Martika&Aischa Posted September 26, 2011 Posted September 26, 2011 Bardzo się cieszę że nasz podróżnik w dobrych rękach ....trzeba go zawieźć z pewnością do lecznicy bo z tego co mówiła Asia nie jest w najlepszym stanie :( Quote
joanka40 Posted September 26, 2011 Author Posted September 26, 2011 On już był u weterynarza. Glutofia w pierwszej kolejności pojechała z nim do weterynarza. Ale pewnie sama będzie chciała napisać o wszystkim. Ja nie chcę nic pomieszać ale pies był w stanie tragicznym,wymazany w kale ,bardzo ,bardzo wycieńczony. Po wizycie u lekarza,wiem ,że była kąpiel. Czekamy na informacje z pierwszej ręki. Quote
joaaa Posted September 26, 2011 Posted September 26, 2011 Tak myślałam, że merlak jak napisałaś, że panie mówiły, że miał plamy ciemniejsze. A pseudohodowli dogów jest całkiem sporo, niestety, wystarczy wejść na allegro. Quote
joanka40 Posted September 26, 2011 Author Posted September 26, 2011 W planach zbiórka funduszy na jedzenie -takie specialite. Quote
Martika&Aischa Posted September 26, 2011 Posted September 26, 2011 joanka40 napisał(a):On już był u weterynarza. Glutofia w pierwszej kolejności pojechała z nim do weterynarza. Ale pewnie sama będzie chciała napisać o wszystkim. Ja nie chcę nic pomieszać ale pies był w stanie tragicznym,wymazany w kale ,bardzo ,bardzo wycieńczony. Po wizycie u lekarza,wiem ,że była kąpiel. Czekamy na informacje z pierwszej ręki. W takim razie czekamy :) Quote
Asia & Ginger Posted September 26, 2011 Posted September 26, 2011 Nie pisałam tu nic wcześniej, ale podczytywałam po cichutku wątek i trzymałam kciuki za odnalezienia psiaka. Strasznie się cieszę, że udało się go odnaleźć. :multi: Uwielbiam dogi, a merlaki w szczególności! :loveu: :loveu: :loveu: Również czekam na więcej wiadomości o stanie psiaka. Quote
Atrisko Posted September 26, 2011 Posted September 26, 2011 joaaa napisał(a):"..." A pseudohodowli dogów jest całkiem sporo, niestety, wystarczy wejść na allegro. "Nasz podróżnik" ma tatuaż więc z pseudo raczej nie pochodzi...A co do hoteliku to może byłaby szansa w mojej okolicy,ale z tego co wiem, to jest "dość drogi"...zainteresowanym info na PW Quote
olalolaa Posted September 26, 2011 Posted September 26, 2011 Może hotelik między Częstochową a Siewierzem u Ulki12? Quote
misiu Posted September 26, 2011 Posted September 26, 2011 jutro spytam znajomych (mieli kiedys doga) ,może DS , ale niczego nie obiecuję Quote
Barghest Posted September 26, 2011 Posted September 26, 2011 Znalazł się, nareszcie :D. Wątek czytałam od początku, ale zgodnie ze swoim zwyczajem nie odzywałam się, jak nie miałam nic mądrego do powiedzenia. Jutro się wybierałam wielce na dworzec w Katowicach rozwieszać ogłoszenia i męczyć ludzi, ale jednak nie trzeba... Glutofia mówi, że pies na chwilę obecną nie nadaje się do trzymania w hoteliku, jest zbyt wycieńczony. Pięć psów w jednym domu... Masakra. Naprawdę, brawa dla pani Moniki! *Idzie obczaić jak się robi bazarki* Quote
joanka40 Posted September 26, 2011 Author Posted September 26, 2011 Glutofia,mówiła,że stan psa nie pozwala na umieszczenie go w hoteliku .Najlepiej dom i indywidualna opieka. No cóż, czekam z niecierpliwością na informacje od mojej bohaterki. Quote
holmina Posted September 26, 2011 Posted September 26, 2011 skoro on taki wycienczony...to znaczy ze uratowalyscie go w ostatniej chwili!!!!!!! gratulacje! Quote
MiliVanili Posted September 26, 2011 Posted September 26, 2011 Przeklejam z Molosów Monika prosiła zeby przekazać, że podróżnik czuje się dobrze. Wykąpany, napity i najedzony drzemie sobie teraz słodko, a naszj Monice przestał działać net. Na pewno jak będzie znowu on-line zamieści zdjęcia malucha i napisze coś konkretniejszego Quote
Alla Chrzanowska Posted September 26, 2011 Posted September 26, 2011 Jesssuuu! Pięć psów w małym domu! Monik! Trzymaj się!!! Quote
