doddy Posted December 11, 2006 Posted December 11, 2006 Wiek: rok Imię: DAKOTA Historia: Córka Kanzasa - amstaffa, który był do oddania rok temu... Został oddany... za flaszkę... a później jednak właściciel zarządał 300zł... Ona została w rodzinnym domu. Pani była już w ciąży. Teraz jest małe dziecko - a pies jest za duży.... Trzeba się pozbyć... Oddać, sprzedać... UŚPIĆ... Tak postępują wspaniali właściciele, nazywający sie zapewne "miłośnikami amstaffów"... Rozmnażają je... napędzają pseudohodowców... a później piesków się pozbywają... Bo linieją, bo mają uszy za długie... Bo są za duże.... Dakota jest w Warszawie... Do oddania, bo ją uśpią.... Jest łagodna do ludzi, do zwierząt agresywna.... Quote
Koperek Posted December 11, 2006 Posted December 11, 2006 "...do zwierząt agresywna", czyli rozumiem, że potencjalny dom z kotem też odpada? ...zapewne tak:shake:, ale zawsze pytam- to trochę ulatwia poszukiwania domku... Quote
doddy Posted December 11, 2006 Author Posted December 11, 2006 Dom z kotem odpada. Numer do wlascicieli 0501 504 113 Quote
invictus hilaritas Posted December 11, 2006 Posted December 11, 2006 taka sliczna sunka.. jak tak mozna.. :( ja to takich ludzi bym :mad: Quote
elles Posted December 11, 2006 Posted December 11, 2006 To chyba nie zadzwonie, bo sama niecenzuralne słowa cisną mi sie na usta... grrrrr :mad: :mad: :mad: Quote
ASICA Posted December 11, 2006 Posted December 11, 2006 widziałam ta sunie na allegro:razz: porażka! to ma byc duzy pies??? nie wiedzieli jakiej bedzie wielkosci jak urosnie??:mad: Quote
doddy Posted December 11, 2006 Author Posted December 11, 2006 Przykre, że to drugi pies... Pierwszy miał być do oddania. Został oddany za flaszke... Jednak po jakimś czasie jak nowi właściciele zakochali się w psie, poprzedni zarządał 300zł.... I dostał, by pies miał lepsze życie... I tak oto, dajemy przykład ludziom, że bez moralnego kaca łatwo jest sie pozbyć psa... Nawet nie oni szukali poprzedniemu Kanzasowi domu... To Uli zrobiło się przykro... To ona im pomogła... Ale czy pomogła? Czy to można nazwać pomocą? Patrząc od strony psa - owszem... Patrząc od strony poprzedniego właściciela - niebardzo - pomogła mu zdjąć z siebie problem... Moralnego kaca... Trud włozony w szukanie domu... w załatwieniu samemu jego problemu.... Quote
andzia69 Posted December 11, 2006 Posted December 11, 2006 czytałam na niebieskim:angryy::angryy::angryy: takim s..m nawet pluszaka bym nie dała:angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy: Quote
aisaK Posted December 11, 2006 Posted December 11, 2006 andzia69 napisał(a):czytałam na niebieskim:angryy::angryy::angryy: takim s..m nawet pluszaka bym nie dała:angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy: I biedne dziecko, które mam nadzieję, że ich na starośc też odda nie pytając gdzie i jak... Quote
supergoga Posted December 11, 2006 Posted December 11, 2006 Biedna mała. Czy tych ludzi nie można by......itd. Szkoda, że agresorka zwierzęca, odpadnie iles tam domków. Ale na pewno jakis sie ostanie - to młoda sunia. Tylko żeby nie uspili za szybko. Ile jest czasu. Quote
doddy Posted December 13, 2006 Author Posted December 13, 2006 Sunia ma 6 dni. Po 6 dniach zostanie uśpiona. Może ktoś będzie chciał pomóc. Podałam wyżej tel do właściciela w razie co. Ja nie mam możliwości suki zabrać. Quote
Ulaa Posted December 13, 2006 Posted December 13, 2006 Czy to normalne, żeby jakiś wet zgodził się uśpić zdrowego psa? Quote
doddy Posted December 13, 2006 Author Posted December 13, 2006 Jak powiedzą np. ze suka jest agresywna to znajdą bez większych problemów weta który to zrobi. Quote
Ulka18 Posted December 13, 2006 Posted December 13, 2006 Biedne suczydelko... a tym sk.. jeszcze sie dziecko urodzilo :mad: co ta patowa sytuacja...:shake: pewnie za jakis czas sprawia sobie kolejnego psa :angryy: Quote
supergoga Posted December 13, 2006 Posted December 13, 2006 Zdrowa, młoda suka - ma stracić życie. Kurcze - jedyny dom który by się nadał już zdążyłąm zapsić taka właśnie biedą. Główkujmy, może ktoś weźmie na trochę, 6 dni to bardzo mało. Niech im w Święta ość utkwi w gardle (sorry) za takie postępowanie. Jak można uśpic psa a potem zasiadać spokojnie do Wogilii i życzyć sobie wszystkiego dobrego. Quote
andzia69 Posted December 13, 2006 Posted December 13, 2006 Ulka18 - chodzi o to,że oni juz mieli jednego psa:angryy: i postąpili z nim dokładnie tak samo (i zeby było śmiesznie to był ojciec tej suni i miał 2,5 roku:mad::mad::mad:) - tzn. na szczęście dom sie znalazł!!! A teraz to samo chcą zrobic z sunią!!!! Quote
doddy Posted December 14, 2006 Author Posted December 14, 2006 5 dni... Tyle zostało Dakocie, bo jest za duża... Quote
Ulka18 Posted December 14, 2006 Posted December 14, 2006 andziu69, wiem, ze mieli wczesniej psa, czytalam...i od razu boje sie, ze ta sunia nie bedzie ostatnia :angryy: Quote
supergoga Posted December 14, 2006 Posted December 14, 2006 5 dni to bardzo mało. Co z nia zrobić? Taka fajna suka przez ..... ma odejść nie skorzystawszy z życia Quote
doddy Posted December 15, 2006 Author Posted December 15, 2006 Czas może być nazwany „wiekiem ciemnoty" nie dlatego, że nie ma w nim światła, lecz dlatego, że ludzie nie chcą go zobaczyć. Quote
aisaK Posted December 16, 2006 Posted December 16, 2006 To jeszcze 3 dni??? Boszszsz, co tu zrobic???? Quote
invictus hilaritas Posted December 16, 2006 Posted December 16, 2006 podnosze !!! Kto wezmie chociaz na tymczas ??? Quote
doddy Posted December 16, 2006 Author Posted December 16, 2006 Przypominam sunię. 3 dni jeszcze jej właściciele dali. Quote
halbina Posted December 16, 2006 Posted December 16, 2006 Sytuacja jest chora, po prostu! :mad: :mad: :mad: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.