wypytuję szczegółowo o warunki, na to będzie czas później. :cool3:

Allegro jest, ale innych ogłoszeń w Necie za to mało. Cięzko mi przebrnąć przez kolejne regulaminy i rejestracje, to pierwszy mój pies do adopcji, więc nie mam przetartych szlakow.

Posted

Vella napisał(a):
oj, Maju, to Ty ją mało widziałaś. Toć ona nie bez powodu Niteczką nazwana.

Pies był potwornie wychudzony, teraz jest jeszcze szczupła, ale w porównaniu z tym co było to spaślak prawdziwy ;)
fakt, że to wychudzenie to częściowo i z choroby, ale pies nie wymiotował, więc to nie wyniszczyło organizmu, i aż takich zapadniętych boczków by nie miał gdyby dojadał. :shake:

Widziałam ją po tygodniu, który spędziła na obiadkach u mojej mamusi, i nawet po tym tygodniu byłam zaskoczona. Takiej chudzinki nigdy nie widziałam.

OKI Ja ją tak naprawdę widziałam tuż przed wyjazdem do Lublina u weta ! Podobno już i tak lepiej wyglądała!
Ale raz że choróbsko, dwa, że robaki!
A poza tym ja już skrzywienie mam chyba, po tym co widuję :-( :-( :-(

Posted

ale się tu fajnie zrobiło... czekamy niecierpliwie do weekendu?
Mogę tylko dodać, że moje dzieciaki 5 i 7 lat też były zachwycone Nitką, tyle, że to było jakiś czas temu. Wieczór, ranek i podróż dwugodzinną wspominają do teraz. Odbyło się bez uszkodzeń i w ogólnym zadowoleniu.
I odnośnie jedzenia wtedy Nitka była prosto spod płotu brana i pewnie niedokońca najedzona a i tak chłopaki mogły jej karmę bez problemu zabrać. Nie protestowała a głodna pewnie była bo jeść to bardzo chciała. Podróż zniosła na piątkę, całą drogę przeleżała między chlopakami raz dając jednemu pyszczek do głaskania a d...kę drugiemu, a potem zmiana:evil_lol:

Posted

Majaa napisał(a):
OKI Ja ją tak naprawdę widziałam tuż przed wyjazdem do Lublina u weta ! Podobno już i tak lepiej wyglądała!
Ale raz że choróbsko, dwa, że robaki!
A poza tym ja już skrzywienie mam chyba, po tym co widuję :-( :-( :-(

Ważne, że to nie zostawiło śladów, ani w psychice ani budowie fizycznej. Apetyt dopisuje, ale nie rzuca się na jedzenie za wszelką ceną, jak to robiła Bambi (nasza staruszka). A i organizm nie wyniszczony, żadnej krzywicy czy czegoś takiego wet nie stwierdził.
I to najważniejsze.


I po tych wszystkich przezyciach z problemów emocjonalnych tylko ten strach przed spacerami.
Jutro napiszę więcej o tym (jeśli Rybka pozwoli się zacytować), a teraz mówię już dobranoc :)

Guest Kamcia_14
Posted

Allegro jest, ale innych ogłoszeń w Necie za to mało. Cięzko mi przebrnąć przez kolejne regulaminy i rejestracje, to pierwszy mój pies do adopcji, więc nie mam przetartych szlakow.


Jestem zarejestrowana na 20 psich portalach i 10 forach psich . Chętnie ogłoszę pieska :razz:.

Posted

[quote name='Kamcia_14']Jestem zarejestrowana na 20 psich portalach i 10 forach psich . Chętnie ogłoszę pieska :razz:.
oho, z nieba nam spadasz (tylko sie nie potłucz ;) ) :D

ogłoszenia są niżej, w cytacie (chyba że ktos inny też wrzucił gdzieś, ale info o tym nie dostałam), oprócz tego fora, ale nie psie.
tekst jak widać, dostosowywałam trochę do miejsca ogłoszenia
tam gdzie to nie było zabronione wklejałam link do galerii zdjęć http://vella.fotosik.pl/albumy/102558.html
Kilka fotek w ogłoszeniech: takie najbardziej charakterystyczne, portrecik, sylwetka, przy człowieku, zeby było widać wzrost.
Dane podaję do siebie mail i gg - by odpowiadać na pytania; i tel. do Mai w sprawie formalności adopcyjnych.


[quote name='Vella']http://www.adopcje.org/adopcja3581.html

http://psy.zwierzeta.eurocity.pl/glowna.php?o=f&serial=9661

http://www.pajeczyna.pl/88652-Szczeniak_do_oddania___piekna.html

http://www.psy.pl/forum/?A=view&C=116820
http://www.psy.pl/adopcje/?A=view&if=9222


http://kupiepsa.pl/detail.php?siteid=9249

Posted

Wczoraj w nocy rozmawiałam z Rybką, wiemy już jak się będzie prawdopodobnie zachowywał pies w nowych warunkach.
Nitka jest radosna, bawi się ciągle, ma się świetnie :)

Jedyny problem jest z wyjściem z domu. Zupełnie tak jak mama, na początku Justyna musiała psa znieść na rekach, sunia nie chciała iść. Teraz wychodzi za człowiekiem, wystarczy ją zawołać, trzeba iść zdecydowanie i ją wołać... jak Nitka widzi, że nikt po nią nie wroci to idzie po schodach bez problemu. Oczywiście ostrożnie, łapka za łapka koło ściany.
Problem w tym, że ona się bardzo tych wyjść boi. Do tego stopnia, że siusia ze strachu. Wystarczy, że zobaczy że Pani się ubiera, bierze smycz to natychmiast ogon pod siebie, uszka sklada i sika. :-(
Jest to tylko strach przed porzuceniem, miałam ten sam problem gdy mama wyjechała i sama wyprowadzałam psa (jak tylko mamcia wróciła skończyło się lanie przed wyjściem). Opisywałam to już na forum, w poście nr. #202
Jestem całkowicie pewna, że to tylko przejściowe, gdy Nitka poczuje się w domu bezpieczna, gdy będzie wiedziała że z tego spaceru ona do Domu wróci - nie będzie się bała i lania nie będzie.
Mam nadzieję, że to nie zniechęci osób mieszkających w blokach (takie miałam głównie odzewy z ogłoszeń), w przypadku domu z ogrodem takie siusianie może w ogóle nie wystąpić, albo znacznie słabiej. W końcu ogród to część własnego terenu, nie ma się czego bać.

W dodatku Nitencja pieknie się spisuje – oprócz tego siusiania przed spacerkiem, w domu nie nabrudziła wcale. :multi:
Kłopotliwa nie jest, molestuje hamburgera* lub bawi z Justyną, a jak Pani idzie się uczyć to zasypia i nie ma psa ;)


*gumowa zabawka, wchodzi w skład zestawu: Nitka + uszy + hamburger :D

Posted

a ku ku :) To ja...
Prawda, Niteczka jest złotą psinką. Grzeczną, ale żywiołową i bardzo aktywną. Uwielbia się bawić (szczególnie hamburgerem), a jak już się zmęczy to słodko zasypia :)
Jak pisała Vella jedyny problem jest z siusianiem, ale to przecież jest do zwalczenia. Trzeba tylko troszkę cierpliwości i pracy z pieskiem, a wyrośnie na wspaniałego, uszatego przyjaciela :) Pozdrawiam.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...