MiliVanili Posted September 26, 2011 Posted September 26, 2011 Alla Chrzanowska napisał(a):Jesssuuu! Pięć psów w małym domu! Monik! Trzymaj się!!! Ważne że chłopak bezpieczny :) Kurcze jak się cieszę :) Quote
Olga7 Posted September 26, 2011 Posted September 26, 2011 Bardzo i mnie ucieszyla wiadomość o zlapaniu doga-wędrownika pociagami i bywalca stacji PKP. Moze zapytajcie o miejsce w hoteliku "Raszka" kolo Katowic -u Emiś ? To bliżej was a opieka dobra . Dogi nie są psami nadającymi się do kojca i do budy-wiadomo.A tym bardziej taki wychudzony i wycienczony pies jak ten.Napisalam o tym hoteliku na wypadek,gdyby nie bylo innej możliwosci zapewnienia mu należytych,domowych warunków,tak chocby przejsciowo ,ale jesli Glutofia wzięla doga pod swoje skrzydła opiekuncze ,to zadba juz o niego należycie oraz o jego dalsze losy. Quote
Glutofia Posted September 26, 2011 Posted September 26, 2011 REWIZOR Witam wszystkich zgromadzonych :) Zacznę od tego że drapnęłam hycla w momencie kiedy wiózł psa do schroniska więc wyjechałam mu naprzeciw i w Dąbrowie pod Realem mi biedaka przekazał. Pies jeździl pociągami od długiego czasu. Co konduktor wezwał schronisko lub hycli to pies wysiadał pokrążyl po dworcu i przesiadał się do innego pociągu. nie wiemy jak długo tak jeździł. Jest w opłakanym stanie. Chudy same kości, poraniony cały obklejony kałem odwodniony i głodny. Był u weta dostał antybiotyk chcieli dac kroplówkę ale pies był tak przerażony że daliśmy mu już spokój. Nie powinniśmy go kąpać ale się nie dało!! Smród zabijał. Zapakowaliśmy go w domu do wanny i paznokciami darliśmy gowno z niego. Jak zmyliśmy bród zobaczylismy dopiero jaki jest poobcierany i poraniony. Nie ma mowy o żadnym hotelu, na razie siedzi u mnie chyba że znajdzie się mniej zagęszczony tymczas. Trzeba go karmić co 3 godź małymi porcjami i patrzeć czy się nie skręca.Odrobaczymy dopiero za jakis tydzień bo teraz to az strach. Ugotowałam mu pierś z kurczaka bo chuda, z ryżem i marchewką i dostał niewiele ale zawsze coś. Mocz ma bardzo ciemny i cuchnący zobaczymy jak jutro. Na łokciach kaletki ale to najmniejsze zmartwienie. Jest bardzo grzeczny wystarczy spokojnie mu powiedzieć "wyjdź" i wychodzi z kuchni choć to najlepsze pomieszczenie dla niego bo straszliwie głodny. Z moimi psami bez problemu a mam w domu 4 w tym doga. Teraz śpi przykryty kocykiem już bezpieczny poniewierka się skończyła. Rano będe dzwonić do związku to bydgoski oddział ma czytelny tatuaż w uchu. Założę mu wątek na molosach i pomyślimy jak zorganizowac dla niego fundusze bo nasza doża kasa niestety świeci pustkami . Aha... daliśmy mu na imię REWIZOR oto on we własnej osobie: Quote
dorobella Posted September 26, 2011 Posted September 26, 2011 Ja myślę, że pies w tym stanie nadaje się tylko do mieszkania, stały kontakt z człowiekiem i opieka. Najlepiej ktoś z domem, żeby pies nie musiał schodzić po wielu schodach. O Boże jaki biedny :( Jaki chudy :( Quote
Martika&Aischa Posted September 26, 2011 Posted September 26, 2011 Kobieto jesteś wielka !!!!!!!!!!!!!!!!! WIELKA!!!! Wspaniały psiak .......najważniejsze że już bezpieczny !!! Nawet nie chce myśleć co musiał przejść przez ostatnie miesiące:( Quote
joaaa Posted September 26, 2011 Posted September 26, 2011 O mamo, jaki piękny i jaki chudy. :( Musi dojść do siebie!!!!!! Jak to możliwe, że żadnemu konduktorowi nie przyszło do głowy zamknąć go w przedziale?.... Quote
malawaszka Posted September 26, 2011 Posted September 26, 2011 rany :( dobrze, że się udało! czy on ma coś z łapami tylnymi? Quote
holmina Posted September 26, 2011 Posted September 26, 2011 jaki biedak! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
Glutofia Posted September 26, 2011 Posted September 26, 2011 nie nic nie ma. Ma nieco strome kątowanie ale stał tak bo nogi mu się trzęsły z wysiłku i widac tak mu było wygodniej równowagę zachować. Biega bardzo ładnie (kawałek spróbowaliśmy)wręcz płynie, łapy działają. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.